boldhead
12.01.06, 10:19
wlasnie ogladalem sobie TVP 3 i transmitowane tam obrady tzw. sejmu, bo na
pewno nie Sejmu, kiedy to p. Marek Jurek znowu zarzadzil przerwe do godziny
14. Pragne zaprotestowac przeciw przerywaniu programow rozrywkowych, a
wlasciwie tragikomegii z powodu nieprzygotowania glownych "aktorow". czy ktos
widzial, zeby w teatrze robili przerwy bo aktor roli zapomnial? jak panstwo
poslowie, nie wiedza nad czym i jak maja deliberowac, to po co zwolywac w
ogole posiedzenie organu ustawodawczego zwanego sejmem i wydawac ciezkie
pieniadze na dojazdy, wode i wóde w hotelu poselskim, skoro nie ma z tego
nijakiego pozytku. nawet posmiac i poplakac nie mozna, bo ciagle przerwy i
przerwy.
b.