Niemiecka restauracja na Podhalu!

16.01.06, 10:26
W menu obowiązkowo: Krakauer Wurst, Pizza, Hamburgery.
Dla każdego stałego bywalca Stammtisch z obowiązkowym stuknięciem kłykciami o
blat.
Rozrywki: podszczypywanie kelnerek, rozmowy przy piwsku o zdradzających
żonach (grüne Witwen), rozwijająca intelekt gra w kości ewentualnie dla osób
z ukończoną Technische Universität: zechcyk lub rzutki (dart).
    • montenuovo Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:35
      No i Opel Manta przed każdym zajazdem.
      • krzychut Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:39
        Z głośników sączy się przerobione nastrojowo, "Cztery pory
        roku" , "Ramona", "Grand Valce Brillant" - bywalcy klaszczą w rytm marsza.
        ;-)
        • montenuovo Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:46
          No i głośno gadają kawały o Polakach myśląc, że nikt ich nie rozumie.
          No i beknięcia spod Drezna słychać co rusz.
          • krzychut Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:49
            Wieczorem kabaret: obowiązkowo chłopy przebrane za baby - przecież to można się
            z..... ze śmiechu!!!Jeszcze jak się będa kopać w d... i pierd..ć!
            • montenuovo Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:51
              A na koniec witz aus Goerlitz:
              siada taka baba (chłop w zasadzie) a druga baba (chłop w zasadzie) wyciąga spod
              zadka krzesło.
              Baba (chłop w zasadzie) wali tyłkiem w podłogę i wszyscy się śmieją wesoło
              płacząc przy tym!
              • krzychut Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:54
                Jaki koniec! A Polon
                • krzychut Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 10:58
                  Za wcześnie kliknąłem ze śmiechu!
                  Jaki koniec! Jeszcze obowiązkowo "Polonäise von Blankenese bis hinten
                  Wuppertal" (bo stamtąd pochodzi Steffen Möller) ciągnięty przez całą knajpę
                  łącznie z zapleczem kuchennym. To po to żeby wszyscy wiedziali jak sobie mały
                  Hans wyobraża poloneza.
                  Obowiązkowo conajmniej jeden z gości składa donos do Sanepidu:-)
                  • montenuovo Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 11:03
                    Oczywiście chodzi o Poloneza FSO.
                    No i koniecznie wrzaski typu: "Hans, uważaj na portfel, znów Polacy przyszli"
                    Cały czas jednak w ręku kalkulator kupiony u Turka i przeliczanie cen na euro i
                    komentarze na wdechu: "aber das is nicht zu teuer"
                    • krzychut Re: Niemiecka restauracja na Podhalu! 16.01.06, 11:08
                      Chwila, bez przesady, was nicht zu teuer!!
                      Każdy szanujący się Niemiec uważa, że powinien zostać obsłużony za darmo, już
                      za to tylko, że się pofatygował przyjść!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja