Panie towarzyszu prezesie

16.01.06, 14:13
zadanie wykonane...
Prezesie zadanie wykonane...
Towarzyszu zadanie wykonane....
Panie zadanie wykonane....
Bracie...
Jest naznaczone pięnem i oznakami powaznej choroby, to co pokazuje ten
zaradny zbiorek destruktorów...prezes co skupia w swej osobie i
marszalkowanie posłami i premierostwo i trzyma mocno sznurki od
marionetkowego pałacowego...do tego węszący spec od specsupersłużb i
konstruktor co to zanim jeszcze kimkolwiek jest bluzga i straszy , do tego
kamaszolub i sędzia permanentny...no i zbrojne ramię byłej pezetpeer jak sam
prezes swego czasu zwał koleżenstwo opalonego a teraz i półchińczyka...
Pewnie trzeba się bardzo bać, pewnie nie wolno powiedzieć że nie podoba się
kolesioskie rozdawanie stanowisk, grzebanie w antenatach, inwigilacja i
kwity, haki, haki, kwity...
teczka Kwaśniewskiego pewnie jedzie już z Moskwy...bo tak chce prezes, pewnie
i teczki innych też jadą stąd czy owąd...a strach...powinien być wielki...
...
Na tym forum pojawiają się zwolennicy opcji jaka dziś sprawuje urzedy
ważne...a ja chce zapytać, czy zwolennikowanie opcji przekłada się na
zwolennikowanie dla działań jakie owa opcja ostatnio prezentuje?
Słucham od kilku dni radia conadaje z Torunia...a tam?
kampania w najlepsze, więc chyba jednak prezes nie pójdzie pod rękę ze
skazanymi spod sztandaru popegeerowca...chyba jednak starteg zakłada ze
weźmie wszystko. No...wszystko weźmie ,tylko pytam jak i gdzie i kiedy
ucieknie...bo rozgniewany lud to nie jest te "miliony' beretów zaślepionych
lub ślepych z normalnej ludzkiej niepełnosprawności.
panie towarzyszu prezesie...pan ma kompleksy ale leczyć je lecz pan na
rachunek własny...
trudny
    • skks Re: Panie towarzyszu prezesie 16.01.06, 16:04
      "...chyba jednak starteg zakłada ze weźmie wszystko...."

      Nie zakłada!! On wie, że weżmie wszystko.

      "...tylko pytam jak i gdzie i kiedy ucieknie.."
      Zacytuję siebie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=35057137&a=35057442
    • priekrasna.brunhilda świat według Kaczek 16.01.06, 16:05
      W kaczym świecie kacze sprawy
      Kacze życie i zabawy
      Są sejmowe awantury
      Nie ma dnia bez ostrej "rury"

      Kaczor biega na bosaka
      I z Andrzejem ciągła draka
      Nikt nam już nie wytłumaczy
      By po ludzku żyć inaczej

      Kwa kwa kwa kwa kwa kwa
      To jest właśnie kaczy świat
      Kwa kwa kwa kwa kwa kwa
      Kacze życie kaczy świat

      Są nadzieje, koalicje
      Są zwycięstwa i ambicje
      Są skandale i hałasy
      W parlamencie wygibasy

      Dziś problemy są kosmiczne
      Jutro też niesympatycznie
      To jest właśnie kacze życie
      Zobaczycie uwierzycie
      [Big Kwak]

      he he he kwa kwa kwa
    • nulka8 Re: Panie towarzyszu prezesie 16.01.06, 16:19
      Czytam Was madrzy i światli ludzie i co mi z tego, że podzielam Wasze zdanie? Ze
      myślę podobnie, że boli mnie tępota mas i zaklamanie ich przywódców? Wyciągnąć
      wnioski z lektury i wiać stąd poki jeszcze można?
      • skks Re: Panie towarzyszu prezesie 16.01.06, 16:24
        Można wiać - gdybym był o 25 lat młodszy to ani 30sek. bym się nie
        zastanawiał:(((
        Ale teraz pozostaje "praca u podstaw" - pisać, tłumaczyć zmieniać otoczenie,
        pokazywać głupotę, pazerność.
        Kiedyś - za parę lat gdy wymrze moje pololenie - to najbardziej skomuszałe - to
        coś będzie, coś się zmieni..... /albo i nie:((/
        • nulka8 Re: Panie towarzyszu prezesie 16.01.06, 16:46
          Ale ja nie czuje sie dobrze za granicą. Wiem czym to pachnie - po
          paru latach człowiek nigdzie juz nie czuje się u siebie - ani tu ani tam. Ale
          nie chce też, żeby moje dziecko bylo otaczane i tumanione przez bande
          zakłamańców, co (o zgrozo!) z imieniem Matki Bożej na ustach "sieją" nienawiść i
          głupotę. Jak mam wychowywać dziecko w poszanowaniu wartości, w szacunku do
          drugiego człowieka, jak mam mu wpajać miłość bliźniego, skoro w srodkach
          masowego przekazu, w "mediach społecznych" słyszy rasistowskie hasła i slogany
          zaczerpniete z przemówień Hitlera. Jakie bedzie to następne pokolenie, jesli
          teraz pakuje się im do głów takie rzeczy.
          • skks Re: Panie towarzyszu prezesie 16.01.06, 18:39
            Strasznie smutny ten Twój list:((
            Ale masz w 100% rację, niestety.
Pełna wersja