joanna1900
27.01.06, 17:53
codziennie poruszam się wokół Plant i codziennie ten sam widok.Stojący w
widocznym miejscu faceci z wyciągniętymi ptakami/przy tych temperaturach-
raczej z ptaszętami/-obsikujący, bez żadnego skrępowania pnie drzew.Dzisiaj
widziałam tzw.pana z psem,którzy lali na to samo drzewo.Co jest takiego
fajnego w tym obsikiwaniu,może jakaś nieosiągalna dla kobiet frajda,ekstaza
jakaś k...jego mac.Może nie wiem co tracę.