sabba
11.11.02, 09:09
To moje pytanie, bo od dluzszego czasu nie sledze namietnie polityki miasta i M. nie jest mi znany. Czy to
faktycznie taka wileka tragedia dla Krakowa, wybor tego pana na prezydenta? Przeciez wybierali go
Krakowianie? Jak to jest? Wiadomo, ze zyciorys mozna tak napisac, ze z najwiekszego komunisty zrobi sie
wlaczacego o wolnosc i demokracje ale jak to bylo z Majchrowskim?
Pozdr.