Gość: stan
IP: vance* / 142.30.229.*
13.11.02, 00:20
tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mojej
beztroskiej mlodosci w PRL.
do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
zalatwil...
ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje
wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewarz
robotnik zarabial tyle samo co doktor
no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese i
solidarnosc ...
walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
liczy kase i sie smieje...
a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja
(rzeszow zlikwidowal wolne forum bo i napisalem prawde na temat "wyzszej
szkoly zarzadzania !)