krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków?

13.11.02, 14:32
Chciałabym się was zapytać, dlaczego nie lubicie Warszawiaków?
Jestem rodowitą warszawianką, choć całe dzieciństwo spędziłam w nowosądeckim
a cała moja dalsza rodzina mieszka w Krakowie, więc mam duży sentyment do
waszego pięknego miasta. Zapewniam że nie ja jedyna. Prawdziwi Warszawiacy
lubią krakusów i uwielbiają waszą kulturę, tradycję i wspaniałą kuchnie.
Niestety to miłość bez wzajemności. Rozumiem że nie lubicie chamstwa i buty
przysłowiowych warszawiaków, ale zapewniam was że rodowici warszawiacy też
tego nie cierpią i nie znoszą arogancji nowonapływowych.
Najczęściej jest tak że im kto krócej mieszka w tym mieście, tym jest
gorzej . Czasami mi żal że nie ma tej przedwojennej Warszawy z jej tradyjami
a wszędzie panoszą się typy z zacofanej kongresówki które przyszły tu za
chlebem. Nawet Czerniaków dawniej był inny.
Pozdrawiam was serdecznie, wspominając wspaniałe grzybki marynowane i ciastka
jakich ze świecą szukać w Warszawie.
    • gph Kocham warszawiaków 13.11.02, 14:47
      zwłaszcza tych, którzy przychodzą na forum i płaczą, że są niekochani,
      nielubiani, i inne nie-... oraz tych co przychodzą i opowiadają o prowincji,
      zaścianku i zacofaniu.

      było juz tu tyle wątków roztrząsających ten temat że chyba nastąpiło zmęczenie
      materiału...
      • nika31 Re: Kocham warszawiaków 13.11.02, 15:28
        gph napisał:

        > zwłaszcza tych, którzy przychodzą na forum i płaczą, że są niekochani,
        > nielubiani, i inne nie-... oraz tych co przychodzą i opowiadają o prowincji,
        > zaścianku i zacofaniu.
        >
        > było juz tu tyle wątków roztrząsających ten temat że chyba nastąpiło
        zmęczenie
        > materiału...
        no dobrze ale choć kilka słów.
        nie lubię warszawiaków bo......
        • Gość: Zbigniew Re: Kocham warszawiaków IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:38
          nika31 napisała:

          > gph napisał:
          >
          > > zwłaszcza tych, którzy przychodzą na forum i płaczą, że są niekochani,
          > > nielubiani, i inne nie-... oraz tych co przychodzą i opowiadają o prowincj
          > i,
          > > zaścianku i zacofaniu.
          > >
          > > było juz tu tyle wątków roztrząsających ten temat że chyba nastąpiło
          > zmęczenie
          > > materiału...
          > no dobrze ale choć kilka słów.
          > nie lubię warszawiaków bo......

          Ale on pisze właśnie że kocha ... Ja zresztą też...
        • gph Re: Kocham warszawiaków 13.11.02, 15:42
          nika31 napisała:

          >
          > no dobrze ale choć kilka słów.
          > nie lubię warszawiaków bo......

          nie lubię tych warszawiaków, którzy chcą mi wmówić, że ich nie lubię. całą
          resztę kocham miłością bezkrytyczną..:)
    • Gość: cykloop Re: warszawiaków z Pragi? IP: 213.171.64.* 13.11.02, 15:38
      chyba jedynymi autentycznymi warszawiakami sa ci z Pragi,bo reszte wysiedlili
      Niemcy po Powstaniu do Pruszkowa,czy tak?
      • nika31 Re: warszawiaków z Pragi? 13.11.02, 15:58
        Gość portalu: cykloop napisał(a):

        > chyba jedynymi autentycznymi warszawiakami sa ci z Pragi,bo reszte wysiedlili
        > Niemcy po Powstaniu do Pruszkowa,czy tak?
        coś z prawdy w tym jest.
        Rzeczywiście Powstanie zniszczyło to co w Warszawie było najlepsze, część
        warszawiaków przeżyła ale odbudowa miasta, jej stołeczny charakter a więc
        napływ karierowiczów i całej tej szumowiny zmienił oblicze miasta.
        Pomimo że jest największym i najbogatszym miastem w Polsce straciło swój
        charakter, straciło duszę.
        Krakowa nie zniszczyła Nowa Huta a Warszawa pomimo sporej garści ocalonych
        przedwojennych warszawiaków została rozmyta przez element napływowy ze Sląska i
        Zagłębia a później z reszty Polski.
        Ktoś kiedyś powiedział złośliwie że w zaduszki okazuje się kto naprawdę jest
        warszawiakiem (kiedy wszyscy wyjeżdzają na cmentarze poza Warszawą) często na
        drugim końcu Polski.
        Niestety to miasto poprzez Powstanie staraciło swój charakter również pod
        względem architektonicznym, wyburzeniu uległo nawet już po wojnie wiele
        pięknych klacystycznych kamienic, a na ich miejsce powstały potworki takie jak
        pałac kultury czy dzielnica mdm.
        Całe szczęście że niedobitki pozostały (część Starego Żoliborza, Stary Mokotów
        czy Ochoty) ale to niestety to nie to co było.
        Warszawa stała się miastem wykorzenionym.
        Pracuje w budźżetówce i pełno u mnie w urzędzie ludzi którzy dojeżdzają ze
        Skierniewic czy Łodzi.
        Tak więc mówienie o jakiejś tożsamości warszawiaków można miedzy bajki włożyć
        • Gość: Sierpień Pragi ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.11.02, 16:10
          Przed wojną większość Pragi zamieszkiwali Żydzi, więc coś chyba poknociłeś.
          • Gość: cykloop Re: Pragi ? IP: 213.171.64.* 13.11.02, 16:35
            Gość portalu: Sierpień napisał(a):

            > Przed wojną większość Pragi zamieszkiwali Żydzi, więc coś chyba poknociłeś.
            Ano przed wojna,tak!Tu natomiast mowi sie o stanie ze stycznia 45'.Czyzby
            praskich Zydow ominela wywozka do Getta?
        • Gość: Peresada Re: warszawiaków z Pragi? IP: w3cache:* / *.dau.citynet.pl 13.11.02, 16:11
          Mogę tylko powiedzieć, że w Krakowie się trochę przyjemniej żyje. A wynika to
          być może z tego, że trochę łatwiej tutaj znaleźć wrażliwą duszyczkę. Takie jest
          przynajmniej moje odczucie (po sześciu miesiącach spędzonych w Warszawie). Ale
          to taka obserwacja outsidera i zaręczam, że do nikogo nie jestem uprzedzony z
          założenia, no może poza rodowitymi Amerykaninami, ale to jest u mnie już
          nieuleczalne.
    • Gość: Sierpień krokusy lubią Warszawiaków IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.11.02, 16:07
      a szczególnie Warszawianki, ale nie lubią warszawskich cieci, nawet wtedy, a
      raczej szczególnie wtedy, gdy te ciecie zostają ministrami, szefami
      departamentów, ect.
    • Gość: Boldhead Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: 195.117.16.* 13.11.02, 17:08
      Wystarczy spojrzec pare watkow nizej i odoweidz nasuwa sie sama. Spojrz na
      posty o Kopcu Kosciuszki. Aczkolwiek zdaje sobie sprawe ze buce i palanty sa w
      kazdym miescie w Polsce.

      Pozdrawiam serdecznie
      Boldhead
    • Gość: Doktor_Hiszpan Dejżese spokój - to jes nieprawda IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 17:44
      Niko miła,

      Krakusy takie mają wyobrażenie o prawdziwych Warszawiakach, jak statystyczny
      Amerykanin o Europie. Ale też - przyznaj - strasznie ciężko prawdziwego
      Warszawiaka znaleźć. Ci, których znam są świetni. Na złą opinię o Warszawiakach
      zapracowuje masa. Masa to lud napływowy z Polski i-szczególnie-z okolic
      podwarszawskich. Jak to śpiewał Młynarski: "...jak ona mnie mówy<wyjedź zemnom
      do Tłuszcza/to serio mówy, czy potpuszcza..."
      Statystyczny Krakus zna bardzo mało Warszawiaków, najczęściej zna ich z
      opowiadań kolegów z bloku. W Warszawie owszem był, ale dawno, albo krótko.
      Warszawiak kojarzy się Krakusom z:
      przekonaniem,
      że wszystko mu się należy,
      że prawdziwa Europa to Warszawa, a reszta Polski, to się musi długo uczyć,
      że w Krakowie(Poznaniu, Lublinie, Szczecinie, Gdańsku*)niepotrzebne
      skreślić/potrzebne dopisać)wszystko jest, stare, byle jakie, brudne, niższe,
      mniej nowoczesne, tańsze, brzydsze, węższe, i ogólnie mniej światowe.
      Jeśli Warszawiakowi świeżej daty powiesz, że np Kraków jest najatrakcyjniejszym
      miejscem do mieszkania w Polsce, albo że są tu najlepsze w Polsce szkoły
      średnie - to po prostu nie uwierzy, co rozumiem, bo mit zawaliłby mu się na
      głowę.
      W sferze faktów: za tę samą pracę, wykonaną wcale nie gorzej specjalista w
      Warszawie zarabia dwa, albo i trzy razy tyle, ile w Krakowie. To rodzi
      kompleksy, które są motorem niechęci. O reszcie można długo.
      pzdr
      DH


      nika31 napisała:

      > Chciałabym się was zapytać, dlaczego nie lubicie Warszawiaków?
      > Jestem rodowitą warszawianką, choć całe dzieciństwo spędziłam w nowosądeckim
      > a cała moja dalsza rodzina mieszka w Krakowie, więc mam duży sentyment do
      > waszego pięknego miasta. Zapewniam że nie ja jedyna. Prawdziwi Warszawiacy
      > lubią krakusów i uwielbiają waszą kulturę, tradycję i wspaniałą kuchnie.
      > Niestety to miłość bez wzajemności. Rozumiem że nie lubicie chamstwa i buty
      > przysłowiowych warszawiaków, ale zapewniam was że rodowici warszawiacy też
      > tego nie cierpią i nie znoszą arogancji nowonapływowych.
      > Najczęściej jest tak że im kto krócej mieszka w tym mieście, tym jest
      > gorzej . Czasami mi żal że nie ma tej przedwojennej Warszawy z jej tradyjami
      > a wszędzie panoszą się typy z zacofanej kongresówki które przyszły tu za
      > chlebem. Nawet Czerniaków dawniej był inny.
      > Pozdrawiam was serdecznie, wspominając wspaniałe grzybki marynowane i ciastka
      > jakich ze świecą szukać w Warszawie.
    • gregry Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 13.11.02, 20:43
      Warszawa i Warszawiacy.
      Warszawa kojarzy mi się od razu z nieuczciwością, rządem, przekupionymi
      mediami, skupiskiem komuny i post komuny..
      Niestety pewne pokolenie nie zna tych prawdziwych Warszawiaków. Być może
      powodem jest, że Ci prawdziwi Warszawiacy o których mówimy, już dawno
      pouciekali z Warszawy i znamy ich jako Krakusów lub jako innych mieszczan.
      Warszawa kojarzy się wielu ludziom (głównie chyba mi) z uciskiem i
      złodziejstwem komuny. Od czasów wojny do Warszawy przybywali najgorsi z
      możliwych ludzi. Przez wiele lat tworzyli, tak sobie jak i miastu, opinię -
      jaka się utarła. Obecnie jest tak samo: ci, którzy będąc dawniej komunistami
      kradli i oszukiwali Polskę, teraz uważają się za wielkich demokratów i nadal
      robią to co robili. Kiedy już ukradną co ukraść można i wybudują to co
      wybudować za wydarte całemu państwu pieniądze wybudować można, to być może
      ustalą przepisy prawne by zabezpieczyć swoje ciężko "zapracowane" pieniądze
      przed kolejnymi złodziejami. Wtedy nastąpi okres wyciszenia. Może wtedy, mając
      już wszystko, zapragną jeszcze wypracować sobie dobre imię. Czy im się uda?
      Życzę powodzenia, a wszystkich prawdziwych dobrych ludzi, porządnych
      Warszawiaków namawiam tymczasem do przeniesienia się do innych miast. Zapraszam
      do Krakowa (tu mówimy: "łyżeczką a ciągle" "niewiele: a w zdrowiu, szczęściu i
      miłości do bliźniego").
      • nika31 Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 14.11.02, 08:52
        gregry napisał:

        > Warszawa i Warszawiacy.
        > Warszawa kojarzy mi się od razu z nieuczciwością, rządem, przekupionymi
        > mediami, skupiskiem komuny i post komuny..
        > Niestety pewne pokolenie nie zna tych prawdziwych Warszawiaków. Być może
        > powodem jest, że Ci prawdziwi Warszawiacy o których mówimy, już dawno
        > pouciekali z Warszawy i znamy ich jako Krakusów lub jako innych mieszczan.
        > Warszawa kojarzy się wielu ludziom (głównie chyba mi) z uciskiem i
        > złodziejstwem komuny. Od czasów wojny do Warszawy przybywali najgorsi z
        > możliwych ludzi. Przez wiele lat tworzyli, tak sobie jak i miastu, opinię -
        > jaka się utarła. Obecnie jest tak samo: ci, którzy będąc dawniej komunistami
        > kradli i oszukiwali Polskę, teraz uważają się za wielkich demokratów i nadal
        > robią to co robili. Kiedy już ukradną co ukraść można i wybudują to co
        > wybudować za wydarte całemu państwu pieniądze wybudować można, to być może
        > ustalą przepisy prawne by zabezpieczyć swoje ciężko "zapracowane" pieniądze
        > przed kolejnymi złodziejami. Wtedy nastąpi okres wyciszenia. Może wtedy,
        mając
        > już wszystko, zapragną jeszcze wypracować sobie dobre imię. Czy im się uda?
        > Życzę powodzenia, a wszystkich prawdziwych dobrych ludzi, porządnych
        > Warszawiaków namawiam tymczasem do przeniesienia się do innych miast.
        Zapraszam
        >
        > do Krakowa (tu mówimy: "łyżeczką a ciągle" "niewiele: a w zdrowiu, szczęściu
        i
        > miłości do bliźniego").

        No dobrze ale chyba nie uważasz że Powstanie Warszawskie robili komuniści
        do dzisiaj wielu powstańców żyje właśnie w Warszawie, pomimo strasznych
        prześladowań jakich doświadczyli po wojnie pozostali wierni temu miastu.
        Co do rządu to naprawdę nie rozumiem ale co to ma do Warszawy.
        To troche potwierdza moją tezę.
        Buzek - był z Gliwic, Gierek też za Sląska, Tow. Miller z Żyrardowa później
        mieszkał trochę w Łodzi. mam nadzieję że nie masz pretensji do Łodzian.
        Nie mówiąc już o innych desantach z Gdańska czy innych miast Polski.
        Cały ten chłam z sejmu przecież nie wywodzi się z cały z Warszawy.
        A może Lepper to też nasz?
        Komuniści mieli przecież swoją pierwszą stolicę w Lublinie a nie w Warszawie bo
        jej jeszcze nie było(była zburzona).
        Cały Stary Żoliborz był jest i będzie inteligencki. To tam mieszkali tacy
        ludzie jak np. Lutosławski.
        Warszawa to miasto Kisiela (farbowany ubek?)
        Zobaczcie też na wyniki wyborów lokalnych, sorry nie mówię o ostatnich ale
        wcześniejszych.
        Np. w Wilanowie gdzie jest zameldowany nasz premier i prezydent i gdzie też
        mieszkają moi rodzice zgadnijcie kto zwyciężał? oczywiście prawica.
        Rozmawiamy tu o zwykłych ludziach tych których można spotkać w autobusach czy
        tramwajach a nie w limuzynach rządowych bo Warszawa naprawdę nie kończy się na
        Wiejskiej czy Al. Ujazdowskich choć tak moze być postrzegana z perspektywy
        Wiadomośći.

        >
        >
        >
        >
        • Gość: X Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 14.11.02, 11:46
          Przestańcie już opowiadać o Powstaniu Warszawskim, jesteśmy narodem, który
          każdą klęskę jest w stanie wypromować na moralny tryumf, a ma się to nijak do
          rzeczywistości.
          Dowódcy podjęli katastrofalną decyzję o wybuchu powstania, czego efektem była
          śmierć wspaniałych i oddanych Polsce ludzi (powstańców) i ponad
          dziesięciokrotnie większa liczba strat ludności cywilnej, która nie miała
          wpływu na całą tą awanturę.
          Dowódcy siedząc bezpiecznie na dupie w Londynie lekką ręką, w imię zrobienia
          sowietom kuku skazali miasto i jego mieszkańców na śmierć, licząc na pomoc
          tych, którym owo kuku chciano zrobić - co stanowi szczyt naiwności i głupoty.
          Jako naród kochamy idiotyzmy w stylu "z szabelką na czołgi" jest to może i
          piękne, wzruszające i heroiczne, ale ... głupie.
          Jak wygląda Francja, mimo że jej klęska była hańbą, jak wygląda Anglia, która
          nie wywiązała się z traktatów, a jak wygląda Polska ??? Czas drodzy Państwo
          zabrać się do roboty i to z głową, i przestać brać po dupie organizując potem
          apele na cześć bohaterów, tracących bezsensownie życie.
          Nie mam nic do ludzi z Wa-wy, podobnie jak do ludzi z Paryża, Moskwy czy
          Londynu, pokaż mi jakim jesteś człowiekiem - a ja powiem ci co o tobie sądzę -
          o tobie i tylko o tobie.
          Osądzanie mieszkańców miasta czy kraju na przykładzie jednego bądź nawet kilku
          jego mieszkańców jest krzywdzące i niesprawiedliwe - wszędzie są tylko ludzie -
          mądrzy i głupi - ale nigdzie tylko mądrzy lub tylko głupi.
          Pozdrawiam
          • nika31 Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 14.11.02, 11:52
            Gość portalu: X napisał(a):

            > Przestańcie już opowiadać o Powstaniu Warszawskim, jesteśmy narodem, który
            > każdą klęskę jest w stanie wypromować na moralny tryumf, a ma się to nijak do
            > rzeczywistości.
            > Dowódcy podjęli katastrofalną decyzję o wybuchu powstania, czego efektem była
            > śmierć wspaniałych i oddanych Polsce ludzi (powstańców) i ponad
            > dziesięciokrotnie większa liczba strat ludności cywilnej, która nie miała
            > wpływu na całą tą awanturę.
            > Dowódcy siedząc bezpiecznie na dupie w Londynie lekką ręką, w imię zrobienia
            > sowietom kuku skazali miasto i jego mieszkańców na śmierć, licząc na pomoc
            > tych, którym owo kuku chciano zrobić - co stanowi szczyt naiwności i głupoty.
            > Jako naród kochamy idiotyzmy w stylu "z szabelką na czołgi" jest to może i
            > piękne, wzruszające i heroiczne, ale ... głupie.
            > Jak wygląda Francja, mimo że jej klęska była hańbą, jak wygląda Anglia, która
            > nie wywiązała się z traktatów, a jak wygląda Polska ??? Czas drodzy Państwo
            > zabrać się do roboty i to z głową, i przestać brać po dupie organizując potem
            > apele na cześć bohaterów, tracących bezsensownie życie.
            > Nie mam nic do ludzi z Wa-wy, podobnie jak do ludzi z Paryża, Moskwy czy
            > Londynu, pokaż mi jakim jesteś człowiekiem - a ja powiem ci co o tobie sądzę -

            > o tobie i tylko o tobie.
            > Osądzanie mieszkańców miasta czy kraju na przykładzie jednego bądź nawet
            kilku
            > jego mieszkańców jest krzywdzące i niesprawiedliwe - wszędzie są tylko
            ludzie -
            >
            > mądrzy i głupi - ale nigdzie tylko mądrzy lub tylko głupi.
            > Pozdrawiam
            Masz sporo racji ale przecież mówiąc o Powstańcach mówiłam o ludziach którzy w
            coś wierzyli i wierzą do tej pory. to chyba jakaś wartoś, nie uważasz?
            abstrachując od oceny historycznej takich a nie innych wydarzeń w historii nie
            mozemy powiedzieć że ich nie było.
            A co do stereotypów, cieszę się że tak uważasz ale to stereotypy kształtują
            nasze opinie czy nam się podoba czy nie.
            Po prostu dla wielu osób jest tak łatwiej wystarczy poczytać niektóre wątki w
            tej dyskusji i nie tylko w tej.
            Ja nie oceniam ludzi pod kątem geografii, ty też nie i chwali ci się to.
            ale nie wszyscy w ten sposób myślą.
            Również pozdrawiam.
            • Gość: X Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 14.11.02, 12:24
              Wiesz wydaje mi się że stereotypowymi kategorismi myślą ludzie zakompleksieni,
              przecież ksenofobia jest formą kompleksu. Ich myślenie wynika też często z
              zaściankowości - są to przeważnie ludzie, którzy nosa nie wystawili poza swój
              mały światek - ale we własnym mniemaniu są najmądrzejsi (tacy "wszędzie byłem
              wszystko widziałem" - a w rzeczywistości jak mawiała moja babcia "w d..pie
              byłeś - g...no widziałeś")
              Widziałem już kawałek świata i w większości spotkałem się z serdecznością i
              życzliwością obywateli tych krajów - widziałem też jak większość z nich jest
              zaskoczona dowiadując się skąd jestem - że są i tacy ludzie w Polsce. W europie
              jesteśmy postrzegani jako ci od mycia szyb na skrzyżowaniach (to jeszcze z
              czasów komuny) lub złodzieje (widziałem rodaków kradnących nawet pocztówki !!!)
              we Francji funkcjonuje pojęcie "pijany jak Polak" a w stanach "głupi jak
              Polak" - proponuję więc wszystkim gardłującym o wyższości świąt bożego
              narodzenia nad świętami wielkiej nocy - lub Wa-wy nad Krakowem i vice versa
              dostrzec iż nie jesteśmy pępkiem świata - a jego zadupiem - nie chodzi o
              popadanie w kompleksy ale o zabranie się do roboty.
              Pozdrawiam wszystkich (w szczególności Niki 31 - już cię lubię ;-))))))) )
          • Gość: swarozyc Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: Telia:* / *.telia.com 14.11.02, 12:33
            Gość portalu: X napisał(a):
            Dowódcy siedząc bezpiecznie na dupie w Londynie lekką ręką, w imię zrobienia
            > sowietom kuku skazali miasto i jego mieszkańców na śmierć, licząc na pomoc
            > tych, którym owo kuku chciano zrobić - co stanowi szczyt naiwności i głupoty.
            *************''''
            Pozwole sobie zauwazyc ze Sosnkowski -siedzac w Londynie- dal wolna reke
            krajowi w podjeciu decyzji o powstaniu.
            Podjal ja -slaby czlowiek- Komorowski z podduszczenia Pelczynskiego, swego
            szefa sztabu.
            >
            • Gość: X Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 14.11.02, 12:52
              Pewnie masz rację - chociaż sam wiesz jak wygląda oficjalne danie wolnej ręki ;-
              ))) - czyli: "masz to k...wa zrobić ale jak umoczysz dupsko to ja się od
              wszystkiego odetnę" (a tego w archiwach być nie może). Poza tym naczelne
              dowództwo dające wolną rękę do operacji na taką skalę - to raczej jakieś novum -
              ale nie polemizuję - nie wiem, nie jestem pewny ... etc.
              pozdrawiam
          • Gość: Doktor_Hiszpan Dużo racji IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 18:26
            Cholera - nie wszystko. Ale dużo.Oczywiście wstrzymałbym sięz ferowaniem
            wyroków, dopóty, dopóki nie otworzą się sowieckie i brytyjskie archiwa w tej
            sprawie. Wcześniej zdani jesteśmy na spekulacje.

            pzdr

            DH
          • Gość: cykloop Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: 213.171.64.* 15.11.02, 10:50
            Gość portalu: X napisał(a):

            >
            > Jako naród kochamy idiotyzmy w stylu "z szabelką na czołgi" jest to może i
            > piękne, wzruszające i heroiczne, ale ... głupie.
            >

            Pod warunkiem,ze bylyby prawdziwe!!!Ta filmowa scena frontalnej szarzy z
            szablami i lancami na czolgi jest jednym (i nie ostatnim) z najwiekszych
            swinstw Wajdy.Kawaleria w Kampanii uzywala koni jedynie do przemieszczania,a do
            walki stawala spieszona.Nie byla wcale przezytkiem,bo pozniej na froncie
            wschodnim roilo sie od sowieckich dywizji kawalerii.Popatrzta na kanale
            Discovery.
            • Gość: X Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 15.11.02, 12:08
              Popatrzta do książki jakie były sowieckie straty w ludziach i ... czy
              wystarczyłoby Polaków od niemowlaka po staruszka na ich pokrycie ??? to po
              pierwsze.
              Po drugie czego nie zauważyłeś (pewnie to wina tego jednego oka) a jest to dość
              istotne z szabelką na czołgi napisane zostało w cudzysłowie - co stanowi skrót
              myślowy określający pewną postawę a nie konkretny wyczyn, zestawienie
              romantycznej lecz archaicznej postawy ułana na koniku z realiami Blitzkriegu z
              jednej strony i wyczynów w stylu bitwy o Anglię, Monte Cassino i innych mimo że
              chwalebnych to nic jednak nie znaczących z drugiej.
              Wykorzystywano Polaków jako mięso armatnie, a my cieszyliśmy się jak tępy
              osiłek klepany po plecach za to że odwala za innych robotę, po czym dostaliśmy
              kopa w dupę i wrzucono nas w objęcia Stalina, bo nikogo nie obchodzą zasługi
              liczy się tylko interes.
              Zapewniam iż swojej wiedzy historycznej nie opieram ani na Wajdzie, ani na
              discovery, którego programy często przypominają kreskówkę "Był sobie człowiek"
              (są skrótowe, popularnonaukowe - więc niekompletne)
              Po trzecie skoro ułani na konikach tak świetnie się sprawdzali w czasie II
              wojny to dlaczego Polska tę wojnę przegrała, straciła niepodległość na ponad 50
              lat, czego konsekwencje ponosimy do dziś ??? - czy nie dlatego że brakowało nam
              nowoczesnego lotnictwa, wojsk pancernych i zmechanizowanych etc. ???
    • Gość: kobita Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 22:58
      Dlaczego nie lubie Warszawiakow? Bo oni nie istnieja! Mieszkam sobie spokojnie
      na tej swiatowej, krakowskiej prowincji. Jest dobrze, slodko, milo, wdziecznie.
      Z powodow zawodowych czesto spotykam MIESZKANCOW Warszawy. Czy uwierzysz, ze
      jesli czlowiek jest ciekawy, rozasadny i stabilny psychicznie to mowi "wybacz -
      mieszkam w Warszawie , ale jestem Gdanszczaninem,Poznaniakiem, Slazakiem,
      Krakowianinem... Posiadam na stanie latorosl, ktora doskonale zna Paryz, Nowy
      Jork, Toronto i zeby bylo weselej...Kijow. Zupelnie niedawno uswiadomilismy
      sobie, ze w Warszawie dobrze zna tylko jedno miejsce - lotnisko. Jestem w
      trakcie poszukiwania (intensywnego) prawdziwego Warszawiaka badz Warszawianki,
      ktorzy pokaza potomstowu to miasto. Ktos was sie odwazy??
      • Gość: żaba Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: proxy / 195.94.193.* 14.11.02, 15:08
        Stabilny psychicznie?:))))))))))))))))))!Rozsądny?:)))))))))))!
    • Gość: kobita Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 23:05
      Przepraszam ...zapomnialam... Ta konstatacja dotyczaca Zaduszek pochodzi od
      Kapuscinskiego....
    • Gość: ksc_fan Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 14.11.02, 16:47
      ja tam niektorych Warszawiakow lubie

      Polonia, trzym sie dzielnie :P
      • trudny2002 Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 14.11.02, 20:05
        Jestem krakusem.
        Warszawiaków lubię.
        Lubię górali i wszystkich sympatycznych bez względu na to skąd są.
        Prawdą jest, że nie lubię czwórki warszawiaków. Personalnie. Nie będę wymieniał.
        Jednak również nie lubię pewnej liczby np. krakusów...
        Też nie będę wymieniał.
        Pozdrawiam warszawiaków
        trudny krakus
        • ja-fa Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 14.11.02, 22:45
          Generalnie za całokształt. MOże i Warszawa da się lubić, ale warszawiaki nie. W
          szczególności za: niczym nie uzasadnioną wrodzoną manię wyższości oraz skąpstwo
          większe niż u przysłowiowych centusiów (wielokrotnie dostawałem po pól herbaty
          koloru slomki -będąc w gościach- może oszczędzali wodę?)tudzież prymitywne
          cwaniactwo. Wiadoma rzecz stolyca...
    • yennzfiolkowymioczami Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 15.11.02, 15:34
      Ja na przykład nie mam zdania o wszystkich warszawiakach, no bo na jakiej
      podstawie miałabym oceniać wszystkich mieszkańców tego miasta, w końcu
      największego w Polsce?? Mam natomiast w Warszawie przesympatycznych znajomych
      których bardzo lubię i żałuję, że tak rzadko mogę się z nimi spotykać.
    • Gość: smok wawelski Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 14:01
      Bo nie !!!
      • Gość: monika Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.kim.pl / 62.233.213.* 16.11.02, 19:22
        ktos napisal, "bo nie" i go w zupelnosci popieram....szkoda sie rozwodzic w tej kwestii!!:)
        BO I PO CO??
        COS TO ZMIENI????pozdrawiam/ monika
        • Gość: OLO I Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.11.02, 22:16
          Mój znajomy podał mi ostatnio doskonały przykład warszawskości - poszedł do knajpy w hotelu gdzie mieszkał, wział GW i czytał przy piwku. Po chwili kelner sie go pyta - pan pije, czy czyta? Bo jak tylko czyta to won! Stolyca!!
          • smokwawelskijr Same mądrości płyną z ust Waszych... 16.11.02, 23:19
            ...szczególnie Niki31 i dra Hiszpana. Najpierw nasza zakompleksiona kolezanka
            rozpoczyna ten wątek. Super, dla mnie bomba po raz kolejny to samo ale ok.
            Probujesz moja droga udowodnić wyższość rodowitego Warszawiaka nad napływową
            ludnością, nieomal szczurami, które zalały naszą piękną stolicę. A główny powód-
            jakiż trywialny-nie miały co jeść, przyjechały za chlebem. Kurde, racja mogły
            buraki zdychać. W sukurs idzie sznowny doktorek i bredzi masy to, masy tamto,
            ale nie dziwie się w Krakowie też sporo zacofanej napływowej gawiedzi.
            Wspaniałe jest studiowanie Waszych wypowiedzi. Nie różnicie się niczym w
            swoim bełkocie od Haidera i jemu podobnych, ale także Millera i wszystkich,
            których tak krytykujecie. Migracja wewnetrzna, szczegolnie po wojnie jest
            rzecza normalna. Polska zostala okrojona, wiec gdzie mieli podziac sie Ci
            ludzie? Ale mam dla Was rozwiazanie. Stosuja je juz neonazisci we wschodnich
            landach Niemiec wobec repatriantow niemieckiego pochodzenia ze wschodniej
            Europy. Zacznijcie podpalac ich domy, bic na ulicach. Nie roznicie sie od nich
            w zaden sposob, tyle tylko ze bardziej inteligentnie belkoczecie. Wstyd mi za
            Was, za to ze jestescie Polakami. Ale nalezycie chyba do tej mniejszosci, ktora
            za granica wstydzi sie mowic w ojczystym jezyku. Jestescie zakompleksieni i
            jedyne co macie to swoje pochodzenie, a najwyrazniej do tego przegrywacie w
            konkurencji z tymi burakami bez tozsamosci.
            Mam wielu przyjaciol w Wawie, Krakowie, Olsztynie, Wrocku czy Gdansku. Oni
            sa spoko w przeciwienstwie do Was.
            • nika31 Re: Same mądrości płyną z ust Waszych... 18.11.02, 10:13
              smokwawelskijr napisał:

              > ...szczególnie Niki31 i dra Hiszpana. Najpierw nasza zakompleksiona kolezanka
              > rozpoczyna ten wątek. Super, dla mnie bomba po raz kolejny to samo ale ok.
              > Probujesz moja droga udowodnić wyższość rodowitego Warszawiaka nad napływową
              > ludnością, nieomal szczurami, które zalały naszą piękną stolicę. A główny
              powód
              > -
              > jakiż trywialny-nie miały co jeść, przyjechały za chlebem. Kurde, racja mogły
              > buraki zdychać. W sukurs idzie sznowny doktorek i bredzi masy to, masy tamto,
              > ale nie dziwie się w Krakowie też sporo zacofanej napływowej gawiedzi.
              > Wspaniałe jest studiowanie Waszych wypowiedzi. Nie różnicie się niczym w
              > swoim bełkocie od Haidera i jemu podobnych, ale także Millera i wszystkich,
              > których tak krytykujecie. Migracja wewnetrzna, szczegolnie po wojnie jest
              > rzecza normalna. Polska zostala okrojona, wiec gdzie mieli podziac sie Ci
              > ludzie? Ale mam dla Was rozwiazanie. Stosuja je juz neonazisci we wschodnich
              > landach Niemiec wobec repatriantow niemieckiego pochodzenia ze wschodniej
              > Europy. Zacznijcie podpalac ich domy, bic na ulicach. Nie roznicie sie od
              nich
              > w zaden sposob, tyle tylko ze bardziej inteligentnie belkoczecie. Wstyd mi za
              > Was, za to ze jestescie Polakami. Ale nalezycie chyba do tej mniejszosci,
              ktora
              >
              > za granica wstydzi sie mowic w ojczystym jezyku. Jestescie zakompleksieni i
              > jedyne co macie to swoje pochodzenie, a najwyrazniej do tego przegrywacie w
              > konkurencji z tymi burakami bez tozsamosci.
              > Mam wielu przyjaciol w Wawie, Krakowie, Olsztynie, Wrocku czy Gdansku. Oni
              > sa spoko w przeciwienstwie do Was.
              Chłopcze idź do szkół, a później zabieraj się do komentowania wypowiedzi na
              forum.
              Bo z tego co piszesz nie rozumiesz w ogóle kontekstu wypowiedzi .
              Niestety żeby zabrać głos i coś komentować trzeba najpierw to rozumieć.
              Nietety u ciebie chamstwo = rasizm.
              Naprawdę mało zrozumiałeś.
            • Gość: cykloop Re: zwierzenia erudyty z portierni.... IP: 213.171.64.* 18.11.02, 11:00
              Podobno niektore szanujace sie firmy wyposazyly swoje portiernie w kompy.Efekt
              jest taki,ze wiejskie medrki,ze swoim glupkowatym zargonem (spoko)zaczynaja
              zanieczyszczac net.Biedny smokuwawelskijr-e,najadles sie madrosci,ale strawic
              ich nie mozesz z tym swoim IQ rownym obwodowi szyji ratlerka.Oszczedz wiec w
              miare dobrze wyedukowanemu audytorium swojego "warzywnego" slownictwa i zajmij
              sie lepiej tym co umiesz:podnoszeniem i opuszczaniem szlabanu na bramie.
    • Gość: pe Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: proxy / *.de.ihost.com 25.11.02, 19:59
      Proszę poczytaj niektóre wypowiedzi na tym forum nadesłane z Warszawy, a
      zrozumiesz.
      • gregry Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? 25.11.02, 20:57
        Lub poniższe.
    • Gość: tadian Re: krakusy dlaczego nie lubicie warszawiaków? IP: *.veranet.pl / 192.168.111.* 25.11.02, 20:51
      wrecz przeciwnie kocham Warszawe za jaj wielkosc i roznorodnosc
      architektoniczna.Jak tylko tam jestem mam kompleks
      malomiasteczkowicza.Przejechac Krakow od bronowic do prokocimia w pol godziny,i
      to jest duze miasto?A ci nadworni architekci dla ktorych wszystko co inne niz
      kamienica "SZARA" jest zle,to dla mnie "hamulcowi" rozwoju.A tak pozatym to
      gorzej gracie w pilke.
Pełna wersja