A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodowo *)

20.11.02, 14:31
... przyszła na Was konieczność przekwalifikowania się, diametralnej zmiany
zawodu, zmiany radykalnej, może nawet drastycznej - to jaki byłby Wasz wybór?
i dlaczego taki?

Pytam o to nieco przewrotnie:
Jakkolwiek jeszcze nie "nadejszła ta wiekopomna chwila", ale gdzieś na
horyzoncie zamajaczyła mi taka konieczność.
Ciekaw więc jestem, jakie są Wasze poglądy, oceny, czy wogóle myślicie na
takie tematy?
Zadaję te pytania tu, w Krakowie. Na razie nie na forum Praca, choć może i
tam popytam, kto wie?

________________
*) chociaż niekoniecznie tylko tych już pracujących - jest przecież wśród nas
grono ludzi młodych, uczących się, studiujących. Ich opinie też mnie
ciekawią...
    • jottka gdyby 20.11.02, 14:40
      gdyby się cos stało, co by kogoś zmusiło do diametralnej zmiany sposobu życia i
      gdyby on coś wybrał, co byłoby nawet bardzo różne od tego, co był robił
      wcześniej, to co by było powodem tego, a nie czegos innego i dlaczego?

      adam, no zastanów się, jak można sensownie odpowiedzieć na takie pytanie??? :)
      • adam.67 Re: gdyby 20.11.02, 14:48
        jottka napisała:

        > adam, no zastanów się, jak można sensownie odpowiedzieć na takie pytanie??? :)

        można. i to bardzo sensownie. ale trzeba się zastanowić nad sobą, tak jak ja
        mam zamiar zrobić. Stawiając tak problem jak to właśnie odpowiedziałaś, chcący
        lub niechcący zdecydowanie go zagmatwałaś.
        A moje pytanie było dość jasno sformułowane... choć odpowiedź na nie nie jest
        łatwa, i wiem o tym.
        A czy wszystko ma być łatwe?
        • jottka Re: gdyby 20.11.02, 14:56
          nie da się odpowiedzieć sensownie na pytanie, które zawiera zbyt wiele
          niewiadomych.
          • adam.67 Przeanalizujmy więc... 20.11.02, 15:08
            ale na spokojnie (nie, żebym się czepiał ;) )

            Przychodzi konieczność = masz w perpektywie pożegnanie się z pracą, a nawet z
            branżą. Tu nie ma niewiadomej, może z wyjatkiem czasu, w jakim to nastąpi.
            Niewiadomą jest, czy będzie to miesiąc, czy pół roku. Ale wystarczy, aby mieć
            powody do myślenia.

            Przekwalifikowanie się = odejście od zawodu (czy pracy) już wykonywanego, i
            wymagane zdobycie nowych kwalifikacji (=takich, jakich się dotąd nie miało). Tu
            też nie ma niewiadomych.

            Diametralna zmiana zawodu = konsekwencja obu powyższych pojęć. Konieczność
            życiowa (kto nie pracuje ten niech nie je. A ja mam zamiar jeszcze coś zjeść w
            życiu) :)))

            Zmiana radykalna, drastyczna = taka, która nie jest obojętna dla psychiki
            człowieka. Radykalna przez zamknięcie jakiegoś rozdziału (vide casus Skks-a,
            żeby daleko nie szukać). Tu też nie widzę niewiadomych (no bo jakież?). Życie
            to zmiana, ciagła, nawet, jeśli ktoś sobie tego nie uświadamia). Ważne, aby
            podejść do niej świadomie.

            Jaki byłby Wasz wybór? no właśnie. Każdy z nas ma swoje poglądy na ten temat, i
            o nie właśnie pytam. Jakie niewiadome?

            Dlaczego taki? to pytanie o postawę, o plany, zamiary, intencje, a także
            zainteresowania, upodobania...

            Ergo, gdzież te niewiadome? chyab, że chce się płynąć z prądem... ale ja nie o
            tym !!!

            Pozdrawiam
            • jottka Re: Przeanalizujmy więc... 20.11.02, 15:20
              w skrócie, bo muszem lecieć:

              1. główną niewiadomą jest psychika/ skala wartości/ nawet wiek hipotetycznego
              pytającego, bo pytanie sprowadza się do tego, czy zmianę zawodu przyjęlibyśmy
              ze spokojem czy też jako wstrząs.

              2. nie wiemy, co ew. zmiana za sobą pociąga (np poprawę finansów, ale nudną
              robotę czy może pogorszenie wszystkiego jak leci), więc nie wiadomo, jak mamy
              ją oceniać i z czym porównywać.

              3. ogólniki są nudne :)
    • trudny2002 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:43
      Teoretycznie...
      Konieczność to stan który może również mieć dwa ( pzynajmniej) oblicza. Albo ta
      bardziej przykra strona czyli okoliczności zewnętrzne zmuszają Cię do takiego
      ruchu, albo , co jest świetną sprawą - to podszept wewnętrzny i taka
      konieczność naturalna.
      W jednym i drugim przypadku nie należy jednak wpadać w popłoch i spokojnie
      porozważać co będzie konsekwencją i jakiego ruchu. To przecież jednak mimo
      konieczności - wybór.
      Mnie nie spotkało i mam nadzieję nie spotka nic takiego co nakazywałoby jako
      konieczne dokonać przewrotu diametralnego, jednak wielokrotnie mimo że w
      szeroko pojętym obszarze spójnie , takich przekwalifikowań dokonywałem. To się
      niby nazywa powszechnie rozwój i rozszerzanie zakresu możliwośći, ale pewnie
      nie w przypadku każdego przechodzi tak bezboleśnie.
      A jakie mam zdanie?
      Jeśli to nie jest jedynie w pogoni za tzw. zyskiem, a słuzy właśnie osiągnięciu
      kolejnego pułapu , to wszystko jest OK.
      Powodzenia Adamie i nie zatrważaj ani siebie , ani nikogo z bliskich...
      trudny
    • skks Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:43
      Hłe,hłe!!!
      Zawodowo udzielam sie od 1980 roku:((((
      I przyjąłem taką filzofię "życiową" - co pięć lat zmienić w swoim zyciu
      zawodowym wszystko!!! Zacząłem od pracy kieownika betoniarni, póżniej
      przeszadłem do SKR-u na prezesa:((/jak kto z młodych powie co to takiego SKR to
      stawiam piwo!!!!!!!/. {Później dla odmiany poszedem robić zainspektora w jednej
      z instytucji kontrolnych!!! Później znowu znudziło mi się robić - nic i
      zacząłem na własny rachunek:)))
      I tak do dzis bide klepie!!!!
      Ale z uporem Nr-a siódmego/kto z młodych wie co to takiego?ha? piwo!!!/
      zmieniam to co robię co 5 lat by mi sie nie znudziło:))))
      • gph Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:47
        skks napisał:

        > Hłe,hłe!!!
        > Zawodowo udzielam sie od 1980 roku:((((
        > I przyjąłem taką filzofię "życiową" - co pięć lat zmienić w swoim zyciu
        > zawodowym wszystko!!! Zacząłem od pracy kieownika betoniarni, póżniej
        > przeszadłem do SKR-u na prezesa:((/jak kto z młodych powie co to takiego SKR
        to
        >
        > stawiam piwo
        a co to znaczy młody? myślę,że jestem. stawiasz piwo.
      • adam.67 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:50
        >jak kto z młodych powie co to takiego SKR to
        >
        > stawiam piwo!!!!!!!/.
        Spółdzielnia Kółek Rolniczych zapewne?
        • skks Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:52
          no dobra ale TYŚ młody? chiba Ci sie zdawa:))))
          • gph Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 15:01
            skks napisał:

            > no dobra ale TYŚ młody? chiba Ci sie zdawa:))))

            to już stawiasz 2 piwa!
            a swoją drogą to czasy się trochę zmieniły.. tera juz nie ma tylu świetnych
            miejsc jak SKRy PGRy, Spółdzielnie, referaty etc..
            • skks Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 15:09
              Może być!!!:))
          • adam.67 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 15:10
            młodym, bo się kurna młodo czuję, w końcu pamiętasz, jakie były kiedyś kryteria
            wieku dla "aktywu młodzieżowego" hi hi hi hi ????
            • bluetab70 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 16:15
              adam.67 napisał:

              >w końcu pamiętasz, jakie były kiedyś kryteria
              >
              > wieku dla "aktywu młodzieżowego" hi hi hi hi ????

              ????? o ile dobrze pamiętam ideologię stojącą za numerkiem przy Twoim nicku, to
              przynależność do wieku dla ww. aktywu staciła ważność w lipcu,
              nieprawdaż???????? ( a jeśli nawet coś popi***łam, to czasu też nie zostało
              wiele)

              Pzdr.
              B. w uszczypliwym nastroju

              PS. ja też wiem, co to SKR!!
              jeszcze jedno piwo od Skksa!!
              • Gość: gph Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 16:33
                bluetab70 napisała:

                > Pzdr.
                > B. w uszczypliwym nastroju
                >
                > PS. ja też wiem, co to SKR!!
                > jeszcze jedno piwo od Skksa!!

                po pierwsze skąd uszczypliwość??? a jeżeli już to może pod innym nickiem? bo
                uszczypliwość i bluetab to tak średnio do siebie pasują..
                a pogłębienia wiedzy gratuluję serdecznie.
                • bluetab70 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 16:59
                  Gość portalu: gph napisał(a):

                  >
                  > po pierwsze skąd uszczypliwość???

                  a taki mam dziś dzionek paskudnawy, to i mnie nastrój właściwy dla całokształtu
                  ogarnął...
                  a poza tym ciemno się dziś zrobiło o 14. 30!! Sie ściemnia tak wcześnie :((

                  a jeżeli już to może pod innym nickiem? bo
                  > uszczypliwość i bluetab to tak średnio do siebie pasują..

                  dzięki i pozdrawiam
                  B. :))
                  • gph Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 17:02
                    bluetab70 napisała:

                    > a taki mam dziś dzionek paskudnawy, to i mnie nastrój właściwy dla
                    całokształtu
                    >
                    > ogarnął...
                    > a poza tym ciemno się dziś zrobiło o 14. 30!! Sie ściemnia tak wcześnie :((

                    sie ściemnia...:( fakt. a jeszcze się dzionek będzie skracał:( taki klimat..:(
                    trzym się mimo to:)!
    • picipolo1 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:49
      drogi adamie.
      pytanie naprawde jest doskonałe, jak je czytałem az mnie ciarki przeszły.brrryy
      a wie w razie koniecznosci zmiany pracy, a ciezko by mi było znalezc cos w
      mojej branzy, został bym taksówkarzem(sic chociaz ich nienawidze).druga mysl
      która mi przychodzi do głowy, to biore nogi za pas wraz z oszczednosciami i
      przenosze sie na wies i otwieram jakis bar?zajazd?a moze mały motel(mysle tu o
      miejscowosciach połozonych przy waznych drogach).a na bardziej szczegółowe
      przemyslenia bedzie czas dzis wieczorkiem, wtedy moze wymysle cos .

      pozdrawiam picipolo

      Ps.adas zrobiłes to z premedytacja zeby mi zepsuc wieczór?
      • adam.67 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:54
        witam Picipolo :)

        zacznę od Twojego postcriptum, taki mam kolejny przewrotny plan ;)
        przepraszam, nie miałem zamiaru psuć Ci wieczoru - łaski się dopraszam o
        niekaranie mnie lub karę w zawieszeniu ;) życzę Ci, abyś wieczór spędził
        przyjemnie i bez trosk dnia codziennego :)

        Taksówkarz... chyba ich jest zbyt wielu? jak widzę na drogach...
        Drugi pomysł jest lux. Musimy o tym pogadać przy piance, OK?

        pozdr.
        • Gość: picipolo Re:do adama IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 15:13
          adam wyskrob troszeczke czasu to pogadamy.

          teraz znikam do domku.miłego wieczoru wszystkim zycze.

          pozdrawiam picipolo
      • skks Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 15:06
        PP1!!!:)) Ty się powinieneś cieszyć, że możesz sobie chcieć mieć knajpkę
        przydrożną, motelik, może z laskami albo za laskami:)))/uh te 18-tki/!!! a nie
        stresić siebie i otoczenie:)))
        Do boju PP1 a nie gnuśniec przy biurku i klawiaturce!!!:)))
    • viking73 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 14:53
      Chyba zacisnąłbym zęby i - jak ojciec Rydzyk - ALLELUJA I DO PRZODU!
      No bo co, jakie inne wyjście?
    • Gość: Diabeł2 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 15:01
      Początek wątku-jak Trudny2002.
      Powodzenia.
      • adam.67 Kto z Trudnym przestaje.... 20.11.02, 15:12
        to trudnym się staje !!!

        :)

        poza tym bez skojarzeń please :))))
        to nie moje alter ego ;)
        • Gość: Diabeł2 Re: Kto z Trudnym przestaje.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 15:21
          Przepraszam !!! Bardzo za te bzdury które wypisywałem na Twój temat!.

          Świętuję juz dzisiaj nowe wino.
          Zyczę Tobie tego samego,ale jutro!
          • Gość: trudny Re: Kto z Trudnym przestaje.... IP: *.localdomain / 192.168.5.* 20.11.02, 15:48
            Ale kto z Trudnym przestaje?
            Przecież ja Ci adamie niczego niedobrego nie życzyłem, a tylko tak sobioe myśle
            że taki ruch i zmiany to coś jednak nieodzownego...a radykalnie?
            czy ja wiem czy to aż tak radykalnie...
            trudny
            Ukłony i dużo dobrego...;-))
            • Gość: Diabeł2 Re: Kto z Trudnym przestaje.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 15:51
              Trudny-Ciebie też przepraszam!
              • Gość: trudny Re: Kto z Trudnym przestaje.... IP: *.localdomain / 192.168.5.* 20.11.02, 15:59
                Nie szalej...przecież nic się nie dzieje...
                trudny
                • Gość: Diabeł2 Re: Kto z Trudnym przestaje.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 16:03
                  Matkę Teresę też przepraszam!
    • wodnik74 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 17:00
      To jest w ogóle trudna kwestia - ja na ten przykład mam skrajnie różne
      wykształcenie i zawodód, który wykonuję od dawna. I za każdym razem, żeby
      wytłumaczyć komuś, że studia to jedno, a co robię i że umiem to robić to
      drugie, to jest naprawdę problem. W związku z tym - jeżeli się przebranżawiać
      to wyłącznie na zasadzie własnej firmy, bo pisanie CV i wyjaśnianie co i jak
      każdemu potencjalnemu pracodawcy to męka.
      ("Z pamiętnika pokolenia lat 70.")
      :))))))
      • wodnik74 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 21:23
        Zapomniałam dodać, że trzeba się ruszać do przodu, a nie dreptać w miejscu, i
        że mam szacunek ...
    • tosia_ Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 19:10
      Rozumiem cię Adamie bo sama znajduję się w dość podobnej sytuacji. Za nic nie
      mam pomysłu, na co w dzisiejszych czasach się warto przekwalifikować. Na razie
      przymierzamy się z kolegą do rozpoczęcia działalnosci na własną rękę w tej
      samej branży - może coś z tego wyjdzie bez obciążeń charakterystycznych dla
      instytucji państwowych
      • fronda Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 20.11.02, 22:04
        Parę razy zrobiłem już woltę ze swoją branżą, każda branża jest nasza
        ( podobnie jak wszystkie dzieci ), chcesz - zmieniasz, nie chcesz - lądujesz
        jak belfrzy od ZPT w hurtowni kosmetycznej.
    • kathy38 Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 21.11.02, 09:47
      Nie jest to wcale głupie pytanie. Jeśli tzw. życie zmusza Cię do takiego kroku,
      to znaczy przekwalifikowania się to myślę, że jest łatwiej na coś się
      zdecydować. Bo ileż razy tkwimy w beznadziejnym układzie bez zadowolenia, bez
      perspektyw na przyszłość bojąc się cokolwiek zmienić. Nie mając odwagi na
      pierwszy krok. Boimy się zmian na gorsze, boimy ryzyka. A sytuacja, w której
      zostajemy przyciśnięci do muru zmusza nas do działania.
    • pepanc Re: A gdyby tak... - pytanie do aktywnych zawodow 21.11.02, 11:24
      gdybym mial zamienic stanowisko majtka na okrecie podwodnym USA na pilota miga
      w armi pana husajna to chyba bym sie nie zdecydowal
Inne wątki na temat:
Pełna wersja