wasza ulubiona konserwa?

IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 12:26
jaka konserwa miesna smakuje wam najbardziej?
1.gulasz angielski
2.turystyczna
3.tyrolska
4.inna

pozdrawiam picipolo
    • sloggi Re: wasza ulubiona konserwa? 25.11.02, 12:27
      Luncheon meat?
    • viking73 Re: wasza ulubiona konserwa? 25.11.02, 12:28
      Jak mogłeś zapomnieć o paprykarzu szczecińskim! Jottka Ci tego nie daruje:-)
    • gph Re: wasza ulubiona konserwa? 25.11.02, 12:28
      Albin Siwak! to jest konserwa....
      • jottka chwilka, 25.11.02, 12:35
        z tzw paprykarzem szczecińskim nie czuję się związana, kulturowo obcy produkt z
        lęborka albo koszalina
        • viking73 Re: chwilka, 25.11.02, 12:39
          No czyli prawie Szczecin. Czemu nie chcesz promować rodzimych produktów?
          Krajanie mogą zrobić Ci awanturę:)
          • jottka Re: chwilka, 25.11.02, 12:45
            yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy????????????????????????

            lębork i koszalin to prawie szczecin??? viking, ja ci z dobrego serca radzę,
            nie pojawiaj się na pomorzu zachodnim z taką znajomością geografii oraz
            stosunków lokalnych :(
            • viking73 Re: chwilka, 25.11.02, 12:54
              Aż tak źle ze mną jest. Jedna znaszych lektorek na skandynawistyce pochodziła
              ze Szczecina, więc mieliśmy przyspieszony kurs wiedzy o Pomorzu Zach. Zawsze
              się śmiała że W Krakowie ludzie myślą że Szczecin to nad morzem a w Szczecinie
              że Kraków to w górach. No to jak, myślą tak o Krakowie w Szczecinie czy to
              znowu tylko plotki?
              • jottka Re: chwilka, 25.11.02, 12:57
                ludzie ze szczecina z reguły byli w krakowie, a w odwrotną stronę to nie
                działa :(

                ale koleżanka, która prowadzi w tarnowie chór dziecięcy, dowiedziała się na
                jakims konkursie w warszawie, żeby 'zaśpiewali coś podhalańskiego, z waszych
                stron'..
                • viking73 Re: chwilka, 25.11.02, 13:02
                  Tak, tak. Pamiętam jak raz jechałem kolejką miejską po Trójmieście. Obok mnie
                  siedziały dwie nastolatki, które zawzięcie ze sobą dyskutowały. Jedna mówi:
                  - Wiesz, w ostatni weekend byłam W GÓRACH
                  - Tak, a gdzie? - pyta druga
                  - No wiesz, koło Kielc ;-)
                  • pepperoni78 Re: chwilka, 25.11.02, 15:43
                    viking73 napisał:

                    > Tak, tak. Pamiętam jak raz jechałem kolejką miejską po Trójmieście. Obok mnie
                    > siedziały dwie nastolatki, które zawzięcie ze sobą dyskutowały. Jedna mówi:
                    > - Wiesz, w ostatni weekend byłam W GÓRACH
                    > - Tak, a gdzie? - pyta druga
                    > - No wiesz, koło Kielc ;-)

                    I miały rację. A o Górach Świetokrzyskich kolega nie słyszał?? ;) Co prawda to
                    tylko około 600 m npm., ale góry.
                • gph Re: chwilka, 25.11.02, 13:02
                  jottka napisała:

                  > ludzie ze szczecina z reguły byli w krakowie, a w odwrotną stronę to nie
                  > działa :(
                  trochę to kwestia atrakcyjności miejsca.. nie obraź się ale więcej ludzi jednak
                  odwiedza turystycznie do Krakowa, niż do Szczecina i Szczecinianie nie są tu
                  wyjątkiem...
                  • jottka Re: chwilka, 25.11.02, 13:14
                    to raczej ciągłe poczucie obcości wobec szczecina, ale to temat na inny wątek
            • tymon2 Re: chwilka, 25.11.02, 13:24
              jottka napisała:

              > yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy????????????????????????
              >
              > lębork i koszalin to prawie szczecin??? viking, ja ci z dobrego serca radzę,
              > nie pojawiaj się na pomorzu zachodnim z taką znajomością geografii oraz
              > stosunków lokalnych :(

              Domyślam się, że wspólne "nielubienie" się między Koszalinem, a Szczecinem to
              problem stołeczności w regionie tj. miastem wojewódzkim jest Szczecin,
              telewizja jest w Szczecinie (jak Koszalin chciał stworzyć własną telewizję
              regionalną to Szczecin to utrudnił), ale o co chodzi z Lęborkiem przecież jest
              on po drugiej stronie wybrzeża (bliżej Gdańska).

              A czy znasz miasto Szczecinek?
              • tymon2 Powrót do głównego wątku 25.11.02, 13:27
                Wracając do wątku głównego to lubię wszelkiego rodzaju ryby w pomidorach, orasz
                pasztety drobiowe i oczywiście tyrolska
              • jottka Re: chwilka, 25.11.02, 13:30
                mnie nie chodziło o 'nielubienie' się wzajem, tylko o poczucie odległości
                vikinga

                lębork to już pomorze gdańskie, a koszalin od szczecina daleko i jest zupełnie
                innym miastem - na tej samej zasadzie tubylcy szczecińscy uważają, że rzeszów
                jest blisko krakowa :)
                • tymon2 Szczecin - Koszalin - Lębork 25.11.02, 13:45
                  jottka napisała:

                  > mnie nie chodziło o 'nielubienie' się wzajem, tylko o poczucie odległości
                  > vikinga
                  >
                  > lębork to już pomorze gdańskie, a koszalin od szczecina daleko i jest
                  zupełnie
                  > innym miastem - na tej samej zasadzie tubylcy szczecińscy uważają, że rzeszów
                  > jest blisko krakowa :)

                  No to już zależy co kto uważa za daleką czy bliską odległość. Wreszcie
                  odległość między Koszalinem, a SZczecinem wynosi około 100 km i uważam, że jest
                  to niedaleko tak jak z Krakowa do Zakopanego.
                  Natomiast w przypadku Lęborka to pewnie jest ponad dwieście, no i tu muszę
                  Tobie przyznać rację.
              • sloggi Re: chwilka, 25.11.02, 13:34
                Oryginalny paprykarz produkowano w Darłowie.

                p.s. za jeśli chodzi o miłość między Koszalinem i Szczecinem - to wystarczy
                popatrzeć na forum Koszalina.
              • Gość: red_ford Re: Od konserwy do Szczecinka... IP: *.hor.net.pl 25.11.02, 14:57
                tymon2 napisał:

                > jottka napisała:
                >
                > > yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy????????????????????????
                > >
                > > lębork i koszalin to prawie szczecin??? viking, ja ci z dobrego serca radz
                > ę,
                > > nie pojawiaj się na pomorzu zachodnim z taką znajomością geografii oraz
                > > stosunków lokalnych :(
                >
                > Domyślam się, że wspólne "nielubienie" się między Koszalinem, a Szczecinem to
                > problem stołeczności w regionie tj. miastem wojewódzkim jest Szczecin,
                > telewizja jest w Szczecinie (jak Koszalin chciał stworzyć własną telewizję
                > regionalną to Szczecin to utrudnił), ale o co chodzi z Lęborkiem przecież
                jest
                > on po drugiej stronie wybrzeża (bliżej Gdańska).
                >
                > A czy znasz miasto Szczecinek?

                Ja znam Szczecinek i do dość dobrze. Spędziłem tam niejedne piękne wakacje w
                czasach młodości. Kto nie zna to polecam - www.szczecinek.pl - mam tam wielu
                znajomych i Rodzinę...
                Jeżeli chodzi o konserwy to KARP PO GRECKU !!!
    • kathy38 A czy... 25.11.02, 13:00
      ... brzoskwinie i ananasy w puszce się liczą? Bo lubię. Tudzież kukurydzę.
    • Gość: Jaxx Re: wasza ulubiona konserwa? IP: 80.50.64.* 25.11.02, 13:10
      Sałatka rybna NEPTUN i szprotki (popular smoked) oraz nieśmiertelny wypas
      tyrolska
    • Gość: . Re: wasza ulubiona konserwa? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 15:48
      • czyzunia Re: wasza ulubiona konserwa? 25.11.02, 17:14
        a czy browarek wchodzi w grę. TEŻ W PUSZECZCE.PA
    • sabba Re: wasza ulubiona konserwa? 25.11.02, 18:52
      Ja lubie pasztety roznych rodzajow.
      Ale a propos konserw to przypomniala mi sie taka opowiastka, przekazywana z ust
      do ust za czasow glebokiej komuny: otoz pewnien ktos (najczesciej sasiad
      znajomego) cudem gdzies zdobyl emulsyjna w puszce, i cieszykl sie jak nie wiem,
      ze wreszcie mmoze rozpoczac remont mieszkania zaczynajac od pomalowania
      kaloryferow. Po otwarciu puszki uciezsyl sie jednak jeszcze bardziej, gdyz
      okazalo sie ze zamiast farby byla w nim szynka! Farba olejna sluzyla jako
      opakowanie zastepcze! Wyobrazcie sobie, szynka w tamtych czasach to niezly
      rarytas!
      Pozdr.
Pełna wersja