tomcrac
25.11.02, 22:04
Starzeje sie, to niezaprzeczalny fakt. Dzisiaj jednak doszedlem do wniosku, ze tempo tego procesu mi nie odpowiada :( Zdarzyla sie historia: Jadac rano tramwajem zaintrygowaly mnie 2 panienki, jedna bardziej pomalowana od drugiej, jedna bardziej pyskata od drugiej i tylko w liczeniu przeklenstw byly sobie rowne... 'Wiesz moja stara mysli, ze jestem kurwa w ciazy! no niezle jaja co', 'Kurwa dzwoni dzisiaj Michal i mowi, ze stoi wlasnie gdzies w Alpach! niezly lajt co, my zapierdalamy do szkoly, a ten se jezdzi na nartach!' 'Ja pierdole! ale zaduch, od czego jest klima w tych tramwajach?!' Te dwie mlode kobietki mialy na oko 17 latek. Wieczorem o dziwo znowu spotykam dwie panienki (juz inne), obraly sobie te same strategiczne miejsca, co te nad ranem i znowu dobiegaja mnie glosy: 'Ty, chcesz zobaczyc moja komorke? wiesz jaki wypas! przyjedz to ci pokaze!' 'Kurwa wiesz jak Pawel napierdolil temu pedalowi na dysce? bedzie sie do mnie frajer przystawial, phi!'
Zazwyczaj mlodych krytykuja starzy, jak bardzo stary jestem ja? :(