Gość: picipolo
IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl
28.11.02, 10:53
heh ale mnie moi koledzy z pracy zaskoczyli, mało powiedziane postawili pod
sciana!dzis mam swietny humor wiec troszeczke im odpuszczam w pracy.tak dla
niewinnej zabawy i lekkiego dreszczyku emocji przed dzisiejszym meczem ,
powiedziałem ze zrobimy sobie zakłady miedzy soba.ale moja propozycja
widocznie im sie nie spodobała poniewaz nikt nie chciał obstawiac.wiec sobie
pomyslałem jak nie to nie, zmuszał nie bede.Mineły dwie godzinki i co sie
okazuje?ano ze wchodzi do mnie do biura jeden z pracowników(wielki fan wisły)
i mówi mi ze on sie zemna załozy o wynik meczy!hmm mysle sobie ok!wiec mówie
mu ze kazda postawiona złotówke ja płace druga,a on płaci mi za zwyciestwo
niemców.ale widze ze mine ma kwasna wiec pytam o co chodzi?on odpowiada ze
troszeczke za wysoka stawka dla niego, wiec mówie mu ze w takim razie ja ci
płce złotówke a ty mi 50gr.przystał na warunki, wiec pytam sie go ile stawia ?
a on mi na to ze miał postawic 1500zł ale skoro takie sa warunki wiec postawi
1000zł a 500 zł bedzie miał wrazie czego na przegrana.Az mnie wcisneło w
fotel.Mysle sobie jak tu teraz wybrnac z sytułacji(przeca to duzo kasy a do
tego co by powiedziała moja zona).wiec mówie mu ze , moze zmniejszy stawke
albo sie jeszcze zastanowi ale on uparcie stawia tysiaka!mysle sobie
powiedziałes A to badz facetem i powiedz B.wiec przyjołem zakład,ale jakos
tak nie do konca byłem przekonany ze ów kolega stawia tyle kasy.I prosze co
sie okazało! za to ze sie przekomazałem z pracownikam (smiałem sie z wisły
tak dla zartu)zrobili mi numer.mianowicie pojedynczo zakładow nie przyjmowali
ale sie złozyli i postawili wspólnie!i teraz mam dylemat czy kibicowac wisle
czy schalke?
pozdrawiam picipolo
Ps. ciekawe jak sie skoncy ten mój dodbry dzien?