Jak nazywał się ten facet lub kobieta

09.03.06, 09:13
który wymyślił długopis?
Jakby kto serio wiedział, to proszę mi powiedzieć , bo wbrew pozorom to dość
ważna i kontrastowa informacja...
A i miłego dnia wszystkim Paniom życzę, zeby nie było iż jedynie ósmego marca
tak o tym myślimy:))
trudny
    • Gość: kiko Re: Jak nazywał się ten facet lub kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:15
      Podły jesteś a do tego złośliwy!
      A co tam panie w polityce?
      Czy Kaczor Kaczorowi Kaczorem?
      A pisia pisi pisią?
      • trudny2002 Re: Jak nazywał się ten facet lub kobieta 09.03.06, 09:18
        a gdzież mi tam do podlości wzorcowej, a jaki ja tam złośliwy...
        ot chcę wiedzieć jak się nazywał twórca długopisu i tyle...pojmuję, ze kolor
        tuszu to sprawa mniej istotna..ale zasada...
        :)
        trudny
        • Gość: kiko Re: Jak nazywał się ten facet lub kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:22
          rozumiem, że tylko tak delikatnie, troszeczkę i w miare podły a złośliwy to dla
          przyjemności:))?
          dobra, myslę jednak, że nie chodzi tobie o tusz w kolorze kolorowym?
    • Gość: kiko chcesz to i masz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:16
      Przybór do pisania, składający się z rurki napełnionej tuszem niezmywalnym,
      zaopatrzonej w końcówkę piszącą, zawierającą metalową kulkę.
      Pierwszy patent na długopis uzyskał w USA Loud w 1888 roku, natomiast pierwszy
      użyteczny model opracował (przy wydatnej pomocy swojego brata - chemika) w 1939
      roku Ladislao José Biró, dziennikarz i grafik w jednym z budapesztańskich
      czasopism, który wypełnił szybkoschnącym tuszem wieczne pióro z prototypową
      kulkową stalówką.
      Swój wynalazek opatentował w 1943 roku, w rok później armia brytyjska zakupiła
      licencję i rozpoczęła produkcje długopisów dla RAF (dla pilotów nawigatorów).
      Wkrótce potem, w 1945 roku, długopisy pojawiły się w wolnej sprzedaży. Hurtowa
      cena jednego długopisu wynosiła aż 27 funtów szterlingów. Dopiero w 1953 roku
      we Francji pojawił się tani długopis jednorazowy, wyprodukowany przez firmę
      barona Bica.
      Ostatecznie upowszechnił się długopis konstrukcji Amerykanina M. Reynoldsa.
      Do popularności tego długopisu przyczyniło się kwatermistrzostwo armii
      amerykańskiej, które uznało go za niezbędne wyposażenie dowódców oddziałów.
      Szczególnie chwalili je piloci samolotów, którym przy wznoszeniu się na duże
      wysokości z używanych przedtem piór wiecznych wyciekał atrament.


      A myślałem, że jaki Kaczor...
      • trudny2002 Re: chcesz to i masz: 09.03.06, 09:20
        mam...powiadasz z bratem?
        To dość ciekawe i popatrz szybkoschnący i pewnie się nie mazał...
        trudny
        • Gość: kiko Re: chcesz to i masz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:26
          zawsze chciałem mieć brata. Ale teraz nie żałuje....

          Żal mi tego Lecha i żonka paskudna - co jest Jego, Prezydenta, winą
          i Brat jakiś taki zeschizowany - ale to już nie Jego, Prezydenta, wina tylko
          mamusi i tatusia...
          Dobrze, że nie mieli więcej Kaczorków...
      • trudny2002 No widzisz... 09.03.06, 09:24
        ...z używanych przedtem piór wiecznych wyciekał atrament.

        :))pewnie wyciekał jak cholera i było to uciążliwe...
        >
        >
        > A myślałem, że jaki Kaczor...
        Myliłeś się. Tan wskazany przez Ciebie wymyślił , też z bratem, nie długopis a
        krótko-PiS...i nie wycieka ale się sypie...Z tym że to też uciązliwe jak
        cholera:)))
        trudny
        • Gość: kiko Re: No widzisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:32
          Zapomniałem:
          Chwała najlepszemu rzadowi z Najlepszym Premierem i samymi dobrymi Ministrami.
          Niech na krótko a tresciwie panuje dadzą dużo becikowych, zapomóg, rent
          rolniczych i górniczych a także zbuduję imperium O. Rydzka.
          Chwała Andrzejowi Kryminaliscie Lepperowi i Jego pomocnikowi Romanowi
          Kłamczuszkowi Giertychowi, szlachetnym Koalicjantom, którzy wszystko dla dobra
          długoPiSi robią.
          No obowiazek spełniony:))
          • trudny2002 Re: No widzisz... 09.03.06, 09:34
            po obowiązkach pewnie pora na przyjemności:)))
            trudny
Pełna wersja