UJ tnie po stypendiach

IP: *.crowley.pl 15.03.06, 01:37
takie rzeczy się zdarzają

tylko akurat tej grupie studentów takie wytłumaczenie nie wystarczy...

swoja drogą w Kaczogrodzie niedługo liczba studentów UJ na socjalnym wzrośnie
nie z 4000 do 5000 ale do 15 000 a dawać będą nie od 316zł tylko od 100zł
dochodu na osobę
    • Gość: Ojciec studentów Re: UJ tnie po stypendiach IP: 212.244.150.* 15.03.06, 07:30
      Koledzy moich dzieci podjeżdżają pod akademik drogimi wozami, mają super ciuchy
      i masę kasy na wydatki i jeszcze biorą stypendium, bo rodzice mają firme, która
      podobno ma straty, albo pracują za granicą na czarno. Moja dwójka dzieci na
      studiach nie bierze stypendium i ledwo im starcza na podstawowe potrzeby, bo
      moje zarobki ledwo przekraczają minimum. Ja uczciwie pracując kilkanaście
      godzin dziennie, muszę utrzymać swoje dzieci i z moich podatków stypendia dla
      cwaniaków i oszustów.
      • Gość: gibemarvel Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 14:34
        Mam dokładnie ten sam problem. Dochód na 1 członka rodziny lekko wyższy niż
        ustawa przewiduje, na stypendium się nie załapałam, a i tak brakuje na wszystko.
        Tylko co zrobić? Pogodzić się z tym? Czy może też przekręty robić?!... System
        płaczu wart.
        • Gość: zwierzak Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.chello.pl 16.03.06, 12:44
          no to nie tylko ty masz ten problem :/
    • Gość: bartek wyłudzają stypendia socjalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 08:09
      sam miałem taką Kasię na roku. Stypendium socjalne, akademik przyznany, niski
      dochód całej rodzinki. TYLKO NA PAPIERZE, bo tatuś na czarno azbest rwał w
      Austrii (w PL był zarejestrowany jako bezrobotny) - w efekcie czego Kasia co
      tydzień miała nowy sweterek, dżyńsy w marmurki itp.
      MOI drodzy studenci - nie narzekajcie tylko WEŹCIE SIĘ DO PRACY. W PL nie ma
      bezrobocia tylko ludziom się nie chce pracować. DO ROBOTY STUDENCI!!!
    • Gość: Fanc Re: UJ + CM IP: 149.156.57.* 15.03.06, 08:22
    • Gość: @irek Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.dziennik.krakow.pl 15.03.06, 08:29
      Ciekawe dlaczego z naszych pieniędzy mają być sponsorowane remonty w żaczku i
      bydgoskiej c? przecież oni remontują pokoje hotelowe!!!! mam przyjemność znosić
      te komfortowe warunki egzystencji z betoniarką i pijanymi robotnikami w tle....
    • Gość: @irek Do Bartka IP: *.dziennik.krakow.pl 15.03.06, 08:34
      Ja nie mam drogiego samochodu a moi rodzice nie pracują za granicą! obcięto mi
      stypendia i moja sytuacja nie jest wesoła.. Nie uogólniaj sytuacji społecznej
      ludzi tymi demagogicznymi hasłami ponieważ krzywdzisz w ten sposób innych,
      • Gość: Prawie magistrant Ja też nie mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:18
        Ja także nie mam samochodu (żadnego, nie tylko drogiego). Stypendium socjalne
        na II semestr: odmowa. Odwołanie do Jej Magnificencji: piecząteczka o
        treści "odmowa" (bez powołania się na jakikolwiek przepis, bez możliwości
        odwołania). Z pracą ciężko, bo korzystając z mniejszej liczby godzin ruszyłem
        od października z drugim kierunkiem studiów. Moja sprawa, mój problem?
        Podobno odwołań do pani Prorektor była masa, ale tylko niektórzy dostali "OK"
        (koleżanka z I roku). Nie znam nikogo kto znał kryteria akceptacji odwołań w
        tym semestrze. Uznaniowo?
        A gdyby koledzy z Samorządu potrafili liczyc w zimowym semestrze, teraz nie
        byłoby tej "zabawy". Łatwo wydano gotóweczkę i teraz kaska pusta. Tylko
        dlaczego skutki takiej "niefrasobliwości" dotykają tak wielu?
        Dobrze, że "Gazeta" podjęła temat, ale czy to coś zmieni? Dziś? W przyszłości?
    • Gość: @irek Do Ojca Studentów IP: *.dziennik.krakow.pl 15.03.06, 08:39
      Nie pomyślałeś, że może tymi samochodami podjeżdżają pracownicy akademika? a
      może zarząd fundacji akademickiej? Byłeś kiedykolwiek w akademiku? Najlepiej się
      wypowiadać na tematy o których nie mamy pojęcia. To że ludzie studiują nie
      znaczy że ich rodzice nie mogą mieć samochodów-nie róbcie z Polski Rumunii.
      • Gość: X Re: Do Ojca Studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 08:54
        Ale on mial racje z tym, ze jest wielu studentow-oszustow. Czemu sie oburzasz?
        Przeciez to uderza w tych, ktorym sie te stypendia naprawde naleza, bo - jak
        widac - w koncu dostana z tego powodu mniej.
        Rodzice kolegi maja ogromny dom, dwa samochody, on ma luksusowe mieszkanie, a
        tata ma firme i oficjalnie nic w niej nie zarabia. To tacy studenci rozkladaja
        ten system..
        Kolezanka przekroczyla ten minimalny limit (569) o 5zl, wiec stypendium nie ma..
        i dostaje od rodzicow 500zl miesiecznie na oplacenie mieszkania i tzw. zycie.
      • Gość: jas Re: Do Ojca Studentów IP: .1P1D* / 151.193.120.* 15.03.06, 09:43
        a Ty kolego to byles kiedykolwiek studentem? ja studia konczylem ponad 7 lat
        temu i bylo tak samo: byla grupa ludzi bioracych stypendia socjalne dlatego ze
        na papierze byli biedni. Co do UJ to moja zona tam pracuje i moje zdanie nt tej
        uczelni nie jest za dobre, ciagna z kogo sie tylko da. Dostaja kase z budzetu
        (jasne ze nie za duza) na kazdego studenta a oni z tego finansuja wlasna klike
        pseudo naukowa (pani/pan 'profesor' ma wlasna uczelnie i nia sie glownie
        interesuje a zajmuje pomieszczenia uczelniane i dostaje kupe szmalu czesto za
        nic, jego dzieci sa tlukami a mimo to maja ciple posadki obok mamusi/tatusia,
        czy nie wspomne juz o wyzysku magistrantow czy doktorantow ktorym notabene coraz
        mniej sie placi a pracuja jak na pelnym etacie) , remontuja akademiko-hotelowiec
        (z ktorego zyski czerpa dziwne fundacje studencko-uczelniano-zlodziejskie) czy
        finansuja rozbudowana i niekompetentna administracje...
        Mam takie nieodparte wrazenie ze na wiekszosci 'panstwowych' (tylko w teorii bo
        wewnatrz na kazdym przyczolu rzadzi wszechwladnie pan rektor/dziekan/profesor)
        uczelni jest podobnie ...
        Jedena nadzieja to to ze ci dzisiaj uciskani kiedys opanuja te dzwne instytucje
        i nie beda nasladowac tego co sie dzieje teraz ...
        • Gość: @irek Re: Do Ojca Studentów IP: *.dziennik.krakow.pl 15.03.06, 11:45
          Tak jestem studentem, mieszkam w akademiku już 6sty rok, koncze drugi kierunek.
          Nie bronię UJ-wykorzystują ludzi na prawo i lewo, uwaga dotycząca fundacji jest
          jak najbardziej zasadna! jednak nie godze się na umieszczenie mojej osoby w
          jednym worku z bogatymi dorobkiewiczami którzy zarabiają nieleglanie za granicą
          lub są potomkami pracowników alma mater. Na UJ studiuje ok 40 tyś ludzi i nie
          wierzę że wszyscy ukrywają swoje dochody, są tacy, którzy liczą każdy grosz i
          znam takich dużo. W każdym społeczeństwie znjdą się tzw czarne owce które nie
          bacząc na zasady moralne i etyczne staną w kolejce po darmochę. Tylko zwracam
          uwagę że w świetle obowiązujących przepisów mają do tego prawo a jeżeli skłamią
          w oświadczeniu majątkowym to świadczy o nich. Powtarzam tych ludzi nie bronię.
          Poza tym mając na względzie fakt w jaki sposób instytuty kierują organizacją
          przyjmowania wniosków (dziwnym zbiegiem okoliczności robią wszystko aby tych
          wniosków było jak najmniej), a uczelnia kieruje się polityką kolesi, nie dziwie
          się, że wszyscy składają wnioski bo kto nie weźmie kilku stówek z ulicy? Tego
          się nie zmieni a w każdym razie nie w tym systemie stypendialnym, tak już jest
          że każdy jest kowalem własnego losu.
    • Gość: loop Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 11:09
      Dla mnie stypendia(naukowe i socjalne) to jedyne źródło utrzymania - przede
      wszystkim denrwuje mnie to, że nigdy nie wiadomo, kiedy UJ mi wpłaci pieniądze
      na konto. Poza tym panie w sekretariacie celowo wprowadzały mnie w błąd gdy
      składałam podanie o dodatek do zakwaterowania (nie mieszkam w akademiku, gdyż
      znalazłam o wiele tańszą stancję) - na formularzu nie zaznaczono, jakie
      dokumenty są potrzebne i panie cedziły mi informacje. Gdy już minął termin
      składania odwołań dowiedziałam się, że jeszcze czegoś brakowało.
      Zastanawia mnie tylko, dlaczego na AE można podanie o stypendium socjalne
      składać w każdym momencie roku akademickiego. Na UJ i tak już się poprawiło, bo
      podania można składać co pół roku - ale i tak wszelkie dochody są obliczane za
      rok wstecz, gdy komuś drastycznie się pogorszy sytuacja materialna (np rodzice
      stracą pracę, zachorują) musi czekać pół roku. Gdy komuś się poprawi - bierze
      stypendium za rok wstecz.
      I jeszcze jedno: uj nie ma określonego terminu wpłacania stypendiów. Bardzo
      ciężko cokolwiek zaplanować(zwłaszcza gdy się dysponuje kwotą 500zł na
      miesiąc).Właśnie mam na koncie jeszcze tylko 30zł i nie wiem, kiedy się
      spodziewać stypendiów i w jakiej kwocie. :(

    • Gość: siekiera Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 15:24
      Żal mi jest tych którym należały sie te stypendia aaa niech uczelnie bacznie
      sie przygladnie studentom kombinatorom którzy pobieraja stypendia socjalnie
      niesłusznie a jest ich bardzo wielu i tak sie zastanwiam czy ktoś to wogóle
      weryfikuje te wnioski !!! Naprawdę czasem sie zastanwaim gdzie są sumienia
      niektórych studentów byle sie nahapać
    • Gość: zamozny zak Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.nat.dsuj.pl 15.03.06, 15:42
      serce sie kroi z przejawow dobroci prorektor szewczyk.w szczegolnosci z
      remontowania wspomnianych akademikow na rzecz inkasujacych po 240 zl za miejsce
      noclegowe fundacji bratniak,w sytuacji gdy studentom brakuje srodkow na
      przezycie.niezrozumiale iz szanowna zafundowala powyzszy z srodkow diametralnie
      innego przeznaczenia na rzecz plowiacego sie w pieniadzach podmiotu ktory w
      aspekcie statutowych zalozen,prowadzi dzialalnosc calkowicie komercyjna a z
      uniwersytetem laczy go jedynie logo.skoro slyszymy zal z ilosci nieterminowych
      podan nalezy zauwazyc iz nikt nie kazal tychze przyjmowac,jednak skoro przyjete
      to najwyrazniej z zaistniala sytuacja powinna sie liczyc.skoro przeslanki
      obnizen(JAK BEZPODSTAWNE REMONTY)sa dorazne to dlaczego obnizka ma juz charakter
      staly na lata przyszle.wynika z tego ze prorektor dysponujac panstwowymi
      pieniedzmi potraktowala je jak kolejna darowizne,nie pojmujac ich znaczenia jak
      tez przeznaczenia.dziekujemy za dobroc.
    • Gość: urzedas Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 15:58
      akurat pracuje na UJ w jednym z sekretariatow i wiem jak to wyglada. Po
      pierwsze w I sem. Samorzad Studencki, nie liczac sie z realiami i tzw. limitem
      walił rowno po 100 za zamieszkanie i wyzywienie a najnizsze stypendium zacznalo
      sie od 200 zl. Rekordzisci, ktorzy mieli jeszczen p. stypendium naukowe,
      potrafili dostawac po 1200.m-c. Teraz sie to skonczylo, mieszkaniowe i
      wyzywienie jest po 60 i 70 a stypendia soc. z 400 spadly na 150. I tylko niech
      mi ktos wytlumaczy, jak to mozliwe, ze 4 osobowa rodznia ma dochod 50 zl
      miesiecznie? Taki wniosek tez przyjalem, w trakcie studentka, ktorej to
      dotyczylo, odebrala 2 rozmowy na swoja kosztowna komorke. Ale papiery z gminy
      byly w porzadku i... dostala stypendium, oczywiscie i to w najwyzszej obecnie
      wysokosci. Wydz. kom. Styp. nieczego sie nie dopatrzyla. No to nie nalezy sie
      dziwic, ze stypendiow nie ma albo sa obnizone.
    • Gość: hihihaha Kantowali, kantują, bedą kantowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 18:11
      Pamietam z jednych studió uczciwych inaczej, którzy brali stypendia socjalne i
      przepijali w jeden dzień na Gołębiej, a miejsca w akademiku sprzedawali...a na
      zaswiadczeniu bieda, bieda aż piszczało.
      Pamietam z drugich studiów ubogich socjalnych podjeżdzajacych na zajecia
      niezłymi furami.
      To co sie w ogole dzieje w Bratniaku to historia że mozg staje, ale władze
      jakoś nie bardzo widza...
      Albo ta uczelnia wreszcie zrobi porzadek sama ze soba, swoimi studentami,
      doktorantami i pracownikami, albo juz kompletnie zejdzie na psy..
    • Gość: studentka Re: UJ tnie po stypendiach IP: 82.160.249.* 15.03.06, 19:11
      nie wiem czy kiedykolwiek UJ liczył się ze studentami. Sam zrobił zamieszanie
      przyjmując podania po terminie. Pewnie liczyli ze dostną dodatkowe środki i się
      przeliczyli.
      Osoby biedne, którym zależało na pieniądzach składają podania w terminach a
      przeważnie spóźnialscy to ci którzy na ostatnią chwile chcą "załapać się".
      • panisiusia Re: UJ tnie po stypendiach 15.03.06, 23:36
        niekoniecznie: ja byłam na praktykach, 400 km od krakowa.
    • Gość: kumak Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 15.03.06, 20:21
      Jestem studentem UJ. Uważam, że takie rozwiązanie godzi przede wszystkim w
      najuboższych studentów, których "studiować albo nie studiować" bardzo często
      zależy od pieniędzy ze stypendium socjalnego.
      Ale znam też wielu cwaniaczków, z dobrze ukrytymi rzeczywistymi dochodami, to
      oni okradają fundusz stypendialny i śmieją się z tego.
      Problem nie jest nowy, ale prawo jest jednolite dla wszystkich i nie bardzo
      widzę jakieś inne obiektywne rozwiązanie, weryfikowania komu wyplacać
      stypendium a komu nie.Bo niby jak? Na podstawie opini koleżanki czy kolegi
      zasiadających w komisji stypendialnej.To napewno nie bedzie obiektywne choć
      pewnie w jakimś stopniu pomocne.Może warto sie nad tym zastanowić i wybierać do
      tej komisji studentów cieszących sie autorytetem moralnym.
      Do tego że pieniedzy jest mniej przyczynił się przepis, który upoważnia do
      pobierania świadczeń socjalnych, również studentów zaocznych i wieczorowych
      którzy od paźdiernika 2005 również mają prawo do tych świadczeń, a wielu z nich
      pracuje i ukrywa swe dochody.
      Sam chętnie poszedłbym do pracy zamiast prosić się uczelni o stypendium
      socjalne, ale studiuję 2 kierunki i nie mam niestety na pracę czasu.

      • Gość: student Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.krakow.pl 16.03.06, 10:08
        To zrezygnuj z jednego kierunku i idz do pracy, a nie marudź ze nie masz czasu.
    • Gość: Meśka Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.06, 23:22
      I każą im starać się o becikowe, zeby było więcej

      kwa kwa kwa
    • Gość: gejograf@vp.pl Re: UJ tnie po stypendiach IP: *.nat.dsuj.pl 20.03.06, 11:05
      nie wiecie co i o czym mowicie...
      jak czytam wasze komentarze to mi sie śmiać i płakać chce...

      w tamtym roku roku w I-szym semestrze najwyzsze stypednium było 200zł i nikt nie
      płakał - w drugim semestrze podnieśli do bodajże 300 zł i też było ok... nikt
      nie narzekał że źle rozplanował sobie wydatki bo dostał za dużo... teraz jak
      dali ludziom 500zł stypednium to sie poprzekrecało w głowach... ojoj...

      niektórym nigdy nie dogodzi sie... nawet jeśli komisja ekonomiczna "inaczej
      rozdzieliła" stypendia czyli zamiast w I semesntrze dać 500zł i w drugim 200zł.
      dała w obu semestrach delikwentowi po 350zł to i tak na jednoby wyszło...
      no ale... jak ktoś uchachany ze dostaje 500 wszysko rozje***** liczać ze dalej
      tak będzie to sie...przeliczył i teraz bida :)))

      nigdy nie było i nie będzie "dobrego" systemu rodziału środków stypendialnych -
      i tak zaświadczenia z US są jednym z najsprawiedliwszych podstaw do wyliczeń
      dochodów!
      moze wprowadzić opinie tzw "autorytetów" hahaha - i co koleś który ma dobra
      opinie, srednia 5.0 i pewnie od tatusia i mamusi 5tys zł na drobne wydatki - ma
      decydowac o tym czy dostane stydpendium czy nie? i w jakiej kwocie? haha
      smieszne! i najakiej podstawie? ze np. raz mnie wdziała pijanego na jakies
      imprezie - to pewnie przepijam całe stydpendium nie? albo nie zdałem egzaminu w
      pierwszym terminie to po co takiemu wypłacać stypednium - tylko państwowe
      fundusze marunuje haha! myślenie rodem z Kaczogrodu...

      czy można mieć "dochód" 50zł na osobę w rodzinie? a pewnie że można! 6 osobowa
      rodzina, oboje rodzice bezrobotni z wykształceniem podstawowym, pracy stałej to
      oni nie uswiadczyli od dobrych kilku lat, mieszkaja w regionie o wysoki
      bezrobociu strukturalnym bo jakaś wielka PRLowska fabryka po 89 roku upadła (bo
      zysków to ona nie przynosiła odkąd ja zbudowali) i co... no i pracują dorywczo,
      czasem dostaną jakąś prace tzw "interwencyjną" z urzedu pracy na okres 3
      miesięcy najcześciej przy zamiataniu ulic - stąd w Urzędzie Skarbowym bierze sie
      dochód ojca czy matki 3 x 450 = 1350 netto ...podzielcie przez 12 miesiecy i 6
      osób w rodzinie...
      a to że mogą znaleźć stałego zatrudnienia bo wcześniej Państwo Polskie (jesli
      można tak nazwać PRL) brało do pracy każdego kto skończył podstawówke czy
      zawodówke a teraz Polska Kaczorska, SLDowska, AWSowska czy każda inna nie umie
      im dać zatrudnienia żeby mogli godnie żyć, wieć imają sie każdego zatrudnienia
      czy to przy jakiś prostych robotach na czarno, najczeście za 2-5zł za h, bez
      żadnych zabezpieczeń socjalnych to ich wina???
      to że chcą żeby ich dzieci były wykształcone ale nie mają za co tego im
      sfinansować to ich wina? (lepiej dać dzieciom nóż czy kij bejsbolowy i idzicie
      dzieci nocą na ulice "zarabiać" zamist studiować jak co poniekotrzy z Nowej Huty
      czy innej wsi...)

      zastanwócie sie co mowicie i co piszecie bo o wielu rzeczach nie macie
      pojęcia... (nie twierdze że ja mam... ale staram sie przynajmniej zrozumieć i
      popatrzec czasem z innej strony)


      czy teraz samochód albo komórka świadczy o zamorzności?
      -"droga pani z sekretariatu", komorke moze pani za złotówke dostać w o wiele
      nieższym abonamencie niż telefon stacjonarny w TP SA a z rzekomo należących do
      studnetów samochodów stojących pod akademikami może co 10-ty nalezy do
      mieszkańca i to na pewno nie z tych najdroższych (przed Nawojką wiekszość
      stojących samochodów należy do osób pracujących na AGH) a i w akademikach nie
      miszkaja wszyscy ktorzy stypendium pobierja... juz nie wspomne o tym ze samochód
      z Niemiec czy skadkolwiek mozne przywiezc za tysiac czy dwa tys. zl...

      remont akademików? a dlaczego by nie! dlaczego w akadmiekach mamy mieszkać jak w
      chlewie? a remontować trzeba! bo dalej większość "wieśniaków" (studentów nie
      wypada tu napisać) przyjeżdzających z "prowincji" na UJ do akadmeików ma chyba
      przez rodziców głęboko zakorzenione PRLowskie zasady typu "co nie twoje to nie
      szanuj" itp i po roku mieszkania takiego "wieśniaczka" (nie chodzi mi bynajmniej
      o osoby mieszkajace na wsi a o określenie pewnego etapu rowoju kulturalnego na
      ktorym zatrzymał sie owy "student") pokój nadaje sie do kapitalnego remontu...

      240zł za akademik to duzo? hahaha... prosze bardzo - zapytajcie w administracji
      czy w Bratniaku ile średnio na jednego mieszkańca akademika przypada opłat za
      prąd czy wode??? niejednokrotnie niektorzy potrafia zuzyc prądu i wody za dobre
      kilka stówek! myślenie równierz PRLowskie wyniesione z domu... nie płacisz za to
      to używaj do woli!!! także komputery idące naokrągło 24/h, 7dni/tydzien bo sie
      wyłaczyć nie chce bo po co... czy używanie gorącej wody z kranu lejącej sie
      przez poł godziny wartkim strumieniem w celu rozmrożenia "kurczaczka" bo paniusi
      chce się jeść szybko...
      "no comment"

      nie chce genralizować ale...

      żeby nie było - zgadzam sie równierz z opiniami że dużo osób delikatnie mówić
      "wyłudza stypendia" ale nie ma na to sposobu... tylko prosze nie robić z tego
      ogólnej zasady i prawidłowośći że tylko "ja" jestem OK a wszyscy wokół kradną...
      bo to rownierz takie typowe stereotypowe PRLowskie myślenie...

      innymi słowy...

      mam jeszcze wiare że dorzyje lepszych czasów - bez ludzi ktorzy bedą wyłudzać
      stypoednia, bez ludzi kotrzy będą najeżdzać na tych co biorą stypendia ze
      zwykłej zazdrości że oni nie dostaja, bez ludzi nie szanujacych publicznej
      własności...
      tylko aby to nastąpiło jeszcze dobre kilka pokoleń "Polaków" musi poprostu
      umrzeć, wymrzeć czy jakkolwiek by to nazwać...

      musimy w końcu pozbyć się tej komumnistycznej PRLowskiej mentalności której bądz
      to sami doświadczyliśmy, bądz wynieśliśmy z domu wychowani przez przsiąknietych
      czy to komunizmem czy to nienawiścią do komunizmu, rodziców; czy też
      doświadczamy obecnie patrząc na to co robią PiS i kaczory...

      czego i wam i sobie serdecznie życze...
      pozdrawiam
Pełna wersja