trudny2002
06.12.02, 09:03
obiło mi się o uszy , a chyba to nie żart Mikołaja, że krakowscy radni zostać
mają wyposażeni w urzędowe czy urzędowo w laptopy.
I niby w porządku , niby OK, ale przecież spora ich liczba to osoby ,
którym "to coś" kompletnie się nie przyda, no chyba że jako przycisk do
papieru na biureczku albo jeśli w torebce to jako atrybut nowych czasów w
rekach radnego...
laptopy nie są wyposażane w mysli mądre i piękne...ani nie są same z siebie
twórcze...wiec czy aby nie szkoda podarować nowe zabaweczki starym
wyjadaczom...?
Ja dałbym niekoniecznie laptopy ale komputery np. jakiejś szkole....
Czy ktoś coś słyszał o tym pomyśle nowej rady?
trudny