Od oszczędnego cukiernika...

06.12.02, 09:12
Tak jak pączki od oszczędnego cukiernika, subtelnie pudrowane....tak
wyglądają dachy niektórych domów. I to ma być zima?
A gdzie te czapy śniegowe, te bałwany...
O....chyba się zagalopowałem, bo bałwanów jest dość i to niemal wszędzie...
trudny
A niebo szere i nawet baranki się po nim nie ....eeeeee tam baranki nie, ale
baranów też jest dość.
A szopki pod Adasiem wczoraj to kto spotykał ? I tych szopkarzy?
I jak unosił się delikatny zapach prawdziwych zimowych truneczków?
Gubi się tradycja, a tylko ten powierzchowny, pierwszy płaszczyk się
kultywuje...dziwne.
trudny
    • rodzina4 Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 13:53
      Ręce mi grabieją, przenikliwy ziąb, a Ty tu o urokach zimy, która ma dopiero
      nadejść. Nie lubię tej pory. A już na pewno nie lubię zimy w mieście. Chętnie
      śmignąłbym, jak nie przymierzając mistrz Czesław, na zimę do Kalifornii.
      pozdr
      r4
    • mikolaj7 Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 15:08
      trudny2002 napisał:

      > Tak jak pączki od oszczędnego cukiernika, subtelnie pudrowane....tak
      > wyglądają dachy niektórych domów. I to ma być zima?
      > A gdzie te czapy śniegowe, te bałwany...
      > O....chyba się zagalopowałem, bo bałwanów jest dość i to niemal wszędzie...
      > trudny
      > A niebo szere i nawet baranki się po nim nie ....eeeeee tam baranki nie, ale
      > baranów też jest dość.
      > A szopki pod Adasiem wczoraj to kto spotykał ? I tych szopkarzy?
      > I jak unosił się delikatny zapach prawdziwych zimowych truneczków?
      > Gubi się tradycja, a tylko ten powierzchowny, pierwszy płaszczyk się
      > kultywuje...dziwne.

      raczej smutne... coz, tak juz jest - swieta bozego
      narodzenia zaczynaja sie z poczatkiem grudnia, to i zaraz
      szopki beda na swieto niepodleglosci tworzyc ;-))
      • jottka Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 16:22
        się nie mówi 'święto niepodległości', tylko independence day
        • mikolaj7 Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 16:39
          jottka napisała:

          > się nie mówi 'święto niepodległości', tylko independence day

          jeszcze nas kosmici zaatakuja!!
          • jottka Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 17:02
            spróbujemy wykorzystac emteka w miejsce hawajskich gitar
            • mikolaj7 Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 18:30
              jottka napisała:

              > spróbujemy wykorzystac emteka w miejsce hawajskich gitar

              nieee... nie chce, zeby jego mozg rozprysnal sie na mnie.
              jeszcze sie okaze, ze jakis kwas w tym siedzi i bede
              wygladal jak uszkodzony android
              • jottka Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 18:40
                emtek nie ma być, tylko dostarczyć środka obronnego - kosmici nie lubią
                hałasu :)
                • mikolaj7 Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 18:56
                  jottka napisała:

                  > emtek nie ma być, tylko dostarczyć środka obronnego - kosmici nie lubią
                  > hałasu :)

                  a co jesli muzyka nie podziala?? mozna ich jeszcze woda,
                  jak mel gibson :)
                  • jottka Re: Od oszczędnego cukiernika... 06.12.02, 19:11
                    grunt to działać z zaskoczenia
    • ozonek nie czytajcie tego.... 06.12.02, 19:59
      nic ważnego, to jest mój pierwszy raz na owym forum, i tylko sprawdzam, jak
      wypadnę :)
      • ozonek Nawet nieźle :) [bt] 06.12.02, 20:00
        x
        • wodnik74 Re: Nawet nieźle :) [bt] 06.12.02, 20:04
          hej - jestem pełna podziwu dla Twojego profesjonalizmu, najpierw test, potem
          naprawdę :)))))
    • kathy38 Re: Od oszczędnego cukiernika... 12.12.02, 09:44
      Jak wiadomo czytanie poszerza horyzonty, wzbogaca słownictwo. I nie musi to być
      wielka literatura. Za pomysłem Trudnego zaczęłyśmy z moją małą używać
      określenia "popudrowany" zamiast ośnieżony, z obopólną radością. :-)

      pozdrawiam
      • trudny2002 Re: Od oszczędnego cukiernika... 12.12.02, 09:51
        Teraz to i radość dla wielu, bo o oszczedności tego dzisiejszego cukiernika
        trudno mówić. To szczodry, jak na puder, cukiernik...
        A co z mailem?
        Nie mam w skrzynce...;-(
        zaraz znikam , a wracam wieczorem
        trudny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja