Nie wiem jak Państwu, ale...

20.03.06, 11:45
mnie już wystarczy.
Dość mozna mieć tego zalosnego pohukiwania, tego nieustannego wyszukiwania i
poszukiwania winnych, tego grzebania w teczkach prawdziwych i preparowanych,
tego opluwania autorytetów, tego stałego stanu rzekomego napiecia...
I tak na dobrą sprawę to jedynym sprawcą tego absurdalnego horroru, jest ktoś
kto zapewniał o szufladach pełnych projektów, kto gwarantowął i rozwiazania i
mieszkania i miejsca pracy i porządek.
Przeciez ten populista nawet własnych butów nie potrafi doczyścić,nawet nie
potrafi wykazać się posiadaniem sprawnie gospodarujacej i solidnej
najmniejszej komórki społecznej jaką jest rodzina...
Zakładam ze nie złodziej i nie oszust z niego, ale trudno uwierzyć że
pozostaje przy zdrowych zmysłach jeśłi każdy weekend potrafi wypreparowaćo
kolejne bzdury o tym czy coś bedzie lub nie...i w dodatku wszelkie rzekome
dokonania obecnej ekipy to jedynie słowa...
Do pracy należałoby się brać, jedynym problemem jest jednak to że aby coś
zrobić trzeba to potrafić...a ten nic tylko mąci i mydli oczy...
Szkoda szanowny destruktorze calego dorobku wielu milionów Polaków...a brak
szacunku właśnie dla nich potrafi mimowalnie obrócić się przeciw trwoniącym
wszystko pajacom...Kończ pan te farse, a z blokadowcem łącz się pan w parę
ale tego już nikt oglądać nie musi...
trudny
Nie dam wiary, ze jedynie mnie i moim znajomym ta groteska już obrzydła...:)
    • Gość: :( Re: Nie wiem jak Państwu, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 11:51
      Obawiam się,ze w tym naszym kraju jest tak wszystko "zjechane",że nie da się
      nic dobrego zrobić:(Koszmarna perspektywa ja też mam tego dosyć!!!
    • krzychut Re: Nie wiem jak Państwu, ale... 20.03.06, 12:23
      Obawiam się, że nie tak szybko.
      Buraczany mulat zrobi restrukturyzację kadr i stanie się świetnym koalicjantem.
      Prostołkowe pesel już przebiera nogami, żeby wejść do koalicji.
      Chyba najtrudniej będzie dogadać się z drągalem weszpolskim.
      I nie dziw się, że Jareczek nie założył dotychczas rodziny skoro brat zwinął mu
      najładniejszą, znajomą laskę.
      • trudny2002 Re: Nie wiem jak Państwu, ale... 20.03.06, 12:36
        moze fakt nie dziwi iz dotychczas nie założył, ale ...przecież jest chyba
        członkem wielkiej rodziny ojca dyrektora...a tam ma szans co krok...tylko chyba
        te kroki mu się już mylą, a pewnie i tak się mylą iż o potrzebach kroku
        zapomina. Zawsze tak jest kiedy posuniesz krok za daleko...:)
        trudny
    • vertigo5 Re: Nie wiem jak Państwu, ale... 20.03.06, 12:34
      No tak, te niedoczyszczone buty i ten brak rodziny są ważkim argumentem... .
      Trudny, bywałeś w lepszej formie...
      A czy Pod Baranami albo na Mikołajskiej decydują się losy przystąpienia PD do
      paktu dla demokracji który Palikot z PO chce robić z komuchami ???
      • peteen Re: Nie wiem jak Państwu, ale... 20.03.06, 12:38
        Wiosenne wybory nie wchodzą w grę, a propozycja PiS dotycząca samorozwiązania
        Sejmu jest równoznaczna z zerwaniem paktu stabilizacyjnego - powiedział Andrzej
        Lepper.
        "Byłem bardzo zaskoczony, gdy PiS powiedział, że chce wcześniejszych wyborów.
        Mieliśmy spotkać się we wtorek, porozmawiać, czy da się dalej tak rządzić, czy
        też trzeba pomyśleć o innych rozwiązaniach" - powiedział polityk w poniedziałek
        w radiowych Sygnałach Dnia. Według niego, jeżeli PiS złożył taką propozycję bez
        porozumienia z koalicjantami, to znaczy, że zrywa pakt stabilizacyjny.

        Polityk podkreślił, że nie ma takich argumentów. które przekonałyby Samoobronę
        do wiosennych wyborów. "Trzeba stworzyć rząd większościowy, który będzie miał
        stabilne zaplecze w parlamencie. I ja się opowiadam za tym. Będziemy głosować
        przeciw samorozwiązaniu Sejmu. Jeżeli już wybory, to proszę bardzo, ale
        jesienią" - powiedział. "W jakim składzie nowy rząd? Oczywiście PiS, ich
        premier, Samoobrona. Ja opowiadam się zdecydowanie za Ligą Polskich Rodzin
        (...). Nie jestem do końca przeciwny PSL, ale on już rządził w różnych układach
        i o tym nie wolno zapominać" - powiedział Lepper. Dodał, że byłoby naturalne,
        gdyby on został wtedy wicepremierem.

        Szef Samoobrony żałuje, że członkowie paktu stabilizacyjnego nie znajdowali
        czasu na rozmowy. "Spotkaliśmy się trzy czy cztery razy. To za mało przy tak
        ważnych sprawach" - zaznaczył dodając, że przez to wiele ważnych ustaw nie
        zostało przyjętych.

        Lepper powtórzył, że Samoobrona byłaby zainteresowana objęciem takich resortów
        jak polityka socjalna, ochrona środowiska i rolnictwo. Według niego,
        ugrupowanie weszłoby jednak do rządu pod warunkiem sporządzenia nowej umowy i
        równego, proporcjonalnego podziału stanowisk.
      • trudny2002 Re: Nie wiem jak Państwu, ale... 20.03.06, 12:44
        vertigo5 napisał:

        > No tak, te niedoczyszczone buty i ten brak rodziny są ważkim argumentem... .
        > Trudny, bywałeś w lepszej formie...
        Co do formy oczywiste, ze bywa się i zauważasz słusznie. Co do obuwia, jednak
        upierałbym się choćby z uwagi na przywoływanie niekiedy tego co wyniesione z
        domu , a i o domu zacnie należy...
        Co do stanu cywilnego, to uwaga słuszna jednak ja nie o stanie a o ewentualnym
        doświadczeniu w gospodarowaniu nawet na małym skrawku...

        > A czy Pod Baranami albo na Mikołajskiej decydują się losy przystąpienia PD do
        > paktu dla demokracji który Palikot z PO chce robić z komuchami ???
        Losy decydują sie w miejscach zaiste róznych, a samo "pod baranami" jako zywo
        to o losach już zdecydowanych, a Palikot jak i Ty ma swobodę w dokonywaniu
        wyborów aktualnych. A tak nawiasem mówiąc to wodzisz, Olejniczak z natury
        rzeczy nie mógł być towarzyszem z pezetpeeru, a Lepper mógł nie być a był...
        Nie jestem zwolennikiem Olejniczaka, a tym bardziej rodowodu formacji w jakiej
        pełni funkcję, ale ten rodowód przy tym przykundleniu jakby w innym stoi
        świetle...tym bardziej, ze daleko już od niego , a niepradą iż siedemnaście
        ostatnich lat to było to o czym z pasją bzdurzy teoretyk wspomniany na
        wstępie...
        >
        >Jednak nie wysnuwaj z tego wniosku iż ja zwolennikiem Olejniczaka...bo
        absolutnie nie, natomiast z uwagą przygladam się przepoczwarzaniu
        pegeerowskiego czynownika w nie daj Bóg wicepremiera...:)))
        trudny
Pełna wersja