smutne te nasze grudnie...

17.12.02, 08:01
siedemdziesiąty pamiętam dość słabo, może dlatego, że rozgrywał się na
wybrzeżu, nie rozumiałem zresztą o czym rozpisują się gazety, no bo jak to,
wojsko strzela, ale nie do wroga a do własnych...
osiemdziesiąty pierwszy to już inna historia, szedłem wymarłą hutą na komendę
przy zgody, bo mój ojciec dostał zawału po usłyszeniu informacji z wujka, a
telefony nie działały i pogotowie można było wezwać tylko przez gliniarzy; od
strony hilu słychać było jadące czołgi, krzyki i śpiew "boże coś Polskę",
wszyscy gliniarze stali na zewnątrz komisariatu, słuchali uważnie a na gębach
mieli przerażenie nie mniejsze niż moje, myślałem, że zaczyna się pierwsza
wojna w moim życiu...
ciekawe, w ogóle nie czułem nadchodzących świąt...
www.kazimierz.com
    • wodnik74 Re: smutne te nasze grudnie... 17.12.02, 08:11
      wiesz co, bardzo się cieszę, że nie przeżyłam nigdy takich świąt i że spokojnie
      sobie ubieram choinkę ...
    • trudny2002 A ja jakoś organicznie mam do zimy... 17.12.02, 08:13
      taką niechęć.
      Nie lubię zimy i już.
      A grudzień ten z 81 roku to zapisał mi się bardzo do tego nielubienia...,
      bardzo.
      Tylko , ze czas co nie robić , jednak jest doktorkiem niezłym i rany,
      okaleczenia, potrafi wyleczyc jak mało kto.
      Też grudnie jednak nie były aż tak fatalne, bo choćby 80 rok to Wielicki na
      najwyższej górze świata, chociaż nie pamiętam czy to był grudzień czy tylko
      zima...ale napewno grudzień i to noc sylwestrowa kiedy ten sam Wielicki był na
      Lhotse. To był rok 88.
      Tak mi się te grudnie i te zimy z tymi górami, bo znowu poszli ...teraz na K2 ,
      a szansa na wyjście?
      Zyczę , by wrócili...
      A wszystkim delikatnie przypominam, ze dziś już 17 i też mamy takie swoje małe
      wspinanie....bez poręczówki i bez barier...
      Milego dnia
      trudny
    • skks Re: smutne te nasze grudnie... 17.12.02, 08:20
      peteen napisał:

      > siedemdziesiąty pamiętam dość słabo, może dlatego, że rozgrywał się na
      > wybrzeżu, nie rozumiałem zresztą o czym rozpisują się gazety, no bo jak to,
      > wojsko strzela, ale nie do wroga a do własnych...

      Ten grudzień z wszystkich mi znanych utkwił mi w pamięci najbardziej!!
      Pamietam rodziców zdenerwowanych, przestraszonych, Rada Zakładowa wezwała ojca
      do stawienia się, "celem" prania mózgu - pamiętam jak się bał:( i ten strach
      udzielał sie całej rodzinie!
      > osiemdziesiąty pierwszy to już inna historia, szedłem wymarłą hutą na
      >komendę przy zgody, bo mój ojciec dostał zawału po usłyszeniu informacji z
      >wujka, a telefony nie działały i pogotowie można było wezwać tylko przez
      >gliniarzy; od strony hilu słychać było jadące czołgi, krzyki i śpiew "boże
      >coś Polskę", wszyscy gliniarze stali na zewnątrz komisariatu, słuchali
      <uważnie a na gębach mieli przerażenie nie mniejsze niż moje, myślałem, że
      >zaczyna się pierwsza wojna w moim życiu...
      > ciekawe, w ogóle nie czułem nadchodzących świąt...

      A 81 to już inna parka kaloszy!! Dziwny okres po sierpniowych nadziejach,
      wkurwianiu sie na ciągłe "bezsensowne" strajki, niewiarę, że "to" jest
      możliwe, wręcz podenerwowanie napastliwością "Solidarnośći", no jak można
      myśleć o Wolnej i Niepodległej przez łeb mi to nie przechodziło:(!!!!!
      Przyszedł 13.12.1981 i ja miałem zupełnie inne sprawy na głowie nie
      jakieś "polityki, strajki, "Wójki"":))) a okres przedswiąteczny to pamiątam ze
      zdobywania pieluch, oliwek, mydełek, strachu czy znowu wyłączą prąd i w
      mieszkaniu będzie zimno - jak dogrzać 1-tygodniowego bachora:)!!!!
    • tosia_ Re: smutne te nasze grudnie... 17.12.02, 10:10
      Ja jestem z tego pokolenia, co to teleranka nie obejrzało i potem się cieszyło
      że ma długie ferie. Ale pamiętam też, że rodzice jednej nocy nie spali, tylko
      patrzyli przez okno, jak Opolską jadą czołgi do huty. Rodzice też mieli wolne,
      bo pracowali w szkole, ale kilka dni później tata jechał do Nowej Huty z duszą
      na ramieniu po "przydziałowe" karpie dla pracowników.
    • Gość: Bicz Boży smutne te nasze grudnie.az wstyd,co?.. IP: 213.171.64.* 17.12.02, 15:32
      peteen napisał:

      > siedemdziesiąty pamiętam dość słabo, może dlatego, że rozgrywał się na
      > wybrzeżu, nie rozumiałem zresztą o czym rozpisują się gazety, no bo jak to,
      > wojsko strzela, ale nie do wroga a do własnych...
      > osiemdziesiąty pierwszy to już inna historia, szedłem wymarłą hutą na komendę
      > przy zgody, bo mój ojciec dostał zawału po usłyszeniu informacji z wujka, a
      > telefony nie działały i pogotowie można było wezwać tylko przez gliniarzy; od
      > strony hilu słychać było jadące czołgi, krzyki i śpiew "boże coś Polskę",
      > wszyscy gliniarze stali na zewnątrz komisariatu, słuchali uważnie a na gębach
      > mieli przerażenie nie mniejsze niż moje, myślałem, że zaczyna się pierwsza
      > wojna w moim życiu...
      > ciekawe, w ogóle nie czułem nadchodzących świąt...
      > <a href="http://www.kazimierz.com"target="_blank">www.kazimierz.com</a>

      I nie wstyd kazimierzowskiej kamaryli z ten wpis? Chociaż Trzyuch(Krzychut z
      przytartymi uszami)pewnie pochwali za to "boże" pisane przez małe "b"...
      • frustrat Re: smutne te nasze grudnie.az wstyd,co?.. 17.12.02, 15:36
        Odpowiedź automatycza.
        I tu wlazłeś baranie?
    • peteen szkoda mi tego wątku... 17.12.02, 15:40
      był bardzo osobisty, a dostałem "w nagrodę" idiotę bicza...
      no, ale widać zasłużyłem na tego palanta, przyjmuję to zatem z pokorą...
      • Gość: Foley Re: szkoda mi tego wątku... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 15:44
        peteen napisał:

        > był bardzo osobisty, a dostałem "w nagrodę" idiotę bicza...
        > no, ale widać zasłużyłem na tego palanta, przyjmuję to zatem z pokorą...

        A gdyby tak przyszedł na spotkanie o 19-to może by się odmienił na spotkaniu
        opłatkowym.?
        • skks Re: szkoda mi tego wątku... 17.12.02, 15:46
          Ale nie przyjdzie:) takie indywidua są odwazne tylko za klawiaturką albo w
          grupie, najlepiej z bejsbolem w łapie:(
          • peteen chrześcijańskie miłosierdzie... 17.12.02, 15:50
            takim jak on wybaczam, gdyż nie wiedzą co czynią...
            ale kumplować się z nimi nie muszę...
            zresztą, to coś dworuje sobie z nas i tyle, wcale nie jest ultra-katolikiem...
            • skks Re: chrześcijańskie miłosierdzie... 17.12.02, 15:56
              dworuje:) nie, nie jest w stanie!!!
              Obraża? nie, nie jest w stanie!
              Ultra katolik? Nie to tylko taka konwencja!! to taki nowy separek!:) tylko
              tamten był b. inteligentny:)
              • Gość: Zbigniew Re: chrześcijańskie miłosierdzie... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 15:58
                skks napisał:

                > dworuje:) nie, nie jest w stanie!!!
                > Obraża? nie, nie jest w stanie!
                > Ultra katolik? Nie to tylko taka konwencja!! to taki nowy separek!:) tylko
                > tamten był b. inteligentny:)

                A ja myślę, że dzisiaj trochę śnieg padał, ale tylko trochę:)
                • skks Re: chrześcijańskie miłosierdzie... 17.12.02, 16:00
                  :))) masz rację! Padało:)
          • Gość: Bicz Boży baranki boże w Pałacu pod... IP: 213.171.64.* 17.12.02, 16:03
            skks napisał:

            > Ale nie przyjdzie:) takie indywidua są odwazne tylko za klawiaturką albo w
            > grupie, najlepiej z bejsbolem w łapie:(


            A skąd u pokoj miłujących lewakow tyle agresji?Dlaczego miałbym sie bać?
            Kto tu naprawde bejsbolem dyskutuje?
            Czyli pojawiam sie uśmiechniety i wita mnie uśmiech,tak?
            • Gość: Zbigniew Re: baranki boże w Pałacu pod... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 16:05
              Gość portalu: Bicz Boży napisał(a):

              > skks napisał:
              >
              > > Ale nie przyjdzie:) takie indywidua są odwazne tylko za klawiaturką albo w
              >
              > > grupie, najlepiej z bejsbolem w łapie:(
              >
              >
              > A skąd u pokoj miłujących lewakow tyle agresji?Dlaczego miałbym sie bać?
              > Kto tu naprawde bejsbolem dyskutuje?
              > Czyli pojawiam sie uśmiechniety i wita mnie uśmiech,tak?

              Może jutro będzie więcej padać, mam taką nadzieję dzieci czekają na śnieg.
            • skks Re: baranki boże w Pałacu pod... 17.12.02, 16:07
              Powitam oczywiście śmiechem:) Jak każdego oszołoma:)
            • frustrat Re: baranki boże w Pałacu pod... 17.12.02, 16:09
              Odpowiedź automatyczna.
    • tripis Re: smutne te nasze grudnie... 17.12.02, 15:40
      ja tylko pamietam ogniska w koszach na smieci
      i ze bylo okropnie zimno
      jak jechalem z moja mama do szkoly
      pod brezentem na pace wojskowego "Stara"

      i ze moj ojciec wyszedl z domu i mama plakala
      bo go strasznie dlugo nie bylo

      a jak wrocil to mial wasy i brode

      mialem 9 lat
    • Gość: Zbigniew A ja pamiętam IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 15:46
      Początek stanu wojennego naprawdę myślałem, że będzie jakaś wojna. Byłem
      przerażony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja