Gość: pacjent
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.04.06, 11:40
Forma i sposób przeprowadzenia akcji nazwijmy ja strajkowa jest społecznie
naganny i nie do przyjecia .To co wyrabiaja te konowały z ludżmi chorymi i
niekoniecznie przejawia się sredniowieczem i barbarzyńskim traktowaniem swoich
obowiazków .Tłumaczenie ,ze my chcemy podwyzki -jest absurdalne i moze
dotyczyć kazdej grupy zawodowej w Polsce .Zamykanie drzwi szpitalnych i
przychodni przed pacjentem bo ja strajkuje winno być postrzegane jako łamanie
dyscypliny w pracy i poddane konsekwencjom słuzbowym przez przełozonego.Mamy
wreszcie wolny rynek usług medycznych w Polsce i kazdy pacjent ma prawo wyboru
lekarza .Spowolnienie
listy publicznych szpitali w regionie powoduje ze strajkuje sobie extra sieć
szpitali i basta .Gdyby jednak istniał jeden lub dwa sieciowe szpitale
publiczne spokojnie zabezpieczyłyby pacjentów a pozostałe szpitale zmusiłyby
dyrekcje do mocnego zastanowienia sie nad swoim losem -wizja likwidacji.W
dobie ostrej konkurencji nie ma kolegów i kazdy inny dyrektor klepiac kolegę
po plecach mysli jak udupic jego szpital.Jak strajkowały pielegniarki czy
sredni personel medyczny to konowały i dyrektorzy byli zbulwersowani a co
niektórzy zwalniali bieda mittel biały sredni kitel .Zobaczcie ludzie jak te
skurwesyny zyja jak ludzi łapówki wyciagaja korupcja a za czyje pieniadze sie
jeden z drugim palant medykiem stał.Powinien Dorn w kamasze bydlaków powsadzac
i koniec.