trudny2002
13.04.06, 10:38
wystąpienia publiczne pierwszych osób w Państwie wywołują u mnie smutek ale i
wstyd, ze wynikem wyborów demokratycznych, jednak tak żałosnie nisko plasuje
sie dziś stan jakości tej dużej polityki. Krótko, wstyd mi, ze mam takiego
pierwszego szefa. Wstyd mi, ze stać go na wygłaszanie publiczne opinii które
jednak nie przystają do cywilizacji środkowej Europy. Wstyd mi za jego
komentarze do orzeczeń prawych instytucji w demokratycznym Państwie.Wstyd mi
że potrafi publicznie i gładko usprawiedliwiać zwyczajnych przestępców, jeśłi
tylko ich ewentualny udział w planowanym przedsiewzieciu okazuje się
konieczny z arytmetycznych przyczyn .
Na koniec wstyd mi ż jedynie pozornym jest szacunek dla tradycji...bo
życzenia świateczne i tradycyjne 'jasjeczko" tylko dla spolegliwych...a moze
w kolejnym roku...
Wstyd mi też za pobrmiewajacę nutę liczenia na kolejne i kolejne kadencje...
ja nie byłem zwolennikiem tego tandemu, ale na tego kandydata z pewnoscią
nigdy i pod żadnym pozorem nie oddam głosu jeśłi nawet okaże sie ze mozłiwe
sa jakiekolwiek jeszcze wybory:)))
trudny