GUS: produkcja przemysłowa mocno w górę...........

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 18:50
biznes.onet.pl/0,1309398,wiadomosci.html
nie mam pytań
    • Gość: kiko Re: GUS: produkcja przemysłowa mocno w górę...... IP: *.net.autocom.pl 20.04.06, 20:38
      Ale dziwne, że nie ma komentarzy, panowie i panie????
    • Gość: o.Mateusz Smardzyk Produkcja budowlana tez w górę: oto dowód !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:42
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3293030.html
      Grzegorz Jankowski 20-04-2006, ostatnia aktualizacja 19-04-2006 20:23

      Redemptoryści budują w nadmorskich Rowach luksusowy ośrodek wypoczynkowy.
      Oficjalnie ma to być dom zakonny, ale oprócz kaplicy w środku ma się
      znajdować sto komfortowych pokoi, gabinet odnowy z sauną, masażem i salą
      fitness. Na dachu przewidziano taras z ogrodem zimowym, na którym mają
      rosnąć drzewa.


      Cała budowa owiana jest tajemnicą. Mimo że budynek powstaje zaledwie 200
      metrów od morza, w najbardziej atrakcyjnej części wsi, na jej temat nie byli
      nam w stanie nic powiedzieć ani sołtys Rowów, ani wójt gminy Ustka. Rozmowy
      odmówił też szef słupskiej firmy Oskarbud, która jest wykonawcą budowy. W
      słupskim starostwie o inwestycji mówi się tylko nieoficjalnie. - Słyszałem,
      że to przedsięwzięcie ojca Rydzyka - powiedział "Gazecie" jeden z wysoko
      postawionych urzędników starostwa. - Ale o tej sprawie rozmawia się tylko na
      korytarzach. Słyszałem nawet, że ojciec Rydzyk zamierza przenieść do Rowów
      część infrastruktury Radia Maryja. Nikt tak naprawdę w starostwie nie wie,
      co tam się dzieje. Mógłby to zbadać nadzór budowlany, ale czterej
      inspektorzy, którzy tu pracują, nie są w stanie skontrolować każdej budowy.
      Siłą rzeczy ograniczają się do miejsc, gdzie jest duże prawdopodobieństwo
      nieprawidłowości. W przypadku domu ojców redemptorystów żadnych takich
      sygnałów nie było.

      Budynek powstaje na miejscu dawnego, niewielkiego domu zakonnego
      redemptorystów. Stary dom został zburzony, a po dokupieniu ziemi na jego
      miejscu powstaje budowla o powierzchni użytkowej 4,5 tysiąca metrów
      kwadratowych, której koszt szacowany jest na 15 milionów złotych. Na
      czterech kondygnacjach ma się znajdować 100 pokoi z łazienkami, gabinet
      odnowy z sauną, hydromasażem, salą fitness i łaźnią.

      Na dachu ma powstać tzw. zielony taras. Pracujący na budowie robotnicy
      zastanawiają się, czy będzie tam lądowisko dla helikopterów, ponieważ
      ojcowie redemptoryści nakazali w tym miejscu wzmocnienie stropów. - Na
      zielonym tarasie ma się znajdować ogród zimowy - rozwiewa wątpliwości jeden
      z projektantów budowy Witold Syrek. - Strop w tym miejscu musi być
      wzmocniony, bo inaczej nie wytrzymałby naporu ton ziemi i drzew, które mają
      tam rosnąć. Podobny ogród widziałem na tarasie luksusowego apartamentowca w
      Monachium.

      Budowę nadzoruje bezpośrednio ekonom redemptorystów ojciec Janusz Sok.
      Roboty budowlane nie przebiegają w sposób planowy i równie nieregularne są
      wypłaty dla zatrudnionych tam budowlańców. Jeden z majstrów skarżył się, że
      od dłuższego czasu nie może wyegzekwować pieniędzy od zakonników.

      - Wypłatę mieliśmy dostać po zakończeniu pewnego etapu robót. Prace się
      opóźniły, bo w ich trakcie ojcowie zażyczyli sobie podwyższenia budynku.
      Jeszcze przed Wielkanocą mówiłem do ojca Janusza Soka, że ja i siedmiu moich
      ludzi nie mamy za co żyć, a co dopiero wyprawić święta - mówi majster. -
      "Nie życzę sobie, żeby pan ze mną rozmawiał w ten sposób" - usłyszałem w
      odpowiedzi, a pieniędzy nie ma do tej pory.

      Niestety, nikt w warszawskiej prowincji redemptorystów nie chciał z nami o
      tej sprawie rozmawiać. Zakonnik, który w zarządzie prowincji odebrał
      telefon, poradził nam, byśmy pytania przesłali za pośrednictwem poczty
      mailowej. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

      • Gość: otco Re: Produkcja budowlana tez w górę: oto dowód !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:44
        jakiś ubek się plącze i pluje na forach całego kraju,
        • Gość: o.Mateusz Smardzyk Re: Produkcja budowlana tez w górę: oto dowód !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:46
          jakiś ojczulek z RM opłacany przez Nasz Dziennik pod pseudonimem ADAM
          codziennie rozsyła brednie z Naszego Nocnika
    • Gość: jakem Re: GUS: produkcja przemysłowa mocno w górę...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:43
      a jakie mają znaczenie ich "komentarze"?
    • Gość: o.Mateusz Smardzyk Bezrobocie i bieda największa od dziesięcioleci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:45
      Mamy dowód na to, że rząd uprawia propagandę sukcesu. W ubiegłym roku do pracy
      za granicę wyjechało ponad 0,5 miliona Polaków. A bezrobocie rośnie.

      Jak z entuzjazmem doniósł „Nasz Dziennik”, organ prasowy bliźniaczego reżimu,
      polska gospodarka srodze się rozpędza. W związku z tym w niesłychanym tempie
      rośnie PKB – tylko w ostatnim kwartale ubiegłego roku o 4 koma 2, a to jest
      dwukrotnie szybciej niż w pierwszych trzech miesiącach 2005 r. Przedsiębiorcy
      na gwałt wyciągają więc forsę z rachunków bankowych i lokują ją w rozwój firm,
      bo taki powiew optymizmu sprzyja inwestycjom. A jak przybywa inwestycji, to i
      miejsc pracy, dzięki czemu ubywa bezrobotnych. Rozumowanie, jakie przeprowadził
      publicysta „ND”, wydaje się prawidłowe, ale niestety mija się z prawdą. A jest
      ona taka: mimo że na papierze w gospodarce drgnęło, bez robocie brzydko
      wzrosło. Również na papierze.

      * * *

      Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że od początku
      bieżącego roku do końca lutego włącznie przybyło prawie 100 tysięcy
      bezrobotnych, stopa bezrobocia zaś wzrosła o 3,4 procenta. MPiPS tłumaczy to
      typowymi sezonowymi tendencjami. Bezrobocie, zdaniem ministerstwa, wzrosło, bo:
      w styczniu ponownie rejestrują się osoby, którym wygasły umowy zawarte na czas
      określony m.in. w budownictwie, transporcie i handlu, jak również (co można
      przypuszczać), osoby zatrudniane nielegalnie, gdyż zima powoduje ograniczanie
      ich zatrudnienia. Rejestrowała się w urzędach pracy również grupa osób, która
      zakończyła staże i inne aktywne formy zatrudnienia, a także osoby po odbyciu
      służby wojskowej. (...) Rejestrowały się też osoby, które powróciły na okres
      świąteczny z zagranicy z zamiarem podjęcia pracy w okresie wiosennym.

      Z tej gadaniny można wywnioskować, że także odnotowywane spadki bezrobocia są
      jedynie sezonowymi tendencjami i nie można ich traktować poważnie, bo tak
      naprawdę liczba osób posiadających stałe i legalne zatrudnienie wcale nie
      rośnie. Ale to jeszcze mały pikuś. Sytuację w statystyce diabelsko komplikują
      obywatele wyjeżdżający za chlebem za granicę.

      * * *

      Od początku roku do pracy w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji wyjechało 100
      tysięcy osób. Biorąc rzecz na zdrowy rozum o tyle powinna spaść w Polsce liczba
      bezrobotnych. Tymczasem bezrobotnych o 100 tysięcy przybyło! Co więcej, z
      danych ministerstwa wynika, że w 2005 r. liczba bezrobotnych figurujących w
      rejestrach spadła o 225,2 tysiąca. I pięknie! Tyle że w tym samym czasie do
      pracy za granicę udało się ponad 500 tysięcy Polaków. Wniosek: wyjazdy
      mieszkańców RP na obczyznę nie są skutecznym sposobem walki z bezrobociem.

      Oczywiście można zakładać, że dzieje się tak dlatego, że wyjeżdżający
      przeważnie mają w Polsce robotę i w związku z powyższym ich exodus nie wpływa
      na poprawę statystyk. Lecz to nieprawda. Z badań wynika bowiem, że większość z
      wyjeżdżających to młodzi bezrobotni z małych miasteczek i wsi. Ponadto ci
      nieliczni z wyjeżdżających, którzy pracują w ojczyźnie Kaczyńskich, zwalniają
      przecież miejsca pracy, które zajmują inni, i tak czy siak znacząca poprawa
      danych statystycznych powinna nastąpić. Ale najwyraźniej w IV RP związek
      pomiędzy liczbą wyjeżdżających tyrać za granicą a liczbą bezrobotnych
      pozostałych w kraju nie istnieje. Dlaczego?

      * * *

      Ano dlatego, że Polak umie sobie radzić nawet w trudnych warunkach rynkowych
      obowiązujących w Unii Europejskiej. Ci, którzy pracują w dalekich krainach na
      czarno, nie wyrejestrowują się z polskich urzędów pracy, bo chcą zachować prawo
      do bezpłatnej opieki medycznej i uprawnienia do zasiłków mieszkaniowych oraz
      tych wypłacanych przez pomoc społeczną. Niestety, nikt nie wie, jaka część
      polonusów pracuje za granicą nielegalnie. Wiadomo jednak, że chęć wyjazdu
      wyraża ok. 1/3 obywateli. Większość spośród bezrobotnych gotowych na wyjazd ma
      wykształcenie zasadnicze zawodowe. Nie zna języka ani nie ma wysokich
      kwalifikacji. W ich przypadku szanse na legalną pracę są nikłe.

      Można się spodziewać, że w najbliższej przyszłości liczba wyjeżdżających do
      pracy za granicę będzie rosnąć. (Hiszpania i Portugalia zgodziły się na
      otwarcie rynków pracy, a niebawem uczynią to pewnie kolejne państwa).

      A w szarej strefie znajdują się nie tylko Polacy pracujący za granicą. Z
      szacunków wynika, że ok. 300 tysięcy spośród zarejestrowanych w urzędach pracy
      to tacy, którzy tyrają na czarno w Polsce. Do tego trzeba doliczyć bezrobotnych
      pozornych, czyli takich, którzy nie wykazują żadnego zainteresowania podjęciem
      pracy ani poszukiwaniem jakiegokolwiek zajęcia. Prawdopodobnie dlatego, że mają
      lewą robotę. Statystyka oszukuje. Uwzględniwszy pracujących na czarno za
      granicą faktyczne bezrobocie w RP może wynosić zaledwie ok. 10 proc.

      * * *



      Tymczasem do MPiPS pocztą elektroniczną ktoś dowcipny notorycznie wysyła list
      następującej treści:

      Mając na uwadze dobro Polski apeluję do nowego rządu RP pod kierownictwem
      premiera Kazimierza Marcinkiewicza oraz nowego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego
      o podjęcie działań mających na celu reformę obecnego systemu ubezpieczeń
      społecznych. Obecny, obowiązkowy system ubezpieczeń społecznych jest
      największym hamulcem w rozwoju naszego kraju: blokuje rozwój firm, ogranicza
      zatrudnienie i tym samym zmusza obywateli do opuszczenia Ojczyzny. Jeżeli
      obecny rząd nie przeprowadzi radykalnych reform systemu ubezpieczeń, Polskę
      czeka zastój gospodarczy, a przyszłych emerytów nędza! I dalej zamieszcza
      propozycje niezbędnych reform. Wśród nich postulaty likwidacji ZUS i KRUS oraz
      zweryfikowania emerytur funkcjonariuszy PZPR oraz komunistycznego aparatu
      terroru. Ministerstwo z zasadniczą częścią wywodu się nie zgadza, ale jak
      twierdzi są w nim i elementy racjonalne – jak np. weryfikacja niektórych
      emerytur i rent.

      I na tym zapewne Kacza ekipa głęboką reformę państwa zakończy.

    • Gość: osa Re: GUS: produkcja przemysłowa mocno w górę...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:47
      nie mam pytań
    • Gość: o. Re: GUS: produkcja przemysłowa mocno w górę...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 16:11
      Produkcja przemysłowa w marcu 2006 roku wzrosła o 16,4 proc. rok do roku, po
      wzroście o 10,2 proc. rok do roku w lutym 2006 roku, a w porównaniu z
      poprzednim miesiącem wzrosła o 16,4 proc. - poinformował Główny Urząd
      Statystyczny.
Pełna wersja