Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezarym ...

IP: *.hlrn.qwest.net 21.04.06, 04:58
Polacy to narod brudasowwwwwwwwwwwwwwww.

Zacznjmy od swojej czystosci np. jeden prysznic czy kapiel raz na tydzien,
tradycyjne w sobote. Polacy nie maja nawyku dbania o czystosc wlasnych cial
a tu sie ich prosi zeby pozbierali smieci za siebie.

Dopoki Polacy sie nie ucywilizuja, dopoty bedzie brudno w Polsce
    • Gość: zet Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 07:13
      Nareszcie ktoś nazwał i ocenił to co dzieje się wokół nas !
      Wszyscy powinnismy zabrac sie za sprzątanie dookoła siebie bez oglądania sie na
      innych. Sprzątać a nie spychać dalej !
      • Gość: wert Kapiel raz na tydzień? IP: *.aine.pl 22.04.06, 15:44
        Uważasz, że to coś zmieni? Chociaż mozna tym tropem podążać: kąpiel w sobotę a
        w niedzielę przed mszą umyć zęby, ręce myjemy w poniedziałek a wodę w toalecie
        spuszczamy we wtorki...
    • Gość: LO Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.ghnet.pl 21.04.06, 08:18
      Mały przyczynek: mieszkam w Krakowie do najbiższych kubełków gdzie mogę wyrzucić posegregowane śmieci mam około kilometra (rondko Siewna/Mackiewicza) i efekt jest taki że piętrzą się mi stosiki w domu i muszę tam jeździć ze śmieciami samochodem.Jeszcze ciekawostka - przez bodaj pierwsze 2 miesiące od postawienia kubełki miały wloty od strony jezdni tak że dla wrzucenia śmieci trzeba było ryzykować życie - co nawet jak dla słusznej ekologicznej sprawy trochę za dużo. Ale walkę ze smieciami popieram w całej rozciągłości...a dobrymi segregatormi śmieci są kloszrdzi - tylko ostatnio coraz więcej zamykanych śmitników, gdzie ich nikt nie wpuszcza.
    • Gość: kompleks Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.penetrator.com.pl 21.04.06, 10:26
      Podziwiam przenikliwość diagnozy że śmiecą głównie ludzie "w ostatnich
      kilkudziesięciu latach" przyjechali ze wsi.
      Rynsztoki na ulicach miast (jeszcze gdzieniegdzie po II wojnie!) albo (i dzisiaj
      występujące powszechnie) domy z tzw "nieszczelnym szambem" zdają się jednak
      świadczyć o czymś innym...
    • Gość: Arturek Nie ma gdzie i jak sortować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:12
      -Podobno propaguje się sortowanie odpadów ALE sami promujący ten pomysł nie
      wiedzą jak to zrobić. Przykład: pod Wawelem są pojemniki na szkło, papier,
      plastik, metal. A gdzie pojemnik na odpady BIO jak skórka banan, ogryzek i
      imme. Z braku pojemników turyści wrzucają byle gdzie. Kolejny przkład - gdzie
      turyści z małymi dziećmi mają wyrzucać zużyte pampersy (chyba nie oczekujemy,
      że turyści z zagranicy zabiora je z soba).
      - Kolejny problem to brak sensownych uregulowań ustwowych, np. w Niemczech Coca
      Cola potrafi sprzedawać napoje w szklanych butelkach zwrotnych a w Polsce im
      się nie chce (i sprzedają w plastiku).
      - Tak samo w Niemczech przed supermarketami są kontenery na śmieci - klient
      może opakowanie z zakupionego towaru (np. TV) wyrzucić do pojemnika - kto
      widział w Polsce przy supermarkecie kontenery na śmieci?
      Najpierw ustalmy sensowne prawo i nauczmy się co to segregowanie (bo jak na
      razie to jest zabawa w segregowanie).
      - Inny problem to brak koszy - czy ktos widział kosze na śmieci w okolicach
      sanktuarium w Łagiewnikach (trasa stacja PKP - pętla tramwajowa Łagiewniki)
      • Gość: s Re: Nie ma gdzie i jak sortować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 23:47
        Odpady bio wyrzucić mozna do pierwszego lepszego kosza na śmieci, których jest w
        centrum dużo. Turyści z małymi dziećmi pampersy mają wyrzucać do pierwszego
        lepszego kosza na śmieci. Co do kontenerów przy hipermarketach, to szczerze
        mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby ludzie rozpakowywali telewizory, pralki i
        lodówki na parkingu, żeby wyrzucić na miejscu opakowanie.
        Co do braku koszy. Pamiętam jak kiedyś w Paryżu przez dobra godzinę szukałem
        kosza, do którego mógłbym wyrzucić puszkę po napoju. Jakoś nie mogłem sie
        przełamac i rzucić na ulicę czy trawnik, kierując się przykładem miejscowych.
        Wieczorem na ulicach był okropny syf. Tyle, że rano było czyściuteńko.
        • Gość: Arturek Re: Nie ma gdzie i jak sortować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 13:46
          Kolega pisze "nie wyobrażam sobie..." - odpowiem:
          1.masz małą wyobraźnię. Ja widziałem w Niemczech, że klienci rozpakowuja np. tv
          przed supermarketem.
          2. Wrzucanie odpadków BIO i pampersów do pierwszego lepszego kosza nie ma nic
          wspólnego z sortowaniem odpadów. W cytowanych Niemczech są osobne kontenery na
          BIO a osobno pakuje się pampersy.
          3. Widze, że kolega należy do nie mających pojęcia o sortowaniu odpadów
          pozdrawiam
    • Gość: Barbara Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.ists.pl / *.ists.pl 21.04.06, 20:58
      Cóż, ja zabrałam się za smieci i ze ścieżki, która chodzi całe osiedle na Górce Narodowej wyniosłam 4 torby smieci. Niestety, była to kropla w morzu, śmieci dalej widać, a ja się tylko wkurzam, ponieważ nigdy, ale to nigdy nie zdarzyło mi sie wyrzucić śmiecia gdzie indziej niż do kosza. Szkoda tylko, że większośc społeczeństwa problemu nie widzi...
    • Gość: Spigel Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: 80.51.247.* 22.04.06, 05:36
      U nas na wsi w kilku miejscach stały kontenery gdzie można było pozbyć się
      większych śmieci,ale po "odnowie"narzucono nam pojemniki na śmieci które na wsi
      nie spełniają do końca swojej roli bo są za małe i od tej pory w lesie w
      najładniejszych nawet miejscach spotyka się kupy gruzu,worki foliowe z
      zapakowanymi pięknie pampersami i aż nie chce się chodzić po lesie,a już
      najgorzej jest po niedzieli jak mieszczuchy wyjeżdżaja na wekend na wieś to rowy
      są pełne worów ze śmieciami bo przecież na własnym podwórku musi być cacy a poza
      nim można robić co się chce.Komu przeszkadzały te kontenery?Może też śmierdziały
      komunizmem?
    • Gość: Janek Koniec IP: 82.160.10.* 22.04.06, 07:28
      A może tak; KAŻDY MIESZKANIEC MIASTA ma zaplacić symboliczną złotówke na wywóz
      i utylizacje śmieci i po zawodach robimy pożądki wystawiamy śmieci przed
      posesje i wtedy MY żądamy usunięcia śmieci
      • Gość: Y Re: Koniec i bomba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 14:41
        nie zapłacę ani grosza i nieposprzątam ani milimetra za kogoś, od lat sprzątam
        społecznie odcinek kilkudzisiesięciu metrów przed moim domem.
        • Gość: sd Re: Koniec i bomba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 23:40
          to ja zapłace za Ciebie.
    • Gość: Marek z Krakowa Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.netcontrol.pl 24.04.06, 04:51
      Dlaczego mam sprzątać za kogoś, kto śmieci. Przecież płacę podatki m.in.
      zwłaśnie za sprzątanie
      • Gość: zozol Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 13:22
        I tu sie, Kolego, myslisz!!! Płacąc podatki nie płacisz za wywóz śmieci ani za
        sprzątanie miasta. Dopiero jak uchwalą tzw. podatek śmieciowy (notabene
        istniejący we WSZYSTICH krajach UE) bedziesz mógł tak mówić i żądać wykonywania
        podstawowych czynnośći w zakresie czystości od gminy.
    • Gość: Krzysztof Oettinge Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 09:48
    • Gość: ok Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 09:53
      Jestem przedsiebiorca krakowskim /malym/ zajmujacym sie zagospodarowaniem
      odpadow.Mam 12 letnie doswiadczenie w branzy /glownie w Krakowie/.Chetnie
      przedstawie Autorowi moje opinie i uwagi:dlaczego tak zle z odpadami jest w
      Krakowie.A jest zle!I jak to mozna porawic!I dlaczego sa ludzie
      niezainteresowani by to zmienic!
    • Gość: krakauer Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 10:33
      Niestety, zamilowanie do brudu wiaze sie do tej pory z regionalizacja kraju.
      Stara Galicja i byly tereny zaboru rosyjskiego sa tradycyjnie najbardziej
      zasmiecone i zaniedbane. Natomiast Wielkopolska, ktora dlugo przebywala pod
      wplywami niemieckimi. jest przewaznie posprzatana. Nie jest to 100% regularnosc,
      natomiast bardzo duze prawdopodobienstwo. Najlepiej ogladac to z okien
      samochodu. Niewatpliwie rowniez przyczynily sie do tego dekady socjalizmu gdzie
      wiekszosc gruntow byla "niczyja", a panstwo inicjowalo sporadyczne sprzatania i
      malowania trawy na przyjazd dygnitarzy bratnich krajow. W US nikomu nie
      przyjdzie do glowy wyrzucic cokolwiek w nieodpowiednie miejsce, bowiem po
      pierwsze momentalnie doniosa na niego sasiedzi, a kary sa drakonskie. Mandaty
      naszych strazy miejskich pozostaja wkalkulowane w ryzyko wyrzucania smieci do lasu.
    • Gość: yves3 Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 14:56
      Po pierwsze: NIE ŚMIECIĆ!
      Porządek jest nie tam gdzie się ciągle sprząta, ale gdzie się nie śmieci.
      Kosze są - cóż z tego, skoro jest ich mało, a i te z reguły przepełnione.
      Raz posprzątać, a potem... Straż Miejska niech egzekwuje skutecznie wyrzucanie
      odpadków gdzie trzeba. O pseudo miłośnikach sr... piesków nie wspomnę. Nakładać
      wysokie kary - niestety w chwili obecnej to konieczność. I bezwzględnie
      egzekwować. Głównie SM powinna się tym zająć, a nie ograniczać swoją
      działalność do zakładania bzdurnych blokad na koła. A pety - niedopałki wokół
      przystanków i wszędzie. Zdaje się, istnieje zakaz palenia na przystankach?
      Ukarano kogoś? To wszystko było widoczne zwłaszcza po spłynięciu ostatnich
      śniegów. A naklejanie ogłoszeń gdzie popadnie: na drzewach, na słupach, na
      latarniach, na ogrodzeniach budów i remontów. Tu Urząd Miasta powinien zadbać o
      ustawienie tablic (słupów) ogłoszeniowych i na nich wieszać ogłoszenia,
      odpowiadać powinien właściciel oferty wymieniony w ogłoszeniu. A graficiarze?
      Raz umyć upstrzone mury, a potem po łapach! A ptaszyska brudzące na Plantach i
      nie tylko...
      I nie chodzi o dodatkową złotówkę, bo nikt dobrowolnie nie da nie widząc
      najmniejszych efektów. I co kulturalna stolica Polski ma pokazać swoim gościom?
      • Gość: JD Re: Historia powszechna śmiecia. Rozmowa z Cezary IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 17:17
        Też mi przeszkadzają zasrane ulice w Krakowie ale: właściciele psów płacą za
        nie podatek (na co jest on przeznaczany?), po drugie - jeśli już ktoś chciałby
        sprzatnąć odchody swojego psa to nie ma co z nimi zrobić - do zwykłego kosza
        wrzucić ich nie wolno. Czyli nawet jak ktos chce, to nie może.
        A zakazu palenia na przystankach już nie ma od dawna - nikt nie potrafił
        zdefiniować, co to jest przystanek i gdzie się zaczyna i kończy :-)
        • Gość: Zibi Historia powszechna śmiecia. IP: 213.134.191.* 24.04.06, 21:09
          To śmieszne zwalać winę na pochodzenie kogoś. Bo ktoś jest ze wsi tzn. że jest
          bałaganiarz i wyrzuca śmieci gdzie popadnie??? Bez obrazy, na wsi ludzie dbają
          o swoje otoczenie, działki, gospodarstwa. I jest zdecydowanie czyściej niż w
          mieście. Czy ktoś na wsi wszedł w psie g.... Bo ja tyle razy wyjeżdżałem i
          różne wiochy odwiedziłem (z racji swojego pracy) i to taką nie raz zapadłą i
          jeszcze mi się to nie przytrafiło, no chyba ze ktoś łazi po pastwisku wtedy
          może wejść w prawdziwą minę. Ale to akuratnie ma tam prawo leżeć. A najlepszym
          przykładem wygodnictwa niektórych mieszczuchów jest mieszkanie z przydziału z
          którego czasem syf wychodzi przez okna ale broń gdzie by lokatorowi przyszło do
          głowy wyremontować takie mieszkanie, czy wymienić na własny koszt okna!
          Przecież to nie jego! A że mieszka już 20 lat no to co, należy mu się!!!
          • Gość: Zibi Historia powszechna śmiecia. IP: 213.134.191.* 24.04.06, 21:20
            To śmieszne zwalać winę na pochodzenie kogoś. Bo ktoś jest ze wsi tzn. że jest
            bałaganiarz i wyrzuca śmieci gdzie popadnie??? Bez obrazy, na wsi ludzie dbają
            o swoje otoczenie, działki, gospodarstwa. I jest zdecydowanie czyściej niż w
            mieście. Czy ktoś na wsi wszedł w psie g.... Bo ja tyle razy wyjeżdżałem i
            różne wiochy odwiedziłem (z racji swojej pracy) i to takie nie raz zapadłe i
            jeszcze mi się to nie przytrafiło, no chyba ze ktoś łazi po pastwisku wtedy
            może wejść w prawdziwą minę. Ale to akuratnie ma tam prawo leżeć. A najlepszym
            przykładem wygodnictwa niektórych mieszczuchów jest mieszkanie z przydziału z
            którego czasem syf wychodzi przez okna ale broń boże gdzie by lokatorowi
            przyszło do głowy wyremontować takie mieszkanie, czy wymienić na własny koszt
            okna! Przecież to nie jego! A że mieszka już 20 czy 30 lat no to co, należy mu
            się!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja