Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 09:29
Osobiscie uwazam ,ze absolutnie NIE.Aktywizowanie bezrobotnych sprowadza sie
do nibyjakich szkoleń za pieniadze podatnika .Ciekawe ile urzedników
zatrudniaja Urzedy Pracy w Polsce niepotrzebnych i za jakie pieniadze ?
    • peteen Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! 21.04.06, 09:32
      nie
    • Gość: Pola Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:07
      jestem ponad 10 lat bazrobotna, w tym czasie nie dostałam ani jednej oferty
      pracy! Odbyłam za to 3 szkolenia (srednio 2 miesięczne) o podobnym temacie,
      które poza spotkaniami z innymi nic nowego nie wniosły.
      teraz dostaję terminy po oferte co 5 miesięcy.
      UP. są po to aby zatrudniać u siebie pracowników, być może pomagają jednostką -
      ja mam przykre doświadczenia.
      Teraz robię następny kurs .tym razem z Agencji Rozwoju Regionalnego-powstał
      kolejny twór finansowany zUE nie muszę dodawać ,że zatrudnia same młode
      dziewczyny z wyższym wykształceniem, które radzą kobietom po 40 jak mają sie
      odnaleść na rynku pracy.
      • Gość: nulka Do Poli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:56
        Urząd pracy to tylko instytucja. Nie napiszą za Ciebie CV ani listu
        motywacyjnego, nie będą chodzić do potencjalnych pracodawców i pytać o możliwość
        zatrudnienia - ale moga poradzić Ci jak to robić, aby było bardziej skuteczne -
        i te "młode dziewczyny" po to właśnie maja to "wyższe wykształcenie" - doradztwo
        zawodowe w Polsce właściwie dopiero sie rozwija i nic dziwnego, że zajmują się
        nim głównie młodzi ludzie.
        Jeżeli szukanie przez Ciebie pracy ogranicza się do czekania na oferty z UP, to
        wybacz, ale nic dziwnego, że od 10 lat jesteś bezrobotna i byc może właśnie
        potrzebujesz porady, aby odnaleźć sie na rynku pracy.
        • Gość: pola Re: do Nulki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:17
          Skąd wiesz w ilu już byłam firmach ,ani gdzie składałam papiery przecież,tego
          nie napisałam bo nie to było tematem postu ,CV-do twojej informacji -umiem
          pisać,ale nie urzednicy mnie tego nauczyli.
          Ale dobrze napisałaś ,urzędnicy umieja tylko radzić,ale rady ich żadko sa
          skuteczne
          • nulka8 do Poli 21.04.06, 21:56
            > Skąd wiesz w ilu już byłam firmach ,ani gdzie składałam papiery przecież,tego
            Nie wiem, dlatego napisałam "jezeli"
            Napisałaś, że od 10 lat jesteś bezrobotna - po dwóch latach bezrobocia zostaje
            sie zkwalifikowanym jako osoba zagrożona wykluczeniem zawodowym - w zwiazku z
            czym nic dziwnego, że UP kieruje Cie na różne szkolenia, aby Cie uaktywnić
            zawodowo, pomóc w powrocie na rynek pracy.
            Jezeli jesteś osobą bezrobotna przez tak długi okres czasu to znaczy, że albo
            nie chcesz pracować, albo nie potrafisz tej pracy znaleźć i naprawdę
            potrzebujesz pomocy, czyli porad tych "młodych z wyższym wykształceniem".

            Nie bronię absolutnie UP, ale narzekanie, że kieruje Cię na szkolenia czy
            kwalifikuje do jakiegoś programu, gdzie możesz korzystać z pomocy doradcy,
            uważam za przesadę.
          • laureno Re: do Nulki 24.04.06, 16:08
            > Ale dobrze napisałaś ,urzędnicy umieja tylko radzić,ale rady ich żadko sa
            > skuteczne06.friko.pl"

            A ile razy z ich rad skorzystałaś?
    • gph powiatowy, czy wojewódzki? 21.04.06, 11:55

      mimo iż uważam, ze jeden wart drugiego..

      tyle, ze powiatowy to choć zasiłki wypłaca.
      • Gość: afer Re: powiatowy, czy wojewódzki? IP: 62.233.163.* 21.04.06, 12:01
        Nie pomaga. A czasami wręcz utrudnia.
    • annb nie 21.04.06, 12:43

      pani w UP daje skierowanie
      z fiszką się jedzie na miejsce
      i się człowiek dowiaduje ze pani w firmie docelowej załamuje ręce bo nie
      takiego człowieka chciała
      i znowu jej kogoś zupełnie nieodpowiedniego przysłali
      nie to wykształcenie
      bezrobotny bierze więc karteluszkę z adnotacją-nie nadaje się
      i wraca na miejsce czyli do up na zadoopie
    • qoobaq wogole sie nie znacie 21.04.06, 18:56
      Oczywiscie ,ze pomaga, zadaja tylko pytanie czy sie osiagnelo jakies dochody w
      zeszlym miesiacu - na co bezrobotny ( ktory zazwyczaj bezrobotnym nie jest)
      odpowiada, ze nie ( co tez jest bzdura bo jednak z czegos zyje). Jakiz bylby
      dizaster jakby UP zaczal bezrobotnych dokladnuie maglowac z czego zyja. Jestem
      gleboko przekonanay , ze panie w uzedzie doskonale wiedza jak sprawa wyglada i
      ich humanitarne zachowania pozwalaja " bezrobotnym " siedziec sobie grzecznie w
      szarej strefie i pracowac sobie na czarno. I to nie jest historia wyssana z
      palca tylko autopsja. Moze tylko nalezaloby zmienic nazwe na uzad bezrobocia,
      mniej hipokryzji by w tym bylo
    • Gość: aaa Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.ds1.agh.edu.pl 21.04.06, 20:46
      Jeśli ktoś chce pracować to pracę znajdzie, a 10 lat ciągłego bezrobocia, to
      albo z wygody, albo z lenistwa albo z nie ardzenia sobie w życiu, bo nie wierzę
      że ktoś egzystuje przez 10 lat będąc bezrobotnym bo i z czegy miałby żyć???
      Praca jest tylko trzeba szukać, nie od razu się znajdzie po zastulaniu w
      pierwsze lepsze drzwi ani nie od razu za 1000zł i więcej. Od czegoś trzeba
      zacząć i przezde wszytskim uwierzyć w siebie i swoje atuty!!
      Więc lepiej wziąc się w garść i nie narzekać na urzędasów(którzy z reguły
      wszystkim nietylko bezrobotnym uprzykrzają życie),a zacząć szukać na właśną
      rękę, bo ja naprawde nie wierzę, że można 10 lat zgłaszać się w UP i być na
      ciągłym bezrobociu, z czego żyć???
    • Gość: aaaa Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.ds1.agh.edu.pl 21.04.06, 20:47
      A może pomożemy znaleźć Ci prackę, z jakiego jesteś miasta i co chciałabyś
      robić? Zawsze to lepiej w kilku miejscach rozpuszczać wici
      • Gość: pola Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 22:01
        faktycznie jestem osobą niezaradnął mogę nawet powiedzieć ciamajdą -pracy
        jednak szukam, nikt nie chce mnie zatrudnić ,czemu ?
        Mam ponad 40 lat ,mieszkam na wsi ,wykształcenie średnie.Musisz przyznać , że
        nie brzmi to dobrze. Mogłabym oczywiście być sprzątaczką lub służącą,tylko że
        koszty dojazdu mogą przewyższać zarobione pieniądze.Będę wdzięczna jeśli
        pomożesz znaleść mi zatrudnienie ,myślę jednak że to tylko słowa , słowa.
        Za nie jednak też dziękuję ( na kursach z UP nauczyłm sie obsługiwać komputer)
        • nulka8 Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! 21.04.06, 22:14
          A szukałas w sklepach?
          Jasne, że praca w hipermarkecie czy innym tego typu miejscu, to nie jest szczyt
          marzeń, ale zawsze cos na początek. Najtrudniej jest cokolwiek zacząć, jak
          zaczniesz to przede wszystkim wychodzisz do ludzi, nawiązujesz nowe znajomości itd.
          W Krakowie duzo ofert pracy jest dla sprzedawców (w sklepach, nie akwizycja),
          jako pomoc domowa, opiekunka do dziecka - wiadomo, że to nic fajnego, ale zawsze
          coś.
          Ponadto oczywiście masę jest ofert dla fryzjerek.
          • Gość: pola Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 22:36
            zapomniałaś że mieszkam po za Krakowem,praca dwuzmianowa lub kończąca sie po 22
            uniemożliwia mi powrót do domu ( brak dojazdu). Myślisz że chciałby ktoś być
            obsługiwany przez sklepową w tym wieku? Sama wolę jak po drugiej stronie lady
            jest młoda pani czy pan. za radę dziękuje.Proszę -nie proponujcie mi tylko
            założenia działalności gospodarczej .
            • Gość: * Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 22:54
              A co to za różnica? Głównie o to chodzi żeby była ta osoba uczciwa względem pracodawcy i klientów.

              Co do UP jestem zdania, zę utrudnia. Mam znajomą, która żyje z przeprowadzania ankiet, ale robbi to czarno. Z bardzo prostej - gdyby robiła normalnie na umowę o działo musiałby co chwile jeździć do UP i im zgłaszać, bo jest obowiązek zgłoszenia tego do 7 dni. W p[rzypadku umowy o dzieło i tak UP ubezpiecza zdrowotnie, a ponieważ nie ma ta znajoma prawa do zasiłku, to na nic to nie wpływa. Takie coś działa wręcz zniechęcająco na osoby chcące legalnie zarobić.
            • Gość: aaaa Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.ds1.agh.edu.pl 22.04.06, 21:23
              no dopiero odczytałam. więc kraków odpada.
              powiedz co robiłaś wcześniej, jakie masz ywkształcenie, czy znasz obsługę kasy
              fiskalnej, czy zrobiłaś np z UP jakiś kurs zawodowy i z jakiego jestes regionu,
              z której strony kraka?? bo trudno szukac komuś pracy nie wiedząc skąd jestes
              To że jestes po 40 to nic, przecież do pracy szukają osób z doświadczeniem, na
              peweno jakies masz, czego nie mają młode kobiety szukające pracy zaraz po
              studiah. a to że ktoś jest mgr to wcale nie oznacza ze ma dobra prace i dużo
              zarabia, bo miejsca pracy dla np ekonomistów i zarządzającyh się wyczerpują,
              przecież muszą kimś zarządzać:)

              pomyśl o swoich atutach i możliwościach,
              widze ze masz dostęp do netu i umiesz posługiwać się komputerkiem więc to już
              bardzo dużo,
              powiedz coś więcej o sobie i w jakim regionie możemy Ci pomóc szukać pracki a
              pomożemy Ci w miarę możliwości

              jeśli chcesz to podaj adres e mail, będzie lepszy kontakt
              • o13y wiesz 22.04.06, 23:07
                czterdziestoletnia osoba nie posługuje się komputerkiem i nie szuka PRACKI.
                Ona szuka PRACY.
                Jak ci doradzacze urzędowi takim językiem instruują jak się odnależć na rynku
                pracy osobie w tym wieku, to nie dziwota że kobitka ma ich dość i chciałaby
                porozmawiac z kimś kto z pieluch wyrósł
              • Gość: * Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:24
                Zarządzanie to nie koniecznie odnosi się do zarządzania podwładnymi.
              • Gość: pola Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:44
                Kraków jest dla mnie dobrym miejscem gdzie mogłabym pracować.Tu kończyłam
                szkołę średnią , tu w przedsiębiorstwach geodezyjnych pracowałam,dojeżdzam od
                strony Wieliczki.Niestety -nie posiadam umiejetności obsługi kasy fis.
                ukończyłam kursy związane z księgowością, ale te kursy księgowości nie uczą.
                dla osób które wiedzą gdzie aktualnie są jakieś przyjecia podaje swój adres
                tuuska@poczta.fm
                Pozdrawiam
    • Gość: Alfi Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:28
      A to moja ocena programu pierwsza praca:Subiektywna ocena skuteczności programu.

      Skuteczność programu „Pierwsza praca” na podstawie dostępnych mi danych oceniam
      jako niską. Powodów tego zjawiska poza wieloma wymienionymi powyżej i
      oczywistymi jak chociażby zbyt głęboki kryzys gospodarczy w stosunku do
      podjętych działań upatruje w pracy samych organów mających zjawisku bezrobocia
      przeciwdziałać.

      Wizyta w GUP była dla mnie wizytą w skansenie, cofnięciem się w czasy kiedy
      petent zakłócał spokój urzędnika. W dziale „Narządzi rynku pracy” w którym
      pracuje 5 osób, w tym dwie na stanowisku Starszy Inspektor, nikt nie był w
      stanie udzielić mi informacji o programie „po pani kierownik jest chwilowo nie
      obecna”. Sama pani kierownik nie pomogła dużo więcej, nie istnieją materiały
      poligraficzne, poradniki (tłumaczy to oparcie się na materiałach dostępnych w
      Internecie) które absolwent mógłby otrzymać, zapoznać się z treścią aby wybrać
      opcje dla siebie. Czytając materiały „na miejscu” byłem świadkiem dość
      ekstremalnego rozwiązania przez urzędniczkę dzwoniącego telefonu. Słuchawka
      została odłożona na biurko bo „nie można pracować”. Jak widać służalczość ich
      funkcji i powiązanie z rzesza zagubionych osób oczekujących fachowej pomocy
      nie jest zupełnie oczywiste. W sumie nie można dziwić się temu gdyż jaki wiemy
      przykład idzie z góry.

      Wierzę ze problem powoli zacznie się rozwiązywać sam, w dużej mierze na przekór
      przeszkadzającym urzędnikom, jesteśmy świadkami ożywienia gospodarczego które
      wynosi (wg. średnich szacunków) 7% i co za tym idzie wybudzaniu się z letargu
      rynku pracy. W numerze 24 Newsweek w artykule „Nowy wspaniały świat” cytowany
      jest raport Jobpilot i Hudson Global Resources który mówi ze w pierwszym
      kwartale tego roku pojawiło się o 20% więcej ofert niż w ciągu trzech ostatnich
      miesiącach roku ubiegłego. Obserwowany jest również masowy exodus za grancie
      ostrożne dane (EURES) mówią o 300 000 w Wielkiej Brytanii i 150 000 w
      Irlandii. Obserwujemy również otwieranie się kolejnych rynków pracy. Myślę ze
      nie pozostanie to nie zauważone przez głodnych pracy absolwentów.
    • Gość: mix Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 15:17
      A moja żona znalazła pracę dzięki stażon z UP. Ma wyższe wykształcenie i poszła
      pracować do hipermarketu. Praca makabryczna i za małe pieniądze ale na
      początek było lepiej niż nic a potem człowiek już może szukać jakichś zmian na
      lepsze. Trzeba sobie jeszcze zdawać sprawę że dla osoby która chce pracować
      pieniądze nie są jedyną sprawą. Chodzi też i całą otoczkę psychologiczną,
      niedowartościowanie, poczucie że jest się jakimś nidojdą i inne... Warto temu
      zaradzić i przy okazji coś zarobić.
      • Gość: nadia Re: Czy Urząd Pracy pomaga bezrobotnym-opiniuj!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 15:36
        Dla mnie Up nie zrobił nic , nawet na kursy jakoś sie nie mogłam załapać,
        najbardziej upokarzające było dla mnie mówić , że mam średnie wykształcenie, bo
        wszędzie oczekiwano wyższego. Pracę pomogła znaleść mi rodzina- na poczcie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja