PKP story...

30.12.02, 09:59
Jakoś nie miałam okazji podzielic się z WAmi taką małą przypowiastką.
Ponieważ jestem Krakowianka z wyboru ( i małżeństwa) wybraliśmy sie razem z
mężem ku moim rodzicom na Wigilię niedaleko świętego miasta.
Rozradowałam sie głęboko , jak robaczyłam ,że PKP dodało pociąg w bardzo
rozsądnej godzinie.
Przyszliśmy na dworzec i czekamy... , a na peronie obok stoi coś wyciągniete
ze złomowiska , okna wybite ( a liga sie przecież dawno zakończyła) ,
przewody ze ścian wystają...
Nie wierzyłam , ale byl to nasz pojazd.
Nie było prądu , zimno było jak na Syberii, ale bileciki ochoczo sprawdzali
juz w Mydlnikach , a na moje nieśmiałe skrytykowanie warunków pan w
niebieskim stwierdził ,że nie wie czemu jest jak jest i zaproponował
przesiadkę ... do innego pociągu.
Chyba kupumy auto.
PKP forever.
Conka
    • peteen Re: PKP story... 30.12.02, 10:05
      p łać k olego (-żanko) p łać...
      i płacz
      tu najlepiej, obok dróg pseudo-asfaltowych, wyjdzie różnica między nami a
      krajami unii, do której już tylko krok...
    • adam.67 Co oznacza skrót: PKP ? 30.12.02, 10:25
      Był taki mało elegancki dowcip-zagadka:

      PKP = Podróżuj, K...a, Piechotą

      Ta instytucja lub jak kto woli, firma, jest od lat znana z zaskakiwania
      podróżnych. I nie ma się czemu dziwić.
      Jeśli ktoś nie jedzie pociągiem klasy IC/EC, to zaczynają obowiązywać nieco
      inne zasady. Na bilecie powinno znaleźć się hasło: Podróż albo zdrowie - wybór
      należy do Ciebie.
      Takie złomy jeżdżą po Polsce coraz częściej i coraz dalej, a podróżnym życzymy
      przyjemnej podróży, jak ironicznie szydzi głos z głośnika na dworcu...

      Jechałem kiedyś służbowo do Katowic, żółto-niebieska blaszanka na kółkach była
      w nieco lepszym stanie, choć w okolicach przystanku Łobzów zorientowałem się,
      że w cenę biletu zostałą wliczona... sauna! Ogrzewanie działało na tzw. full,
      wyłączyć się nie da, jak stwierdził miły pan w mundurku. Okien też nie dało się
      otworzyć (zapewne w obawie przed utratą cennej energii PKP zaspawało lub
      zakleiło te otwory).

      I do jakich standardów się zbliżamy? Unia? śmiechu warte....

      Chyba kupcie jednak to autko.
    • Gość: kuba203 Re: PKP story... IP: *.biezanow.net 30.12.02, 12:22
      Co to za pociąg był?
      Bez kitu, wybitych szyb jeszcze nie spotkałem...
      Co do ogrzewania, przeważnie jednak jest w porządku, a okien czasem nie da się
      otworzyć, bo są... tak zardzewiałe...
    • Gość: Blitz Re: PKP story... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 12:27
      A pamięta ktoś tłok w pociagach na przełomie lat 70/80?
      Jazdę w zatłoczonej toalecie?
      Wagony resauracyjne-jeszcze z wódeczką,schabowym i piwkiem?
Pełna wersja