Komunikacja w Anglii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 11:46
Podaję link do zwierzeń (odpowiada na pytania) naszego kierowcy w Anglii.
www.komunikacja.krakow.pl/forum/index.php?showtopic=1011
Wynika z tego, że tylko w Polsce, a zwłaszcza w Krakowie ludzie są nazwijmy to
dziwni. To co u nas powoduje skargi tam przechodzi niezauważonę.
Zwróćcie uwagę na stwierdzenie o autobusach strefowych i "radości" pasażera,
że sie pojawił.
Lub to, że w wypadku nadspieszenia poprostu odczeka do swojego odjazdu na
przystanku (u nas by go chyba zjedli, a ile byłoby skarg, że jaja sobie robi i
nie jedzie) strach pomysleć.
    • seven Re: Komunikacja w Anglii 30.04.06, 13:22
      mialem okazje jezdzic troche autobusami na wyspach i po prostu tam komunikacja wyglada inaczej niz
      u nas.. z pewnoscia lepiej, ale watpie, zeby wiele z tamtejszych rozwiazan dalo sie zastosowac u nas,
      po prostu inna mentalnosc pasazerow powoduje, ze np kierowca nie ma problemu z tym, zeby na
      przystanku stac pare minut i sprzedawac bilety, czy tez czekac, zeby zniwelowac wspomniane juz
      nadspieszenie.
    • Gość: gerard co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 17:20
      To to ze czasem przy okazji wizyty w domu rodzinnym przychodza na zajezdnie i
      chwala sie jeden przez drugiego ile to 'paundsów' zarabiaja na godzine.
      Czują sie chyba przez to troszke lepsi.
      • Gość: eeeee Re: co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: *.wolfson.cam.ac.uk 20.05.06, 20:10
        bo i sa lepsi
        • Gość: tuturutu Re: co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:27
          Tak,są lepsi,są po roku w UK ,i po polsku nie umią mówić
          • Gość: astor Re: co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 20:41
            a poniewaz w anglii nadal sa robolami robiacymi prace ktorej anglik sie nie
            podejmie to przyjezdzaja na zajezdnie zeby sie dowartosciowac i poopowiadac
            niestworzone historie ile to oni tam zarabiają. Po czym jak juz wyjda to zegna
            ich salwa smiechu.
            • Gość: xksik Re: co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: 213.199.217.* 06.06.06, 12:34
              Ciekawe, że nikt - no prawie nikt nie zwraca uwagi na opis komunikacji w Angli,
              tylko zajmujecie się kierowcami i ich chwaleniem się lub nie.
              Mniw w tym zainteresowało co inne. Mianowicie całkowicie inne podejście
              pasażera dp spraw komunikacji miejskiej. U nas występują cały czas pretensje i
              roszczenia, a tam? tam widać, że gawiędź potrafi lepiej zrozumieć tego po
              drugiej stronie.
              • Gość: matolizm MPK Re: co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 15:07
                Rozumiem że Anglik, jak mu autobus zwiał, stoi i spokojnie czeka na następny?
                Mimo, że grozi to np. spóźnieniem do pracy?

                Sorry, ale w takie bajeczki to nie uwierzę :/
        • Gość: tuturutu Re: co mnie najbardziej w 'anglikach' rozbawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 14:11
          >bo i sa lepsi< no i co fajfokloku nic nie odpiszesz
    • Gość: matolizm MPK Angielska flegma, ot co :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 15:05
      Angole jacyś tacy dziwni, flegmatyczni :P
      A "obrońca MPK" poczytał i sie pulta z radości, że ktoś potrafi nie narzekać :/

      > Lub to, że w wypadku nadspieszenia poprostu odczeka do swojego odjazdu na
      > przystanku
      W Kraku normą jest opóźnienie, a nie nadspieszenie, więc o czym ty klepiesz???
      Pomyśl, to nie boli dzieciaku :/

      W Londynie sie tak poza tym jeździ metrem, geniuszu, autobusy są raczej dla
      turystów, a tym do pracy sie nie spieszy :P
    • Gość: buahahaha Jesteś żałosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 08:00
      Mamy sie cieszyć bo gdzieś jest GORZEJ i nie narzekają????
      Może jednak warto popatrzeć, gdzie jest lepiej :/
      Przejedź sie mędrku do Wiednia i zobacz jak jeździ wiedeńskie metro i
      schnellbahn... W godzinach szczytu co 3-5 minut!!!! W godzine przejade przez
      cały Wiedeń i z powrotem... W Krakowie - za godzine nie dojade z Centrum do New
      Huty :/ Więc bilet godzinny moge sobie wsadzić...
      Przejedź sie do Niemiec, zobacz jak tam działa komunikacja...
      A potem przyjeżdzają do mnie znajomi z Niemiec czy Austrii i myślą że trafili do
      krajów Trzeciego Świata :/

      PS - zapomniałes geniuszu, że Londyn ma metro :/ nie sądze, żeby jezdziło co 20
      minut w godzinach szczytu, jak nasze Szanowne MPK :/
      A w takiej sytuacji to mi to dynda i powiewa, że autobus chodzi raz na pół dnia :P
      • Gość: x Re: Jesteś żałosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 11:10
        Zanim zaczniesz porównywać Wiedeń czy inne zachodnie metropolie do komunikacji w
        Krakowie, to znajdź najpierw wspólną płaszczyznę.
        Np. porównaj ile Wiedeń przeznacza na komunikację, a ile Kraków.
        O ciągach komunikacyjnych i innych rzeczach już nie piszę - wystarczy ten jeden
        przykład.

        > Mamy sie cieszyć bo gdzieś jest GORZEJ i nie narzekają????

        NIE i to jest jedyna rzecz w Twoim wywodzie, z którą się zgadzam.
        Powinniśmy równać do najlepszych tylko CHCIEĆ A MÓC to są dwie różne sprawy.
        Z pustego i Salomon........

        • Gość: buahaha Re: Jesteś żałosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 11:36
          Ależ ty właśnie sam porównujesz Kraków z Londynem, zapominając że w Londynie
          jeździ metro, które przejmuje w godzinach szczytu praktycznie cały ruch :/ Więc
          wszystkim to lotto, że autobus jeździ jeden na godzine, czy na wezwanie...

          A potem ja świece oczami przed znajomymi z Zachodu, że przyjechali do kraju 3
          świata :/ Bo w godzinach szczytu komunikacja w centrum jeździ co 20 minut :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja