Byłem w OBI:)

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 11:15
Musiałem znależć taki dings do łóżeczka dziecka.
Faceci lubicie takie sklepy? Wszędzie dokooła łażą faceci powolnym krokiem i
oglądają śrubki, gwożdziki, dingsy, farby, kleje, żaróweczki,
przełączniczki ... Panuje cisza każdy powoli ogląda dopasowuje a na
wiertarkach to dopiero szał można dotknąć piłę elektrycznę albo taka
wiartarka marzenie każdego faceta:)

To chyba jedyny rodzaj sklepu, gdzie faceci mogą przebywać dłużej niż tego
wymaga zrobienie szybkich i konkretnych zakupów:)
    • Gość: picipolo Re: Byłem w OBI:) IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 11:21
      mam dwie lewe rece do prac remontowo-budowlanych i dlatego jakos mnie te rzeczy
      nie bawia.

      pozdrawiam piciplo
      • Gość: Zbigniew Re: Byłem w OBI:) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 11:28
        Gość portalu: picipolo napisał(a):

        > mam dwie lewe rece do prac remontowo-budowlanych i dlatego jakos mnie te
        rzeczy
        >
        > nie bawia.
        >
        > pozdrawiam piciplo

        A tak tylko powiercić wiartarką to byś nie chciał?
        • Gość: picipolo Re: Byłem w OBI:) IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 11:30
          heh i yu mnie masz ! tak tylko dla frajdy to owszem.
          pozdrawiam picipolo
        • Gość: kuba203 Re: Byłem w OBI:) IP: *.biezanow.net 06.01.03, 12:47
          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

          > A tak tylko powiercić wiartarką to byś nie chciał?

          Tylko jak mnie ktoś wkurzy ;))
          Atmosfera w OBI mi się podoba, ale mimo wszystko się cieszę, że nie muszę tam
          chodzić :)
          • mtq Re: Byłem w OBI:) 06.01.03, 19:37
            Wiesz, co ja bym przewiercił :-)))))))))
      • boldhead Re: Byłem w OBI:) 06.01.03, 11:29
        Gość portalu: picipolo napisał(a):

        > mam dwie lewe rece do prac remontowo-budowlanych i dlatego jakos mnie te
        rzeczy
        >
        > nie bawia.
        >
        > pozdrawiam piciplo

        a ja uwielbiam takie sklepy, zawsze jak jestem w obi czy praktikerze to cos
        kupie ciekawego.
        DHO jest do kitu
        Pozdrawiam
        • tripis micr OBI i inni... 06.01.03, 11:44
          Bardzo lubie taki sklepy, ale dostaje szewskiej pasji jak mam sie kogos o cos
          spytac... Jacy tam sa ignoranci!!!
          Ja jestem kompletna noga do takich technicznych zabawek, ale facet, ktory stoi
          obo stosu desek sosnowych 2000 x 250 x 18 mm i na moje pytanie, "gdzie je
          znajde?", z mina znawcy odpowiada, ze takich desek wogole nie ma na rynku,
          to idiota.

          I jeszcze te "fspaniale" kasjerki, ktore nic nie wiedza i po wszystko musza
          dzwonic, a telefon jest zajety, wiec wolaja Janka z ochrony a on im
          mowi: "odwal sie, ja tu robie w ochronie a nie za wrotkarke", wiec one
          zostawiaja czlowieka przy kasie i biegna na drugi koniec sklepu (albo co
          starsze stazem wysylaja ciebie, zebys prawdzil i odpisal ostatnie 2 cyfry kodu
          kreskowego, bo jakis debil urwal i...) a kolejka rosnie i "pan stal za
          mna", "chybas ocipial facet", "no, no, tylko nie przy dzieciach", "jak sie panu
          nie podoba, to se pan idz do geanta"...
          ...
          ...
          ...
          • boldhead Re: micr OBI i inni... 06.01.03, 11:51
            tripis napisał:

            > Bardzo lubie taki sklepy, ale dostaje szewskiej pasji jak mam sie kogos o
            cos
            > spytac... Jacy tam sa ignoranci!!!
            > Ja jestem kompletna noga do takich technicznych zabawek, ale facet, ktory
            stoi
            > obo stosu desek sosnowych 2000 x 250 x 18 mm i na moje pytanie, "gdzie je
            > znajde?", z mina znawcy odpowiada, ze takich desek wogole nie ma na rynku,
            > to idiota.
            >
            > I jeszcze te "fspaniale" kasjerki, ktore nic nie wiedza i po wszystko musza
            > dzwonic, a telefon jest zajety, wiec wolaja Janka z ochrony a on im
            > mowi: "odwal sie, ja tu robie w ochronie a nie za wrotkarke", wiec one
            > zostawiaja czlowieka przy kasie i biegna na drugi koniec sklepu (albo co
            > starsze stazem wysylaja ciebie, zebys prawdzil i odpisal ostatnie 2 cyfry
            kodu
            > kreskowego, bo jakis debil urwal i...) a kolejka rosnie i "pan stal za
            > mna", "chybas ocipial facet", "no, no, tylko nie przy dzieciach", "jak sie
            panu
            >
            > nie podoba, to se pan idz do geanta"...
            > ...
            > ...
            > ...

            nie badz pan rura i nie pekaj...
            • tripis Re: micr OBI i inni... 06.01.03, 12:08
              nie, nie - luz jestem w stanie to przezyc, to tylko kwestia nastawienia.
              ale po okresie urzadzania mieszkania (3 miesiace praktycznie przemieszkane w
              sklepach typu OBI) jestem baaaardzo wyczulony na klimat obslugi w OBI,
              i innych...

              ;-)))
    • adam.67 Re: Byłem w OBI:) 06.01.03, 11:41
      nie lubię kupować, choć pooglądac zawsze lubię, choćby żeby zobaczyć jakieś
      nowinki, porównać ceny itd.
      ale nie lubię tej atmosfery, dobrze, jesli trafi się na fachowca, z którym
      można dyskutować, a nie tupeciarskiego sprzedawcę, który stanie na jajach i
      zatańczy "Jezioro łabędzie" z dzwonkami polifonicznymi w tle, żeby tylko
      sprzedać Ci towar.

      Kupuję generalnie gdzieś indziej. Zaryzykuję twierdzenie, że niemal 100% tych
      towarów można kupic taniej - i ja tak robię, np. w niemal każdej hurtowni i
      małym sklepie negocjuję cenę (nawet za 1 sztukę narzędzia, bo negocjowanie ceny
      10 dag gwoździ jest błazeństwem), i tak dostaję fakturę (zwykle biorę na swoją
      firmę), tyle, że trzeba płacić gotówką. Ale to nie jest mankament.



      > Musiałem znależć taki dings do łóżeczka dziecka.
      > Faceci lubicie takie sklepy? Wszędzie dokooła łażą faceci powolnym krokiem i
      > oglądają śrubki, gwożdziki, dingsy, farby, kleje, żaróweczki,
      > przełączniczki ... Panuje cisza każdy powoli ogląda dopasowuje a na
      > wiertarkach to dopiero szał można dotknąć piłę elektrycznę albo taka
      > wiartarka marzenie każdego faceta:)
      >
      > To chyba jedyny rodzaj sklepu, gdzie faceci mogą przebywać dłużej niż tego
      > wymaga zrobienie szybkich i konkretnych zakupów:)
      • Gość: Zbigniew Re: Byłem w OBI:) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 11:47
        adam.67 napisał:

        > nie lubię kupować, choć pooglądac zawsze lubię, choćby żeby zobaczyć jakieś
        > nowinki, porównać ceny itd.

        Przecież o to głównie chodzi w takim sklepie, żeby pochodzić i pooglądać, a
        przede wszystkim dotknąć co w małych sklepach jest niemożliwe do zrealizowania.
        A kupuje się gdzie taniej:)

        Ale ta atmosfera ciszy i skupienia w oglądaniu, myśleniu, dopasowywaniu:)

        • adam.67 Re: Byłem w OBI:) 06.01.03, 11:54
          > Przecież o to głównie chodzi w takim sklepie, żeby pochodzić i pooglądać, a
          > przede wszystkim dotknąć co w małych sklepach jest niemożliwe do
          zrealizowania.
          No, nie zawsze, zalezy na kogo się trafi. Są ludzie i ludziki, a ludzików
          omijam z daleka.

          > Ale ta atmosfera ciszy i skupienia w oglądaniu, myśleniu, dopasowywaniu:)
          Fakt. To jest zaleta. Pod warunkiem, ze nie ma tłumów innych oglądaczy, ale
          trzeba umiec trafić na dobry moment...
          • Gość: havi Re: Byłem w OBI:) IP: *.wmgalicja.krakow.pl 06.01.03, 18:10
            adam.67 napisał:

            > > Przecież o to głównie chodzi w takim sklepie, żeby pochodzić i pooglądać,
            > a
            > > przede wszystkim dotknąć co w małych sklepach jest niemożliwe do
            > zrealizowania.
            > No, nie zawsze, zalezy na kogo się trafi. Są ludzie i ludziki, a ludzików
            > omijam z daleka.
            >
            > > Ale ta atmosfera ciszy i skupienia w oglądaniu, myśleniu, dopasowywaniu:)
            > Fakt. To jest zaleta. Pod warunkiem, ze nie ma tłumów innych oglądaczy, ale
            > trzeba umiec trafić na dobry moment...

            akurat pracuje tam i irytują mnie klienci którzy szukają gwoździ na dziale
            elektrycznym albo pytają gdzie można kupić farbę mając ją za plecami, albo czy
            mógłby mi pan dobrać kolor do mojego pokoju..(!),

            ludzie przede wszystkim czytajcie tablice informacyjne i inform. na
            opakowaniach bo nam i tak nie wolno udzielać innych informacji, a poza tym nas
            (niestety) jest za mało,żeby wszystkim dogodzić naraz. :)
    • kathy38 1001 drobiazgów 06.01.03, 11:54
      Kiedyś były takie sklepy, z branży gospodarczej, uwielbiałam buszowac wsród
      półek. A szczególna przyjemnością było znaleźć się w takim sklepie w NRD lub
      Czechosłowacji, zawsze można było wypatrzyć coś fajnego, czego w Polskce nie
      można było uświadczyć, a co być może się kiedyś przyda w domu.

      W ogóle lubię sklepy samoobsługowe, gdzie każdą rzecz można wziąć do ręki,
      obejrzeć nie narażając się na jadowite spojrzenie sprzedawcy, któremu kolejny
      przedmiot oddaję ze słowami "dziękuję" i który z niecierpliwościa czeka aż
      sobie pójdę.
      • tosia_ Re: 1001 drobiazgów 06.01.03, 19:25
        Gdzieniegdzie jeszcze są takie urocze małe sklepiki, gdzie można do woli
        buszować w towarze i czasem uda się wygrzebać coś naprawdę fantastycznego. Taki
        słodki drobiazg do kuchni czy łazienki :)
    • mtq Re: Byłem w OBI:) 06.01.03, 19:38
      Ja chyba nie lubię, ale to dlatego że nie lubię dużych
      sklepów (kiedyś to mnie fakt, pociągały :-))))
      Ale może jak będę już stary i będę musiał majsterkować to
      może polubię :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja