Sportowcy - początek i koniec.

06.01.03, 11:48
Małysz.
Przecież dobry sportowiec z niego. Poskakał zupełnie przyzwoicie . Którys
kolejny sezon , z tego dwa ostatnie właściwie w czołówce światowej. Elita. No
ale trudno oczekiwać by to trwało wiecznie. Moim zdaniem normalne, ze już nie
taki pierwszy...Skoki to sport indywidualny i na dziś nie widać
kolejnego...do końca daleko ale...

Kosowski.
Bardzo dobrze pokazujący się piłkarz.Świetny pomocnik i na naszą ligę
niewątpliwie najlepszy. To nie jest dwudziestolatek i właściwie to z drużyną
z jaką teraz gra stać go na sporo. A drużynę z nim również.
Tylko, że futbol to gra zespołowa i jeśli odejdzie to wkrótce zastąpi go
inny , nie gorszy...
A Kosowski w Hiszpanii? Być moze pogra, ale to już będzie raczej średniactwo
i odchodzenie....niby do końca daleko, jednak ...

Sportowcy powinni zarabiać dużo,nawet nieprzyzwoicie dużo, ale powinni być
przyzwoici.
trudny
    • forward Re: Sportowcy - początek i koniec. 06.01.03, 12:05
      Biedne to społeczeństwo i biedny to kraj w którym poziom dobrego samopoczucia
      zależy od tego czy jeden mały i chudy człowiek skoczy 120 czy 122 m.
      Małysz leczył polskie kompleksy i dawał fałszywą wiarę oraz złudzenie w to że
      jesteśmy silni. Przecież wygrywał z Finami, Niemcami, Austriakami, potęgami nie
      tylko w sporcie, ale i w gospodarce. Teraz Małysz jest już tylko wspaniałym
      zawodnikiem ze światowej czołówki, a motłoch z Zakopaca i Charchowa będzie
      musiał znaleźć sobie nowego bohatera i nowych wrogów których obrzuci śnieżkami.

      Forward
      • trudny2002 Adam M. wyznał , ze jest za chudy.... 06.01.03, 12:29
        Za chudy jest, i dlatego słabiej skacze.
        Tak usłyszałem, a dziwne bo w poprzednich latach nie był grubszy...
        A dziwne, bo wciąż opowiadają o tej bułce z bananem i zdarza sie zobaczyć go w
        telewizorze kiedy zajada czekoladę firmy na G.
        I co cholera, po tych bułach i czekoladzie dalej za chudy?
        To może poskacze Agatka Wróbel. Ona tam za chuda nie jest, nogi ma mocne, a
        nazwisko wskazuje że polatałaby i to nie blisko i nie powinna mieć kłopotów z
        lądowaniem...
        To jak Agata?
        trudny
        • adam.67 Ta Agata nie lata... 06.01.03, 12:50
          Agata jest nieco bardziej stacjonarna. Wymagałaby troszkę solidniejszej
          konstrukcji skoczni, szczególnie jak chodzi o lądowanie...
          Z całym dla niej szacunkiem to w sumie miła dziewczyna, i nie sądzę, że
          zgodziłaby się na zmianę konkurencji sportowej.

          Małamysz się troszkę przejechał (przeleciał???) na poczcie, czekoladzie i bułce
          z bananem. Wózek na zakupy wjechał chyba do tunelu aerodynamicznego z
          niewłaściwej strony.
          Poza tym, lepszy Wróbel w garści (oj, ma te garście nieliche...) niż Małysz na
          skoczni, jak pewnie niedługo powie nasz Włodzimierz Chryzostom Szaranowicz.

          I po co się tak tym wszystkim podniecać?

          • Gość: Gatsby Re: Ta Agata nie lata... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 06.01.03, 12:58
            adam.67 napisał:

            lepszy Wróbel w garści (oj, ma te garście nieliche...) niż Małysz na
            > skoczni, jak pewnie niedługo powie nasz Włodzimierz Chryzostom Szaranowicz.
            :)) Lepszy polski Wróbel, niż angielski Dudek...
            • adam.67 Z kim właciwie gra Mr. Doodeck ??? 06.01.03, 13:04
              > :)) Lepszy polski Wróbel, niż angielski Dudek...
              A ja proponuję hasło:

              Agata Wróbel: Dobre bo polskie

              A co do Mr. Doodeck'a:

              Jak to się już mówi w kręgach światowego futbolu:
              Dudek the Holeshander, albo też Goal-not-keeper

              possdroovkah
              :)
      • Gość: Gatsby zgadzam się w 100%...n/t IP: *.chello.pl / *.chello.pl 06.01.03, 12:55
Pełna wersja