Gość: mieszkaniec
IP: *.kompania.net
14.05.06, 01:30
Ktoś o małej odpowiedzialności i jeszcze mniejszym jak można przypuszczać
rozumie wydał zgodę na głośną balangę w A.E na Rakowickiej ( w/g policji) do
podobno godż 1.30 uniemożliwiając tym, ludziom mieszkającym w okolicy
wypoczynek w godzinach nocnych. Głośna muzyka i wrzaski podpitych uczestników
nie interesowały nawet policji mimo kilkukrotnych próżb o interwencję i
uciszenie tej dziczy, bo podobno zgodę na to wydał sam PREZYDENT. Dziwny to
prezydent i dziwny ten rektor, którym trudno przewidzieć, że tego typu
imprezy są uciążliwe dla mieszkańców a jeszcze dziwniejsza jest ich (na
takich stanowiskach) ociężałość umysłowa, że nie pomyśleli o innym miejscu
np. Błoniach. Ta bezmyślność i lekceważenie praw mieszkańców trwa już od
kilku lat i interwencje nie odnoszą skutku. Może teraz w Państwie Prawa i
Sprawiedliwości do przestrzegania prawa zmusi się nawet prezydenta, nie
wspominając już o rektorze, który dziwną beztroską i lekceważeniem praw
mieszkańców wystawia sobie nie najlepszą opinię. Trudno potem dziwić się
zachowaniom absolwentów takiej uczelni, bo zgodnie z przysłowiem "jaki pan
taki kram".