Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o k...

    • Gość: mama Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.77.classcom.pl 23.05.06, 19:14
      nie wiem skąd takie zdziewienie, przecież tam wszyscy biorą od lekarzy po
      anestezjologów poprzez pielęginarki, połozne, salowe itp przyszłe mamy jeśli
      chcecie rodzic po ludzku i nie brać kredytu na łapówki to omijajcie Kopernika
      • Gość: xyz Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 20:13
        zapraszam do szpitala rybnickiego.....................
      • Gość: sowa lista uczciwych IP: *.chello.pl 24.05.06, 11:32
        Kazdy szpital ma podobne bagno. Dlatego proponuje zrobic liste lekarzy, ktorzy nie biora i
        sprawa bylaby jasna. Czy jedna strona starczy na caly Krakow?
    • Gość: kate Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.autocom.pl 23.05.06, 21:21
      Panie doktorze dziekujemy za fachowa opieke, jest Pan najlepszym specjalista.
    • Gość: Sąsiad Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.autocom.pl 23.05.06, 21:24
      Znam dr. Bałajewicza zanim jeszcze został lekarzem. Od matury. Był jednym z
      najlepszych studentów, zresztą jak wynika z wpisów, nikt nie neguje jego
      wiedzy, kompetencji i umiejętności. Trafił do środowiska, w którym "wszyscy
      biorą". I on też brał - w myśl przysłowia "jeśli trafisz miedzy wrony...". Cóż,
      przykre i prawdziwe. Był równocześnie lekarzem i nauczycielem akademickim.
      Właściwie to nadal jest. Schowajcie między bajki mit o zarobkach tego lekarza
      na poziomie 900 zł. Jako nauczyciel akademicki zatrudniony na stanowisku
      adiunkta pobierał pensję min. 4000 zł brutto, a pewnie nawet i więcej z uwagi
      na wysługę lat. I to żadna tajemnica. Wystarczy zajrzeć na oficjalny
      taryfikator zaszeregowania nauczycieli akademickich. Do tego miał 3 gabinety: w
      Krakowie (kamienica dziadków zony) w Nowym Targu (dom rodziców) i w Zakopanem
      (dom teściów). Tak więc mit o wybudowaniu trzech domów jest wyssany z palca.
      Nie myślcie sobie jednak, że staję w jego obronie! Wręcz przeciwnie! Uważam, że
      karygodne jest czerpanie korzyści "extra" z pracy w placówce publicznej. I za
      to powinien odpowiedzieć. I pewnie odpowie. I znowu w myśl przysłowia, że "na
      krzywe drzewo..." próbuje mu sie przypisać wszystkie winy. Ale weźcie pod
      uwagę, że w swoich prywatnych gabinetach pracował również nie za darmo. I miał
      prawo sie dorobić po 25 latach pracy auta za 40 tysięcy.
      Pomijając cały aspekt prawny sprawy wielce naganny jest aspekt moralny - wszak
      składał przysiegę Hipokratesa! I tu jako lekarz sie nie sprawdził.
      A teraz już całkiem na marginesie: dlaczego w "normalnych" krajach (czytaj tzw.
      Zachód) nie ma problemu z łapownictwem wśród lekarzy? Odpowiedź jest krótak: bo
      tam jest wszystko normalne i jasne. Lekarz zarabia godziwie (najlepsza fucha to
      być dentystą!) w godzinach pracy. Otwarcie prywatnego gabinetu
      specjalistycznego to ogromne koszty i po prostu to sie nie opłaca, przynajmniej
      do prowadzenia w pojedynkę. Znam system medyczny w Niemczech, nasz jest
      podobny. Ale tam na opieke zdrowotna idzie potężna kasa, wystarczy powiedzieć,
      że na ubezpieczenie zdrowotne idzie 15%, gdy u nas niespełna 9%.
      Czy to mozna ukrócić? - mam na myśli łapówkarstwo. Uważam, że póki u nas nie
      bedzie normalnie, to się to nie uda. Cóż, taka osobliw nisza gospodarcza.
      Wracam do dr Bałajewicza. Uważam, że jest ofiarą systemu, chorego systemu.
      Ofiarą w sensie, że został "zapuszkowany". Właściwie to powinno trfić za kraty
      80% tego środowiska. A trafią jednostki. Jako "mięso armatnie" dla władzy,
      która zaraz powie, że służba zdrowia jest OK, tylko "doktory" be.
      Żyjemy w chorym kraju, gdzie lekarze biorą łapówki, a w rządzie zasiadają
      ludzie po wyrokach.
    • Gość: Pacjentka Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:04
      Miesiac temu bylam pacjentka szpitala Uniwersyteckiego na Kopernika i zdaje
      sobie sprawe ze moze ludzie sa rozni ale ja jestem lekarzom z Kopernika bardzo
      wdzieczna. Mialam zagrozony porod, uratowali moja coreczke. Wszystko wyjasnili,
      pzebadali, uspokoili. Rowniez podczas jej pobytu na neonatologi trafilam na
      bardzo miłą i zyczliwą kadre. Jedyne co moge to byc im wdzieczna. Nie podoba mi
      sie uogolnianie i krytykowanie wszystkich bo jeden czy dwoch lekarzy bierze
      lapówki. Rozumiem, ze w naszych czasach kazdy oczekuje super traktowania i
      swietnych warunkow ale wezmy pod uwage ze jest to szpital państwowy,a czesto
      liczba przyjec przekracza ta na oddzialach prywatnych. Wiem, ze bede zawsze
      wdzieczna lekarzom ktorzy mnie prowadzili w szpitalu i dzieki nim mam moja mała
      corcie.
    • Gość: Góralka Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.kompex.pl 24.05.06, 15:30
      Drodzy Panowie policjancji weźcie się jeszcze za lekarzy w Zakopanem bo są do
      niczego a w łapę biorą jeszcze chętniej.
    • Gość: Góralka Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.kompex.pl 24.05.06, 16:39
      Dodam jeszcze jedno moją cążę prowadził ordynator ówczesny w Zakopanem Dr W. i
      sam bez "zaproszenia"przyjechał do porodu i pomagał mi jak ojciec i nic nie
      dostał!A dB znam od siostry i wielu kobiet które go chwalą na Podhalu uratował
      niejedną kobietę i brał tylko za prywatne wizyty w gabinecie!
      • Gość: Pacjentka A Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: 80.51.32.* 24.05.06, 17:13
        Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi, są nawet żenujące. Zapewne to opinie
        zakompleksionych, żle sytuowanych ludzi, czyli zwykła ludzka zazdrość i
        nienawiść. Urządzono nagonkę na świetnego lekarza, specjalistę w swojej
        dziedzinie, zapewne to "robota" konkurencji. Pan Dr Mariusz B. to świetny
        fachowiec, o czym przekonałam się będąc w ciąży, którą on jako lekarz-położnik
        prowadził. Dzięki niemu mam śliczną, zdrową córeczkę. Za co Mu gorąco dziękuję i
        pozdrawiam.
      • Gość: wazxcvb Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.ghnet.pl 24.05.06, 18:11
        Sądzę, że lekarze, którzy chwalą się, ze nigdy nie wzięli łapówki, po prostu
        nie dostali nigdy propozycji jej wzięcia. Po prostu nikomu specjalnie nie
        zależało na leczeniu się u nich... Nie wierzę w ich szlachetność...
    • Gość: Grochem... Re: Lekarz i wykładowca uniwersytetu podejrzany o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:43
      Jak to, przecież stosował całkiem przyzwoite stawki w porównaniu ze srenią dla
      Krakowa...
    • Gość: dr Pytanie do prokuratora IP: *.su.krakow.pl 25.05.06, 07:57
      A ja mam pytanie, dlaczego on? Dlaczego jednego z najlepszych ginekologów
      aresztowano kiedy na Ginekologii biorą masowo. Tam jest to normalnością.
      • annb Re: Pytanie do prokuratora 26.05.06, 12:14
        pan zapewne mogłby pomoc policji
        patrząc po adresie....
    • Gość: Pacjent Państwo zakłamania IP: *.krakoff.darktech.org / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:13
      Kiedy wyznaje się filozofię, że lekarzom nie należy dużo płacić bo i tak sobie
      dorobią to czemu potem się dziwić, że sobie dorabiają? Jak się tworzy system z
      góry zakładający korupcję nie można później drzeć szat (i mordy) nad korupcją.
      • Gość: hipokryzja Re: Państwo zakłamania IP: *.ghnet.pl 27.05.06, 12:13
        Zastanawiam się czy ci wszyscy, którzy tak tutaj plują na Doktora, mają super
        czyste sumienia? Wątpię. Z moich doświadczeń wynika, że ci, kórzy najwięcej
        krzyczą o uczciwości wcale uczciwi nie są.
        Poza tym obserwuję na tym forum jakąś straszliwą nienawiść do lekarzy i
        zazdrość - zwłaszcza o wysokie zarobki. I sądzę, że ta nienawiść nie dotyczy
        tylko zarobków, pochodzących z łapówek, ale że dotyczy wysokich zarobków w
        ogóle. Ludzie są przyzwyczajeni jeszcze z dawnego systemu, że był kult pracy
        prostej - tzn. że fryzjer czy mechanik samochodowy (tu zwłaszcza) zarabia
        więcej niż "inteligent". Stąd takie oburzenie w narodzie, jak słyszy się o
        wysokich zarobkach - ktoś tu napisał, że lekarz zarabia mało, ale przecież
        pracuje tylko 3 godziny. A przecież praca lekarza nie rówa się pracy tokarza,
        albo jakiegoś tym podobnego, który ma za zadanie uderzyc pięćset razy młotem.
        Ta praca wymaga lat nauki, ciągłego kształcenia się i myślenia. I powinna być
        bardzo dobrze opłacana, a nie jest.
        Nawet 4 tysiące zł. to jak na lekarza ze specjalizacją ŻENUJACO MAŁO.
        Jak robotnik źle wykona swoją pracę, to co najwyżej nie wyrobi normy 500
        uderzeń na dzień. A jak lekarz źle pracę wykona, to pacjent może to przypłacić
        życiem.
        • Gość: pz Re: Państwo zakłamania IP: *.76.classcom.pl 27.05.06, 23:14
          tak, hydraulik to co innego niz lekarz, niedopelnianie obowiazkow przez lekarza ma duzo powazniejsze
          konsekwencje. Dlatego kobieta w zagrozonej ciazy, lezaca w szpitalu, oczywiscie zaplaci kazde
          pieniadze widzac, ze bez tego nie otrzyma odpowiedniej opieki.
          moze dosyc tego bronienia ludzi, ktorzy dla pieniedzy narazaja cudze zdrowie i zycie ??

          • Gość: wazxcvb Re: Państwo zakłamania IP: *.ghnet.pl 28.05.06, 12:43
            ja mówię tylko o chorej sytuacji w polskiej służbie zdrowia i o tym, że lekarze
            są mizernie opłacani
      • Gość: wazxcv Re: Państwo zakłamania IP: *.ghnet.pl 27.05.06, 12:21
        Jakby lekarz zarabiał 900 zł to nawet przy założeniu, że pracuje tylko po 3
        godziny dziennie 5 dni w tygogniu daje piorunującą stawkę 15 zł/godz.
        Dla porównania kelnerka zarabia podstawowej płacy 5 zł na godzinę, do tego
        dodać napiwki: myslę, że jakieś 10 zł. A różnica w pracy chyba zasadnicza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja