jak zlustrować bliższą i dalszą rodzinę do

24.05.06, 19:31
siódmego pokolenia wstecz?
    • Gość: Irek Re: Dermozbok IP: *.chello.pl 24.05.06, 20:21
      Czy to coś jest rodzaju żeńskiego?
      • mateuszwierzbicki Re: Dermozbok 24.05.06, 20:45
        oj znowu zaczynasz kolego, coś się tego rodzaju uczepił? Niewiadoma jest płeć,
        juz raz Ci mówiłem.
        • longwehicle Re: Dermozbok 24.05.06, 20:47
          matti!!
          Uważaj bo za chwilę wejdzie Ci w odbytnice...ciekawski!!!;o)))
          • mateuszwierzbicki Re: Dermozbok 24.05.06, 20:51
            :D
            • Gość: ? czyżby??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:52
              czyżby już następny forumowicz który przed Akademią Spraw Wewnętrznych
              uczęszczał do seminarium duchownego????
              • Gość: Irek Re: do pytajnika IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:10
                Nie możesz zapytać wprost, jak człowiek, coś ty za jeden, Irek?
                Tylko tak zaraz w mordę, jak Longinus? I to z dubeltówki (ASW i seminarium d.)?
                Wiem! Nie możesz, bo byś się naraził, że ja cię poproszę o to samo i głupio by wyszło (?).
                No dobrze. I tak odpowiem - tyle że bez szczegółów. Nie uczęszczałem ani do jednego z wymienionych przez ciebie zakładów, ani do drugiego. Za to psychiatryk, owszem, zaliczyłem. Czego nikomu nie życzę, choć dla mnie tam w sam raz byli mili. Żadnych elektrowstrząsów, ani nawet wodnych biczów.
                Może to był błąd? Niech kto sprawdzi, jeśli go to interesuje, zamiast węszyć w okolicach... patrz post Longiego. Albo lepiej nie patrz, bo apetyt stracisz.
          • Gość: Irek Re: Dermozbok IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:00
            Do rekordowego wulgaryzatora forum:
            Stary zbuku, nie prowokuj, bo ci przyłożę.
            A do Mat'a, jego pupila. Nie czepiam się, tylko chcę, żebyś pisał poprawnie po łacinie, skoro musisz. Bo ludziom może to zapaść i będą po tobie powtarzać błędy. Otóż - to będzie ostatni raz, skoro sobie nie życzysz, a nawet nie dla ciebie, jeżeli jak wyżej - jeśli nie wiemy, jakiego coś jest rodzaju, to nie ma powodu, byśmy stosowali rodzaj żeński (delendam).
            A co do porównania mojego "zboczenia" językoznawczego z wścibskością w ujęciu Longusa, to sam oceń, czy jest uzasadnione. On zaś obraził się, bo mu zwróciłem kiedyś uwagę, że jego nick jest nader oryginalny pod względem językowym.
            • Gość: ? uderz w stół a nożyce się odezwą.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:04
            • mateuszwierzbicki Re: Dermozbok 24.05.06, 21:16
              Irku, w poprzedniej korespondencji na ten temat wyjaśniłem dokładnie, jakie
              przyswiecały mi intencje przy tworzeniu sygnaturki (żartobliwe) i przyznałem Ci
              rację co do uwag natury gramatycznej. Pozdr.
              • Gość: Irek Re: Mat' IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:19
                Przepraszam - widać nie zrozumiałem, albo nawet się pogubiłem.
                Ale ty chyba też jakoś tak nie zabardzo chwytasz, o co mi idzie?
                Mniejsza z tym - lepszy łut zgody niż kilo gramatyki.
                Możemy się przecież - poza tym - różnić. Oby jak najpiękniej.
                • mateuszwierzbicki Re: Mat' 24.05.06, 21:22
                  ja doskonale rozumiem. Dobra, może i czystośc gramatyczna jest lepsza od żartu.
                  To jak według Ciebie powinno to brzmieć? Dermozbok jest rodzaj męski chyba,
                  przynajmniej ten nick.
                  • Gość: Irek Re: Mat' IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:36
                    Nie ma takiego przeciwstawienia czystość gramatyczna albo żart. Jeżeli pytasz, odpowiem. Otóż nawet najlepszy żart traci, jeżeli nie ma w nim staranności technicznej, co w takiej starożytności równało się artyzmowi. Wyjątkiem jest żartowanie z gramatyki, ale to chyba nie ten (twój) przypadek.
                    Zakładając, że Dermozbok jest nieodmienny (w każdym razie z punktu widzenia łacińskiej fleksji), do poprawienia jest "delendam" na "delendum". I to by było na tyle.
                    P.s. A błąd ci się wziął stąd, że u Katona ta koniugacja omowna bierna odnosi się do rzeczownika Carthago, który jest rodzaju żeńskiego. Pozdr
                    • mateuszwierzbicki Re: Mat' 24.05.06, 21:39
                      dzięki i chylę czoła przed znajomością łaciny :)
            • longwehicle Re: Dermozbok 24.05.06, 21:42
              Irek!!Zaloguj sie wreszcie!!
              Naprawdę nie wiem z i do kogo piszę???.A Ty niczym trudny 2002-żonglujesz
              tematem , że nie wiem czy to wróg czy przyjaciel!!;o))
    • Gość: Irek Re: jak zlustrować bliższą i dalszą rodzinę do IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:27
      No właśnie, co do meritum. Jakoś nie widać entuzjazmu dla rzuconej przez ciebie propozycji, Mat? Może naród znudzony majstrowaniem koło własnej, tej no... przeszłości? Widać to chociażby po naszym koledze z tego wątku.
      Myślę, że tym razem trafiłeś w sedno z tą lustracją własnej rodziny do siódmego pokolenia. To poza tym tak zbożnie brzmi, jakby sam Najwyższy Autorytet tego chciał; którego imienia zresztą też tradycyjnie unikamy. Stara, oj stara, ta tradycja!
      • mateuszwierzbicki Re: jak zlustrować bliższą i dalszą rodzinę do 24.05.06, 21:38
        do poniedziałku zlustruję sam, bez niczyjej pomocy :)
        • Gość: Irek Re: jak zlustrować bliższą i dalszą rodzinę do IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:42
          Pewnie mała ta rodzina?
          Ale mi nic do tego.
          Napisz coś na poważnie, boś tak fajnie zaczął. Tak dowcipnie.
          Chyba że znów nie chwyciłem tego, co trzeba?
          • mateuszwierzbicki Re: jak zlustrować bliższą i dalszą rodzinę do 24.05.06, 21:44
            wszystko dobrze z tym chwytaniem. Na poważnie trudno :)
            • Gość: Irek Re: Mat' IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:49
              O, co za ulga! Od razu mi lepiej! Tak trzymaj!
              A co do sprawy, to jestem za. Z tego mianowicie względu, że przy tej okazji młodzież się w końcu dowie, jak to wszystko wyglądało. Będzie bolało, ale trzeba raz przypiec (przyżegnąć) i kiedyś się zabliźni. U tych, co przeżyją. Bo nie wszyscy przeżyją.
              • mateuszwierzbicki Re: Mat' 24.05.06, 21:53
                ja już zlustrowany, to znaczy ,,pokrzywdzony" :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja