No dobrze, dobrze...

31.05.06, 13:41
ale teraz teczek nie ma?
jest kilka służb, urzedów i powołać chce się nowe...no to co z tymi danymi?
Ja tam myśłe, zę teczkowanie nie upadnie...zmienia się tylko szyldzik:)))
trudny
taki Kurski to orzeł w zbieraniu haków...można powiedzieć mistrzunio...no i
jak tego nie pakować w tekę?
    • Gość: bbb Re: No dobrze, dobrze... IP: *.autocom.pl 31.05.06, 13:45
      czy teraz nie pałuje sie protestujących na ulicach i strzela do strajkujących?

      chyba jednak nie,
      Ci co pałowali i ludzi łamali śmieją sie zza wysokich emerytur
      oczom np rodzinie Pyjasa
      • trudny2002 Re: No dobrze, dobrze... 31.05.06, 13:50
        Gość portalu: bbb napisał(a):

        > czy teraz nie pałuje sie protestujących na ulicach i strzela do strajkujących?
        ????? czyś ty sie z koniem na łby zamienił????Na dziś sie gna armatkami wodnymi
        jak wprzódy...a kolejne fazy przed nami:)))
        >
        > chyba jednak nie,
        > Ci co pałowali i ludzi łamali śmieją sie zza wysokich emerytur
        > oczom np rodzinie Pyjasa
        Pyjas nie jako strajkujacy starcił życie ....a pałowac nadal pałują i to nie
        dziwi. Bywa ze nieodzowne to dzialanie...i nie o dzialanie tu idzie i tzw.
        czynnosci służbowe...ale o to w imię czego i przeciw komu te środki....
        A jesli konkret potrzebny Tobie: prosze. Pewien minister zapowiedzial wcielanie
        do armii starjkujacych , kamasze...a ostatnio i zwolnienia ...
        Wiem wiem...starjkowali nielegalnie i nieslusznie. Zupelnie jak przed laty...no
        i jeszcze wrogie sily:)))
        trudny
        • skks Re: No dobrze, dobrze... 31.05.06, 13:54
          Oj Trudny, Trudny...
          Nie znasz najnowszych "prawd"!
          To nie Dorn powiedział - on jest przecież świety człowiek - to jakaś
          portierzyca w MSW powiedziała i juz ją p. Dorn bedzie zwalniał:))
          Przeciez on jest świety i nic nie winny!!!!
          • trudny2002 Re: No dobrze, dobrze... 31.05.06, 13:57
            no ale ja przecież nie pisałem ze to...i tu to nazisko co mi je trudno
            powtórzyć...i nie ze względu ze jestem po smacznym i uroczym posiłku:)))
            Mysłałem ze to własnie jest jak mówisz:)))
            Portierzyca czy portierzyna...jako żona portiera...bo wtedy ocalałby etat
            trudny
Pełna wersja