kasia_kar
06.06.06, 20:53
Jadę wczoraj tramwajem, kontrola biletów, przede mną siedzi młoda kobieta. Nie
widziałam jej dokładnie, bo siedziała tyłem do mnie. Podchodzi do niej
kontroler, pyta o bilet, ona tak niby zaczyna szukać po kieszeniach, ale
widać, że jest przestraszona, że nie ma biletu. On tak się jej nagle przygląda
i mówi "Pani w ciąży? Tak? A - to się nie stresować." I poszedł dalej do
następnych pasażerów.
Aż sama nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony wspaniały facet - kto tak
teraz ceni kobiety spodziewające się dziecka! A z drugiej strony - no to
niezbyt dobrze wykonuje swoją pracę. No i dlaczego ciężarne mają się cieszyć
takimi przywilejami w MPK?