Dręczy mnie bolesny problem.

08.06.06, 11:41
Jak się rozmnażają jeże?

To, że ostrożnie to wiem.
    • gph Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:43
      nie_ma.ze.boli napisał:

      > Jak się rozmnażają jeże?
      >
      > To, że ostrożnie to wiem.

      rozmnażają się.

      nie ma że boli.
      • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:44
        no i co tak się brutalnie kolec w dupe wbija a on samiec jednak z poswięceniem
        przedłuża
        • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:15
          Samica jeża może "składać" kolce :P
          Nie popisuj sie brakami w wykształceniu :P Bo to zagadnienie sie przerabia na
          poziomie średnio rozgarniętego LO :P
          • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 13:27
            a ty sie nie popisuj humorem starej zdewocialej panny...
            • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:33
              Słuchaj, dowcip o jeżach jest dobry, ale dla gimnazjalisty... Albo na ściane
              wychodka...
              Mam wrażenie, ze na forach GW coraz więcej smarkaterii z onetu :/
              Stąd i żałosne komentarze...
              Jak ciebie takie żarty kręca, to przepraszam, bo mnie nie :/
              • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 13:33
                nie czytaj
                • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:40
                  Tylko, że dzięki takim wpisom potem na innych forach człowiek czyta - że
                  oceniając po poziomie wpisów fora GW są dla ćwierć-inteligentów, bo dla
                  inteligentów na pewno nie :/

                  Jak zaczeły krązyć po necie teksty "Jestes inteligentny jak dyskusje na onecie",
                  to i moderatorzy onetu wzieli sie do roboty, nie wszystkie debilizmy
                  przepuszczają. To teraz częśc debilnej smarkaterii przeniosła sie na inne
                  portale, w tym GW i robi szambo :/
                  I to od nas zalezy, czy GW będzie uznawana za gazete [i portal] dla
                  inteligentów, czy dla prymitywów, których niemiłosiernie rajcują tekściory o
                  seksie jeży :))))

                  Bo widze, że część osób ma zapędy godne hipokryty - jak np. peteen bluzga - to
                  źle, jak jakiś "geniusz" napisze o seksie jeży - supeeer :P
                  • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 13:49
                    Kobieto, wyluzuj...nigdy zadna glupawka cie nie dosiegla? Nigdy ot tak, dla
                    rozluznienia sie nie rzucilas prymitywnym zartem? Czy wszystko musi
                    byc "yntelygentne"? Zal mi cie w takim razie...bo znam w realu ludzi
                    wyksztalconych, na wysokich stanowiskach ktorzy rabna niezwyklymi wprost
                    kwiatkami...i to lubie.
                    Co inne smarkacze z neostrady ktorzy nie to ze rzucaja mase prymitywnych
                    watkaow ale tez zasmiecaja kazdy watke obrzycajac wszyskich szambem. Trzeba
                    umiec odrzucic ziarno od plew...miejsca jest duzo na forum i rozne rodzaje
                    watki, gadki maja miejsce. To trolle sa problemem a nie takie ot cos.
                    • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:05
                      Jeśli po lekturze całej partii debilnych wątków produkowanych przez jakiegos
                      świra [świrów], człowiek trafia na dowcip o jeżach, to niby ma sie śmiać?
                      Raczej też zakwalifikuje autora do świrów...

                      > bo znam w realu ludzi
                      > wyksztalconych, na wysokich stanowiskach ktorzy rabna niezwyklymi wprost
                      > kwiatkami...i to lubie.
                      Chyba sie nie rozumiemy :(
                      Bo głupawka odstawiana w miejscu publicznym [a takowym jest forum] raczej
                      sugeruje, że z wygłupiającym sie jest coś nie tak. Co uchodzi dzieciakowi, nie
                      uchodzi dorosłemu [i "na stanowisku"]...
                      No nie sądzę, że twoi wykształceni i na stanowisku znajomi rzucają "kwiatkami" w
                      miejscu publicznymi, gdzie może ich usłyszeć/zobaczyć każdy - np. na środku
                      Rynku. Raczej w nieco węższym gronie...
                      A do forum każdy ma dostęp... To niczym publiczny Rynek...
                      • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 14:17
                        Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

                        > > bo znam w realu ludzi
                        > > wyksztalconych, na wysokich stanowiskach ktorzy rabna niezwyklymi wprost
                        > > kwiatkami...i to lubie.
                        > Chyba sie nie rozumiemy :(
                        > Bo głupawka odstawiana w miejscu publicznym [a takowym jest forum] raczej
                        > sugeruje, że z wygłupiającym sie jest coś nie tak. Co uchodzi dzieciakowi, nie
                        > uchodzi dorosłemu [i "na stanowisku"]...

                        No to faktycznie jestes sztywna, sztuczna baba bez humoru


                        > No nie sądzę, że twoi wykształceni i na stanowisku znajomi
                        rzucają "kwiatkami"
                        > w
                        > miejscu publicznymi, gdzie może ich usłyszeć/zobaczyć każdy - np. na środku
                        > Rynku. Raczej w nieco węższym gronie...
                        > A do forum każdy ma dostęp... To niczym publiczny Rynek...

                        Wlasnie, publiczny rynek a ty uzurpujesz sobie prawo aby podejsc do grupy osob
                        rozmawiajacych i wYtykac im ze to o czym gadaja jest nie na poziomie
                        zadowalajacym ciebie.
                        Sorry, moja droga ale to twoje zachowanie jest nie w porzadku.


                        • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:25
                          > Wlasnie, publiczny rynek a ty uzurpujesz sobie prawo aby podejsc do grupy osob
                          > rozmawiajacych i wYtykac im ze to o czym gadaja jest nie na poziomie
                          > zadowalajacym ciebie.
                          :))))))
                          Chyba dalej nie rozumiesz :)
                          Pytanie założyciela wątku - było prowokacją, skierowaną do wszystkich :)
                          Stąd moje prawo do wtrącania się :)
                          Jak tego nie czaisz, to sorry, dyskutuj dalej o jeżykach :P
                          • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 14:34
                            Zdaje sie ze wogole Twoimi ulubionymi slowami jest prymiyywizm, debilizm,
                            ynteligencja i nikt nigdy nic nie czai w rozmowie z Toba...

                            Kiedys ktos madry stworzyl definicje slowa "kretyn" to taki ktory mysli ze
                            kazdy kto nie mysli tak jak on jest kretynem
                            • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:07
                              Z żartów na poziomie gimnazjalisty już dawno wyrosłam.
                              A najwyraźniej kobieto jeszcze nie spotkały cie żadne poważne problemy, totez
                              widzisz swiat w rózowutkich kolorach, jako "wieczna balange"... I dla ciebie
                              "jak to robia jeże" jest poważnym problemem...
                              Takie myślenie jak ty, to miałam na studiach...

                              PS - od dowcipów to jest "Forum Humorum", a na tym forum wątek o dowcipach...
                              • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:13
                                Co do problemow to chyba wlasnie Ciebie jeszcze nie dosiegly zadne problemy
                                moja droga bo nie potrafisz sie rozluznic. Mlodziutka chyba jeszcze jestes ale
                                pewnego dnia moze Cie tak walna problemy ze zachce ci sie zartu na poziomie
                                gimnazjalisty.
                                Nioe wiesz jeszcze co to zycie malenka...

                                A tak wogole przeciez powiedzialas do mnie juz "zegnam"
                                • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:16
                                  Ja nie jestem z tych "gruboskórnych" co potrafią śmiac sie jak szaleni, jak
                                  dowiedzą sie, że im zmarła matka...
                                  Każdy ma inną wrażliwośc i nie każdego wszystko bawi...
                                  • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:22
                                    Wiesz ze smiac sie mozna tez w szoku? Wlasnie przy wielkiej tragedii?

                                    > Każdy ma inną wrażliwośc i nie każdego wszystko bawi...
                                    Oczywiscie i ja nie kaze sie Tobie z tego smiac lecz jeskli Ciebie to nie bawi
                                    nie masz prawa ublizac tych ktorych to bawi.
                                • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:20
                                  Na pewno nie jestem "pokoleniem JP 2" tylko troszke starszym, a przeszłam już
                                  więcej niż niejedna 50-latka...
                                  > pewnego dnia moze Cie tak walna problemy ze zachce ci sie zartu na poziomie
                                  > gimnazjalisty.
                                  Hmmmmm, 2 lata temu wiadomość, że moja mama zmarła na raka, miałam przyjąć
                                  rechotem debila... :/
                                  Żenua...
                                  • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:25
                                    Oj, oj dziewczyno

                                    No tak, biedna ty jestes...
                        • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:30
                          > No to faktycznie jestes sztywna, sztuczna baba bez humoru

                          Bo nie rechocze jak debil z wychodkowego żartu z siwą brodą, rzuconego przez
                          jakiegoś smarkacza? Albo kogoś, kto nie wyrósł jeszcze z krótkich gatek, mimo że
                          metryka pokazuje więcej?

                          Zatańcz kankana na środku Rynku, jak jesteś taka "wyloozowana" :))))) Zobaczysz,
                          jak ludzie będa na ciebie patrzeć :)))))

                          Wole być "sztywna" i "sztuczna", niż robić z siebie publicznie kretynkę :P
                          Żegnam, bo chyba nadajemy na innych falach :)
                          • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 14:59
                            Już, Miła Wredna Jędzo dawno tak sie nie uśmiałem.
                            Biednym jesteś człowiekiem, sztywnym, bez humoru i tzw. odjazdu.
                            Życie nie jest aż takie poważne.
                            Żal mi Cię.
                            • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:03
                              Życie nie jest aż takie poważne?
                              No cóż, jak sie jest tylko beztroskim studenciakiem na garnuszku "starych" to
                              sie tak myśli :/
                              Przestanie ci być do śmiechu z byle pierdooł, jak rzeczywiście spotkają cie
                              problemy, czy np. śmierć kogoś bliskiego :/
                              • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:11
                                Jeżeli bym tak bardzo przejmował się problemami, życiem, brakami, krzywymi
                                spojrzeniemi - to przez swoje dość krótkie bo 50-cio letnie bywanie tu na tym
                                łez padole - bym zwariował.
                                I tobie radzę, więcej dystansu, usmiechu, śmiechu z siebie i do siebie.
                                Życie nie jest jedną wielka udreką.
                                • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:14
                                  :)
                                • Gość: wredna_jedza Re: Dręczy mnie bolesny problem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:17
                                  Rozumiem, że ty z tych, co np. wiadomość o śmierci własnej matki przyjmują
                                  rechotem debila...
                                  Żegnam :/
                                  • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:20
                                    idotą trzeba być by tylko tyle z powyższego zrozumić.
                                    Albo ciężko doświadczonym człowiekiem.
                                    Żegnam.
                          • inspirationlane Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 15:03
                            Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

                            > Zatańcz kankana na środku Rynku, jak jesteś taka "wyloozowana" :)))))
                            Zobaczysz
                            > ,
                            > jak ludzie będa na ciebie patrzeć :)))))
                            >
                            > Wole być "sztywna" i "sztuczna", niż robić z siebie publicznie kretynkę :P

                            ups..
                            to co ja mam powiedzieć..
                            zeszłego lata śpiewałam z góralami na zakopiańskich Krupówkach :]
                            wprawdzie to nie był kankan, ale jeszcze wszystko przede mną ;))
                            może przy okazji coś zarobię ;)))
    • istna Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:43
      Może jeżynują?
      • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:45
        ALE JAK!?
        • istna Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:46
          Normalnie: jeżynu - jeżynu.
          • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:48
            I tak się jeżynują?
            A jak wyglada gra wstępna?
            • istna Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 11:58
              Szurszają, szmoktają i poszyczują się czule:)
              • nie_ma.ze.boli Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 12:01
                Tak kolec do kolca.
                szuszają,
    • jadzka42 Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 12:28
      hmmmm....
      o!
      • mateuszwierzbicki Re: Dręczy mnie bolesny problem. 08.06.06, 17:21
        podczas gry wstępnej na pewno się jeżą, to znaczy kolce im się stroszą, a potem
        chyba samica składa w bajorze ikrę, ale pewien to nie jestem, bo tylko raz
        widziałem w kałuży takie małe ryjki z ogonkami całe w kolcach i to chyba były
        małe jeże swieżo wylęgłe, choc pani od biologii z uporem maniaka mówiła, że to
        jakieś kijanki. Inna sprawa to to, że potem widziałem takiego małego z ogonem i
        kolcami jak z gniazda wypadł, tak że cholera ich wie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja