Gość: pacjent IP: 194.150.99.* 14.06.06, 04:11 zajmijcie sie leczeniem i pacjentami a nie pie..mi.chcecie odwrocic uwage od afer w waszym srodowisku z łapowkami.. dobrali sie do ujawniania prawdy" same czysciochy..." pies by sie usmial.. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: lekarz Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: 194.150.99.* 14.06.06, 04:14 Ci lekarze niezle funkcjonowali w stanie wojennym: leki z darow,sprzet z darow -wszystko mieli najlepsze .. i najlepszych klientow wowczas..teraz sie urwalo wiec musza sie dowartosciowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 14.06.06, 07:32 Szkoda,że tak póżno.Wielu sponiewieranych lekarzy już nie żyje.A lekarze winowajcy ,z PZPR,nadal zajmują wysokie stanowiska,uczą studentów AM i sterują strajkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jinx Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 14.06.06, 08:28 Wal sie trollu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truskawka Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 08:35 oj, posypią się "autorytety moralne", juz słychac brzęk tłuczonych krzyży zasługi i spadających orderów, wyludnią się niektóre katedry i kliniczki, i kto będzie udawał, że się zajmuje leczeniem ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 14.06.06, 09:26 Przestancie brać haracze za operacje! Dość gadania o lustracji - to temat zastępczy! Żenada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 14:52 Oho< Krzysztof K. To tylko zbieżność inijałow i imienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.tvkdiana.pl / 84.38.95.* 15.06.06, 20:29 Collegium Medicum to akurat jedno z wiekszych krakowskich bagienek, gdzie korupcja, kumoterstwo i układy sa na porzadku dziennym, lepiej zajac sie ich terazniejsza dzialalnoscia, jest na pewno ciekawsza od tej sprzed 1989r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: solidarny Cala ta trojca IP: 194.150.99.* 14.06.06, 09:30 Cala ta trojca z Chlapem na czele znowu chce zaistniec i stanowisko jakies zgarnac.. a moze rada miasta im sie marzy??? WASZ CZAS SOLIDARUCHY JUZ BYŁ i coscie zrobili -wieksze bagno niz komuna.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: 195.150.233.* 14.06.06, 15:10 Otóż w odpowiedzi na powyższą jakże przemyślaną i opartą na rzetelnych faktach wypowiedź posilę się o dodanie,iż obaj sygnotariusze pisma są szanowanymi nie tylko w Polsce, ale również na świecie i już EMERYTOWANYMI pracownikami uczelni, więc odsyłanie ich do łóżek chorych mija się z celem. Prof. Gryglewski otarł się o nagrodę nobla a prof. Chłap z poświęceniem od lat prowadzi stowarzyszenie Lekarze Nadziei pomagające biednym w Polsce oraz Polonii za granicą (głównie na wschodzie)- zapraszam do pomocy a nie tylko zgryźliwej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REX Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 19:00 Panie Rafale Niżankowski, a na czyje zlecenien Pan działał, a może Pan tak skutecznie spiskował z pielegniarką ze swojej kliniki przeciwko kolegom, że ta zaszła w ciążę i musiłą Pan opuścić swoją żonę i dwoje kochających pana dzieci Ma PAn moralną odwagę rzucać kamieniami w innych skoro na wlasnym podworki nie był pan czysty jak łza. Kto Pana teraz zwyryfikuje? Liga Polskich Rodzin? Czy to przystoi aby lekarz Niżankowski rozbijał rodzinę na rzecz swoich chuci a teraz grał kryształowy charakter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki sobie ktos Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 19:08 A może by tak rownież zweryfikować pana Kutybę, ktory do dzisiaj nie rozliczyl się z Fiskusem ze swojego ranczo-posiadłości w Łącku Pan Janusz to znany lekarzx o lekich rękach, nie pogardził żadna walutą od chorych i ich rodzin. Jeśli tacy panowie jak Kutyba, Gryglewski, Niżanowski, Chłap będą roliczać minych to głownie po to by pod pozorem Prawy i Sprawiedliwości ukryć swoje ciemne interesy i inne ciemne strony ich zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.earth.pl / *.earth.pl 14.06.06, 19:33 przestań zmyślać dyżurny komuszku! Kto zna środowisko wie,że łżesz jak pies... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.crowley.pl 15.06.06, 10:20 Gość portalu: taki sobie ktos napisał(a): > A może by tak rownież zweryfikować pana Kutybę, ktory do dzisiaj nie rozliczyl > się z Fiskusem ze swojego ranczo-posiadłości w Łącku Pan Janusz to znany lekarz > x > o lekich rękach, nie pogardził żadna walutą od chorych i ich rodzin. Byłam jego pacjentką i wiem, że to fachowiec jakich mało i bardzo uczciwy człowiek. Nie domagał się żadnych łapówek, wręcz mówił, żeby nic mu nie dawać, nawet drobnych upominków. Łżesz psie! Splunęłabym ci w gębę za te pomówienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scubi Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.autocom.pl 14.06.06, 20:55 możewarto skończyć kto kogo wtey bo teraz jest aktualne4 hasło "kto kogo załatwi teraz" a gdzie nadza POLska gdzie my? >>>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scubi Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.autocom.pl 14.06.06, 20:58 a może leczyć bo za to Wam plącą,a nie jątrzyć i tylko się domagać a jak się nie podoba t won Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr n.med. Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 14.06.06, 22:07 Serdecznie gratuluję odwagi i pomysłu moim szlachetnym Nayczycielom - PP Prof. Chłapowi i Gryglewskiemu. Mam nadzieje, że chociaż dzieci i wnukowie wykolegowanych przez poprawnych prof. AM Kraków będą mieli moralną satysfakcję za swoich Rodziców, Dziadków, którzy nie należeli do PZPR czy nie byli TW, dlatego nie mogli robić doktoratów, habilitacji. Życzę organizatorom akcji " Ujawnić Prawdę" wielu sił i zdrowia oraz wytrwałości - bo w obiektywizm i uczciwość nigdy nie wątpiłem i nie wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też dr CMUJ jest czerwone w 70% IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.06, 22:44 Chociażbyście chcieli coś zmienić to jest to niemożliwe, bo przez 17 lat dalej eliminowano ludzi spoza czerwonego układu. Ale nie to jest najgorsze. Najsmutniejsze jest, że ludzie określający się mianem prawicy CMUJ są równie skorumpowani, często bardziej niekompetentni a wybitnie fałszywi, eliminują z otoczenia "swoich" bojąc się konkurencji. Popiela wypromował 70% Rady Wydziału, a kogo wypromowała prawica? Pamiętam ze studiów wykłady prof. Chłapa- DNO!!! Pamiętam jakimi metodami pozyskiwał studentów do rozładunku "darowych leków"- SB mogłoby się wiele nauczyć. Pamiętam też wykłady opluwanego prof Marka- były bardzo profesjonalne. Pracownicy AM pamiętają sprawę stymulatorów w którą umoczony był moralista kardiolog dr Kutyba. Jak odmówił przyjęcia na dyżurze profesora do Kliniki Kardiologii, który miał zawał serca i zmarł bez monitoringu na internie. Taka jest klasa lustrująca. Nie wiem dlaczego prof. Niżankowski i prof. Gryglewski dają się wciągnąć do tego towarzystwa. Dlaczego największymi moralizatorali są ludzie o podwójnej moralności? CM UJ najlepiej oczyści prokuratura i wolny rynek. Wolny rynek wyelminuje arogancję, chamstwo. Prokurator uspokoi PRYWATĘ i ŁAPOWNICTWO.To prawda, że wierchuszka PZPR-u oraz ludzie z Listy Wildsteina są w dużym sopniu związani z tą patologią. Ale wciągnęli też do swych układów pseudoprawicę. Więc nie można stosować kryteriów politycznych oczyszczania UCZELNI. Życzę wszystkim kolegom, którym udało się przetrwać rządy komuchów- uczciwym, życzliwym, kompetentnym, koleżeńskim doczekania zmiany oblicza CMUJ. Jednak widząc upychanie etatów CMUJ "plecakami", powiem krótko: jest gorzej jak za komuny. Wtedy była większa selekcja i cieniasów wysyłano do rejonu albo do ośrodków zdrowia. Dzisiaj w rejonie cieniasy sobie nie poradzą więc upycha się ich w Klinikach. Już dzisiaj szpitale wojewódzkie mają wyższy poziom niż Szpital Uniwersytecki. A myślę że do dna jeszcze nie dotarliśmy. Rada Wydziału przypomina zebrania POP PZPR w prowincjonalnym miasteczku. Kiedyś Popiela chociaż utrzymywał poziom i stwarzał pozory. Teraz chłopcy idą na całość nie próbują nawet zachować pozorów demokracji. CM UJ nie poradzi sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: CMUJ jest czerwone w 70% IP: *.crowley.pl 15.06.06, 10:25 Gość portalu: też dr napisał(a): > Pamiętam też wykłady opluwanego prof Marka- były > bardzo profesjonalne. Dalej nie czytam. Jeśli wychwalasz tego łajdaka, esbeckiego kapusia zaangażowanego przez SB do tuszowania mordu na Pyjasie, napadów na księży i działaczy opozycji, kreatury, której miejsce jest w śmietniku to świadczy to albo o twojej głupocie albo sk...syństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirco Re: CMUJ jest czerwone w 70% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:24 Wykłady prof. Marka były - lata 80-te - faktycznie bardzo profesjonalne. I nic mnie nie obchodzi jego polityczne zaangażowanie. Medycyna sądowa, która prowadził, była na niezłym poziomie, a na wykładach miał komplety. W przeciwieństwie do wielu innych...I tylko to jako byłego studenta mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też dr Re: CMUJ jest czerwone w 70% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.06, 14:08 Marek tuszował śmierć Pyjasa? A zna Pan wyrok sądu w tej sprawie, który go uniewinnił z tych zarzutów? Zna Pan szczegóły? Ja go nie bronię. Nie mam wystarczającej wiedzy, żeby go oceniać za tamte działania. Ale oceniam sposób prowadzenia wykładów z medycyny sądowej i poziom krakowskiej szkoły medycznej z sądówki. Był bardzo wysoki.Zetknąłem się osobiście z Kutybą, Chłapem i powiem Panu tyle: Poziom dydaktyki zerowy. Powtórzę "MNIEJ NIŻ ZERO"!!! Osiągnięcia naukowe: ZERO. Poziom agresji i walki: MAX. Ale walki o co? żeby wyeliminowanych PZPR-owców zastąpić kim? Własnymi PLECAKAMI. Jestem za debolszewizacją UCZELNI. Ale z wszystkich bolszewików. Nie tylko czerwonych, również pseudoprawicowców. Jeżeli ktoś ma złudzenia to niech idzie na II Katedrę Ch. Wew na Skawińską. Oazę pseudoprawicy. Zobaczcie ile tam jest bolszewizmu. Kto był- wie o czym piszę. I tacy ludzie mają zastąpić PZPR- owskich kacyków? Dlatego przegrali walkę z SLD-owcami. Bo ludzie obojętni poliotycznie zorientowali się jak sami są niemoralni. Lewizna! Lewizna! Lewizna! W publikacjach, doktoratach, funduszach. Upadek poziomu leczenia. I Niech Pan nie ocenia ludzi w oparciu o jedno kryterium: walki z poprzednim ustrojem. To nie świadczy o żadnych kompetencjach zawodowych. Jedynym wysoce kompetentnym jest prof. Musiał: prawdziwy PROFESOR, z wysoką kulturą osobistą i kwalifikacjami zawodowymi. Ale widzi PAN ten człowiek nie angażuje się w polityczne działania pseudoprawicy. Pozdrawiam. Zapraszam do merytorycznej dyskusji, a nie opluwania się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Szanowny Pan prof. Gryglewski, Chłap, dr Kutyba IP: *.psych.lsu / *.psych.cm-uj.krakow.pl 15.06.06, 09:12 Chylę czoła przed waszym profesjonalizmem w latach gdy byliście czynni zawodowo. Chylę czoła za hart ducha i odporność na zakusy komunistów i SB-ków. Życzę szybkiego ujawnienia ludzi którzy robili kariery donosząc na kolegów. To trzeba ujawnić jak najszybciej. Może będzie to przestrogą dla osób, które obecnie robiąc karierę idą na skróty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 10:46 Czyżby odezwał się były UB-ek, a może nie daj Bożę były agent. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Szczegóły... 16.06.06, 12:13 za dziennikiem Polskim: Kraj 14-06-2006 Radykalny zabieg "Ujawnić Prawdę", czyli recepta na lustrację krakowskich lekarzy - Nie chodzi o rewanż, ale odtworzenie prawdy o szkalowaniu profesorów i lekarzy zaangażowanych w "Solidarność" w latach 80. - stwierdził wczoraj prof. Zbigniew Chłap, członek zespołu "Ujawnić Prawdę". Wczoraj jego członkowie ujawnili dwa pierwsze nazwiska. "Dziennik Polski" dotarł do tych ludzi. Nie czują się winni. Zespół, który powołały osoby związane z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, ma za zadanie odszukać i ujawnić współpracowników Służby Bezpieczeństwa działających w akademickim środowisku medycznym Krakowa w latach 80. - Na początku działalności spotykaliśmy się oficjalnie, każdy mógł wejść i posłuchać, o czym mówimy. Ale w stanie wojennym zaczęły się donosy - oficjalne i nieoficjalne - na członków "Solidarności". W tej grupie donosicieli, którzy nam nieprawdopodobnie szkodzili, jest wiele nazwisk. Dziś wymienię jedno - dr. Jana Dobrogowskiego, wówczas sekretarza partii, dziś kierownika Zakładu Leczenia Bólu Collegium Medicum UJ. W stanie wojennym, kiedy rektor borykał się z podstawowymi trudnościami, pan Dobrogowski jedzie do ówczesnego ministerstwa - mamy to zapisane w dokumentach - i wprost szkaluje rektora, prof. Ryszarda Gryglewskiego, innych profesorów, mówi, że my tu demoralizujemy młodzież i prowadzimy wrogą działalność. Co mówił nieoficjalnie - na razie nie wiemy - dodał prof. Chłap. Prof. Chłap, wspierany przez prof. Gryglewskiego, twierdzi, że efekty działań dr. Dobrogowskiego były szybkie i konkretne. Najpierw wyrzucono z funkcji prorektora prof. Otmara Gedliczkę. Zaraz potem odwołano następnego prorektora - prof. Andrzeja Szczeklika. Obaj zostali wybrani na te funkcje w wolnych wyborach. Kolejny prorektor był już mianowany. Chodziło o rozbicie organizacji od wewnątrz. - Jak inaczej ocenić wyrzucenie ludzi, których sami wybraliśmy, do których mieliśmy zaufanie? - pytał prof. Chłap. - Ludzie stracili odwagę, zaczęli przybierać barwy ochronne, bo raz za razem szły donosy. Profesor wspomniał również działalność prof. Zdzisława Marka, wówczas kierującego Zakładem Medycyny Sądowej: - Postać bardzo znana - "specjalista" od Pyjasa. Ale nie tylko. Do prof. Gedliczki na oddział trafiły zwłoki księdza, poparzonego na piersi papierosami. Ten przypadek został opisany w dokumentacji medycznej przez młodego lekarz z tego oddziału. Był oczywisty. Następnego dnia na oddział wtargnął "sam" prof. Marek, żeby się dowiedzieć, kto i dlaczego w ten sposób opisał przypadek księdza. A więc - był donos. Prof. Gedliczka ostro zareagował, gdy prof. Marek stwierdził, że taka opinia, to "błąd w sztuce". Kazał mu wracać do swojej pracy i nie mieszać się w opinie specjalistów. Niestety, wkrótce potem ten opis oparzeń od papierosów na klatce piersiowej księdza zniknął. A przecież widziało go wiele osób! "Wzywamy wszystkich, którzy dysponują wiedzą i dokumentami w powyższych sprawach o współpracę z naszym zespołem. Apelujemy również o indywidualne występowanie do IPN o status pokrzywdzonego" - zaapelowali wczoraj członkowie zespołu. Grupa inicjatywna "Ujawnić Prawdę" zawiązała się w czerwcu ubiegłego roku w siedzibie małopolskiej "Solidarności". Przystąpiły do niej wtedy 22 osoby. Oprócz prof. Chłapa w zespole znaleźli się m.in. prof. Ryszard Gryglewski, dr Jan Ciećkiewicz, eurodeputowany Bogdan Klich, dr Janusz Kutyba oraz dr Jacek Marchewczyk. Warunkiem przystąpienia do grupy było posiadanie statusu osoby poszkodowanej. Członkowie zespołu zobowiązali się do pełnego ujawnienia danych otrzymanych z Instytutu Pamięci Narodowej, m.in. dotyczących tajnych współpracowników, kontaktów operacyjnych, funkcjonariuszy i osób wspierających aparat represyjny. Po sprawdzeniu materiały te mają zostać opublikowane. ELŻBIETA BOREK Prof. ZDZISŁAW MAREK, zapytany przez "Dziennik Polski" o to, czy szkodził środowisku lekarskiemu w latach PRL-u stwierdził, że nie ma zamiaru tłumaczyć się z długiego, uczciwie przeżytego życia. Dr JAN DOBROGOWSKI powiedział "Dziennikowi Polskiemu": - Nikogo nie szkalowałem, na nikogo nie donosiłem, w raportach pisałem tylko prawdę. To była walka polityczna, a ja, jako sekretarz partii, byłem w innym obozie politycznym. Nikomu też nie zaszkodziłem. Owszem, prof. Gedliczka przestał być prorektorem, bo nie wywiązał się z obietnicy. Obiecał nie zakłócać pochodu 1-majowego, a zorganizował w Rynku kontrpochód. Ale stracił tylko funkcję, a nie pracę. To ja straciłem pracę w połowie lat 90., podobno za "brak rozwoju naukowego". Jakiś pretekst musiał się znaleźć. Byłem, kim byłem. Działałem nie sam. Żadnych list nie podpisywałem. Działałem z otwartą przyłbicą. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: Szczegóły..., a ja generalnie 16.06.06, 17:25 - przeczytalam Wasze posty i wydaje mi sie, ze dzisiaj lekarze znacznie lepiej zrobili by wracajac do leczenia pacjentow. Wyglada na to, ze srodowisko lekarskie bylo i jest bardzo chore. Zadne dochodzenia, zawiazywania... i co tam jeszcze nie uzdrowi stosunkow w tym srodowisku. Kazde dzialanie w tym kregu nie ma na celu niczego wyjasnic i uzdrowic. Ja mysle, ze jest to nastepny manewr w osobistych porachunkach. Lekarzu najpierw ulecz samego siebie.Ha!Ha! Takze wydaje mi sie, ze ludzie zatracili cos co nazywa sie dystansem do siebie samego i do blizniego. Ten dystans nazywa sie takze szacunkiem. Ta namietna chec wlazenia do duszy drugiego czlowieka nazywana "rozliczaniem" to jakies nowe hobby (polowanie na czarownice). Jesli sa sprawy kryminalne powinny trafic do prokuratury, a nie zawiazywac nowy "zwiazek do wyjasniania starych zwiazkow". Ludzie idzie NOWE! Rosna nowe pokolenia i wasze sprawy i sprawki staja sie b. niewazne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Kto prześladował krakowskich medyków? IP: *.76.classcom.pl 21.06.06, 22:41 zaczynając wątek rozliczeń może Pan Niżankowski dokładnie wyjaśni, co robił z lekami z darów którymi się zajmował, czy może rozliczył się z "lewych" pieniędzy zarobionych przy tej okazji. A czy wyjaśniona została sprawa podpisywania Panu Niżankowskiemu przez nieboszczyków jego list wyborczych do Senatu RP? Odpowiedz Link Zgłoś