Ależ to smutne...

23.01.03, 14:09
Tak polubiłem tę Wiolę spod samych trójek, tak ładnie się układało i ...
Szkoda , jak cholera.
A jakbym tak był nie kiep i odgadł skąd to przytoczenie, to może nie
zostawiłaby wszystkiego i nioe czmychnęła.
Tak Ja polubiłem...
Zarozpaczam się ...no zarozpaczam
trudny
    • Gość: WIOLA333 ależ nie!! IP: *.ds3.agh.edu.pl 23.01.03, 16:11
      ojejuniu!! jestem.teraz mi TRUDNO znieść brak niektórych trudnych osób!!;-))
      • Gość: WIOLA333 echhhh.... IP: *.ds3.agh.edu.pl 23.01.03, 16:57
        no i ślęczę tutaj, ale nic nie pozostaje jak oddać codziennym zajęciom i mieć
        nadzieję na ...
        No i kto tu teraz zarozpaczony??!!
        pozdrawiam
        • gph Re: echhhh.... 23.01.03, 17:00
          Gość portalu: WIOLA333 napisał(a):

          > no i ślęczę tutaj, ale nic nie pozostaje jak oddać codziennym zajęciom i mieć
          > nadzieję na ...
          > No i kto tu teraz zarozpaczony??!!

          nie rozpaczaj. zawsze ktos sie znjadzie, co Cię pocieszy.
          • trudny2002 Re: echhhh....ge..pech??? 23.01.03, 17:06
            Piękna to postawa , drogi Gph i jakże zaznacza prawdziwość porzekadła, ze
            Prawdziwych przyjaciól poznajemy...;-))
            Ale dość żartów, to zaiste godne i pozostaje mi pozostać w żalu nieutulonym...
            I teraz dopiero się przyjdzie zarozpaczać...;-))
            trudny
    • Gość: Elzbieta ZDRADA WSZEDZIE ZDRADA IP: *.sympatico.ca 23.01.03, 17:04
      FORUM - Liga Polskich Rodzin


      "Moim obowiązkiem jest ostrzegać ludzi, żeby nie sprowadzili na swoje głowy
      nieszczęścia. LPR nie jest tym, za co chce być uważana. W rękach tych panów
      jest to organizacja niebezpieczna, zagrażająca rozwojowi kraju"

      Artur Rojek "Głos": Panie Pośle, zdecydował się Pan na opuszczenie Klubu
      Parlamentarnego LPR. Co skłoniło Pana do tej decyzji?

      Gabriel Janowski: Klub parlamentarny nie funkcjonuje tak, jak powinien. Nie
      mogłem już dłużej tolerować bezprawia i politycznego gangsterstwa, jakie
      uprawiają liderzy partii LPR, gdyż byłoby ono ze szkodą dla zwolenników Ligi i
      dla Polski.

      Nieprawidłowe funkcjonowanie klubu nie było niczym nowym...

      - To prawda i dlatego wystąpienie z klubu rozważałem od dawna. Zwlekałem z nim,
      gdyż uważałem, że należy doprowadzić do konsolidacji ugrupowań tworzących klub.
      A także dać szansę ludziom identyfikującym się z LPR na osiągnięcie dobrego
      wyniku w wyborach samorządowych. I to drugie w jakiejś mierze się powiodło.

      Natomiast moje propozycje w sprawie konsolidacji, a także Macierewicza i
      Łopuszańskiego, były torpedowane przez kierownictwo tworzącej się wówczas
      partii LPR. Panowie ci zachowywali się jak "przewodnia siła" doby PRL...

      Mimo to chciałem dać szansę władzom klubu parlamentarnego na naprawienie swoich
      błędów. Nie udało się.

      Pragnę przypomnieć, iż już w połowie ubiegłego roku ostrzegałem opinię
      publiczną, że w klubie dzieje się źle. Później w proteście złożyłem funkcję
      wiceprzewodniczącego klubu, dając kolejny sygnał ostrzeżenia. Decyzja o
      wystąpieniu nie przyszła nagle, jest konsekwencją szeregu negatywnych zjawisk,
      patologii narastających od początku istnienia Klubu Parlamentarnego LPR.

      Mówi Pan o bezprawiu i gangsterstwie politycznym. W czym się ono objawia?

      - W LPR nie obowiązują żadne normy czy standardy, jakie przyjmuje się w
      cywilizowanych ugrupowaniach politycznych. Nie szanuje się procedur
      demokratycznych, nie ma jawności procesów decyzyjnych, nie dotrzymuje się
      żadnych umów, nie respektuje zobowiązań. (...)

      LPR od samego początku robiła wszystko, aby usunąć z klubu niewygodnych dla
      siebie posłów, np. aby usunąć posła Macierewicza. Pan Maciej Giertych w
      rozmowie ze mną stwierdził, że Macierewicz jest w Klubie Parlamentarnym LPR
      zbędny. Podobnie Łopuszański.

      Czyli jednym z zasadniczych powodów Pańskiego rozstania z klubem były
      zadrażnienia personalne?

      - Nie. Obok łamania zasad najgorsze, co działo się w tym klubie, to gra
      pozorów, jaką Roman Giertych i jego koledzy uprawiają w sprawach kluczowych dla
      Polski. (...)

      Proszę mi powiedzieć, co dokładnie oznacza gra pozorów kierownictwa partii LPR?

      - Zupełnie co innego się mówi, a co innego robi. Na potrzeby opinii publicznej
      gęba jest pełna Polski, lecz kiedy przychodzi do konkretnych rozstrzygnięć, to
      panowie ci grają wspólnie z SLD na szkodę państwa i obywateli.

      Proszę o przykład.

      - Może po kolei. Pierwszym może być sprawa referendum ziemskiego. Już w trakcie
      zbierania podpisów zmieniono pytanie i pełnomocnika listy ze szkodą dla sprawy.
      Nie wykorzystano z całą mocą tej akcji do uświadomienia Polakom zagrożeń
      związanych ze sprzedażą ziemi obcokrajowcom. Całą sprawę ostatecznie
      przeprowadzono przez Sejm półgębkiem, bez wyraźnego efektu politycznego. (...)

      Czyli, jak Pan Poseł twierdzi, kierownictwo LPR ma usta pełne frazesów o Polsce
      i obronie polskich interesów jedynie po to, by grając na uczuciach
      patriotycznych, nabijać sobie kapitał polityczny?

      - Tak, dokładnie jest, jak pan mówi. W czasie konfliktu o STOEN, w gorącym
      tygodniu poprzedzającym wybory samorządowe, kierownictwo LPR uniemożliwiało mi
      publiczne przedstawienie naszych argumentów. Podczas gdy w mediach odsądzano
      mnie od czci i wiary. Giertych (delegujący przedstawicieli LPR do programów w
      mediach publicznych) przy aprobacie Kotlinowskiego i Wrzodaka uniemożliwili mi
      uczestniczenie w programie telewizyjnym "Forum" i "Tygodniku politycznym",
      ułatwiając tym samym zadanie naszym przeciwnikom.

      Co więcej, zaproszony do "Kropki nad i" w TVN na dwie godziny przed programem
      dowiaduję się, że mam jednak nie przychodzić.

      To ten sam program, w którym tak często gości Roman Giertych...

      - ...po to, by go promować jako młodego gniewnego prawej strony sceny
      politycznej, gdy w rzeczywistości jest to człowiek, który działa po myśli
      rządzących.

      Dlaczego Roman Giertych jest tak promowany w mediach liberalno-lewicowych?

      - Mogę powiedzieć o sobie, że odbiera mi się prawo do debaty publicznej
      dlatego, że stoją za mną racje państwa i obywateli, konsekwencja w działaniu.

      Ponadto promowanie Giertycha ma dla lewicy głęboki sens. Chodzi o wyhodowanie
      siły na pierwszy rzut oka skrajnej, posługującej się hasłami narodowymi i
      katolickimi, a w rzeczywistości będącej pod kontrolą.

      A może poparcie dla Giertycha bierze się stąd, że odpowiedzialni politycy, tacy
      jak Janowski, Macierewicz czy Łopuszański, pewnych rzeczy nie zrobią i na pewne
      układy nie pójdą?

      - To prawda, że on nie przestrzega absolutnie żadnych reguł. Każdego sprzeda,
      każdego zamorduje, byle tylko osiągnąć cel, który sobie wyznacza.

      A tym celem jest przede wszystkim materialna i polityczna korzyść. Polityczna,
      gdy idzie o wygodne usadowienie się na karku wyselekcjonowanego elektoratu.
      Giertych nie widzi bowiem spraw polskich całościowo, jego pojmowanie polityki
      ogranicza się do wąskiego interesu, który jemu i jego kamratom zapewni
      powodzenie. Tyle i tylko tyle. (...)

      Liga Polskich Rodzin powstała dzięki wspólnemu wysiłkowi kilku ugrupowań.
      Obecnie zdaniem wielu jej dorobek jest zawłaszczany przez członków Stronnictwa
      Narodowego, którzy bezpardonowo wykluczyli przedstawicieli innych formacji. Czy
      możliwy był inny scenariusz?

      - Powstanie LPR do dzisiaj owiane jest mgłą tajemnicy i tak do końca nie
      wiadomo, kto za tym szyldem stoi. Byłem zdania, że istnieje konieczność
      ukształtowania jednej reprezentacji elektoratu patriotycznego. Formuła mogła
      być dowolna, nawet jednolitej partii. Pod jednym wszakże warunkiem - że wszyscy
      uczestnicy Ligi będą mieli równe prawa i będą przestrzegali przyjętych przez
      siebie reguł zgodnych z kanonami demokracji. Takie postępowanie jest jednak,
      jak już mówiłem, kompletnie obce liderom partii LPR - Kotlinowskiemu,
      Giertychowi i Wrzodakowi.

      Obawiam się, że Liga jest jedynie zasłoną dymną, wygodnym narzędziem wpływu
      politycznego.

      W większości szefowie partii LPR mają podwójną przynależność partyjną, mimo że
      statuty partii LPR i SN wykluczają podwójne członkostwo. Doskonale ilustruje to
      ich stosunek do reguł życia publicznego.

      Chciałbym zapytać, jakie Pańskim zdaniem cele przyświecały Giertychowi i
      Kotlinowskiemu w ich działaniu?

      - Pierwotnie, jeszcze przed wyborami, panowie ci w ogóle nie brali pod uwagę
      takiej ewentualności, że uda się im wejść do parlamentu. Ich celem było jedynie
      przekroczenie trzyprocentowego progu wyborczego i załapanie się na dotację
      budżetową dla partii politycznych.

      Byłem jedynym członkiem komitetu wyborczego, który wierzył, że możemy wejść do
      Sejmu z niezłym wynikiem wyborczym.

      Kiedy się okazało, że jednak próg wyborczy zostanie przekroczony i będą mieli
      reprezentację parlamentarną, wtedy uznali, że cały ten interes - w tym przede
      wszystkim pieniądze - trzeba zagarnąć w całości, ignorując pozycję polityczną i
      pomysły na działanie innych.

      Ich zasadniczym zmartwieniem była dotacja z budżetu?

      - Powiem więcej - nawet idąc do wyborów samorządowych, nie kierowali się
      interesem państwa, ale tylko i wyłącznie politycznym efektem. Stąd cała ich
      uwaga koncentrowała się na sejmikach, gdy tymczasem na poziomie gmin i powiatów
      LPR zupełnie zaniedbała interesy obywateli. (...)

      Polacy jeszcze nie do końca sobie zdają sprawę, że te dwie siły - z lewej
      antyklerykalna Samoobrona, z drugiej pseudobogoojczyźniana Liga - to są dwa
      ramiona k
      • trudny2002 Wiola... 23.01.03, 17:11
        Trudno ale dziś niestety muszę wziąć się jeszcze do solidnego zajęcia i
        zniknę...
        To nic, bo już się nie zarozpaczam ale możliwe, ze się trochę zatęsknię.
        Myślę, że to się jeszcze zmieni...
        Nie jest wizyta Elżbietki powodem że zniknę, jednak nie wiedzę raczej
        możliwości by się Państwu fajnie podkleiła wymiana zdań. Gph już pewnie się
        bardzo cieszy na takie z Elżbietką spotkanko.
        A mówiłem kiedyś, ze o zdrowie trzeba dbać.
        Jutro z rana , a potem jadę do zakopanego...
        Ja się i zatesknię i zatyram na śmierć
        trudny;-))
      • peteen paranoiczko, to nie twój wątek... 23.01.03, 17:25
        wszystko ci się już pod sufitem porąbało...
        • Gość: trudny Kiedy tak pada...... IP: *.localdomain / 192.168.5.* 23.01.03, 17:27
          Wiesz, że kiedy tak pada , to na głowę może komuś paść...
          Ukłony
          trudny
          • peteen ręce i nogi mi opadają... 23.01.03, 17:42
            albo paranoiczka z kanady, albo pseudo-antyklerykałowie, albo ekshibicjonista
            kamień, to już chyba spam lepszy...
            żałuję, że muszę walnąć banię w innym gronie nisz nasze krakforumowe, z chęcią
            bym się wyluzował...
            pozostaję z wyrazami
            • marceliszpak Re: ręce i nogi mi opadają... 23.01.03, 17:43
              to wpadnij do singera
              • peteen świerszczyku ty mój... 23.01.03, 17:49
                taż pisałem, że nie mogę...
                i to mnie stresuje...
                • skks Re: świerszczyku ty mój... 23.01.03, 18:53
                  Dla "chconcego" nic trudnego!!
                  Przybądz i wypij za mnie.
                  Ja to naprawdę nie mogę!
                  • Gość: WIOLA333 ??? IP: *.ds3.agh.edu.pl 23.01.03, 19:12
                    ojej kim jest Elżbieta??
                    • Gość: eh Bialy Holokaust na Narodzie Polskim IP: *.sympatico.ca 23.01.03, 20:45
                      Bialy Holokaust na Narodzie Polskim

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      From :
                      "Jan G.

                      To :
                      "Elizabeth

                      Subject :
                      Witam

                      Date :
                      Thu, 23 Jan 2003 12:18:40 -0600

                      Reply Reply All Forward Delete Put in Folder...InboxSent MessagesDraftsTrash
                      Can Printer Friendly Version

                      Pani Elzbieto, czy pani uwaza ze partie polityczne w Polsce takie jakie obecnie
                      sa na polskiej scenie politycznej to partie godne uwagi i zaufania? Ja mysle ze
                      kazda z nich jest zazydzona i kazda ma okreslone zadanie aby narod Polski
                      wprowadzac w blad. Jest to pozorna troska i walka o przecietnego Polaka, o jego
                      przyszlosc, niepodleglosc i suwerennosc Polski.
                      O to, aby Polacy zyli w swoim kraju tak naprawde juz nikt nie dba.
                      Ludzie "Solidarnosci " wypedzeni z kraju, sama solidarnosc zdyskredytowana w
                      oczach Polakow. Jedyna nadzieja narodu na poprawe zostala celowo rozbita,
                      zbesztana a blotem. Zydzi rozbili ja od srodka, a teraz przygotowuja sobie nowe
                      miejsce na wzor Izraela, jest to nasz kraj ktory powstapieniu do unii stanie
                      sie ich wlasnoscia. To oni oczerniaja nas w oczach swiata, to oni przypisuja
                      nam zbrodnie ktorych Polacy nie popelnili. To oni rowniez mowia ze Polak nie
                      jest w stanie samodzielnie rzadzic swoim krajem. Oni obrabowali Polske
                      tysiackrotnie i teraz szykuja dla Polakow cholokaust w bialych rekawiczkach.
                      Aborcja, brak pracy, brak motywaci do zwiekszenia urodzin, odebranie zasilkow
                      dla matek, odebranie wyprawek dla noworodkow urlopow macierzynskich,
                      zmiejszenie zasilkow chorobowych wprowadzenie balaganu w sluzbie zdrowia. To
                      wszystko i wiele wiecej o czym trudno nawet wspomiec sluzy po to, aby ten narod
                      zniszczyc zredukowac maksymalnie. Podobnie jak narod Ukrainski w latach
                      dwodziestych przed II wojna swiatowa, wyniszczyc glodem brakiem pracy
                      wszystkiego co sluzy do normalnego zycia. Niestety obawiam sie, jezeli Polacy
                      sie nie obudza, jesli nie dostrzega smiertelnego niebezpieczenstwa moze to sie
                      skonczyc tragedia Polskiego Narodu. A obserwujac to wszystko co dzieje sie w
                      Polsce wszystko zmierza ku zagladzie. Tam praktycznie nie ma polskiego zakladu
                      przemyslowego, kluczowy przemysl zostal zniszczony albo wyprzedany za bezcen,
                      teraz zostaly tylko resztki z ktorymi zrobia to samo. Tym spostrzezeniem
                      chcialem sie z Pania podzielic, Pani Elzbieto.
                      Dziekuje i pozdrawiam.
                      J.J G.


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      From :
                      "Jan G.

                      To :
                      "Elizabeth

                      Subject :
                      Witam

                      Date :
                      Thu, 23 Jan 2003 12:18:40 -0600

                      Reply Reply All Forward Delete Put in Folder...InboxSent MessagesDraftsTrash
                      Can Printer Friendly Version

                      Pani Elzbieto, czy pani uwaza ze partie polityczne w Polsce takie jakie obecnie
                      sa na polskiej scenie politycznej to partie godne uwagi i zaufania? Ja mysle ze
                      kazda z nich jest zazydzona i kazda ma okreslone zadanie aby narod Polski
                      wprowadzac w blad. Jest to pozorna troska i walka o przecietnego Polaka, o jego
                      przyszlosc, niepodleglosc i suwerennosc Polski.
                      O to, aby Polacy zyli w swoim kraju tak naprawde juz nikt nie dba.
                      Ludzie "Solidarnosci " wypedzeni z kraju, sama solidarnosc zdyskredytowana w
                      oczach Polakow. Jedyna nadzieja narodu na poprawe zostala celowo rozbita,
                      zbesztana a blotem. Zydzi rozbili ja od srodka, a teraz przygotowuja sobie nowe
                      miejsce na wzor Izraela, jest to nasz kraj ktory powstapieniu do unii stanie
                      sie ich wlasnoscia. To oni oczerniaja nas w oczach swiata, to oni przypisuja
                      nam zbrodnie ktorych Polacy nie popelnili. To oni rowniez mowia ze Polak nie
                      jest w stanie samodzielnie rzadzic swoim krajem. Oni obrabowali Polske
                      tysiackrotnie i teraz szykuja dla Polakow cholokaust w bialych rekawiczkach.
                      Aborcja, brak pracy, brak motywaci do zwiekszenia urodzin, odebranie zasilkow
                      dla matek, odebranie wyprawek dla noworodkow urlopow macierzynskich,
                      zmiejszenie zasilkow chorobowych wprowadzenie balaganu w sluzbie zdrowia. To
                      wszystko i wiele wiecej o czym trudno nawet wspomiec sluzy po to, aby ten narod
                      zniszczyc zredukowac maksymalnie. Podobnie jak narod Ukrainski w latach
                      dwodziestych przed II wojna swiatowa, wyniszczyc glodem brakiem pracy
                      wszystkiego co sluzy do normalnego zycia. Niestety obawiam sie, jezeli Polacy
                      sie nie obudza, jesli nie dostrzega smiertelnego niebezpieczenstwa moze to sie
                      skonczyc tragedia Polskiego Narodu. A obserwujac to wszystko co dzieje sie w
                      Polsce wszystko zmierza ku zagladzie. Tam praktycznie nie ma polskiego zakladu
                      przemyslowego, kluczowy przemysl zostal zniszczony albo wyprzedany za bezcen,
                      teraz zostaly tylko resztki z ktorymi zrobia to samo. Tym spostrzezeniem
                      chcialem sie z Pania podzielic, Pani Elzbieto.
                      Dziekuje i pozdrawiam.
                      J.J G.
                    • Gość: eh Re: ??? IP: *.sympatico.ca 23.01.03, 21:25
                      Polonia dla Referendum Niepodlegla Suwerenna Polska

                      Forum Patriota.pl

                      Dawid Gaszyński napisał:
                      Droga Elżbieto zapytam wprost. Ile pieniędzy i na jaką organizację przekazałaś,
                      aby organizacja ta mogła walczyć choćby ulotkami czy plakatami z Unią ? Na
                      internecie, forum czy księgach gości życie się nie kończy

                      Drogi Panie Dawidzie:

                      Nie ja spowodowalam w Polsce zapasc budzetu panstwa. Nie ja zaciagnelam dlug 90
                      miliardow dolarow. Nie ja okradlam Polske z 270 miliardow dolarow ( patrz prof
                      Kazimierz Poznanski "Wielki przekret"), 5 miliardow FOZZ, afery zelazo,
                      alkoholowa, rublowa i inne narazily Polske na straty wieli miliardowe. Nie ja
                      spowodowalam zniszczenie przemyslu gornictwa, przedsiebiorczosci, 6 milionowego
                      bezrobocia. Nie ja doprowadzila do tego, ze 600 000 dzieci nie chodzi do
                      szkoly. Nie ja zniewalam narod polski, terroryzuje go i oklamuje.

                      Biorac udzial w Strajku 80 roku ofiarowawal swoje zycie Polsce i Polakom,(
                      Bylam sekretarka Walesy i MKZ) Zaplacilam 23 - letnia emigracja, podczas ktorej
                      tez nie zapominalam o Kraju, Bylam sekretarzem Zwiazku Ziem Wschodnich
                      doplacajac do swojej dzialalnosci. Kiedy pisalam protokoly, moj malenki jeszcze
                      wtedy syn spal na zsunietych fotelach. Ponad 10 lat bylam edytorem w gazecie
                      pana Aleksandra Pruszynskiego syna Ksawerego Pruszynskiego, " Slowo _
                      Solidarnosc" a potem "Express: za symboliczna sume 60 dol. miesiecznie. Moje
                      artykuly ponoc bardzo odwazne lub wypowiedzi drukowala "Gazeta" Zbigniewa
                      Belza, za ktore nie placil, bo nie oczekiwalam tego.

                      Obecnie od wielu miesiecy docieram do posiadajacy internet lub dostep do
                      kawiarenek z prawdziwa informacja o integracji, ktora jest blokowana , badz nie
                      wszyscy wiedza, gdzie po nia siegnac.
                      Wystarczy, ze kazdy zrobi 10 kopii artykulu, a kazda nastepna osoba tyle samo.
                      to jak za czasow "Robotnika" KOR wiadomosci sie rozejda po Polsce.

                      Zadawanie mi pytania , ile dalam na partie lub organizacje jest dla mnie
                      szokujace. Zadnej partii w Polsce nie uznaje, gdyz wszystkie zostaly utworzone
                      tylko po to , zeby spacyfikowac Polakow i nimi rzadzic, wszystkie sa
                      zinfiltrowane. Tak jak tak samo utworzono wszystkie religie, zeby zlapac
                      wszystkie rybki do sieci.

                      Jezeli Pan, Panie Dawidzie, zadajacy to pytanie, przyjedzie do Kanady i po
                      zaplaceniu wszyskich rachunkow sprobuje Pan zyc z doroslym, studiujacym synem,
                      dwiema koteczkami,ktore tez kosztuja
                      z renty chorobowej, oplaci internet, by miec kontakt z Krajem za 250 dol.
                      miesiecznie, wtedy ja Pana zapytam, ile Pan dal !

                      Jeszcze dlugo bedziemy na etapie uzgadniania slownictwa, znaczenia slow i co
                      one dla nas znacza. Inaczej nigdy nie dojdziemy do porozumienia.

                      Zacznijmy od zaslug. Bzdura. Nie o to chodzi. Jestesmy w stanie wojny od 1945
                      roku po dzis dzien o WOLNA POLSKE. Przebiega ona na roznych frontach, trwa
                      cicha, nieustanna. Ja swoje pierwsze - nie, powiedzialam majac 8 lat i tak jest
                      do dzisiaj. Nigdy nie ustapialam, Czynilam to na rozne sposoby. Np. bedac
                      nauczycielka przez 7 lat. Kiedy moj uczen w II LO w Gdansku w 81 roku
                      powiedzial: A czy pani wie, ze na pania donosza o dyrekcji ?- odpowiedzialam
                      wobec calej klasy: wiem, ale to dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia. Do
                      dzisiaj utrzymuje kontakt z uczennica, ktora pamieta lekcje "konspiracyjna",
                      kiedy w 1976 czytalam fragmenty ksiazki- bialy kruk- Busha "Bolszewicy" o
                      zbrodniach Czeka. Dzis Malgosia jest w Bostonie.
                      Kiedy moja Mama zobaczyla mnie po 5 latach rozlaki w Kanadzie, ze zdumieniem
                      stwierdzila - Ty nic sie nie zmienilas. Ciagle walczysz.Bylo to 15 lat temu.
                      Dzis tez walcze o Polske., ale for God sake - czy po to to wszystlo pisze, zeby
                      Pan mowil o jakichs zaslugach ???
                      Trzeba mnie znac dobrze, zeby wiedziec, ze kiedy juz Polska bedzie wolna,
                      niepodlegla, suwerenna, nigdy nie nadstawie piersi po odznaczenia. Pisze o
                      swoich doswiadczeniach w Polsce i na emigracji, by to miejsce na internecie
                      spersonalizowac, by uczynic je bardziej ludzkim. Bysmy sie nawzajem czuli
                      poprzez ekran komputera. To jest czynnikiem naszego sukcesu, ktory sie zbliza.
                      /../ Nie naleze do LRP, choc wszedzie lotry glosza, ze jestem ich agentka.
                      Jeszcze raz powtorze, jestem od nikogo niezalezna. Nie sluchalam Ojca, Matki i
                      zadnej partii. Z ksiezmi sie klocilam. Z Panem Bogiem"dyskutuje", bo i na tym
                      polu nic mi sie nie zgadza.
                      Dzis wiem dlaczego, znalazlam prawdziwe wytlumaczenie i o rybkach w sieci
                      pisalam wyzej.

                      Roman Dmowski - jego dzielo wlasciwie rozumiane - powinno byc wzorem dla
                      mlodziezy polskiej. Podkreslam, wlasciwie rozumiane. Wszystkie jego ksiazki mam
                      na szafce obok, ale i z nim mam na pienku odnosnie edukacji. Uwazal, ze nie
                      potrzeba tylu wyksztalconych.
                      Gdybym ja rzadzila Polska, Wszyscy mieliby profesorskie wyksztalcenie. Jezeli
                      nie wiemy, po co zyjemy, to podam jeden z powodow: zeby wiedziec, znac prawde,
                      prawdziwa historie, zyc w prawdzie, madrosci, uczciwosci i we wzajemnej
                      milosci.

                      • peteen wiolu, sama widzisz to ...nięty kanadyjczyk... 23.01.03, 21:33
                        płci żeńskiej
                        paranoiczka zaśmiecająca całe forum

                        ps. przepraszam cie wiolu, że musiałem użyć grubego słowa, ale to durne cuś z
                        kanady zaśmieca każdy wątek, nawet tak niewinny jak ten...
                        • Gość: eh Re: wiolu, sama widzisz to ...nięty kanadyjczyk.. IP: *.sympatico.ca 23.01.03, 22:17
                          Pro domo sua
                          Ministerstwo Prawdy Sp. z o.o.

                          Jest taka prawidlowosc: im bardziej wladza danego kraju nie liczy sie z
                          obywatelami, tym chetniej odwoluje sie do kategorii etycznych. Wypowiedzi
                          dyktatorow komunistycznych zawsze pelne byly pompatycznych slow o milosci do
                          narodu (ludu), do pokoju, do ludzkosci. Im wieksze byly to slowa, tym
                          mniejszy robil sie przedstawiciel narodu (ludu). Malal i ewoluowal w "ludzka
                          mase". Tyle zostawalo z czlowieka w oczach wladzy.
                          Podobna choroba wzroku dotknela przedstawicieli wladzy w Polsce. Im mniej
                          interesuje ich los obywateli, tym cudowniejsze sa ich przemowienia. Pelne
                          dalekowzrocznej politycznej madrosci (UE - najlepsze zabezpieczenie
                          interesow Polski) i zatroskania o los przyszlych pokolen (bedzie im lepiej,
                          gdy bedzie ich mniej). Zeby jednak wielkie slowa nie pekly jak banka mydlana
                          w zderzeniu z rzeczywistoscia, czuwac musi Ministerstwo Prawdy. Najwieksze
                          media w Polsce pracowicie tworza obraz fikcji, do ktorej slowa wladzy beda
                          pasowaly jak ulal. "Gazeta Wyborcza" ze zdwojonym entuzjazmem opisywala
                          wysilki SLD-owskiego rzadu w czasie negocjacji w sprawie UE, poklepujac po
                          plecach - to prezydenta, to premiera. Usilowala swoim autorytetem podeprzec
                          ich reputacje, nadszarpnieta w wyniku kryzysu gospodarczego, aroganckich
                          decyzji prywatyzacyjnych etc. Wszystko to ociekalo takim lukrem, ze gdy ktos
                          nieoczekiwanie podcial nogi bohaterom tego widowiska, zamiast patetycznego
                          wstrzasu uslyszelismy odglos ciezkiego klapniecia. Glowne persony dramatu
                          zaczely machac rekami zupelnie bez dystynkcji. Tylko Lew Rywin, ktory
                          otwarcie wyznal, ze interes mial byc "bardzo koszerny, bardzo czysty", broni
                          sie jeszcze z godnoscia "czlowieka jak milion dolarow" (co przypomniala
                          "Nasza Polska").
                          Nasuwa sie tu mimo woli postac innego slynnego poprzednika naszych
                          "najwyzszych autorytetow w panstwie", ktore nie radza sobie ze zwyklym
                          posadzeniem o lapowkarstwo Billa Clintona. On takze pokrywal swoje, jakze
                          nedzne i metne interesy, teatralnymi pozami i wielkimi slowami. Ten glowny
                          sprawca nieslychanej w historii USA zbrodni dzieciobojstwa, i to
                          przeprowadzanej w najokrutniejszy sposob (tzw. czesciowa aborcja), witany
                          byl w Polsce jak aniol pokoju i siewca nowej, lepszej cywilizacji. W czasie
                          uroczystego spotkania B. Clintona z Glowa Panstwa, wsrod zebranych na placu
                          Zamkowym, widac bylo transparenty bezdomnych Warszawy. Bezdomni przypominali
                          prezydentowi Clintonowi wstydliwie przemilczana prawde o masowej rzezi
                          nienarodzonych w jego ojczyznie. (Bezdomnych skrzyknal o. Boguslaw Paleczny
                          i byl to jeden z najwspanialszych przejawow "mieszania sie Kosciola do
                          polityki".)
                          Nie minelo kilkanascie miesiecy i wladza prezydenta Clintona zaczela sie
                          chwiac. Amerykanie nie zatrzymali sie na powierzchownych oskarzeniach. Ich
                          niesamowita determinacja - zwlaszcza zas historyczna rola upartego
                          nowojorskiego prawnika, ktory B. Clintonowi wytoczyl swoja osobista wojne,
                          doprowadzajac do jego zeznan przed sadem w skandalu obyczajowym - byla walka
                          o godnosc Ameryki. Ameryki upokorzonej, jak nigdy w historii, przez
                          czlowieka, ktory wdarl sie na szczyty wladzy, a zyl poza wszelka
                          moralnoscia. Panstwu grozil chaos. Nie wystarczyla zreczna gra, cyniczne
                          manewry wokol mediow i nieprawdopodobny sztab prawnikow, gotowych wszystko
                          wyretuszowac - za gotowke, z konstytucja w reku. B. Clinton odszedl w
                          nieslawie. Ostatni akt - juz nie dramatu wladzy, lecz czystej groteski -
                          rozegral sie w czasie opuszczania Bialego Domu, gdy Clintonowie usilowali
                          potajemnie wywiezc kosztowne prezydenckie meble, do ktorych zbytnio sie
                          przywiazali. Ameryka ocalila swoja godnosc.
                          A my, Polacy? Jedyna liczaca sie na prawym skrzydle sila polityczna za caly
                          program naprawy Rzeczpospolitej ma, pospolu z postkomuna, wejscie do UE.
                          (Ministerstwo Prawdy natychmiast udzielilo PiS-owi pochwaly - "Siadaj, piec,
                          tak powinna zachowywac sie opozycja, nie podskakiwac".) A poniewaz PiS chce
                          uchodzic za prawice tolerancyjna - takze wobec katolikow - posluzylo sie
                          reprezentacja swoich dwudziestu kilku czlonkow, ktorzy, choc sa przeciw UE,
                          to nie zamierzaja byc Rejtanami. Tak oto jestesmy w punkcie wyjscia. Mnostwo
                          wielkich i pieknych slow. Minimum zainteresowania dla "czlowieczka",
                          "Polaczka". "Polityka, panie"..., palace wladzy jasnieja w sloncu, kto by
                          tam chcial sie babrac w kurzu i znoju, kto by chcial odkrecac dziwne
                          biznesy, ktore przyniosly Narodowi wiecej szkody niz pozytku. Niech jeszcze
                          bardziej zmaleje frekwencja przy kolejnych wyborach. Wladza stanie sie
                          latwiejsza, nikomu nie bedzie sie chcialo jej kontrolowac. A Ministerstwo
                          Prawdy posprzata wszystkie niesluszne mysli w glowach rodakow.
                          Ewa Polak-Palkiewicz [23.01.2003]

                          • Gość: WIOLA333 Re: wiolu, sama widzisz to ...nięty kanadyjczyk.. IP: *.ds3.agh.edu.pl 23.01.03, 23:09
                            a ja dalej żyję w nieświadomości..
                            cóż to za dziwna postać i skąd te...(pozwolę sobie nie nazywać)
                            pozdrawiam <zadziwiona>
                            • Gość: eh Re: wiolu, sama widzisz to ...nięty kanadyjczyk.. IP: *.sympatico.ca 24.01.03, 00:47
                              Re: ELŻBIETA -
                              Autor: alex (---.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl)
                              Data: 23-01-03 23:18

                              Pani Elzbieto brawo. Wiecej takich tekstów. Prosze bardziej zrozumiale
                              (objętość nie-
                              ma znaczenia ) bo Benki maja problemy z rozumieniem tych znakomitych tekstów.
                              To dla nich, dla ich trochę spóżnionej edukacji prosze aby nie ustawała Pani
                              w swoich wysiłkach. Jestem pełen podziwu i uznania za ten Pani ,,oświaty
                              kaganek,, niesiony pod benkową strzechę. Z niecierpliwością czekam na kolejne
                              teksty.

                              forum.busko.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja