jackj
25.01.03, 22:45
Ostatnio czytałem post o pięknej kobiecie w zielonym płaszczu. Wyszedłem
dzisiaj jak zwykle z psem na spacer, na moim osiedlu o tej porze niewielu
ludzi chodzi. Szedłem paląc, pies pobiegł trochę dalej, a mnie zatrzymała
piękna dziewczyna, długie piękne włosy, ciemne oczy... Poprosiła mnie o
papierosa, dałem jej kiedy go podpalałem i spojrzałem w jej oczy serce
stanęło mi w gardle. Nie wiem co się stało ale nie mogłem nic powiedzieć
chociaż chciałem. Teraz siedzę przed monitorem i pluję sobie w brodę że nic
nie powiedziałem. Ale tak to jest, że kiedy powinienem nie robię nic. Czuję
się jak młodzian... zauroczony.
pozdrawiam