peteen
26.06.06, 11:47
Newsweek": 90 procent plakatów dla Lecha Kaczyńskiego wydrukowała nieznana
nikomu, jednoosobowa firma-krzak: Studio Warszawa.
"Newsweek" zadaje pytanie dlaczego druk billboardów na kampanię prezydencką
sztab wyborczy Lecha Kaczyńskiego zlecił maleńkiej firmie, kompletnie
nieznanej w branży reklamowej. Dlaczego kontrakt dostała firma bez stałej
siedziby, telefonu stacjonarnego i posługująca się nieaktualnym stemplem?
Jak informuje "Newsweek" właścicielką Studia Warszawa jest Iwona Krzystyniak.
To w jej firmie PiS zamówił billboardy wyborcze, za cenę o 10 - 15 proc
wyższą od ceny rynkowej. Przyznaje to zresztą sam Stanisław Kostrzewski,
pełnomocnik finansowy komitetu wyborczego Lecha Kaczyńskiego.
"Newsweek" podaje także przykłady innych nieścisłości wiążących się z
finansowaniem kampanii Lecha Kaczyńskiego. Autorzy artykułu "Przedwyborcze
numery" piszą: "Wszystkie takie braki i nieścisłości mogą budzić podejrzenia,
że w kampanii odbywała się jakiegoś rodzaju kreatywna księgowość".
czyli bulterier znowu zawalił, chciał zrobić kuku PO, a skończyło się na
smrodku wokół pis - co dalej?