Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie

IP: *.hsd1.il.comcast.net 18.07.06, 06:07
Ups juz sie obawiam to chyba lepiej miec ze soba karte kredytowa niz gotowke
bo cie w Krakowie okradna.
    • Gość: waldek fundacja praw czlowieka? IP: 62.233.151.* 18.07.06, 07:16
      pytam sie czy okdardany nie jest czlowiekiem? dlaczego bronia zlodzieja?
      powinno sie łape za zlodziejstwo ucinac, a nie tylko zdjecie wywieszac -wtedy
      bylby spokoj...
      • Gość: manhu "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:12
        "Rekordzista trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku lat!"

        A oto waldek realizacja twoich postulatów:(
        Ja się pytam jakim cudem 13 razy? Żenujące "sądy" zamiast wsadzić do więzienia, wypuszczały go.
        • zezowaty_cyklop Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku 18.07.06, 13:17
          Od którego razu wg polskiego prawa zaczyna się recydywa? Od 130? A czy jak
          zsumować wartość wszystkich rzeczy, które ukradł, to ciągle jest zbyt mała
          suma, zeby go wsadzić?
          A może zarabia wystarczająco dużo żeby się z sędzią czy prokuratorem podzielić,
          ha?
          • wiezien-cenzury-gw sprawdzic czy bin laden tam kogos nie poslal?!!! 18.07.06, 16:49
          • sneaker Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku 18.07.06, 19:38
            zezowaty_cyklop napisał:

            > Od którego razu wg polskiego prawa zaczyna się recydywa? Od 130? A czy jak
            > zsumować wartość wszystkich rzeczy, które ukradł, to ciągle jest zbyt mała
            > suma, zeby go wsadzić?
            > A może zarabia wystarczająco dużo żeby się z sędzią czy prokuratorem
            podzielić,
            >

            Niestety u nas kary się nie sumują, więc za każdym razem orzekana jest niska
            szkodliwość społeczna czynu - najbardziej szkodliwy społecznie zapis.
            > ha?
            • Gość: jaceek Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku IP: 212.160.172.* 20.07.06, 11:45
              > Niestety u nas kary się nie sumują

              Jak jest to uzasadniane?
              • Gość: l Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 20.07.06, 20:18
                Gość portalu: jaceek napisał(a):

                > > Niestety u nas kary się nie sumują
                >
                > Jak jest to uzasadniane?

                Identycznie, jak w innych krajach.
                Tak, jak lekarz nie leczy choroby, lecz pacjenta, tak sąd nie karze
                przestępstwa, lecz przestępcy.
                Stwierdzenie "kary się nie sumują" jest zresztą nieścisłe. Oczywiście nie ma
                prostego sumowania, ale czegoś takiego nie ma chyba nigdzie na świecie. Karę
                łączną wymierza się od najwyższej z cząstkowych (pałna absorbcja) do ich sumy
                (pełna kumulacja).
                Oczywiście karę łączną wymierza się tylko za czyny sprzed danego osądzenia.
                Jeżeli komuś wymierzy się karę a potem znów popełni przestępstwo - kary się
                oczywiście sumują.

            • Gość: l Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 20.07.06, 20:24
              sneaker napisał:

              > więc za każdym razem orzekana jest niska
              > szkodliwość społeczna czynu

              Jak widać, wymyśliłeś jakiś nowy rodzaj orzecenia. Czy możesz coś bliżej na ten
              temat, bo w k.k. ani w k.p.k. nic o takim orzeczeniu nie ma. Jest tylko o
              skazaniu, warunkowym umorzeniu, umorzeniu albo uniewinnieniu. Nie ma o
              orzekaniu żadnej "tzw. małej szkodliwości".
              • zezowaty_cyklop Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku 26.07.06, 15:34
                W prawie polskim istnieje pojęcie "niskiej szkodliwości społecznej". Nie jestem
                prawnikiem, nie wiem w którym kodeksie to widziałem.
                • krwawy.zenek Re: "trafiał w ręce policji 13 razy w ciągu kilku 26.07.06, 20:59
                  Owszem, w prawie karnym istnieje pojęcie społecznej szkodliwości czynu. Ma ono
                  znaczenie dla samej odpowiedzialności, ponieważ nie jest przestęstwem czyn
                  zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. Na przykład nikt przy
                  zdrowych zmysłach nie postuluje stawiania przed sądem pasażera tramwaju w
                  godzinie szczytu, który się przepycha do kasownika. Stopień społecznej
                  szkodliwości rzutuje też na wymiar kary - im wyższy, tym kara surowsza.
                  NIE MA natomiast takiego orzeczenia, jak "orzeczenie niskiej społecznej
                  szkodlwości czynu" i o tym był mój post powyżej. Albo jest skazanie (względnie
                  warunkowe umorzenie - oba są przypisaniem odpowiedzialności) albo uniewinnienie
                  (lub umorzenie postępowania).

                  • krwawy.zenek poprawka 26.07.06, 21:00
                    W bliźniaczym wątku się na ten temat wypowiadałem.
      • emelem1 Waldek ma rację! 18.07.06, 17:15
        Gość portalu: waldek napisał(a):

        > pytam sie czy okdardany nie jest czlowiekiem? dlaczego bronia zlodzieja?
        > powinno sie łape za zlodziejstwo ucinac, a nie tylko zdjecie wywieszac -wtedy
        > bylby spokoj.

        100% racji
      • Gość: neon fundacja helsińska broni praw, dewiantów, złodziei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 17:50
        sekciarzy .
        a mnie się wydaje że prawaczłowieka to luksusna który zaslugują ludzie
        traktujacy innych jak ludzi a nie obiekty seksualne, czy ofiary.

        Państwo helsińscy zastanówcie sie nad soba...
        • Gość: mixer Żeby tylko jakiegoś Cygana nie opublikowali... IP: *.icpnet.pl 18.07.06, 21:12
          Bo Polska będzie napiętnowana rezolucją Parlamentu Europejskiego za ksenofobię,
          nietolerancję i rasizm. W New York Times napiszą o kontynuacji polityki
          Hitlera. Policja, gdy kradnie Cygan odwracać głowy w drugą stronę. Albo wogóle
          się nie pokazywać w takich rejonach, bo was oskarżą o prześladowanie
          przedstawicieli mniejszości....
      • Gość: ??? Re: fundacja praw czlowieka? IP: *.rap.ucar.edu 18.07.06, 18:46
        Obcinanie lap jest barbarzynstwem i prowadzilo by do tego ze porzadni ludzie
        musieli by placic na zasilki dla kalekich zlodzieji.

        Mi juz sie od dawna kolacze pomysl aby zlodziejom robic tatularze na czole:
        "Uwaga zlodziej" ze znaczkiem pokazujacym co kradnie. To by wyeliminowalo ich
        anonimowosc ze spoleczenistwa i udrudnilo proceder.
    • 2brat3 Gdzie prawa kieszonkowców !!! 18.07.06, 09:51
      Jasne, przede wszystkim martwmy się, żeby kieszonkowców nie narazić na
      dyskomfort i utratę "zarobku" !
      A tak poważnie, to te sukinsyny bez sumienia okradają głównie ludzi mniej
      zaradnych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, bo ci bogatsi są sprytniejsi i
      rzadziej można ich spotkać np. w komunikacji miejskiej. Nieprawdą jest, że nie
      zapamięta się ich złodziejskich fizjonomii - pomimo że nie mam dobrej pamięci do
      twarzy, bez trudu rozpoznam teraz gębę "Zenona P. - kieszonkowca", którego
      zdjęcie wisiało na jednym z bilbordów !
      BRAT
      • jan.kulczyk Re: Gdzie prawa kieszonkowców !!! 18.07.06, 11:40
        Ty, ale powiedz mi, że żartujesz, powiedz, że zdajesz sobie sprawę, że to był aktor na tym plakacie?

        Ostatnie żarty na tym forum są już tak hermetyczne, że zaczynam się bać o kondycje psychiczną obywateli IV RP...
        • Gość: okradziony Re: Gdzie prawa kieszonkowców !!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 18.07.06, 11:53
          Zaczyna się ble,ble,ble przez naszych oświeconych prawników.Złodziej jest
          człowiekiem i nie można mu zaszkodzić-to nie humanitarne,moralne i inne
          pierdoły.Złodziej ma mieć większe prawa niż okradziny tak jak obecnie bandyta
          ma większe prawa niż napadnięty.Napadnięty jest karany,że się za mocno
          bronił.he,he,he,he, a bandyta smieje się na wolności.Tak będzie i tym projektem
          złodziej niewinny a winny poszkodowany bo pokazał,że ma gotówkę.Tak może być
          tylko u nas-prawo jest tworzone przez prawników-adwokatów którzy boją się ,że
          nie będą mieli klientów jak społeczeństwo weżmie sprawy w swoje ręce i zacznie
          spuszczać manto wszelkiej maści bandytom i złodzieją bez oglądania się na nasz
          śmieszny wymiar "sprawiedliwości"
        • Gość: intima_29 Re: Gdzie prawa kieszonkowców !!! IP: *.ae.krakow.pl 18.07.06, 12:06
          Ty mi powiedz, że też żartujesz i że nie wierzysz, że na plakacie był aktor, bo
          taka osoba nie istnieje. Została stworzona komputerowo... Powiedz, że to
          wiesz :-)
        • 2brat3 Re: Gdzie prawa kieszonkowców !!! 18.07.06, 20:07


          jan.kulczyk napisała:
          > Ty, ale powiedz mi, że żartujesz, powiedz, że zdajesz sobie sprawę, że to był
          >aktor na tym plakacie?
          =============================================================================
          Nie chodziłob mi o żart, bo nie ma tu znaczenia kto był na plakacie, ale co
          oczywiste o to, że twarz z bilbordu jednak dość łATWO MOŻNA ZAPAMIĘTAĆ wbrew
          tezie mądralińskiego z komentowanego artykułu :-)
          Pozdrawiam
          BRAT
    • rtd5rtd Krakow to miasto biedakow. Chaty bez szyb, kolejki 18.07.06, 11:49
      w caritasach, w tramwajach smierdzi i graja na skrzypcach, drog nie, ma jedynie pozostalosci po asfalcie. Rzeznia. Wiem co mowie bo garowalem tam 2 lata. syf na maxa. Kazdemu radze sie zastanowic przed przyjazdem do tej dziury.

      Pozdrawiam,
    • waclaw_grzyb Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 11:52
      powinny to być ich zdjęcia na golasa jak sie z płaczem onanizują!
    • the_rapist Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 11:58
      Największą przysługę kieszonkowcom oddają ci, którzy wymyslili komunikaty np. na dworcach podawane przez megafony. Po usłyszeniu ostrzeżenia każdy łapie się za portfel (co zresztą przyznał w artykule sam Pan Mecenas), a kieszonkowiec sobie stoi i patrzy gdzie ludność ma dutki pokitrane.
    • Gość: hgh Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.chello.pl 18.07.06, 12:06
      współczuję bogu ducha winnym bratom bliźniakom kieszonkowców...
      www.porysunki.blox.pl
      • Gość: kamil Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.07.06, 12:46
        trzeba gnoji tepic,dzialaja jak hieny i wyrzadzaja duzo zla i klopotow
        drugiemu,sa elegancko ubrani i dzialaja w 3-4 osoby,okradziono mnie w
        gdynskim"sfinksie",pijaca piwo dziewczyna(bulgarskiej urody)obserwuje lokal i
        czeka na okazje ("ofiare"),jak ona sie nadarzy "wzywa" per handy kolesiow z
        zewnatrz, ci siadaja kolo"ofiary"...i z duzym ryzykiem kradna,to nie sa
        malolaci ani jacys bezdomni,niczym nie podpadaja,okradaja z reguly
        obcokrajowcow ,ktorzy potem psiocza na ...polske,bo nie maja za co zaplacic
        rachunku ,na paliwo czy tez za co wrocic do ojczyzny.
    • Gość: GOŚĆ To jest chore!!! IP: *.aster.pl 18.07.06, 12:33
      To jest całkowite nieporozumienie łapanie ludzi po 13 razy za to samo pstwo.
      Zmiany w prawie karnym powinny zmierzać przede wszystkim do wielokrotnego
      zwiększenia kar za recydywę. Człowiek złapany kolejny raz za to samo pstwo,
      nawet niezbyt ciężkie (np kieszonkowcy) powinien bezwzględnie iść do więzienia.
      To jest człowiek zdegenerowany bo utrzymuje się z popełniania przestępstw nawet
      jeżeli są lekkie
      • Gość: marek Re: To jest chore!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:11
        Zgadza się!!! Recydywa nie może być traktowana przez sądy jako niewielka
        szkodliwość społeczna czynu. Poza tym, przyłapanie złodzieja na gorącym uczynku
        pokazuje tylko wierzchołek góry lodowej jego przestępczej dzialalności - jeśli
        został złapany 5 razy to znaczy, że prawdopodobnie ukradł 500 razy, tyle, że
        nikt go nie nakrył, bo wykrywalność takich czynów jest nikła. A co z sytuacją,
        kiedy kieszonkowcy działają w kilku (a tak jest najczęściej), czy to nie jest
        działalność w zorganizowanej grupie przestępczej?
        • Gość: l Re: To jest chore!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.07.06, 21:25
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > Zgadza się!!! Recydywa nie może być traktowana przez sądy jako niewielka
          > szkodliwość społeczna czynu.

          A jest?
    • Gość: Bolek podkreśla Marek Antoni Nowicki, prezes Helsińskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 12:45
      Organizacji Obrony Praw Przestępców
    • jolan69 Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 13:05
      A dlaczego nie publikowac masowo (wlasnie na plakatach w miejscach publicznych i pubach) zdjec kieszonkowcow z PROSBA o kontakt ewentualnych swiadkow w sprawie PODEJRZANEGO RECYDYWISTY? No bo wtedy jakie zdjecie opublikowac? Pustej kieszeni??
      A tak apropos-nosilam sie z zamiarem wsadzenia do torebki kilku zyletek, ale mi odradzono bo musialabym placic bandycie odszkodowanie, jakby tam wsadzil lape. To naprawde panstwo prawa, sprawiedliwosci i ochrony praw bandytow
      • Gość: Terminator Pomysł dobry - żyleta! IP: 195.205.147.* 18.07.06, 13:25
        Pomysł super! Żyletki. Przecież wolno mi nosić w kieszeni, co mi się podoba. Na
        to nie wpadłem, a głowiłem się jakby skonstruować mały ładunek "portfelowy",
        żeby paluchy bandziorom urywał... A bandzior niech sobie w d... wsadza łapę, a
        nie do mojej kieszeni! Bandziorowi nic się nie stanie, jak potnie człowiekowi
        żyletką kieszeń? Nic. Mamy w dalszym ciągu prawo vs. sprawiedliwość.
        • Gość: GOŚĆ Beznadziejny pomysł IP: *.aster.pl 18.07.06, 13:37
          Sama się potniesz jak zapomnisz o tych żyletkach i sięgniesz do torebki, czy
          kieszeni. Nie chciałbym się np przewrócić mając w kieszeni żyletki
        • Gość: tomeczek Może lepiej łapka na myszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 14:56
          Gość portalu: Terminator napisał(a):

          > Pomysł super! Żyletki. Przecież wolno mi nosić w kieszeni, co mi się podoba.

          Tylko nie noś napiętej łapki na myszy w przedniej kieszeni spodni. Bo jak się
          potkniesz i upadniesz, to jeśli zadziała, to... :(((((((((((((((((
      • Gość: Jancio Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.ipt.aol.com 18.07.06, 15:29
        Mój znajomy jechał kiedyś autobusem w Krakowie. Jak to w Krakowie ścisk był wielki. W pewnym momencie poczuł jak ktoś wsuwa mu rękę do kieszeni. Nie widział twarzy kieszonkowca, ale pochylił się w jego kierunku i wyszeptał: "w tej kieszeni nie mam nic, a w drugiej mam brzytwę". Ręka się cofnęła.
      • ppo Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 18:07
        Ktoś cię wprowadził w błąd. Bandzior wsadza łapę do twojej torebki na własne
        ryzyko. Samo "wsadzanie łapy" jest czynem zabronionym. Analogiczna sytuacja:
        Wjeżdżasz samochodem na drogę, gdzie jest zakaz wjazdu. Nagle droga się kończy
        i lądujesz w rowie. Czy właściciel drogi płaci ci odszkodowanie? Nie! Ponieważ
        złamałaś przepis i zrobiłaś to na własną odpowiedzialność (dostaniesz jeszcze
        mandat za złamanie zakazu wjazdu). Z tym kieszonkowcem jest to samo. "Zakaz
        wjazdu" do twojej torebki jest czymś oczywistym. Nie płacisz żadnego
        odszkodowania za pociętą łapę złodzieja. Nie demonizujmy powództwa cywilnego. W
        Polsce uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie od kogokolwiek jest sprawą graniczącą
        z niemożliwością. To nie USA (na szczeście).
        Pozdrawiam :)
      • Gość: l Kto Ci takich bzdur naopowiadał? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.07.06, 21:19
        jolan69 napisała:

        > A tak apropos-nosilam sie z zamiarem wsadzenia do torebki kilku zyletek, ale
        mi
        > odradzono bo musialabym placic bandycie odszkodowanie, jakby tam wsadzil lape.


        Kto Ci takich bzdur naopowiadał?
    • Gość: Crusader Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.range86-142.btcentralplus.com 18.07.06, 13:49
      Jak czytam te wywody prawników, to myślę, że Polska jest naprawdę chorym
      krajem.
      Tutaj (Wielka Brytania) można normalnie przeczytać w gazetach lokalnych o
      osobach, które coś ukradły w sklepie lub spowodowały wypadek pod wpływem
      alkoholu. Osoby te są nazwane z imienia i nazwiska, podaje sie również ich
      adres zamieszkania. Czasem są również dodatkowo fotografie takich osobników.
      Nie jest tych przypadków wiele (bo przestępczość jest statystycznie znacznie
      mniejsza), ale tak właśnie to wygląda i nikt tutaj nie wyrzeka na temat
      naruszania praw człowieka.

      A w Polsce na czas przejściowy należałoby wprowadzić w tej dziedzinie prawo z
      Koranu (tylko to jedno!): złodziejom ucinać ręce i robić to publicznie. Kraków
      ma taki ładny rynek - ustawić tzw. "gniotek" i raz na tydzień (pewnie byłoby to
      za rzadko) poobcinać łapki tym, którzy wyciagają je po nie swoją własność.
      Efekt raczej gwarantowany.
      • Gość: ecot zacząć od przecinania połączeń nerwowych IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.pl 18.07.06, 16:31
        w nadgarstku odpowiadających za koordynacje ruchów dominującej dłoni
        • Gość: Crusader Re: zacząć od przecinania połączeń nerwowych IP: *.range86-142.btcentralplus.com 18.07.06, 18:39
          No tak - fachowe podejście do tematu.
          Pomysł jak najbardziej dobry, jakkolwiek brakuje mi tutaj wyraźnego elementu
          napiętnowania.
          No i same wykonanie kary nie będzie tak widowiskowe.
          • ecot albo też wstrzyknięcie punktowo środka 18.07.06, 18:56
            paraliżującego na kilka tygodni w dłoń jeśli taki jest
            może to na początek potem coraz bardzej krowawo i nieodwracalnie dożywotnio
    • Gość: eM Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.roma1.infn.it 18.07.06, 13:49
      Tia... mnie kiedyś w Huśtawce ukradli kartę kredytową. Zabawili się chłopcy za
      2500 euro. Miałem okropnego stresa, ale na szczęście bank mi wszystkie te
      transakcje uniweażnił.
    • Gość: kinga Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: 80.50.240.* 18.07.06, 14:45
      a skoro pisze sie o kieszonkowcach cudzoziemcacach to moze by sie policja zainteresowala nielegalnie przebywajacymi 'turystami'? do niedawna mieszkalam w krakowie obok 'hotelu' zamieszkanego przez cyganow z rumunii czy moldawi (wrzeszczeli na ulicy po rumunsku) i nie zauwazylam, zeby policja sie nimi zainteresowala, mimo, ze dzialo sie to 200 mietrow od komisariatu. nie wiem czy kradli, na pewno zebrali wokol rynku i dworca
      • Gość: nowohucianin Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.chello.pl 18.07.06, 15:04
        Policja i straz miejsak w tym mieście zajmuje sie tylko poważnymi
        "przestępstwami" jak a)picie piwa na plantach po godz. 22 b)przechodzenie na
        czerwonym świetle nawet gdy nic nie jedzie(mój znajomy odmówił przyjęcia mandatu
        za przechodzenie na czerwonym gdy była puściutka jezdnia,efekt 3 rozprawy w
        sądzie i 100 złoty mandatu) itp. na inne nie ma czasu i śródków. Mnie raz
        okradali po czym moja znajoma zadzwoniła,że nas szyja bo akurat przechodziła
        obok.Posterunek policji znajduje się 10 minut na piechote(os. Zgody,nas okradali
        na Kolorowym)pan powiedział,ze nie przyjadą bo za daleko i nie ma radiowozu i
        wogole,potem okradli mnie jeszcze kilka razy ale nawet tego nie zgłaszałem bo po
        co mam słuchać,że i tak nic nie zrobią.A potem te ku..y z policji mają czelnośc
        żądać podwyżki i strajkować.Za co? Za siedzenie i pisanie na maszynie.W centrm
        miasta tzw. strefie pierwszej to i tak jest dużo policji,kto mieszka w NH to
        tych bałwanów nie uświadczy a jak uświadczy to przecież oni i tak nic nie
        robią,bo miejscowych dresów i oprychów zwyczajnie się boją.Żenada i tyle z taka
        policją.
        • very_martini Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 15:57
          no to poczytaj sobie, jak to jest fajnie z tym waleniem w maszynę i siedzeniem
          na komisariacie
          www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewforum&f=7&sid=bb880634045bdccf69e410b9b1632b51

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
    • Gość: autor Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.chello.pl 18.07.06, 14:52
      w gdańsku kiedyś wieszano złodzieji za rękę na widoku publicznym w centrum
      miasta... ja bym był za
    • Gość: tomeczek Jak niekonwencjonalnie karać (zgodnie z prawem)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 15:02
      Słyszałem o historii z USA: nastolatek ukradł w sklepie pare batoników, ot tak z
      głupoty, bo forsę miał. Przyłapali go i pod sąd. Poniewaz to było pierwsze
      przestępstwo (wszak kradzież to już przestępstwo), sędzia nie chciał łamac
      kolesiowi zycia pobytem w więzieniu i wydał nastepujący wyrok:
      Młodzieniec miał przez weekend (min. 8 godzin dziennie) stać przed tym sklepem z
      tabliczką na szyi "Ukradłem w tym sklepie trzy batoniki za tyle to a tyle $". Po
      "wykonaniu" wyroku chłopak powiedział, że całe miasteczko go widziało i tak
      strasznie najadł się wstydu, że teraz mu prędzej reka uschnie niż sięgnie po
      cudze, choćby to była duperela za 5 centów.

      Może zaproponujmy jakies tego typu kary dla kieszonkowców i młodziezy wpadającej
      w konflikt z prawem w taki sposób jak ten chłopak?
      • very_martini Re: Jak niekonwencjonalnie karać (zgodnie z prawe 18.07.06, 15:55
        W Polsce połowa miasteczka będzie go piętnować, ale druga stwierdzi, że zuch
        chłopak i dobrze, że umie zakombinować.

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • Gość: tomeczek Re: Jak niekonwencjonalnie karać (zgodnie z prawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 09:54
          very_martini napisała:

          > W Polsce połowa miasteczka będzie go piętnować, ale druga stwierdzi, że zuch
          > chłopak i dobrze, że umie zakombinować.

          No tak, o tym nie pomyślałem :((
          No ale spójrzmy też na to "w kontekście ilościowym": gdyby takiego wyśmiała
          połowa Krakowa czy Warszawy czy Gdańska, to może by to jednak wpłynęło
          wychowawczo na niego...
    • skotipl Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 15:44
      Autorytety prawnicze się odezwały. Wszystko chowają za bezsensowna ustawą o ochroni danych osobistych. Mieszkam w Irlnadii - tutaj każdy przestępca jest podawany z imienia i nazwiska a w TV pokazują jego twarz. I nie ważne czy to kieszonkowiec, polityk czy pijany sprawca wypadku. Tak powinno byc też w Polsce. wtedy wszyscy byli by mniej chętni do przestępstw, jeśli wiedziałby, że wszyscy się o tym moga dowiedziec.
      • jorn Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 16:06
        Przede wszystkim problemem jest fakt, że polskie prawo traktuje kradzież mienia
        o niskiej wartości (chyba do 250 zł, ale nie jestem pewny) jako wykroczenie, a
        nie przestępstwo. W efekcie nawet, jak policjanci takiego złodzieja złapią, on
        natychmiast wychodzi, najwyżej jakąś grzywne zapłaci. No i druga sprawa - czy
        procesy sądowe muszą trwać tak długo? Mi kiedyś ukradli radio z samochodu.
        Akurat złodziej miał pecha, bo go złapali na gorącym uczynku (wspólny patrol
        policji i warszawskiej straży miejskiej, polowali na kieszonkowców właśnie).
        Dopiero po roku zapadł wyrok skazujący, bo na 4 pierwsze rozprawy nie udało się
        sprawcy dowieźć...
        • Gość: l Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.07.06, 21:30
          jorn napisał:

          > Przede wszystkim problemem jest fakt, że polskie prawo traktuje kradzież
          mienia
          > o niskiej wartości (chyba do 250 zł, ale nie jestem pewny) jako wykroczenie,
          a
          > nie przestępstwo.

          Ale tylko kradzież zwykła, nie np. z włamaniem, która zawsze jest przestęstwem.
          A odkąd od kilku lat sprawy o wykroczenia trafiły do sądu - nie ma to zadnego
          znaczenia.

          > Akurat złodziej miał pecha, bo go złapali na gorącym uczynku (wspólny patrol
          > policji i warszawskiej straży miejskiej, polowali na kieszonkowców właśnie).
          > Dopiero po roku zapadł wyrok skazujący, bo na 4 pierwsze rozprawy nie udało
          się
          > sprawcy dowieźć...

          Na szczęście Warszawa to nie cała Polska. Zresztą sam słusznie zauważyłeś, że
          problemem był konwój.

    • eeeee1 Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie 18.07.06, 15:53
      a nie lepiej zeby kieszonkowcy musieli albo odsiedziec to co ukradli albo oddac
      z procentem albo odpracowac?

      co mi z tego, ze w knajpie zawisnie zdjecie kieszonkowca, ktore i tak nie
      zapamietam?

      w ogole jestem zwolennikiem prac spolecznych ludzi skazanyc czego w Polsce sie
      w ogole nie praktykuje a co w Anglii jest nieslychanie popularne; moze dlatego
      Polska to brzydki i brudny lkraj a w Anglii jest czysto?
      spotkalem paru Polakow tutaj ktorzy musieli takie spoleczne prace wykonywac w
      zwiazku np ze zbyt szybka jazda samochodem
    • Gość: Witek Re : na to nie trzeba odwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 16:41
      Ciągle brakuje odwagi na pokazanie twarzy pijanych kierowców.
      To przerasta możliwości oraz chęci krakowskiej policji i prokuratury.
      Gra pozorów trwa bez końca.
    • Gość: studnia Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: 212.190.74.* 18.07.06, 16:44
      Powinni stac w miejscu publicznym z wielka wywieszka: Ukradlem portfel. Albo
      byc kierowani z taka wywieszka do jakiejkolwiek roboty publicznej w miejscu
      zamieszkania. Zeby widzieli ich sasiedzi i znajomi.
    • Gość: zenek Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 16:57
      zrobic specjalne superwytrzymale kajdanki i skazywac zlodziei na chodzenie w
      nich 2 -3 lata. Po pierwsze od razu bedzie drania widac na ulicy czy w tramwaju,
      a po drugie bedzie sie wil ze wstydu. zdjecie w gazecie to dla nich powod do
      dumy a nie kara. Najlepsze byloby obcinanie rak, ale takie dyby na pare lat tez
      moglyby gnoja nauczyc.
    • emelem1 mała szkodliwość??? 18.07.06, 17:20
      palanty aby poprawić sobie statystykę wymyslili małą szkodliwość czynu-kradzież
      poniżej 250zł :-((((
      • Gość: l nie, wykroczenie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 20.07.06, 20:20
        Kradzież zwykła poniżej 250 złotych jest wykroczeniem i jako takie też jest
        karane, także przez sądy (odkąd zlikwidowano kolegia). Ani to nie poprawia
        statystyk ani nie psuje a ze szkodliwością społczeną nie ma większego związku.
    • Gość: mały brat skoro wielcy zlodzieje znani są z pierwszych stron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 17:47
      gazet i bilbordów dlaczego małym złodziejom nie dać przezyć chwili sławy?
    • ppo Genialnie proste rozwiązanie: 18.07.06, 17:51
      Drobna zmiana w przepisach. Zlikwidowanie tzw. "znikomej szkodliwości
      społecznej czynu". To kuriozum nieistniejace w żadnym cywilizowanym kraju ma
      byc usprawiedliwieniem dla lenistwa prokuratury i sądów, a jest wyjątkowo
      demoralizujące dla przestępców i samo w sobie szkodliwe społecznie! Każde
      przestępstwo jest przestępstwem i JEST SZKODLIWIE SPOŁECZNIE! Jak dotąd 66%
      (dwie trzecie!) sprawców jest uwalnianych z powodu właśnie tej "znikomej
      szkodliwości". Chyba czas dołączyć do krajów cywilizowanych i dusić zło w
      zarodku.
      • gabriel Re: Genialnie proste rozwiązanie: 18.07.06, 18:42
        Jak widze prawnicy już zwąchali kasę nosem, i Fundacja Praw Przestępcy sie odezwała.
        W tym kontekście przypomina mi się dowcip: Co to jest milion prawników na dnie
        morza?
        Dobry początek.
        • ppo Re: Genialnie proste rozwiązanie: 18.07.06, 19:38
          Naprawdę twoja odpowiedź wynika z mojego postu? Mam nadzieję, że poprostu nie
          wiesz jak działa forum, bo w przeciwnym razie musiałbyś być nienormalny, a tego
          byśmy chyba nie chcieli :)
      • Gość: l czemu kłamiesz? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.07.06, 21:17
        ppo napisał:

        > Drobna zmiana w przepisach. Zlikwidowanie tzw. "znikomej szkodliwości
        > społecznej czynu". To kuriozum nieistniejace w żadnym cywilizowanym kraju

        Co Ty nie powiesz...

        > Każde
        > przestępstwo jest przestępstwem i JEST SZKODLIWIE SPOŁECZNIE!

        Oczywiście. Ktoś powie Ci "ty głupku" - do więzienia z nim. Ktoś nie zapłaci 10
        złotych podatku - dożywocie...

        > Jak dotąd 66%
        > (dwie trzecie!) sprawców jest uwalnianych z powodu właśnie tej "znikomej
        > szkodliwości".

        Czemu kłamiesz? Poniżej 1% umorzeń następuje z tego powodu. Jeszcze raz pytam:
        czemu kłamiesz?


        • ppo Sam łżesz jak pies, dzieciaku! 19.07.06, 01:43
          Dlaczego uważasz, że twoje dane sa prawdziwe, a moje nie? Udowodnij, że nie
          mówię prawdy.
          • Gość: l co ty sobie wyobrażasz? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 19.07.06, 20:50
            Przytłaczająca większość umorzeń następuje z powodu niewykrycia sprawcy. Reszta
            z powodu braku znamion przestęstwa. PONIŻEJ 1% z powodu znikomości społecznej
            szkodliwości.
            Czy słyszałeś o jakimś przypadku, gdy dochodzenie w sprawie kradzieży
            kieszonkowej umorzono z takim uzasadnieniem?
      • Gość: Eska Re: Genialnie proste rozwiązanie: IP: *.faf.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 21:24
        ppo napisał:

        > Drobna zmiana w przepisach. Zlikwidowanie tzw. "znikomej szkodliwości
        > społecznej czynu". To kuriozum nieistniejace w żadnym cywilizowanym kraju ma
        > byc usprawiedliwieniem dla lenistwa prokuratury i sądów, a jest wyjątkowo
        > demoralizujące dla przestępców i samo w sobie szkodliwe społecznie! Każde
        > przestępstwo jest przestępstwem i JEST SZKODLIWIE SPOŁECZNIE! Jak dotąd 66%
        > (dwie trzecie!) sprawców jest uwalnianych z powodu właśnie tej "znikomej
        > szkodliwości". Chyba czas dołączyć do krajów cywilizowanych i dusić zło w
        > zarodku.

        Zgadzam się w stu procentach! Dodatkowo: nie rozumiem, jak w ogóle można
        uzasadnić stosowanie tego przepisu w przypadku doliniarzy - jak taki wyciąga mi
        portfel, to nie wie, czy mam w nim 2 grosze, czy 200000 dolarów!!! (Akurat mój
        portfel jest bardzo wypchany, ale paragonami, pokwitowaniami itp. Pieniędzy nie
        noszę na codzień więcej niż te zasrane 250 złotych)
    • Gość: Laps Re: Kieszonkowcy pokażą twarz w Krakowie IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 19:13
      A ze szczurami jest tylko jeden sposob postepowania, zatrzymany na goraco
      powinien tyle otrzymac aby przez miesiac robil na czerwono,a po trzech
      miesiacach ksiadz poblogoslawil go kropidlem.Zmienic kodeks karny,za kazdy czyn
      jeden wyrok,a gdy jest kilka to sumowac.Otrzymalby taki np.20lat to napewno
      odechcialoby.Moj jeden grosz jest wiecej wart niz szczura zycie.
    • taus I bardzo dobrze 18.07.06, 20:24
      Jeżeli takie 0, zostanie skazane przez sąd powinno się pokać jego twarz.
      Przecież taki koleś popełnia przestępstwo i staje się szkodnikiem tym samym traci ochronę prawną, bo prawo stworzono po to by unormować różne rzeczy i chronić ofiary zarówno te rzeczywiste jak i te potencjalne. Jest również po to by piętnować przestępców, dlatego uważam, że przy zachowaniu pewnych procedór jest to całkiem dobre rozwiązanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja