Antypromocji Krakowa przypadek codzienny...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 20:53
Wiele się słyszy i czyta ostatnimi czasy o promocji Krakowa, czy by trafniej
rzec nieumiejętnym kreowaniu wizerunku naszego miasta w kraju i zagranicą.
Pozwólcie zatem, że i ja dorzucę mój kamyczek do tego zaniedbanego ogródka.
Wobec braku osobistego aparatu faxowego postanowiłam skorzystać z takiego „na
mieście”.
Kroki swe skierowałam ze stuprocentową pewnością co do słuszności wyboru w
stronę gmachu POCZTY GŁÓWNEJ, bo gdzież indziej miałam pewność , że z usługi
faxowej skorzystam w sposób nieskomplikowany i szybki.
Jakież było moje zdumienie, gdy pani obsługująca jedno ze stanowisk z
rozbrajającym uśmiechem oświadczyła mi, że a i owszem z usługi takiej mogę
skorzystać ale nie na POCZCIE GŁÓWNEJ. Na moje zdumienie, że jakżesz to
możliwe wszak znajduję się na POCZCIE GŁÓWNEJ Stołecznego królewskiego miasta
Krakowa, Pani skierowała mnie do telepunktu na Rynku Głównym, jednocześnie
nie informując mnie już o dostępności takiej usługi w żadnym innym miejscu
Krakowa – dlaczego? Bo takiegoż nigdzie indziej nie ma.
Karnie zatem udałam się na Rynek Główny – tam w telepunkcie zaiste udało mi
się skorzystać z faxu. Jednocześnie pozwoliłam sobie wdać się w krótką
rozmowę rozpoznawczą z panią obsługującą rzeczony punkt – i tu kolejny powód
zdumienia – punkt ten jest w posiadaniu zaledwie jednego aparatu faxowego, a
na moje zapytanie czemu służy fax stojący za plecami tejże pani – uzyskałam
informację, iż jest on przeznaczony jedynie do faxów odbierania.
A zatem drogi zagraniczny i krajowy turysto – zapraszamy serdecznie do
Krakowa, tu będąc masz pewność, że żaden z Twoich znajomych, ani nikt z
Twojej rodziny nie zazna niepokoju ni radości z powodu wysłanego przez Ciebie
z premedytacją listu faxowego.
Dlaczego? To proste – w osiemsettysięcznym mieście, Europejskiej Stolicy
Kultury, aparat faxowy dostępny dla ludności jest tylko jeden, a szanse
na „dopchanie” się do takiegoż w sezonie turystycznym widzę znikome.
Jako resume do mojego dzisiejszego przypadku niech posłuży proszę hasło
reklamowe, o jakiego utworzenie domagają się walnie władze i kręgi zbliżone
do promocji naszego miasta:

„Z CZYM DO GOŚCI KRAKOWIE, Z CZYM DO GOŚCI? Z NICZYM.”

I tym nie optymistycznym akcentem list mój kończę, list wysyłam nie faxem – z
powodów jak wyżej w szczegółach opisanych.


    • peteen nie no, faktycznie, bez faxu nie mamy szans... 06.02.03, 21:03
      padniemy rychło...

      masz rację, oczywiscie, ale nie tragizuj, proszę, bo brzmi to jak ostatnie
      stadium degrengolady naszego zacnego miasta...
      • Gość: Gatsby Re: nie no, faktycznie, bez faxu nie mamy szans.. IP: *.chello.pl 06.02.03, 21:54
        to smutne, że facet tyle naskrobał o głupim faksie - ale tylko dlatego, że o
        takich sprawach nie powinniśmy musieć dyskutować...jak mawiał pewien
        nauczyciel: zaczyna się od niepostawienia przecinka, a kończy na szubienicy;(
        • szyszunia1 Re: nie no, faktycznie, bez faxu nie mamy szans.. 06.02.03, 22:06
          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

          > to smutne, że facet tyle naskrobał o głupim faksie

          widać taką czuł potrzebę,a że Polska to wolny kraj...:)
        • Gość: trudny Lubię bardzo niepoważnych IP: *.localdomain / 192.168.5.* 06.02.03, 22:07
          A jeszcze bardziej lubię poważnie myślących i takich co to nie mają problemów z
          subtelną spójnością pozornie odległych tematów.
          Jestem zwolennikiem myślenia swobodnego i takiej interpretacji.
          Ale pewnie to moja wada, bo jestem trudny.
          I trudno mi coś co mimo zapewne dostrzegalnej ułomności jest jednak bzdurą -
          mianowicie ów aparat fax, łączyc z promocją Miasta.
          Ale to pewnie jedynie mnie bom trudny.
          trudny
          A na marginesie, to i dzis zdarza się że pewne oryginalności napotykane w
          innych krajach też mnie dziwią...;-)
        • jottka ale ten facet 07.02.03, 00:16
          pisze o sobie 'postanowiłam', 'udałam się' - na mój rozum to jednak kobieta
          • Gość: Gatsby Re: ale ten facet IP: *.chello.pl 07.02.03, 11:48
            czy to coś zmienia?

            wersja łopatologiczna mojej wypowiedzi(dla Szyszuni): facet/kobitka MA RACJĘ. o
            takich drobiazgach, jak faks nie powinniśmy dyskutować - one powinny po prostu
            być.
            • jottka Re: ale ten facet 07.02.03, 12:18
              o tyle zmienia, że wskazuje na nieuważną lekturę, a to może urazić rozmówczynię

              w końcu gatsby czy gatsbica, co za różnica, nie? :)
    • marceliszpak Re: Antypromocji Krakowa przypadek codzienny... 07.02.03, 11:02
      ale za to w mcdonaldzie kolo makro mozna sobie wziac ketchup bez ograniczen

      houk marceli
Pełna wersja