Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi p...

IP: *.ghnet.pl 19.07.06, 20:48
Ale panie w Informacji dobrze mówią po angielsku.
    • Gość: agent Panie w Informacji mówią po angielsku IP: *.ghnet.pl 19.07.06, 20:49
      Przynajmniej panie w Informacji dobrze mówią po angielsku.
      • Gość: miś bing bong ..passenger Paluch.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 22:47
        • mkmkmkmk1 Re: bing bong ..passenger Paluch.... 20.07.06, 14:37
          ale słabo po francusku, a upał jest i sezon na lody.
      • Gość: kaska Re: Panie w Informacji mówią po angielsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 08:34
        no tak, tylko jak wlasnie podstawiaja Ci pociag na inny peron, to raczej trudno
        biec do odleglej informacji i jeszcze czekac w kolejce...
        • kermitek1 Pań tak naprawde nie da się zrozumieć 20.07.06, 09:33
          jest jeszcze jeden problem, osobiście sam mam problem ze zrozumieniem
          coniektorych Pań zapowiadajacych - i szczerze, to tylko koleś który zapowiada
          mówi głośno i wyraźnie.. tamte panie niech sie schowaja..
          • Gość: przemek Re: Pań tak naprawde nie da się zrozumieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 18:09
            Zupełnie zgadzam się z tobą. W ciągu roku akademickiego jestem codziennie na
            dworcu i chcąc nie chcąc ( jednak bardzo chcąc) zwracam uwagę na zapowiadanie
            pociagow. Jest jedna pani ktora mowi bardzo starannie i powoli i oczywiscie
            wspomniany pan Mariusz ktory mowi zawsze wyraznie i z charakterystyczna
            medialna intonacja. Wyraza sie na tyle plynnie ze moglby smialo pracowac w
            radiu albo w tv. pozostale osoby mowia srednio a szczerze mowiac to
            zapowiadanie pozostalych pozostawia wiele do zyczenia. nawiazujac do sedna
            sprawy , jak najbardziej powinno sie praktykowac zapowiedzi w obcych jezykach w
            krakowie glownym. Caly czas mijam tam obcokrajowcow ktorych poznaje po
            rozmowach ktore miedzy soba prowadza. Procz angielskiego i hiszpanskiego czesto
            slysze francuski i niemiecki. Kolej powinna wyslac lektorow na szkolenie ktore
            pozwolilo by im zapowiadac pociagi przynajmniej w czterech jezykach obcych.
            • Gość: // Re: Pań tak naprawde nie da się zrozumieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 18:32
              Dzisiaj to chyba zapowiadała baba z Kleparza. Nawijała jak przekupka.
              Pomyślcie sobie jak brzmiała zapowiedż po angielsku w jej wydaniu. Szkoda mówić-
              sami posłuchajcie. Czy one w ogóle znają te języki obce? Odnosze wrażenie ,że
              wyuczyły się tylko tych kilku zdań, co nie najlepiej im wychodzi. Facet
              zapowiada wmiarę dobrze i przyznaję, że o niebo lepiej od tych zapowiadaczek z
              zapaleniem zatok. Jest tam jedna pani , która ma taką fajną nosową wymowę i
              zawsze mówi "wskodniej" zamiast "do Warszawy Wschodniej". Zapowiedzi w językach
              będą miały sens tylko wtedy, gdy personel nauczy się dobrze mówić po polsku.
            • Gość: Maciek Re: Pań tak naprawde nie da się zrozumieć IP: *.chello.pl 21.07.06, 12:41
              > Jest jedna pani ktora mowi bardzo starannie i powoli i oczywiscie
              > wspomniany pan Mariusz ktory mowi zawsze wyraznie i z charakterystyczna
              > medialna intonacja. Wyraza sie na tyle plynnie ze moglby smialo pracowac w
              > radiu albo w tv.

              buahahaha. Chyba wiem o ktora paniom Ci chodzi. Rzeczywiscie mowi powoli ale to chyba dlatego ze zmeczona jest zyciem i należało by pozwolić jej odpocząć od koleji i pozwolić przejźć na zasiłek dla bez robotnych.

              A ten gościu nadaje się do telewizji ale do programu z "Kamera wśrud zwierząt"
    • orvell Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi 19.07.06, 21:00
      Będąc na dworcu w Londynie nie przypominam sobie by ktoś zapowiadał odjazd
      pociągu w języku polskim. Nie przesadzajmy.
      • Gość: magdalin Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: 195.136.253.* 19.07.06, 21:33
        Podobnie szowinistycznej i głupkowatej wypowiedzi już dawno na forum nie
        czytałam.
        • Gość: Barabasz Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.autocom.pl 20.07.06, 13:08
          czy w Paryzu na Gere du Nord lub Gere du Mountparnasse zapowiadają po angielsku?

          Lub w Berlinie?

          Coś mi tu pachnie antypolonicmem. Jak w ktoś broni Polskiego języka -
          szowinista, jak nie broni światowiec.

          Niech ktoś napisze jak to jest w innych krajach.
          • mkmkmkmk1 Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi 20.07.06, 14:39
            powinni zapowiadać po francusku, ale po 22.
    • Gość: elwu Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:13
      W Meksyku w miejscowosciach wybitnie turystycznych, nikt nie zapowiada autobusow po angielsku, a w kasie rowniez nie mozna porozumiec sie w tym jezyku. I no stress.
    • Gość: Zidane G. Leja niech się raczej nie wypowiada ! IP: *.ghnet.pl 19.07.06, 22:44
      Bo G.Leja pełnomocnik d/s turystyki w mieście do którego przyjeżdża 7 mln.
      turystów też po angielsku "ani me, ani be"!!! ha! ha! ha!- można to sprawdzić !
      • Gość: prof. Słodek Ana tolko pa russki .. Na anglijskom znajet wsjewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:09
        czietyrie sława - hamburger, and, Coca, Cola.
        • Gość: corporate logic Jak się przedstawia to mówi - I'm a schoolgirl, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 01:34
          tak ją nauczyli w szkole.
    • Gość: qbus Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 22:51
      Gratulacje dla Pana Mariusza! Skoro tylko ten jeden pracownik mowi w jezyku
      angielskim i hiszpanskim uwazam ze naleny Mu sie premia. Nic w tym kraju nie
      powinno byc za darmo!
    • Gość: w niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienku IP: *.netcontrol.pl 20.07.06, 06:40
      pani przede mną chciała kupić bilet mówiąc po angielsku (co za naiwność :) - a
      pani w okienku miała jakieś wewnętrzne przekonanie, że jak powie jakieś słowo
      po polsku wolno i głośno to Angielka zrozumie :) - nie czaiła kompletnie nic po
      angielsku
      ... jakby nie było - Kraków chce żyć z turystów, ale chyba zakłada, że jak
      jakiś gbur przyjeżdża do Wielkiego Krakowa to powinien najpierw nauczyć się
      polskiego - a już tym bardziej jak chce korzystać z Wielkich i Wspaniałych
      Polskich Kolei Państwowych
      (i jeśli chodzi o informację - też spotkałem się niedawno z sytuacją że kobieta
      była zielona z angielskiego... ludzie... wystarczyłoby się nauczyć słów
      następujących:
      ticket
      platform
      train
      station
      hour
      i paru jeszcze innych

      i najbardziej mi żal, że to ja w tym kraju jestem bezrobotnym
      • kapitan.kirk Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk 20.07.06, 08:04
        > i najbardziej mi żal, że to ja w tym kraju jestem bezrobotnym

        No co Ty powiesz, mimo znajomości języków ? ;-)

        Pomysł by przynajmniej niektóre pociągi (np. do Warszawy, Zakopanego, Wieliczki
        czy Oświęcimia) zapowiadać w obcych językach jest ciekawy i można by się nad nim
        zastanowić - dlatego zresztą, że moglibyśmy być tutaj bardziej przyjaźni dla
        turystów niż inne miasta, a nie że jest to jakoby "standard w wielu europejskich
        aglomeracjach" czy w Warszawie (to akurat kompletna bzdura). Istnieją jednak
        pewne problemy techniczne - już teraz w godzinach szczytu spiker ma nieraz
        trudności ze zdążaniem z zapowiedziami wszystkich przyjeżdżających, stojących i
        odjeżdżających pociągów nawet po polsku, a cóż dopiero w kilku językach?
        Dlatego, wzorem innych "przodujących" dworców świata, sugerowałbym postawić
        raczej na informację świetlną. Obecna jest ona oczywiście także i w Krakowie,
        jednak można by wg mnie zwiększyć liczbę (i wymiary, zwłaszcza w tzw. antresoli,
        czyli "nowym" przejściu pod peronami) tablic świetlnych, oznaczając je także w
        innych językach wyjaśnieniami np. co oznacza wyświetlenie pociągu w danym
        kolorze, co to jest po polsku "przyjazd", "peron" itd. Koszt niewielki, a
        efektywność potencjalnie spora.

        Btw. jeszcze jedną nieprawdą jest, że w tunelu "Magda" nie ma głośników - nie
        dość, że są, to jeszcze nie słychać przy nich własnych myśli (polecam zwłaszcza
        okolice kasy biletowej po zachodniej stronie przejścia).

        Pzdr
        • kapitan.kirk Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk 20.07.06, 08:06
          Aha, zapomniałem: dla scisłości, pociągi do Balic są zapowiadane w wersji
          głosowej po polsku i angielsku, zaś w wersji świetlnej po polsku, angielsku,
          niemiecku i hiszpańsku.
          Pzdr
        • Gość: w Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk IP: *.netcontrol.pl 20.07.06, 08:49
          > > i najbardziej mi żal, że to ja w tym kraju jestem bezrobotnym
          >
          > No co Ty powiesz, mimo znajomości języków ? ;-)
          >
          moja znajomość angielskiego jest gorzej niż przeciętna - umiem sklecić parę
          zdań - ale to dzięki mnie ta turystka kupiła sobie bilet do Zakopca i nawet na
          ten dzień i godzinę, którą chciała - biletu powrotnego nie kupiła, bo nawet dla
          mnie system kupowania w różnych kasach na różne pociągi okazał się zbyt
          skomplikowany do przekazania :)

          Gdybym tam za nią nie stał - nie wyjechałaby za Kraków na 100 metrów (może taki
          mają pomysł na zatrzymywanie turystów w Krakowie?)

          Aha - jeszcze jedno - ubawiło mnie to, jak ta kobita zaczęła do kasjerki po
          angielsku, ta z kolei po polsku - po tym jak Angielka nie zrozumiała po
          parukrotnym powtórzeniu - pani kasjerka się chyba obraziła... :)
      • Gość: kkk Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk IP: *.ghnet.pl 20.07.06, 10:49
        skoro jesteś tak wygadany to aż dziw ,że jestes bezrobotny
        ale musisz wiedzieć , bo pewnie nie byłeś na tej lekcji albo w szkole nie było
        przedmiotu logiki , że najważniejsze jest co się mówi a nie ile sie mówi
        a w kasie trzeba mieć także inne zdolności , koncentracji , szybkiego liczenia
        w pamięci bo jak nie to pensji zabraknie na wyrównanie braków
        a tak na marginesie to jak ktoś przyjeżdża do Polski po coś
        wobec tego to on powinien się uczyć np. historii czy też oozyskać informacje
        dotyczącą geografii , cen , komunikacji a nie Polacy uczyć się gościa ,żeby on
        czuł się jak u siebie w domu
        jak widać na twoim przykładzie to ,że 7 mln turystów przyjechało do Krakowa nic
        ci nie dało a zarobili ci , którzy prowadza biznesy gastronomiczne i
        niekoniecznie muszą mówić w j.angielskim
        oni robia kasę i nie mieli czasu uczyć się języków obcych bo w szkole to można
        tylko osłuchać się języka a nie nauczyć

        to tak jak Francuzka miała pretensje do urzędu ,że nikt po francusku nie
        rozmawia a to ,że do urzędu wysłano ją bez pomocy z konsulatu Francji to było w
        porządku
        czyli konsulat nie musiał pomagać a polski urząd powinien mówić po francusku
        to jakaś paranoja
        • Gość: w Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk IP: *.netcontrol.pl 20.07.06, 11:46
          ależ ja wcale nie twierdzę, że w pracy w kasie nie potrzeba logicznego
          myślenia...
          ani nie twierdzę, że jestem szczególnie wygadany - wprost przeciwnie: jestem
          kiepski w angielskim i się do tego przyznaję - mimo to, służyłem pani w okienku
          jako tłumacz... to trochę wstyd, prawda?
          jeszcze raz:
          1. Kraków chce żyć z turystyki
          2. Mówimy o instytucji (PKP), w której jest duża szansa spotkania turysty
          zagranicznego i sytuacji, że będzie chciał kupić bilet
          3. Oczywiście, że możemy założyć, że turysta przyjeżdżający do Polski powinien
          uczyć się polskiego :) - tylko jest jeden problem - jeśli konsekwentnie tak
          założymy - nikt do Polski nie przyjedzie - pojedzie sobie gdzie indziej - łachy
          wielkiej nie robimy - za miedzą np Praga
          4. Czemu się dziwisz, że ktoś kto jest wygadany nie ma pracy - przeczytaj jak
          kombinują, żeby jednego stażystę (!!) przyjąć - na stanowisko, które wg mnie
          jest dość ;) potrzebne - by to wszystko coraz lepiej i sprawniej się kręciło
          (!!) - oni przez to, że zatrudnią ludzi gadających językami, więcej i szybciej
          zarobią - gwarantuję - a jaki mają problem, żeby stworzyć jedno stanowisko
          pracy dla absolwenta anglistyki
          • Gość: mpvc Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 22:25
            odpowiadam na twje naiwne myśli (chyba jeszcze jesteś młody i nie znasz życia
            bo tak naiwnie piszesz...) :
            ad. 1 Kraków chce żyć z turystyki i będzie z niej żył ale to nie oznacza że
            wszyscy zatrudnienina stanowiskach mogących potencjalnie ieć kontakt z
            turystami z zagranicy muszą władać kilkoma językami !!! (zawsze znajdzie się
            kolejny malkontent który stweirdzi że pani w okienku nie umiała po portugalsku
            albo arabsku albo itd itd...)
            KRAKÓW będzie żył z turystyki - a ale zauważ że PKP to NIE JEST krakowskie
            przedsiębiorstwo, więc strategia i struktura zatrudnienia niekoniecznie musi
            być podporządkowana wizji turystycznej naszego miasta !!!
            AD.2. mówimy o instytucji, czyli PKP... nic dodać nic ująć... przecież to
            najbardziej odporne na zmiany i marketing (chyba tylko kopalnie i ZUS je
            przebijają) przedsiębiorstwo państwowe w Polsce - nie za dużo wymagasz ?
            Ad.3. a do Pragi to turyści zagraniczni jeżdżą tylko dlatego że tam mówią
            lepiej i w większej ilości miejsc po angielsku ? bzdury pleciesz !!! w Paryżu
            rzadko można znaleźć miejsce gdzie ktoś rozumie po angielsku... podobnie w
            Berlinie... do takich miast się jeździ bo są znane i warte obejrzenia lub po
            prostu "modne" - znajomość języków nie gra roli !!! (wśród takich miast
            naszczęście jest Kraków...) i to czy tutaj obsługa na dworcu zna języki czy
            nie - nie ma większego znaczenia ! oczywiście podróżni ponarzekają, ale gdy im
            się spodobają zabytki i aura, to te niedogodności pójdą w niepamięć...
            gwarantowane, znam to z autopsji !
            Ad.4. a ty myślisz że absolwent anglistyki lub jakiejkolwiek innej filologii
            pójdzie do pracy jako zapowiadacz pociągów na dworcu ??? <szok> - otrząśnij
            się ! ile tam można zarobić ? i czy jest to praca odpowiadająca marzeniom
            takich osób ? moim zdaniem trzeba znaleźć osobę z wykształceniem średnim z jako
            taką znajomością języka... wystarczy !!!

            • Gość: w Re: niedawno tam służyłem za tłumacza przy okienk IP: *.netcontrol.pl 21.07.06, 01:25
              odpowiadam na twoje naiwne myśli (chyba jeszcze jesteś młody i nie znasz życia
              > bo tak naiwnie piszesz...) - argument ad personam - słowo naiwność bardzo
              prosto przechodzi przez klawiaturę (mam nadzieję, że ci ulżyło, jak mnie
              poniżałeś) - też mogę napisać żeś naiwny - i proszę: żeś naiwny - i co z tego?

              - portugalsku arabsku? - mówimy o języku angielskim, najbardziej
              międzynarodowym z kodów porozumiewania się - nie uważam kogoś, kto chce się
              porozumieć po angielsku na dworcu krakowskim za malkontenta - ale znów argument
              ad personam, poniżający, zawsze można dać - zawsze można o kimś powiedzieć, że
              jest bee, jak brakuje innych argumentów - i od razu się robi przyjemnie - bo
              jak on be, to pewnie ja fajny
              - że kraków będzie żył - pewnie, że będzie - a pkp będzie się dziwiło, że
              ludzie nie korzystają z pkp - zapewne zawsze można będzie można wtedy
              powiedzieć o turystach, że są głupi, albo że są malkontentami - no i wszyscy
              znów będą szczęśliwi (relatywnie - bo pewnie finansowo gorzej - ale znajdą na
              to odpowiednie uzasadnienie)
              - "pkp to nie jest krakowskie przedsiębiorstwo" - pewnie tak - tyle że np
              Toshiba to nie POLSKIE przedsiębiorstwo, a dostarcza sprzęt dostosowany do
              polskich gniazdek sieciowych... dziwne prawda? mogliby przecież zawsze
              powiedzieć, że w polsce mieszkają sami malkontenci co jakich dziwnych wtyczek
              wymagają od firmy, która przecież polska nie jest, więc co ją obchodzą polskie
              standardy...
              a co mnie jako turystę obchodzi struktura zatrudnienia w pkp?? to ma działać
              jako instytucja świadcząca usługi dla mnie jako klienta... pewnie że to się nie
              zmieni, póki nie zawita w pkp myślenie w kategoriach marketingowych (a nie
              komuno-urzędowych z petentami, którzy przychodzą i przeszkadzają urzędnikom w
              piciu kawy... i jeszcze do tego nie mówią w ludzkim języku)
              - no co do odporności na zmianę - zgadzam się - za dużo wymagam - to jest tylko
              takie sobie rzucanie słów na wiatr - być może rzeczywiście w tym punkcie jestem
              naiwny - może nikt nic już nie powinien mówić... po prostu zostawić wszystko
              jak jest, i na pewno dalej będzie tak działało (oj nie jestem tego taki pewny,
              tutaj dopiero sam mógłbym powiedzieć coś o naiwności sądów)
              - Praga jest ładniejsza, Paryż jest ładniejszy (w relacjach wielu ludzi) - więc
              jak wybór Kraków (nieangielski) czy Praga (również nieangielska) - wybór jest
              jeden - w Paryżu nikt nie gada po angielsku i z tego cały Paryż jest znany (i
              Francja zresztą też) - nazywa się to czasem francuską arogancją - wynika z
              uwarunkowań kulturowych i odwiecznej wrogości między Francją a Wlk. Brytanią i
              Polska nie ma nic do tego
              - niestety boję się w ogóle porównań: Kraków a Berlin, Paryż, Praga - oby się
              Kraków nie przeliczył w swojej pewności siebie - ostatnimi czasy przegrywa
              atrakcyjnością nawet z Wrocławiem (opieram się na wypowidziach nie tylko
              własnych) - w tej chwili we Wrocku równolegle dwa duże festiwale (Spot i Nowe
              Horyzonty) - a w Krakowie smok zieje pod wawelem
              - oj ma to znaczenie czy mówi się na dworcu po angielsku - przecież sam tego
              byłem świadkiem - i to ci gwarantuję - turyści zapamiętają, zarówno fakt, że to
              się mówi, lub fakt, że tu pani robiąca w turystyce nie jest w stanie wydusić
              good morning - jedna z kobiet doprowadzona była do białej pasji (dla mnie to
              było całkiem zrozumiałe), druga miała pobłażliwy uśmiech na twarzy - nie wiem
              co gorsze - ale zawsze można ich nazwać ad personam, gburami i malkontentami i
              naiwniakami - i znów utonąć w błogim samozadowoleniu
              - myślę, że nie jest to praca, która odpowiada marzeniom anglisty - ale co mają
              marzenia ludzi w polsce do tago jak i gdzie i za ile oni pracują - pewnie że
              taki za chwilę wyjedzie na Zachód, czego mu szczerze życzę - ale mogą szukać i
              z wykształceniem średnim - proszę bardzo - nie mam nic przeciwko - byleby
              zaczęli szukać :)
              - a poza tym - może i nawet jak Kraków jest rzeczywiście tak wspaniały, że
              turyści będą tu przyjeżdżali nawet wtedy, jak będą publicznie obrażani,
              obrzucani jajkami, i co tam jeszcze - bo Kraków jest wspaniały - to fajnie,
              tylko to zasługa Kazimierza Wielkiego i jego kolegów po fachu - kiepski powód
              do dumy dla krakowianina XXI wieku, którego można porównać do kornika
              żerującego na tym czego sam nie zrobił...
              - ale generalnie - samozadowolenie typu "i tak do mnie przyjdą z kasą" może
              mieć krótkie nogi - a zmienić coś czasem nie byłoby trudno?
              tyle
    • Gość: obywatel Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.06, 07:56
      Nie wiecie to nie ludzie są dla PKP ale PKP dla ludzi, co moze firma kierowana
      przez związkowców i rzesze innej maści cwaniaków!!!!Oni tylko patrzą jak
      strajkować i wyciągać łapy do "państwa"!!!!
    • Gość: artur Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 08:36
      Dworzc jest brudny zaniedbany, lektorzy mowia tak nie wyraznie ze Polacy nie
      rozumieja. Pozatym nie ma zadnych napisow w jezyku angielskim, niemowiac juz o
      nimieckim czy francuskim. Ktos naisal ze w Angli na dworcach sa komunikaty
      tylko po angielsku, to nieprawda sa po niemiecku i francusku. Pkp to najgorszy
      syf w Polsce!!! Gazeto prosze zmoscie ich do poprawy, piszcze naciskajcie na
      nich!!!!
    • Gość: qqg Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.ghnet.pl 20.07.06, 08:46
      trzeba zrobić tak jak w filmach Barei (Miś)
      polskojęzycznemu należy podać kluski i wówczas będzie mówił w j.angielskim
      a na peronie i tak nie można zrozumieć co zpowiadają
      jak było za komuny tak na wieki wieków amen
      • Gość: gerr Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.ghnet.pl 20.07.06, 10:51
        jak by ło za komuny teraz zawsze i na wieki wieków
    • Gość: gość Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.chello.pl 20.07.06, 09:19
      Ja jestem ciekawa ,czy Ci kolejarze zdają sobie sprawę z tego,ze na tym dworcu w Krakowie nie można w ogóle zrozumieć zapowiedzi po polsku!!!! Jest bardzo niewyrażnie! I wcale nie jest to winą lektorów, bo np. w nowym przejsciu podziemnym słychać ich doskonale i jedynie tam można się zorientować ,że to nie wina ich ułomnej dykcji. Ja nigdy nie mogę zroumieć zapowiedzi na peronach ,więc dziwię się ,że ktoś stwierdził,że słychać na nich doskonale. w takich realiach to zapowiedzi nawet w jezyku polskim nie mają sensu. jak to możliwe ,że panie przy okienku informacji mówią doskonale po angielsku,a do mikrofonu juz nie potrafią. To skąd oni zapowiadają? Nie z informacji??
      • Gość: qbus Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: 195.150.112.* 20.07.06, 16:08
        nie zapowiadaja z informacjin a z innego miejsca (w budynku nastawnii KG) ktore
        nie jest w ogole w budynku dworca. gdyby takie miejsce bylo w infoirmacji mysle,
        ze osoba tam pracujaca nie miala by mozliwosci zapowiedzie w jezyku polskim a co
        dopiero w innych jezykach...
      • Gość: wiem Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.net.autocom.pl 25.07.06, 15:39
        oczywiśćnie że nie z iformacji, to pomieszczenie nawet nie mieści się w budynku
        dworcowym, gdzie (to tajemnica)...
    • Gość: msnbetterthan Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 10:56
      "Ale panie w Informacji dobrze mówią po angielsku."
      buehehehe...
      ______
      Youth Hostel Krakow
      Hostels Krakow Poland
    • Gość: majka W Wiedniu w ogole nie zapowiadaja IP: *.5.11.univie.teleweb.at 21.07.06, 10:17
      Mieszkam w Wiedniu od 10 lat i nie pamietam, by kiedykolwiek lektor zapowiadal
      pociagi. Jest jedna duza tablica naprzeciwko wejscia, tam mozna znalezc
      wszystkie informacje... I w odroznieniu od Dworca Glownego w Krakowie, gdzie po
      20.00 dziala jedna kasa miedzynarodowa, w Wiedniu mozna kupic bilety w kilku a
      nawet kilkunastu okienkach w godzinach szczytu i jakos nie schodzi to tak dlugo
      jak w Polszy (ostatnio po bilet stalam 1,5 godziny). Zeby bylo jasne - jestem z
      Krakowa i kocham to miasto, ale Dworzec wola o pomste do nieba...
      • Gość: Maciek Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ich! IP: *.chello.pl 22.07.06, 21:32
        Oto telefon do tych bjednych nieznających języków zapowiadaczy. Możeby tak udzielić im bezpłatnych lekcji angielskiego przez telefon.
        Zapowiadaczka maria 504988163
        zapowiadacz marjusz 500166713

        pozostałe panie na razie pozostają anonimowe.
        • Gość: hugo Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: 195.150.112.* 23.07.06, 18:23
          Czlowieku zastanow sie co robisz! Znam dobrez osoby pracujace tam i nie jest tak
          jak piszesz. czyzbys mial jakis powod i mscisz sie teraz podajac numery
          telefonow, ktore i tak nie sa juz aktualne?? Nic innego nie moge napisac jak to,
          ze jestes prostakiem i nieudacznikiem zyciowym i nalezy ci wspolczuc!!!
          • Gość: new observer Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.chello.pl 23.07.06, 19:22
            Nie musisz mi ublizac. ja nikomu nie ublizam a jedynie stwierdzam fakty. Nie mszcze sie choć to zapowiadanie tych pan i pana faktycznie wola o pomstę do nieba. Nr podalem zainspirowany pomyslem publikowania zdiec kieszonkowcow. Dlaczego nie mieli bysmy poblikowac danych najbardziej nieudolnych zapowiadaczy? Nawet tych z PKS-u. O ile pojawia sie zastrzezenia. Chociaz z tego co wiem tam wiekrzosc pracownikow zna angielski.
            • Gość: fan of The Pks Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.chello.pl 23.07.06, 19:29
              no i posłuchaj sobie zapowiadania na poblizkim dworcu PKS. Są wyrażne i panie zapowiadające starają sie tzn mówią ladnie.
              • Gość: hugo Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: 195.150.112.* 23.07.06, 20:28
                Sprawa naglosnienia to odrebna kwestia. niestety telekomunikacja kolejowa nie
                jest zbytnio przejeta jak slychac zapowiedzi na dworcu w krakowie. a co do tych
                osob jestem pewien ze zapowiadaja dobrze tzn, wyraznie i maja dobra dykcje.
                pracujac na stanowisku starszego informatora w gdansku gl niejednokrotnie
                przyszlo mi zapowiadac pociagi i zapewniam cie ze w krakowie wychodzi to lepiej
                ale stan urzadzen naglasniajacyhc pozostawia wiele do zyczenia
                • Gość: VOX Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 28.07.06, 10:30
                  Bzdury gadasz Hugo PR a teraz spolka Dworce kolejowe zrezygnowala z polowy
                  glosnikow na dworcu i nie tylko krakowskim bo za kazdy trzeba placic a ponoc ich
                  nie stac a nikt im tego za darmo nie da takie sa prawa rynku i kazda spolka w
                  ramach PKP musi myslec o sobie
            • Gość: hugo Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: 195.150.112.* 23.07.06, 20:31
              a jak uwazasz ze osoba ktorej numer podajesz zle zapowiada to jestes w wielkim
              bledzie. nim zaczniesz pisac takie bzdury publicznie udaj sie na lekcje jezyka
              polskiego, bo z ortografia u ciebie kiepsko, no chyba, ze uczyles sie jej przez
              telefon!!! hahaha
              • Gość: fan Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.chello.pl 23.07.06, 21:45
                Bardzo prosze aby osoby bedace w posiadaniu jakich kolwiek danych dotyczacych osob zapowiadajacych upublicznily je tu na forum. To samo dotyczy niekompetentnych kasjerek i calego personelu dworców kolejowych ktorzy swoja niekompetencja a czesto arogancja psuja wizerunek nietylko koleji ale i Polski w oczach odwiedzajacych nasz kraj obcokrajowcow. uwazam ,ze zawstydzenie bedzie skutecznym bodzcem dla tych osob i wplynie na poprawe sytuacji.
                • Gość: hugo Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 23:35
                  ty czlowieku jestes pracownikiem PKP bo nikt inny nie podkladalby swini swoim
                  kolegom i kolezankom z pracy. i to wlasnie dzieki takim jak ty psuje sie m.in
                  wizerunek kolei w polsce!!
                  • Gość: fan Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.chello.pl 24.07.06, 00:20
                    >ty czlowieku jestes pracownikiem PKP bo nikt inny nie podkladalby swini swoim
                    > kolegom i kolezankom z pracy.


                    Mylisz się a do tego nic nie rozumiesz. ja tylko napietnuje to co jest niewlasciwe. Czytales artykol jaki zamiescila GW? wynika z niego jasno ze ci pracownicy nie maja zadnyk kompetencji. to kompromitacja! Chyba gdzies tam maja ta swiadomosc na jakim dworcu pracuja i jaka funkcje pelnia. oni sa wizytowka tego dworca. Przeciez wszyscy ich sluchaja i mimo woli wylapuja ich ulomne nawyki typu warszawa wsKodnia czy peron czeci. do tego dochodzi jeszcze cala masa turystow obcojezycznych i koniecznosc godziwego ich obsluzenia. Oni tez zasluguja na informacje ze ich pociag odjedzie z innego peronu.
                    Pozatym wszyscy oni zapowiadaja okropnie. tak ze nie mozna zrozumiec wogole co mowią po polsku.
                    Jak to napietnowac?? Moze publikacja danych tych osob bedzie dobrym sposobem wlasnie.
                    • Gość: fan Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.chello.pl 24.07.06, 00:24
                      Dlatego wlasnie bardzo prosze zeby osoby ktore posiadaja dane o niueprzejmych i nie kompetetnych kasjerkach, zapowiadaczach, nawet konduktorach pociagow i komunikacji miejskiej podawaly je na forum.
                    • Gość: BK Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.2-0.pl 24.07.06, 21:49
                      Nim kogoś zaczniesz krytykować spójrz na siebie - to dobra rada. Ale tak
                      nawiasem mówiąc, to dobrze, że jest ktoś taki idealny, jak ty, strach się bać,
                      co by było bez Ciebie... Brrr :)
                      Poza tym współczuję Ci, jeżeli dla Ciebie niepodważalnym źródłem wiedzy jest
                      Gazeta Wyobrcza... Uważaj, bo nie przeżyjesz zderzenia z rzeczywistością. Trochę
                      sceptycyzmu co do rzetelności dziennikarskiej.
                      Coraz bardziej się przekonuję do opnii, że to jakaś Twoja prywatna wojna z
                      pracownikami kolei.
        • Gość: BK Re: Oto telefon do tych nieudacznikow! Nauczmy ic IP: *.2-0.pl 24.07.06, 21:42
          Polecam wizytę u lekarza - niech Cię zbada pod kątem normalności. Podaj może
          swój numer - chętnie zadzwonię i powiem Ci co myślę o takich, jak ty.
          Śmierdzisz pisem i ich manią karania wszystkich bez sądów. Jak masz jakieś
          wpliwości co do poprawności zapowiedzi megafonowych to napisz pismo do
          zwierzchników. Ale tak, to trzeba mieć jakieś argumenty rzeczowe, no i podać
          swoje dane a w internecie przecież nie trzeba. Idź się człowieku utop... Bez
          pozdrowień.
      • Gość: vox Re: W Wiedniu w ogole nie zapowiadaja IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 28.07.06, 11:10
        bardzo fajnie MAJU a widzialas ze krakowski dworzec to jeden wielki plac budowy
        poczekaj moze chwile jak skoncza
    • ixtlilto Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi 23.07.06, 23:26
      Chyba była dziennikarska wymiana pomiędzy redakcjami ;)
      W Łodzi jest subiektywny tekst o Krakowie.
    • Gość: michał misiuda Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.net.autocom.pl 25.07.06, 00:08
      Wam się wszystkim w głowach tak po przewracało, że nie sposób tego ocenić.
      Widać teraz jak z wieśniaków WIEŚ wychodzi bo nigdzie za granicami Polski nie
      byliście. Gdybyście choć raz byli na dworcu kolejowym np. w Rzymie, Paryżu,
      Barcelonie, Turynie i wielu innych to nigdy nie usłyszelibyście żadnego
      komunikatu wygłaszanego przez megafon w tym angielskim o który się tak
      dopominacie. Kolejna rzecz to taka, że poc. osobowe które łączą Kraków z Portem
      Lotniczym muszą być zapowiadane w języku angielskim ze względu na środek
      lokomocji jakim będzie podróżny w większości z zagranicy podróżował z lotniska
      w Balicach a już nie wiem po co (jak ktoś mądry podał w artykule) zapowiadać
      poc. pospieszny "HETMAN" z Zamościa do Wrocławia co jest chorym do potęgi
      100000 pomysłem. Widać że zaproponowała to osoba która zielonego pojęcia o
      organizacji ruchu kolejowego NIE MA. Ciekawe czy np. na dworcu PARIS NORD poc.
      pospieszny z Paryża do Reims jest zapowiadany po angielsku lub poc. posp. z
      Berlina Hbf. do Drezna (PRZECIEŻ TO ABSURD). Kolejna rzecz to na staji Warszawa
      Centr. i Poznań Gł. zapowiedzi w obcych językach są wygłaszane z nagrania a w
      Krakowie Gł. na ŻYWO. Nikt z was nie wie czy tak już pozostanie czy to na próbę
      zarządzono zapowiedzi z obcych językach, być może jest to początek wdrażania
      MIĘDZYNARODOWEJ INFORMACJI Z PRAWDZIWEGO ZNACZENIA. Odnośnie pań z informacji,
      które ktoś tak broni można się łatwo przekonać nie będac nawet obcokrajowcem
      wystarczy w wolnej chwili iść na dworzec i zapytać panią w kasie biletowej lub
      informacji po angielsku choćby o cene biletu zobaczycie jaki będzie efekt (ja
      nie jeden raz pomagałem kasjerce w dogadaniu się w obcym języku). Rzecz
      następna, to taka, iż wizytówką stacji kolejowej nie są zapowiedzi megafonowe
      jak koleny geniusz napisał na tym forum ale czystość, wygląd dworca i dostępne
      wygody i usługi świadczone w tym publicznym miejscu. Wystarczy spojrzeć
      na "SKORUPĘ" WARSZAWA CENTRALNA. Dość, że jest brudno to śmierdzi a do tego
      żule i lumpy przeszkadzają podróżnym. Więc zapowiedzi na tamtym dworcu nie
      reklamują ani nawet nie poprawiają zdania o tej stacji. Ja się oczywiście
      zgadzam ze stwierdzeniem że polskie koleje to jeden wielki bałagan, ale nie do
      przesady to co niektórzy piszą... Nie mam czasu i ochoty pisać już wiecej, bo
      trochę uświadomiłbym te osoby, które tu bzdury takie popisały. (MOJA OPINIA
      KIEROWANA JEST DO TYCH WSZYSTKICH KTÓRZY NAPISALI TEN ARTYKUŁ I SKOMENTOWALI GO
      M. IN. DO TEGO GENIUSZA KTÓRY PODAŁ NUMERY TELEFONÓW, ŻYCZE CI CZĘSTSZEGO
      WAŻENIA GŁOWY I WSPÓŁCZUJE BO MODLIĆ SIĘ TO JUŻ ZA PÓŹNO).
    • Gość: michał misiuda Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.net.autocom.pl 25.07.06, 14:29
      LEPIEJ SIĘ PRZYPIE..JCIE DO ROZKŁADU JAZDY KTÓRY WIDNIEJE W INTERNECIE NA
      WWW.PKP.PL BO JEST W OGOLE NIE UAKTUALNIANY A NA TA STRONE DZIESIĄTKI TYSIĘCY
      PODRÓŻNYCH Z ZAGRANICY ZAGLĄDA ALE TEGO SIĘ NIE WIDZI...WAM WSZYSTKIM JUŻ TAK
      ZDROWO ODPIE..ŁO...JAK TACY ZNAWCY JESTEŚCIE TO IDŹCIE DO DYREKTORA ZAKŁADU
      I POWIEDZCIE MU ŻE TĄ PRACĘ BĘDZIECIE LEPIEJ WYKONYWAĆ. CIEKAWE TYLKO CZY JAK
      DYŻUNY NA DZIEŃ DOBRY WAM POWIE: "11 na 9, 83505 na 6, 1313 na 12, 128 na 5" do
      tego trzeba je wklepac w komputer potem zapowiedzieć a do tego jeszcze inne
      pociągi w stacji, jeszcze jakiś debil zadzwoni i zapyta na który tor wiedzie
      pociąg i do teog na koniec te WASZE OBCE JĘZYKI CIEKAW JESTEM CZY TAKIMI
      BOHATERAMI BĘDZIECIE, ZWŁASZA ŻE W CIĄGU 12 GODZIN PRACY TRZEBA WYGŁOSIĆ OK 600
      KOMUNIKATÓW
    • Gość: VOX Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 28.07.06, 11:05
      stek bzdur niestety niewiedza na temat PKP nie ma juz PKP jako calosci jak za
      komuny to sa oddzielne spolki i panie w informacji nie sa w tej samej spolce co
      panie zapowiadajace a ze slabo slychac bo zrezygnowano z polowy glosnikow
      zreszta nie tylko na krakowskim dworcu bo za kazdy trzeba placic tak jak i zqa
      kazda tablice swietlna zreszta za chwile caly dworzec bedzie otoczony remontami
      i budowami ze sie nie da do niego dojsc wiec w czym problem a pani z magistratu
      niech postawi swoich studentow jako informacje turystyczna w obrebie dworca tak
      jak sie reklamuja hostele i po problemie
    • Gość: VOX Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 28.07.06, 19:15
      Pani Leja z Magistratu twierdzi ze zapowiadac moga studenci a co beda zapowiadac
      ktos im bedzie pisal na kartce co maja mowic watpie. wie ile telefonow trzeba
      wykonac z nastawniami posterunkami straznicami itp zeby wiedziec co powiedziec
      nie mowiac o jacznosci radiowej z innymi pracownikami na to trzeba pare lat
      doswiadczenia i wiedzy o ruchu pociagow to nie praca dla pierwszego z ulicy
      ktory zna jezyk obcy Dyletanci !!!
      • Gość: misiek z centrum Re: Na dworcu PKP brakuje zapowiadających pociągi IP: *.chello.pl 06.09.06, 19:22
        No i co sie stało z tym panem od hiszpańskich zapowiedzi? Juz kilka tygodni go nie słyszę. Niepokojące jest to trochę, bo przeciez okres urlopowy skończył się już.
Pełna wersja