Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os

IP: *.chello.pl 26.07.06, 23:50
Okropne. Cieszę się, że nie jestem uczulona! Ech, a Ewa Sałacka, to była taka
przyjemna aktorka:(
    • Gość: studentka biologii Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:01
      1 szerszen potrafi zabic konia !!!!
      • Gość: baca Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.hsd1.il.comcast.net 27.07.06, 03:38
        a jeden koń potrafi zabic sto szerszeni
    • wari Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 00:03
      Skąd wiesz, że nie jesteś uczulona. Niestety test nie zapewnia, że po roku,
      dwóch czy 10 latach nie nabędzie się uczulenia.
    • Gość: lekarz Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.07.06, 00:07
      Ludzie, ja Was bardzo proszę - nie wariujcie i nie wstrzykujcie sobie adrenaliny po każdym ukąszeniu przez osę - o ile nie jsteście uczuleni. Tak możecie się zabić. Serio serio.
    • Gość: gosc Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:09
      Kolejne szaleństwo tak jak to było w przypadku szczepionek na grypę.
      • Gość: lekarz Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.07.06, 00:22
        Gorzej. Niewłaściwie zastosowana adrenalina (w panice, przez osobę nieprzeszkoloną) może zabić powodując zaburzenia akcji serca. To naprawdę nie jest zabawka. Stosuje się ją min. w reanimacji.
        Niestety, mamy sezon ogórkowy, a firmy farmaceutyczne też najwyraźniej nie zasypują gruszek w popiele. Mam tylko nadzieję, że nie zakończy się to tradegią.
        Oczywiście, jeżeli wystąpią wkrótce (minuty, godziny po ukąszeniu niepokojące objawy (np. obrzęk, duszność) należy NATYCHMIAST zgłosić się do lekarza. Ale przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek.

        PS. Przegięcie w drugą stronę też jest niewskazane. Dziś przyszła do mnie pacjentka. Chciała się dowiedzieć, czy nie grozi jej śmierć, bo właśnie przeczytała gazecie o św. pamięci p. Sałackiej, a trzy dni temu coś ją ukąsiło... Niestety - pytała zupełnie serio.
    • Gość: vivi Hydrokortyzon? Nie, dziękuję! IP: 80.51.226.* 27.07.06, 00:16
      Hydrokortyzon to syntetycznie otrzymany kortyzol - hormon nadnerczy.
      Podano mi go jeden raz i........ zaczęło się chodzenie po lekarzach i nie
      kończące się specjalistyczne badania. Po jednym zastrzyku hydrokortyzonu mam
      zespół Cushinga ( www.mp.pl/artykuly/?aid=26723 ).
      Nigdy więcej tego świństwa!!!
    • macsad Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 00:18
      Firmy farm. mają mieszane uczucia.Wspaniale: pacjenci będą sami sobie alikować
      adrenalinę po 240pln sztuka!. Problem w tym, że wielu z nich nie będzie już
      nigdy więcej potrzebowało leków...
    • q-dlaty Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 00:18
      Po pierwsze, adrenalina to nie lek, tylko hormon.
      Po drugie, tylko pszczoły pozostawiają po sobie żądło, osy i szerszenie nie.
      Po trzecie, jad szerszenia nie zabije konia, jak twierdzi @studentka biologii,
      • Gość: lekarz Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.07.06, 00:25
        Po pierwsze - adrenalina to i lek, i hormon. Podobnie jak hydrokortyzon. Który zresztą nie wywołuje Cushinga.
        Po drugie - racja. Tyle tylko, że rzadko kiedy użądlona osoba potrafi rozpoznać, czy był to szerszeń, osa, pszczoła czy inny giez.
        Po trzecie - uczulonego konia - owszem, może zabić.
        • Gość: vivi Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: 80.51.226.* 27.07.06, 06:31
          To jeszcze powiedz, panie lekarz, jak pewna alergolog, ze to hormon płciowy i
          wcale nie steryd i skompromituj się pan do końca.
          Nie wywołuje Cushinga - to pewne, masz pan rację. Cushinga może ew. wywołać
          spirytystka podczas seansu.
          Jakbyś trochę poczytał, to byś wiedział, że leczenie sterydami powoduje
          hiperkortyzolemię czyli zespół Cushinga.
          • Gość: lekarz Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.07.06, 15:42
            Przepraszam, ma Pani rację. Moja uwaga powinna brzmieć - hydrokortyzon w opisanej sytuacji (jednokrotna injekcja) nie wywołuje zespołu Cushinga. Adrenalina ma budowę sterydową (podobnie jak hormony płciowe), ale do tzw. "sterydów" zaliczana nie jest ze względu na zupełnie inne działanie. A hiperkotyzolemia, choroba Cushinga i zespół Cushinga to bynajmniej nie są synonimy.
    • Gość: Marakuja Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:36
      "ajlepiej pozbyć się gniazd os i szerszeni znajdujących się w domu lub blisko
      niego. O pomoc w tym można prosić strażaków albo wynająć specjalistyczną firmę."

      Ja się pozbywałam dwuktrotnie gniazda dzikich os i raz szerszeni. Za każdym
      razem w Straży Pożarnej (Wrocław) mówili, że nie mają ani funduszy ani ludzi
      przeszkolonych w tym zakresie ...

      Może więc warto wcześniej sprawdzić podawane przez siebie informacje, a potem
      pisać artykuły?
    • Gość: RD, Nashville, USA Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: 160.129.112.* 27.07.06, 00:44
      Prawie wszyscy chorzy uczuleni na jad owadow z rzedu Hymenoptera (np. os) , u
      ktorych ukaszenie powoduje uogolnione objawy allergiczne powinni byc
      odczulani!!! Istnieje szereg naukowych dowodow potwierdzajacych ogromna
      skutecznosc odczulania u chorych z nadwrazliwoscia na jad tych owadow (ryzyko
      uogolnionej reakcji zmniejsza sie z 60% do ponizej 3% wskutek ponownego
      leczenia). Nie ma o tym wzmianki w artykule.
    • Gość: Robik Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.tktelekom.pl 27.07.06, 00:52
      Adrenalinum sulfuricum - opakowanie 10 ampułek po 2 ml każda, kosztuje, jak
      pamiętam, jakieś 3 złote. To jest dokładnie to samo co "fastjeckt"(czy jak tam
      to świństwo zwał...) i do tego produkowane przez rodzimy przemysł. I jest
      niezłej jakości. Może to nie jest ampułkostrzykawka, ale działa tak samo. We
      wprawnych rękach - zwłaszcza. Jest jedynie minimalnie wolniejsze w zastosowaniu.
      I aby to podać trzeba posiadać strzykakę jałową o poj. 2-10 ml(najlepiej - bo po
      co większą?) - koszt - jakieś 30 groszy, bez recepty. I jeszcze jałowa igła
      iniekcyjna, powiedzmy "fi" 0,6 - kaniula luer, też bez recepty, za jakieś 15
      groszy. Adrenalina jest na receptę - gwoli informacji. Pod dostatkiem tego nawet
      w prowincjonalnej aptece. Ot, cała filozofia i "tajemnica". Czasami życie
      kosztuje tylko około 3,45 zł. To taniej niż paczka papierosów! Tylko trzeba to
      wiedzieć. Ciekawe czy ten komentarz przeczytają wszyscy?
      :-)))
      • Gość: --Waldek-- Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.crowley.pl 27.07.06, 01:10
        Ja. I bardzo ci dziękuję.
      • Gość: Robik Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.tktelekom.pl 27.07.06, 01:17
        adrenalinum 0,1% i 1 ml- tak to się w handlu nazywa. Ech, wyszedłem już z
        wprawy;-) Wybaczcie. Już dawno nie poraktykuję, ale coś tam jeszcze pamiętam, i
        w różnych okolicznościach bywałem... Tam gdzie nie tylko gryźli, ale i
        strzelali:( Jednak młode doktory mają rację! Nie szprycujcie się jak Was jedna
        osa dziabnie. Zwłaszcza jeśli nie musicie. To może przynieść więcej szkody niż
        pożytku. A przecież: primum non nocere. Uwaga na leki pobudzajace pozazwojowe
        synapsy wspolczolne. Tzw. leki adrenergiczne. dr Robik
    • Gość: r dobrze ze mnie ukaszenia nie ruszaja IP: *.rutex.pl / *.devs.futuro.pl 27.07.06, 01:08
      wczoraj PODOBNO mnie osa ukasila. myslalem ze to komAR
    • skun2 Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 01:10
      e tam, sraczka.
      Już tow. Balcerowicz mówił, ze jest nas za dużo i Trybuna Wyborcza powinna
      dopingować osy w związku z tym, a nie zajmować się leczeniem umierających:)
      • keisser Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 01:19
        e tam, ciebie chyba skunks osrał, bo piszesz takie farmazony?
        • skun2 Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 01:42
          jest liberazlim i wolny rynek, zatem jeżeli brakuje leku na osy w aptece x to
          kazdy może pójśc do Mc Donalda i tam się zaopatrzyć.
          Jak nie w Mc Donaldzie to w MiniMalu na pewno będzie.
          A jak nie będzie to każdy - nie ważne liberał, czy socjalista - powinien
          zdechnąć dla dobra ogółu i w imię wolnego rynku.
          • ws21 Durniów nie brakuje. 27.07.06, 09:08
            Sami rosną. Brakuje leków? A może "ktoś" chce sobie nabić kabzę? Czy nie
            przypomina to brakującego "leku" na ptasią grypę?
            Pismaki piszą o "Fastjest" jakby bez tego wszystkim groziła śmierć. A tymczasem
            podobne efekty można osiągnąć nie za 240 zł/2 lata, ale za 5 zł/10 lat.
            Wystarczy znaleźć lekarza któremu się chce.
    • Gość: Mibnerwa A ja kiedyś zabiłam szerszenia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 01:30
      ... w szpitalu, leżąc na oddziale laryngologicznym. Współpacjentki już spały -
      pomyślałam, że jak którąś użre, to kaplica. Więc go zatłukłam sama, koszulą
      nocną i pantoflem. Najzabawniejsze, że całą tę operację wykonałam podpięta do
      kroplówki!
      Rano nawet ordynator mi pogratulował :) Oczywiście nikt nie wiedział, skąd ten
      szerszeń, i czy gdzieś nie ma gniazda.
      • skun2 Re: A ja kiedyś zabiłam szerszenia... 27.07.06, 01:49
        do mnie do pokoju często wlatują, ale nie zabijam, niech sobie żyją, pilnuję
        tylko, zeby koty nie polowały, bo gdyby któryś zeżarł to pewnie zakończyłby
        życie, a jeden kot jest taki, że nie popuści żadnemu owadowi.
        Sam jestem uczulony i liczę się z tym, że zakończę kiedyś żywot przez te
        pasiaste owady:)
    • Gość: jacek-usa debile nie posmarowali reki urzednikowi IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 27.07.06, 02:11
      debile nie posmarowali reki urzednikowi w urzedzie zatwierdzajacym leki to
      niech teraz traca zyski.przeciez jemu wystarczy wziatka 5 procent od zysku..
    • Gość: adamdark01 Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.red.bezeqint.net 27.07.06, 03:04
      Dziwny ten świat,a jeszcze dziwniejszy jest porządek tej przeklętej biurokracji,
      przez ten porządek biurokracji urzędniczej umierają ludzie,a oni grzebią się w
      tych zasr..... papierkach, płyńcie biurokraci w waszych gniłych muzgach,
      układajcie piramidy z waszych papierków i ustaw,a ludzie niech umierają od
      os i szerszeni,bo brakowało kropki nad i.
      łamagi umysłowe.
      • dzidka.2 Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 06:48
        Wypominasz innym grzechy, a sam nie dopilnowałeś nauki języka polskiego.Mózg
        pisze sie jak widac, polglowek tez.
    • Gość: zaorac was burldel w tym ..ym kolchozie IP: *.hsd1.wa.comcast.net 27.07.06, 03:52
      nikt z waszych urzedowych debili za nic nie odpowiada, moze byscie polactwo
      spalili sejm, albo przykladowo rozwalili na podworku dwoch trolli ktorzy
      kontynuuja wasz terror, zastraszonego glupiego pospolstwa?
    • Gość: The.Libertarian Nie ma to jak Socjalizm IP: *.cable.mindspring.com 27.07.06, 04:45
      Tylko w Socjalizmie takie przekrety sa mozliwe...
    • Gość: pm Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 07:28
      U nas wszystkiego brakuje co rozsądne i logiczne a najwięcej brakuje rozumu u
      władzy!!!Co za podły naród !
    • Gość: escada Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 07:32
      przesadzacie drodzy Państwo...jak zwyle panika...i podejście płacę to
      wymagam...a to nie zawsze tędy droga... adrenaliną, sterydami, można zrobić
      sobie wiele szkody.... uważajcie ale przede wszystkim bądźcie rozsądni
    • Gość: ws21 Co za bzdury. IP: *.ztpnet.pl 27.07.06, 07:40
      Adrenalina nie jest lekiem na wstrząs, to lek ratujący życie przy chorobach
      serca. Ja, będąc w tej mało konfortowej sytuacji noszę przy sobie Clemastinum,
      spełni dokładnie to samo zadanie co Adrenalina. Być może uratuje życie. Bo
      gwarancji nie da nawet ten specjalny zastrzyk. Pewnie podobnych leków, dających
      szansę na osłabienie wstrząsu jest więcej. A i tak, dla bezpieczeństwa trzeba
      się możliwie szybko znaleźć pod kroplówką.
      A tak nawiasem, za Clemastinum zapłaciłem ok. 3 zł.+ strzykawka w sumie poniżej
      5 zł. Niech się wypowiedzą specjaliści, bo ja piszę z punktu widzenia osoby
      uczulonej.
    • Gość: lek Co za pajac wymyślił tytuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 07:44
      fastject nie jest uzywany wyłącznie przy ukąszeniach os. Jest lekiem ratyjącym
      życie w kilku sytuacjach, min. we wstrząsie anafilaktycznym po ukąszeniu ale
      nie tylko. Zafałszowano tytułem artykułu zastosowanie tego leku i teraz 75%
      społeczeństwa, które nie lubi, nie chce , nie umie czytac całego artykułu
      będzie po każdym kontakcie z owadem w paski żądac podania leku pod nazwą
      fast...coś tam, niezależnie od wskazań.
    • Gość: Tomasz Re: Dziennikarski bełkot IP: 212.160.172.* 27.07.06, 07:44
      Jaką informację niesie zdanie:
      Najbardziej dramatyczna postać uczulenia, czyli kończąca się zgonem, zdarza się
      statystycznie od 0,09-0,45 na milion mieszkańców.
      Pozdrawiam
    • alex-alexander Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os 27.07.06, 07:49
      Ponoc tylko w Zimbabwe jest gorsza sluzba zdrowia.
      • Gość: zgroza Re: Brakuje leku ratującego życie po ukąszeniu os IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 27.07.06, 08:23
        Do licznych epitetów przysługujących dziennikarzom,poza głupotą można dodać z
        czystym sumieniem-mordercy.Rozpowszechnianie informacji o leku na ukąszenie os-
        adrenaliny,bez informacji o wskazaniach i przeciwskazaniach jest karygodne.Ten
        lek może zabić.
    • ws21 Linka, nie pocieszaj się. 27.07.06, 08:15
      To nie jest takie proste. Życie niesie niespodzianki. Ja też sądziłem że nie
      jestem uczulony, więcej miałem pasiekę i co roku kilkakrotnie byłem żądlony
      przez pszczoły. Kończyło się małym swędzącym "bąblem".
      Aż tu nagle jedna mała osa nieomal wysłała mnie w zaświaty.
      I dziś nie wiem, a co gorsza lekarze też, co się stanie przy kolejnym użądleniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja