Gość: kasia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.08.06, 10:33
dobrze, ze dzisiaj juz zostalo opublikowane sprostowanie do tego pelnego
glupot artykuliku, bylam na tym otwarciu i na drugi dzien z oslupieniem
przeczytalam, ze wernisaz sie nie odbyl...odbyl sie i byl bardzo sympatyczny,
pewnie tez dzieki temu, ze gazecie wyborczej nie udalo sie na niego dotrzec,
zrobiliscie jakas nic nie warta krakowska nagonge na ludzi, ktorzy ciezko
pracuja, ale gazeta tak ma, codziennie na pierwszej stronie umieszcza sprawy,
ktore sa w prokuraturze, i uwielbia pastwic sie nad ludzmi z pomyslami i
inicjatywa...nudy... pan prezydent Majchrowski na wystawe dotarl, malo tego
otworzyl ja, przemowil, prezes oszkalowanej fundacji tez byl i tez powital i
podziekowal, nawet sam profesor Skorczewski raczyl byc na swoim wernisazu i
pani dyrektor wydzialu promocji, ktora ponoc sprzeniewierzyla 40 000 zł, bo
smiala dla Stolecznego niegdys miasta Krakowa zakupic za te pieniadze system
wystawienniczy...ale i tak milo bylo, krotka pogawedka, a potem, po jakichs
40 minutach cala grupa ze statku, przeniosla sie na bulwary (z galara tez
wystawe widac doskonale, bo miesci sie 10 m w linii prostej, pod gore, rzecz
jasna ;-)), gdzie dokonala (grupa) obejrzenia i skomentowania dziel bedacych
przedmiotem wystawy i rozeszla sie by skryc sie do lichego cienia...
A pani z wyborczej widocznie nie dostala zaproszenia, bo na zaproszeniu jak
byk bylo napisane o ktorej i gdzie odbywa sie otwarcie, zreszta dzieki
organizatorom za to, ze zrobili to na wodzie, bo bulwary byly dosc nagrzane,
mysle, ze wernisaz w 45 stopniach C nie bylby zdrowym pomyslem...