Dodaj do ulubionych

Hezbollah zaaranżował masakrę...

01.08.06, 20:21
Antysyryjski ruch w Libanie otwarcie wskazuje Hezbollah jako winnego i
sprawcę masakry. "Hezbollahowie umieścili wyrzutnię rakiet na dachu i
sprowadzili specjalnie dzieci - do budynku - wiele z nich było rannych lub
było inwalidami ".

Informacja o tym ukzała się na stronie LIBANOSCOPIE - związanej z
chrzescijańskimi ruchami i organizacjami w Libanie, otwarcie walczącymi z
wpływami Syrii w tym kraju. Plan Hezbollahu miał na celu storpedowania planu
premiera Libanu ktory wołal o rozmieszczenie wojsk libańskich na południu
kraju i zgadzał się na rozbrojenie Hezbollahu. Hezbollahowie - zaalarmowani
przez swoich informatorów postanowili przeprowadzić operację aby storpedować
ten plan. Wiedząc że IDF nie zawaha się zbombardować cywilnego celu jeśli
będzie wykorzystywany otwarcie do ostrzalu - terroryści mieli umieścić
wyrzutnię rakiet na dachu i sprowadzić specjalnie dzieci - w tym wiele kalek -
do piwnicy.

Kana została wybrana specjalnie - ponieważ już raz w historii doszło tam do
tragicznego wypadku który sprawił iż Izrael musiał zaprzestać operacji "Grona
Gniewu". Trzeba przyznać że miejsce tragedii było wyjątkowo "zastanawiające"

Na razie nie ma 100% dowodów że wersja ta jest prawdziwa, ni nie można
zweryfikować jej wartości - ale opublikowala ją strona jawnie związana z
chrześcijańskimi organizacjami - można więc wnioskowac że jest to stanowisko
jakie one zajęly w tej sprawie - jest to chyba jedyna rzecz o której można
wnioskować w tym temacie
www.youtube.com/watch?v=oM7Ja9sceU0
Obserwuj wątek
    • niacin Re: Hezbollah zaaranżował masakrę... 02.08.06, 02:14
      Zeby zachowac choc pozory obiektywnosci, powinien Pan byl dodac, ze
      Libanoscopie jest zwiazane z pro-izraeliska chrzescjanska falanga, tymi
      odwaznymi i bogobojnymi chrzescjanami, ktorzy bardzo metodycznie i skutecznie
      wyrzneli setki palestynskich uchodzcow, glownie kobiety, dzieci i starcow, w
      obozach Szabra i Szatila w 1982 pod czujnym okiem i opieka rownie dzielnej i
      bogobojnej armii izraelskiej.

      Mam kolege, libanskiego Maronite, ktory sie smieje, i twierdzi, ze jeszcze
      podczas zadnego konfliktu w Libanie, Izraelczykom nie udalo sie omylkowo
      zbombardowac dzielnic , wiosek czy obiektow chrzescjanskich. Dlatego jego
      rodzina spokojnie spozywa wieczorny posilek na swoim balkonie podczas gdy 2 km
      dalej, ludzie sa zywcem grzebami w ruinach swoich domow.

      Nie podlega dyskusji, ze Hizbollah uzywa obiektow cywilnych do osiagniecia
      swoich celow, ale nie mozna tez desperacko dazyc do “racjonalizacji” masakry
      (nr.2), potepionej jak swiat dlugi i szeroki, jaka wydarzyla sie w Kanie i
      winic kogos innego a nie izraelska armie za smierc kilkudziesieciu dzieci. A
      tytul Panskiego postu, no coz tu wlasciwie powiedziec, jest jaki jest, Panski.
      • niacin Dzisiejsze wydanie Haaretz przynosi m.in. 02.08.06, 08:18
        taka informacje:

        The Association for Civil Rights in Israel on Tuesday urged Prime Minister Ehud
        Olmert to establish a state commission of inquiry into the killings at Qana.

        As the Israel Air Force continues to investigate the air strike, questions have
        been raised over military accounts of the incident.

        It now appears that the military had no information on rockets launched from
        the site of the building, or the presence of Hezbollah men at the time.

        The Israel Defense Forces had said after the deadly air-strike that many
        rockets had been launched from Qana. However, it changed its version on Monday.

        The site was included in an IAF plan to strike at several buildings in
        proximity to a previous launching site. Similar strikes were carried out in the
        past. However, there were no rocket launches from Qana on the day of the strike.

            • longwehicle Re:A dzisiaj Eurojihad napisał co następuje: 02.08.06, 16:21
              Kto wraca z Libanu....ostrzezenie!!
              Poniższy tekst jest bzdurą do kwadratu. "Pani Elżbieta" wygaduje takie
              debilizmy że po prostu płakać się chce. Brzmi to nawet śmiesznie - IAF prowadzą
              tak mordercze bombardowania a dzieci chodzą spokojnie do szkoły (ciekawe czy
              owe samoloty zrzucają bomby na głowy dzieci przed czy już po dzwonku) Sama
              mieszkała w Baalbeck a tymczasem opowiada o snajperach IDF (chyba że z Baalbeck
              uciekała przez samą granicę ale musiałaby wykazac się specjalną troską jeśli z
              północno - wschodniej części Libanu uciekałaby przez południe). Aż można się
              zdziwic czemu jeszcze w ogole libańczycy żyją.

              Jednak problem nie jest zabawny - a alarmowali o nim już Amerykanie - których
              bardzo wielu mieszkało w Libanie przed interwencją. Amerykanie alarmowali iż
              większość wracających do wcale nie mili obywatele - ale często zindoktrynowani
              przez Hezbollah - nawet fanatyczni islamiści. Reszta bowiem - oprócz personalu
              dyplomatycznego oraz osób pracujących czasowo dawno uciekła. Bardzo wielu z
              tych którzy mieszkali tam dobrowolnie to osoby z mieszanych małżeństw lub też
              osoby w inny sposób dysponujące podwójnym obywatelstwem. Z jednej strony
              cieszymy się slysząc o uratowanych Polakach - z drugiej zapominamy że nie
              wracają do nas często mili utęsknieni za ojczyzną Polacy tylko "panie
              Elżbiety" - których mężowie nie wiadomo dlaczego pozostali zostawiając swoje
              żony..Kto wie w ilu wypadkach od żony był ważniejszy obowiązek służby w
              oddziałach Nasrallaha? Ku przestrodze


              "Konflikt jednoczy cały naród libański i różne religie m.in. islam i
              chrześcijaństwo " - mówi pani Elżbieta, radomianka, która z trojgiem dzieci
              uciekła z kraju ogarniętego wojną. Od ponad 20 lat mieszkała Ballbecku.
              Zostawiła tam męża. Jedną z pierwszych instytucji, która udzieliła jej pomocy
              była Caritas Diecezji Radomskiej.

              Pani Elżbieta mówi, że relacje telewizyjne w Polsce i Europie nie ukazują
              całego dramatu. - "Izraelskie pociski trafiają w cel nieprzypadkowo. Bomby
              spadają np. o godzinie 14.00, w momencie kiedy dzieci wychodzą ze szkoły.
              Pociski trafiają w stacje benzynowe, które są umiejscowione między domami, bo
              tak były budowane. Trafiają w świątynie różnych wyzwań, bo tam chronią się
              ludzie " - mówi uciekinierka z Libanu.

              Dodaje, że nie zapomni do końca życia widoku mężczyzny, który szedł ulicą ze
              swoim dzieckiem. "W pewnym momencie padły strzały, więc szybko schowali się za
              mur. Strzały ucichły, wstali i chcieli iść dalej. Padł jeden strzał, kula
              snajpera trafiła w głowę dziecka. To był zaplanowany strzał, żołnierz wiedział,
              że większy ból sprawi ojcu. Takich przypadków jest dziesiątki, giną dzieci i
              proszę mi wierzyć, ci wszyscy, którzy je stracili wezmą do ręki broń " -
              opowiada kobieta.
                • niacin Re:A dzisiaj Eurojihad napisał co następuje: 03.08.06, 00:10
                  Jezeli czcze, to czemu Pan kontynuuje? Mam wrazenie, ze to Pan zapoczatkowal
                  dyskusje swoim klamliwym, niestety, watkiem o tym, iz to Hizbollah
                  rzekomo "zaaranzoawal masakre".

                  Moze ma Pan jakies konstruktywne zdanie na temat informacji ukazujacch sie w
                  poczytnych dziennikach izraelskich, takich chocby jak cytowany przeze mnie
                  Haaretz? A to, ze powoluje sie Pan na rzekomo wiarygodne informacje
                  libanskiej, pro-izraelskiej organizacji, Libanoscopie, pomija Pan zupelnie
                  milczeniem.

                  W cytownym przeze mnie fragmencie jest napisane:

                  Stowarzyszenie na Rzecz Praw Obywatelskich w Izraelu wystapilo do premiera Ehud
                  Olmerta z prosba o pilne powolanie do zycia komisji majacej na celu zbadanie
                  okolicznosci smieci cywili w Kanie.

                  W trakcie sledztwa prowadzonego przez Izraelskie Sily Lotnicze pojawily sie
                  budzace watpliwosci pytania dotyczace wojskowych raportow w sprawie tego
                  wydarzenia.

                  Wydaje sie obecnie, ze wojsko (izraelskie) nie mialo zadnych informacji na
                  temat wystrzelonych pociskow rakietowych z miejsca (zbombardowanego) budynku
                  czy tez przebywania tam ludzi z Hizbollah w tym czasie.

                  Izraelskie Sily Zbrojne poinformowaly po smiercionosnym ataku z powietrza, ze
                  wiele pociskow rakietowych zostalo wystrzelonych z Kany. Jednakze, zmienily one
                  swoja wersje wydarzen w poniedzialek.

                  Okazuje sie, ze budynek znajdowal sie w planie ataku Izraelskich Sil Lotniczych
                  na grupe budynkow w okolicy gdzie wczesniej znajdowala sie wyrzutnia pociskow
                  rakietowych. Podobne ataki (sil izraelskich) mialy miejsce wczesniej.
                  Aczkolwiek, w dnu nalotu nie bylo zadnych atakow rakietowych z Kany.

                  To sa fakty, nie czcza dyskusja ani proba klamliwego wytlumaczenia masakry nr 2
                  w Kanie popelnionej przez armie izraelska. Jak juz wczesniej pisalem, w innym
                  Panskim watku na podobny temat, polecam lekture Roberta Fiska. Moze dyskusja
                  bedzie bardziej rzeczowa?



                  • longwehicle Re:Bitwa i raport...... 03.08.06, 18:06


                    IDF opublikowało raport o masakrze w Qanie - mówi on, że Hezbollah chował się
                    za cywilami a lotnictwo nie zbombarodwałoby akurat tego budynku, gdyby
                    wiedziało, że tam jest kilkudziesięciu cywilów. W raporcie była mowa o
                    wystrzelonych z samolotu dwóch rakietach - jedna nie wybuchła. Tłumaczyłoby to
                    dziurę czasową pomiędzy bombardowaniem a zawaleniem się budynku. Pocisk utkwił
                    w ścianie a po kilku godzinach eksplodował. Pytanie: dlaczego nadal siedzieli
                    tam cywile? HRW, który za Izraelem nie przepada był na miejscu dzień po
                    masakrze - po tym jak uprzątnięto szczątki wyrzutni - i stwierdził, że liczbę
                    ofiar zawyżono. Wynosi ona 28 a nie 57 jak czasem podawano. Do tego dochodzi
                    sprawa pozowanych zdjęć z martwymi dziećmi...

                    Tymczasem trwa bitwa o Ayta e-Chaab - zginęło 4 izraelskich żołnierzy. Halutz
                    mówi, że zabito od początku ofensywy 400 terrorystów z Hezbollahu.

                    foxmulder 2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka