I jak tam bracia w opilstwie?

16.02.03, 15:53
Tak sobie pytam wobec Waszego nieodległego spotkania. Ja nie piłem nic , a
nic. No może ćwiarteczka na łepetynkę, ale przy sutej kolacji to jakby
zupełnie nic.
Kochać góry , to powinien być obowiązek. Każdy chyba kocha, a jak kto nie
kocha to niech sobie popłacze w poduchę.
Co u Państwa nowego?
trudny
    • Gość: marcel_prostak Re: I jak tam bracia w opilstwie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 15:56
      ja wlasnie sacze herbatke z sokiem z dzikiej rozy

      a wlasnie, ciekawe jakie teraz mlodziez pija drinki...chetnie poczytam jakie
      alkohole czy wykwintne drinki spijacie
      • trudny2002 Re: I jak tam bracia w opilstwie? 16.02.03, 16:05
        Młodzież to nie wiem co pija, ale przecież możliwośći określa asortyment
        sklepów monopolowych.
        No może czasem ktoś potrafi zrobić coś wykwintnego, albo przywiezie jakie
        Porto...
        Chyba pija młodzież tradycyjnie , jak dziadowie i ojcowie. Nawet w Ojcowie...
        trudny
        • Gość: marcel_prostak Re: I jak tam bracia w opilstwie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 16:09
          a czy ja pytam o wycieczki turystyczno-krajoznawzce do Ojcowa??

          ja pytam o wycieczki w Kraine Opilstwa, zacznij to sie wlacze
          • trudny2002 Re: I jak tam bracia w opilstwie? 16.02.03, 16:20
            A Ty jesteś Marcel Prostak czy naprawdę Marcel Proust'ek?
            trudny
            Nie lubię pijaństwa. Lubię taki system jak gruziński. Pijemy, ale się nie
            schlewamy.
            A lubię napitki dobre, dobrej klasy, a w obejściu standard czystą , mocną zimną
            wódeczkę.
            trudny
            • Gość: marcel_prostak Re: I jak tam bracia w opilstwie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 16:29
              Ja jestem tutaj na goscinnych wystepach Trudny.

              hmmm ....
              polska wodko
              w atrament wsaczasz sie cichutko
              w kalamazr plyniesz jak w kieliszek
              gdy tutaj w Rio wiersz ten pisze...


              a znasz wynalazek gruzinski czyli wino truskawkowe???
              • trudny2002 Re: I jak tam bracia w opilstwie? 16.02.03, 16:33
                Gruzja i Gruzini to żródlo radosci większych i mniejszych. Kosztują ich
                wszyscy, a i kosztuja one wszystkich. Niektórych sporo.
                Jeśli wiesz co chcę powiedzieć...
                Jest na świecie dużo miejsc pięknych i wspaniałych. I jest na świecie jedna
                Gruzja choć niektórzy zapisując Georgia już mają multiplikację...
                trudny
                • Gość: marcel_prostak Re: Gruzja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 16:39
                  swoja droga byles tam?
                  • trudny2002 O co pytasz? 16.02.03, 16:45
                    Zdarza się ale rzadko, bym pisał o czymś kiedy tylko śniło mi się. Taki jakiś
                    jestem ...
                    Lubię i tę część z górami i te z morzem i nawet tę okołoturecką i tę z żywym
                    zatrzymanym czasem...
                    A Ty?
                    trudny
                    Takie wino " Kindżmarauli"...znasz? Lubisz? Smaczne? Albo takie z piwnicy ,
                    młode z dzbana na stole...?
                    trudny
                    • Gość: marcel_prostak Re: Gruzja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 16:59
                      no wlasnie o to o czym napisales, ja znam tylko stolice, dawny Tyflis
                      reszte Gruzji z fotografii, naprawde zapiera dech w piersiach to co sie widzi
                      na nich
                      widze ze zachwyciles sie Gruzja
                      • Gość: trudny Re: Gruzja IP: *.localdomain 16.02.03, 17:07
                        Gruzja, Gruzinki ,pewnie też i Gruzini to wszystko jest warte zachwytu.
                        To miejsce dziwne i niezwykłe i bardzo rozmaite. Byłem tak wielokrotnie i
                        kilkakrotnie nieco dłużej. I chętnie kiedy tylko sposobność to jadę. Mimo, że
                        byłem i tak, ze mogłem nie wrócić. Jakoś pamięć o tym znakomitym przysłania te
                        mniej miłe ...
                        Tbilisi to tylko miasto, ale już nie więcej jak sto kilometrów od Tbilisi można
                        znaleźć rzeczy niezwykłe i znakomite. Zreszta w samym Tbilisi również...
                        Jak możesz kiedyś jechać tam to się nie bój i jedź. pozdrawiam
                        trudny
      • Gość: bebe Re: I jak tam bracia w opilstwie? IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.03, 16:18
        Gość portalu: marcel_prostak napisał(a):

        > ja wlasnie sacze herbatke z sokiem z dzikiej rozy
        >
        > a wlasnie, ciekawe jakie teraz mlodziez pija drinki...chetnie poczytam jakie
        > alkohole czy wykwintne drinki spijacie

        nie wiem, czy sie do mlodziezy zaliczam, ale kiedys z kolezanka poznalysmy we
        Free pubie dwocch ( calkiem przystojnych i nie glupich amerykancow). Byli mili.
        Jedna z oznak byla propozycja postawienia nam czegos do picia. Pytaja: czego
        sie napijecie? My:hm.... moze drinka: wodka z sokiem pomaranczowym. OK! Jeden
        poszedl do baru i przynosi, uwaga, trzymaj sie tego na czym siedzisz TACE, a na
        niej cztery piecdziesiatki i w kuflu politrowym sok pomaranczowy.:)))) Pytamy:
        co to jest do diaska, mialy byc drinki????
        -: no to sa ???? Takie pilsmy w innej knajpie, ponoc tak sie tu pije:))))
        hahahha...i ciagna dalej watek, bo u nas drinki to polaczenie kilku rodzajow
        alkoholu z lodem, owocami, etc.....
        O boze!!!co to bylo za picie, mowie wam.
        Dodam, ze nie skonczylo sie na jednej tacy, ale przynajmniej chlopaki mieli
        radoche, a my kupe wrazen dnia nastepnego, lacznie z Kacem TRZYDNIOWYM:(!
        pzdr z cieplych okolic Niemiec.
        • Gość: marcel_prostak Re: bebe)))) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 16:37
          pozdrawiam z krakowka, leze na sofie z laptopem , nie ma obawy ze spadne
          ha ha dobre

          ja kiedys pilam drink obledny, ktorego zawsze szukalam
          w odleglych czasach bylam ze zanjomymi w Gdansku w jakims drink barze, kiedys w
          polsce w Krakowku nie bylo zcegos takiego, chyba ze w hotelach ale tam sie
          raczej nie bywalo

          wiec wpadalismy do Gdanska na rekonesans, chlonac atmosfere "zachodu". Pelno
          tam bylo pizzeri, nocnych drink barow itd

          W jednym z nich pilam drink Ambrozja, to byly wymieszane jakies rodzaje win,
          m.in wisniowa Kijafa , rozcienczone lodowata woda mineralna, cos wspanialego

          nigdy wiecej nie napotkalam juz tej wspanialosci
        • trudny2002 Re: I jak tam bracia w opilstwie? 16.02.03, 16:56
          Aaaaa , Niemcy to wykwintni smakosze trunków. Ci to albo piwsko, albo wódę tak
          ohydnego smaku jakby zrobiona była ze sztycznych jak kwiaty kłosów zboża.
          Potworność z obrzydliwością, jednak w niektórych regionach maleńkie gorzelnie
          rolników indywidualnych czasem mogą ucieszyć podniebienie.
          Niemcy i subtelności picia alkoholu to sprawy tak odległe jak bieguny. I tu i
          tu zimno, jednak jeden jest południowy , a drugi gdy tam stoisz jest do góry
          nogami...
          trudny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja