longwehicle
13.08.06, 18:18
Delegat
Ze żródeł zbliżonych do IPN wiem, że KO ,,Delegat" to ks. Henryk Jankowski.
Już kilka lat temu w książce Sławomira Cenckiewicza ,,Oczami bezpieki" można
było przeczytać jak Delegat ustawiał zjad Solidarności, tak by uzyskać
poparcie dla Wałęsy a wyeliminować niewygodnych dla władzy prawdziwych
bohaterów takich jak Andrzej Gwiazda. W najnowszym Newsweeku Tomasz
Terlikowski pisze o roli ks. Jankowskiego w trakcie tego zjazdu - ksiądz
prałat w zasadzie zastępował tam w myśleniu Wałęse. Sam to zresztą ks. Henryk
przynał. Największy specjalista od demaskowaniu agentów SB Krzysztof
Wyszkowski również wskazuje w tamtym kierunku, choć niczego nie przesądza.
Dwa lata temu ,,Fakty i Mity" zidentyfikowały agenta ,,Libella" jako ks.
Jankowskiego - pisząc, że SB wysłała go do stoczni w celu odprawienia Mszy
św. Życie Warszawy opisuje, że Delegat vel Libella przerwał współpracę po 13
XII 1981r. Jaruzelski chciał wobec tego mu wytoczyć pokazowy proces, jednak
SB odradziła mu to. W aktach STASI znajdują się informacje o planie NRD-
owskiego zamachu na ks. prałata. Ks. Jankowski udzielił w 1991r. poręczenia
za głównego podejrzanego w aferze FOZZ, byłego prezesa NBP Grzegorza
Wójtowicza. Obracał się też w towarzystwie oficerów WSI i marynarki wojennej.
Pośredniczył w kontaktach między gen. Papałą a Edwardem Mazurem. Sylwester
Latkowski opisując jak łagodnie potraktowała go po tym policja,
stwierdził ,,zabrakło tylko klęcznika". Ciekawe dlaczego Rzeczpospolita
poświęciła tak cennego agenta? Czyżby dlatego, że chciał on ujawnić 170
innych agentów - w tym niektórych z otoczenia biskupa Gocłowskiego?
Jestem wielkim zwolennikiem lustracji 1) dla prawdy historycznej 2) by
przecinać mafijne powiązania 3) by zniszczyć kilku starych dziadów, którzy
ograniczają kariery młodym. Spodziewałem się od dawna ujawnienia przeszłości
Andrzeja Micewskiego. Już niedługo możemy się spodziewać rewelacji o :
Waldemarze Kuczyńskim, Mazowieckim, Geremku, Celińskim, Wałęsie, Jacku
Dębskim, Niesiołowskim, Maksymiuku i wielu innych prominentach.
Szukajcie na listach: Macierewicza, Milczanowskiego, Nizieńskiego,
Wildsteina, w Krajowym Rejestrze Ujawnionych Konfidentów.
foxmulder2