opowieść o koko:

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:14
Biegnie koko przez cały dworzec PKS na autobus cała załadowana różnymi
pakunkami i siatkami pełnymi zakupów. Podbiega pospiesznie do autobusu i
zwraca się do kierowcy:
- "Panie, a ten autobus to do Sulejówka jedzie...?"
- "Tak jedzie..."
- "Panie... a czy ten autobus to do Sulejówka jedzie...?"
- "Tak jedzie jedzie!! Proszę wsiadać!!!"
- "Ale panie... czy ten autobus to do Sulejówka jedzie...?"
- "NIE !! Do Nowego Jorku!!!"
- "Ale przez Sulejówek...?"
    • rozroosznik Re: opowieść o koko: 30.08.06, 19:17
      Sulejuwek to zbyt odległe strony, wszak podróże kształcą.
      --
      • Gość: kokoławka Re: opowieść o koko: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:18
        Przychodzi koko do lekarza i skarży się:
        - "Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują."
        - "Następny proszę!" - woła lekarz.
        • rozroosznik Re: opowieść o koko: 30.08.06, 19:21
          > Przychodzi koko do lekarza i skarży się:
          > - "Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują."
          > - "Następny proszę!" - woła lekarz.
          • Gość: kikoławka Re: opowieść o koko: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:23
            Przychodzi kiko do lekarza i mówi:
            - Panie doktorze, mam migrenę!
            Lekarz na to:
            - Migrenę może mieć królowa angielska, panią tylko łeb napie...
            • rozroosznik Re: opowieść o koko: 30.08.06, 19:25
              A ona tylko chciała mu margarynę wcisnąć w dowód wdzięczności, wszak komuną
              przesiąknięta.
              • Gość: kokoławka Re: opowieść o koko: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:27
                Przychodzi koko do lekarza:
                - Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne...
                - To niech pani wyjdzie za mąż.
                - Mam już męża.
                - To niech pani znajdzie sobie kochanka.
                - Już mam.
                - To niech pani weźmie drugiego.
                - Mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
                - Hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywiście chora.
                - Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo mąż mówi, że jestem k***ą!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja