niniejszym przepraszam skksa vel ojca spirytusa...

28.02.03, 12:49
za to, że okłamałem go mówiąc wielokrotnie, że nie popełniam błędów
ortograficznych: wczoraj popełniłem haniebny błąd i, choć byłem prowokowany
przez trudnego, nic mnie tak naprawdę nie usprawiedliwia
chyba się zaraza pochlastam i zawieszę forumopisanie, gdyż nie mogę wam w
oczy spojrzeć...
moja maksymalna kulpa
peteen zawstydzony
:c(
    • boldhead Ojciec redaktor 28.02.03, 12:51
      sądze ze Twoja wina jest nikła, synu...]
      Zaprawdę powiadam Ci bęzie Ci to wybaczone

      Ojciec redaktor
      • trudny2002 Wyjaśniam 28.02.03, 12:54
        To nie był żaden błąd, a jedynie nikczemna prowokacja , której celem było
        wykazanie mojego absolutnego braku uwagi i koncentracji.
        Test przeszedłem na ocenę dostateczną i to jest dostatecznym zarówno
        wyjasnieniem i usprawiedliwieniem.
        Kajnie się Peteena jest tu jedynie dalszą grą i szyderczym wykpiwaniem , mnie
        trudnego.
        I to w swej skromności znoszę i proponuję nierozgrzebywanie rany...
        trudny
      • skks Re: Ojciec redaktor 28.02.03, 12:57
        Przynieś flaszke i som my kwit!!
        • peteen jutro, złociutki, jutro... 28.02.03, 13:20
          aha, a jaki smak ma być ?...
        • trudny2002 Nie żebym się wtrącał 28.02.03, 13:21
          ale jeśli pisał o kompanach z druzyny harcerskiej to może i tę flaszkę
          przynieść powinien choć to nie licuje, ale jeśli pisał o zuchach?
          To wówczas występuje po pierwsze prawo do takiej interpretacji z uwagi na
          zuchowatosć, oraz z uwagi na wiek obejmujący zuchowacenie.
          W każdym przypadku jestem za rozwiązaniem dwuflaszkowym. Tym bardziej, ze droga
          jedna...
          trudny
          Smacznego;-)))
          • peteen za złosliwości wyrywam włosy z cudzej brody... 28.02.03, 13:22
            zaryzykujesz i zaszczycisz nas jutro ?
            ;c)
            • trudny2002 Trudno, traktuj jak swoja... 28.02.03, 13:30
              A o której rada się raczy zebrać?
              Bo rozumiem że tam gdzie zawsze czyli w mieście danym przez Wielkiego Króla co
              to nie od razu wszystko , ale przynajmniej murowane zostawił.
              I z tą brodą i wyrywaniem , to powiedziałbym , że lepszy Ty Niż nikt...;-)))
              trudny
          • skks Re: Nie żebym się wtrącał 28.02.03, 13:24
            Trudny Ty sie nie wcinaj:) tylko w sobote przybądź obłożony jabolkiem albo i
            innym smacznym winem:)
            • trudny2002 Rozumiem że równie smacznym 28.02.03, 13:32
              takie późne Bożoleeeeeee...
              Ukłony
              trudny;-))
    • proveritas Re: niniejszym przepraszam skksa vel ojca spirytu 28.02.03, 16:29
      peteen napisał:

      zawieszę forumopisanie,
      lepiej się powieś wogóle bo to jak bredzisz przechodzi wszelkie pojęcia. czy
      widzisz dalej niż koniec własnego nosa....no i czy aby wychodzisz gdzieś więcej
      czy tylko siedzisz z alkoholikami na wysypisku śmieci pod nazwą Kazimierz? (aha
      ty mieszkasz jeszcze w nowej hucie no tak to wszystko tłumaczy....)
      • peteen mieszkam w zielonkach, ciapstylu... 28.02.03, 16:34
        na Kazku tylko piję, tobie żal, że nie z tobą ? ano to przyjdź w sobotę o 16 na
        placyk przy ciemnej, poznasz innych degeneratów...
        a swoja drogą huta tez jest ok...

        chcesz coś dorzucić ?
        • proveritas Re: mieszkam w zielonkach, ciapstylu... 28.02.03, 16:42
          peteen napisał:

          > na Kazku tylko piję, tobie żal, że nie z tobą ? ano to przyjdź w sobotę o 16
          na
          >
          > placyk przy ciemnej, poznasz innych degeneratów...
          > a swoja drogą huta tez jest ok...
          >
          > chcesz coś dorzucić ?
          tak chcę
          po co mam przychodzić ? moze wy jakie pedały jesteście albo co gorszego...po za
          tym Kazimierz mnie przeraza - ta rudera powinna zostac zrównana z ziemią....syf
          • peteen najgorsze w takich przypadkach jest to... 28.02.03, 16:48
            że są nieuleczalne...
            żegnaj zatem, będziemy za tobą tęsknić
            i walniemy banię (pośód ruder), za twój powrót do zdrowia - może opatrzność się
            zlituje ?
            • Gość: trudny Ooooo, co to to nie... IP: *.localdomain 28.02.03, 20:54
              nawet w najwyższym upojeniu i nawet najpodlejszymi napitkami ze słoja nie
              namówisz mnie, żebym dźwignął kielonka za jakiegoś wykwintnisia rzekomego.
              Za takich, którzy nie potrafia okazać szacunku dla odwiecznej ostoi rozpusty,
              swawolenia i tolerancji nawet opojowej, pił nie będę.
              Z kompanami owszem ale nie za jakiegoś , no niech go nie nazwę.
              Stawię się nawet jak będą zmrozone skwery
              trudny
              • proveritas Re: Ooooo, co to to nie... 08.03.03, 21:29
                Gość portalu: trudny napisał(a):

                > nawet w najwyższym upojeniu i nawet najpodlejszymi napitkami ze słoja nie
                > namówisz mnie, żebym dźwignął kielonka za jakiegoś wykwintnisia rzekomego.
                > Za takich, którzy nie potrafia okazać szacunku dla odwiecznej ostoi rozpusty,
                > swawolenia i tolerancji nawet opojowej, pił nie będę.
                > Z kompanami owszem ale nie za jakiegoś , no niech go nie nazwę.
                > Stawię się nawet jak będą zmrozone skwery
                > trudny
                a chuj ci w dupę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja