TP - Tylko Problemy?

IP: *.chello.pl 02.09.06, 12:22
Ta awaria nie trwała (trwa) dwa dni tylko z tydzień.
Ja rozwiązałem umowę pod koniec lipca i do końca sierpnia musiałem oddać Livebox'a. Starałem się go oddać od początku tygodnia i... nadal go mam. W Telepunktach nie chcą go przyjąć właśnie z powodu awarii systemu rejestracji Neostrady. I nie pomaga tłumaczenie że ja już rozwiązałem umowę na telefon i neostradę i chcę tylko zwrócić sprzęt, nie wezmą i już.
Z ogromnym trudem wywalczyłem we środę pisemko od obsługującej punkt kobitki z poświadczeniem że zgłosiłem się do punktu, ale nie odebrano ode mnie sprzętu z powodu awarii systemu. Pani była bardzo niezadowolona że rządam od niej czegoś takiego. I mogę się założyć że TPsa wystawi mi rachunek za następny miesiąc użytkowania sprzętu (może nawet z karą za nie zwrócenie) i to ja będę musiał udowadniać że to ich wina.

Gwoli ścisłości - przed wizytą w telepunkcie dzwoniłem na błękitną linię gdzie zapewniono mnie że system jest już sprawny, a gdy dotarłem do TP okazało się że wiarygodność obsługi Błękitnej Linii się nie zmieniła... #$%^$ wiedzą.
    • Gość: Jan TP - AWARIA nadal trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 13:06
      Dziś: sobota 2.09.kolejny raz nic nie załatwiłem z neostradą. TP punkt nie
      odebrał nawet telefonu,by informować o awarii. AWARIA systemu u monopolisty -
      bez słowa przepraszam.
    • imprezagt Ta awaria trwa K.I.L.K.A. lat! Cała tpsa to awaria 02.09.06, 19:20
      Takiego b..lu jaki panuje w tej firmie trudno szukać gdzie indizej. Rażąca
      niekompetencja ludzi z telepunktów, adecyzyjność ofiar z błękitnej linii itd.

      NOtoryczny chaos, najlepiej jakby klienci nie mieli żadnych uwag ani życzeń,
      tylko płacili.
    • Gość: My TP - Tylko Problemy? IP: *.ghnet.pl 04.09.06, 13:55
      W związku z przeprowadzką zmuszeni byliśmy zerwać starą umowe o neostrade jak
      również przenieść numer telefonu. Wyłączenie telefonu i neostrady miało
      nastąpić z ostatnim dniem kwietnia i jak zostaliśmy poinformowani przez
      pracownika telepunktu w najbliższych dniach miał zjawić się u nas monter i
      podłączyć telefon pod nowym adresem (bo to oczywiście konieczność żeby posiadać
      neostrade chociaż nigdy z niego nie korzystaliśmy) i zostanie nam wtedy
      przyniesiona do podpisania nowa umowa. Minęły ok 2 tygodnie i byliśmy zmuszeni
      kontaktować się z błękitną linią oczywiście z telefonu komórkowego bo monter
      się nie zjawił ani nie kontaktował. Już wtedy mieli problemy z określenie co
      się tak właściwie dzieje. Po ok 3 tygodniach zadzwonił monter i poinformował,
      iż nie może założyć nam telefonu ponieważ posiadamy jeszcze modem livebox i
      nalezy go zwrócić (pracownik telepunktu przy składaniu rezygnacji poinformował,
      że nie może modemu przyjąć bo trzeba czekać 4 tygodnie co oczywiście okazało
      się bzdurą zupełną) i tak byłam zmuszona do zwolnienia się z pracy na pare
      godzin kolejny raz żeby modem zwrócić do telepunktu.Następne 2 miesiące
      spędziliśmy na czekaniu na telefon od montera i na kontaktowaniu sie z błekitną
      linia. Otrzymywaliśmy różne informacje bo tak właściwie nikt nie potrafił
      powiedzieć dlaczego to tak długo trwa, że niby trzeba udać sie do telepunktu
      podpisać umowe, że nam ją wyślą. Oczywiście nie dotarła do nas nigdy ta umowa
      natomiast dochodziły rachunki za neostrade, za telefon i liveboxa - czyli
      jedyne co telekomunikacja zrobiła w ciągu trzech miesięcy to wprowadziła nasz
      nowy adres do systemu żeby przysyłac rachunki za coś z czego nie korzystamy i
      za modem, który już dawno został zwrócony. Monter nie dzwonił i nikt inny z
      nami się nie kontaktował przez te prawie 3 miesiące pomimo niemal codziennych
      zapewnień błękinej lini, że "na pewno ktoś się z państwem skontaktuje". W lipcu
      monter zadzwonił, żeby poinformować o najbliższym możliwym terminie
      podłączenia telefonu - 8 sierpnia. Wściekła podziękowałam za fatyge i
      odmówiłam. Czyli od dnia złożenia rezygnacją w związku z przeniesieniem do
      prawdopodobnego terminu instalacji neostrady musiałoby upłynąc 4 miesiące -
      conajmniej. Nieprawdopodobne wręcz jak telekomunikacja nie szanuje swoich
      klientów. Oczywiście telefon pod starym adresem zamieszkania jest do dziś dnia
      aktywny mimo tylu reklamacji na błękitnej linii. Dwa tygodnie temu otrzymaliśmy
      kolejny rachunek i kolejny raz zadzwoniłam z telefonu komórkowego, żeby go
      zareklamować, ale tym razem to był naszczęście nasz ostatni kontakt z Tp -
      następny rachunek poprostu wyrzucimy.
      • Gość: Zojka Re: TP - Tylko Problemy? IP: *.ghnet.pl 23.01.07, 17:49
        Myślę ,że można by wydać ogromną księgę z historiami abonentów TP-sa.Ja też
        mogłabym coś dołożyć ,ale po co się powtarzać...Też "otarłam" się o "zepsuty
        system"(coś często im się psuje)....A błękitna linia to jest horror i kompletny
        brak kompetencji!!!!Skutek jest taki ,że zrezygnowałam z usług tej koszmarnej
        instytucji!!!Kupiłam komórkę ,zmieniłam internet na TAŃSZY!!!(ta sama prędkość
        i bez telefonu)Dzwonię również przez Skypa....Takich krwiopijców trzeba
        obchodzić szerokim łukiem...A wogóle to czekam z utęsknieniem-kiedy ich
        wreszcie SZLAG TRAFI!!!!!
Pełna wersja