Czym zajmował się tatuś vpremiera pewnej zimy?

03.09.06, 21:19
Jak pamiętam k o n s u l t o w a ł ...
Pewien Generał był odbiorcą konsultacji...
To dość scisła współpraca...
No widać niedaleko pada jabłko od gruchy, a zwłaszcza klapsy...
trawmajarz
Dom potrafi wiele nauczyć, i jak powiadają czym skorupka ...
    • zielonki Re: Czym zajmował się tatuś vpremiera pewnej zimy 03.09.06, 22:31
      Czy wobec tego uważasz, że syn k o n s u l t a n t a wypił z mlekiem predyspozycje do konsultacji?
      Dziwne, ja staję w obronie Giertycha. Ale to każe mi cassus Miodowiczów.
      • helenka17 Pan Dziedzic staje 04.09.06, 02:17
        ...w obronie Giertycha z przekory.
        Natomiast porównanie z familią Miodowiczów o tyle jest niecelne, że u pp.
        Giertychów sukcesja i aprobata dla poczynań tatulka i dziadka jest pełna - czego
        o familii Miodowiczów powiedzieć nie sposób.
        • zielonki Re: Pan Dziedzic staje 04.09.06, 02:37
          się z panienką zgodzę nocą, jako wieści takie obwieszczasz.

      • gph syn konsultanta 04.09.06, 10:03
        zielonki napisał:

        > Czy wobec tego uważasz, że syn k o n s u l t a n t a wypił z mlekiem
        predyspo
        > zycje do konsultacji?
        > Dziwne, ja staję w obronie Giertycha. Ale to każe mi cassus Miodowiczów.


        wszystko wypił z mlekiem i słowem ojca.

        akurat studiowałem z jednym z młodszych Giertychów i ten facio był TOTALNIE
        zindoktrynowany - vel wychowany.
    • longwehicle Re: Czym zajmował się tatuś vpremiera pewnej zimy 03.09.06, 23:20
      Kiedy w 1981/1982 większość porządnych ludzi siedziała w więzieniach
      czy "internacie", kiedy ZOMO strzelało do góników w kopalni "Wujek", kiedy
      ideały "Solidarności", którymi gnojki z LPR wycierają sobvie dzisiaj brudne
      gęby, rozjeżdżano czołgami i rozbijano armatkami wodnymi - wtedy pan Giertych
      Senior, tatuś Romana i kandydat LPR na prezydenta '2005 uczestniczył w Radzie
      KOnsultacyjnej - czyli, mówiąc wprost, był kolaborantem.

      Kiedy w latach 1989/1990 Polska wyzwalała się wreszcie spod sowieckiego buta,
      pan Giertych Senior protestował przeciwko wyjściu z POlski sowieckich wojsk, a
      także przeciwko wycofaniu się Polski z Układu Warszawskiego. O takich
      szczegółach, jak pan Bender - jeden z głównych ideologów tej kliki -
      podpisujący bez zmrużenia oka poprawki do POLSKIEJ konstytucji
      uznające "wiodącą rolę ZSRR - już nawet wspominać nie warto.
      Myślenie ma kolosalną przyszłośc!!
      • Gość: LMKiko Re: Czym zajmował się tatuś vpremiera pewnej zimy IP: *.net.autocom.pl 03.09.06, 23:51
        Panowie, nie zapominajcie zatem o dziadku i ciotce Donalda Tuska!
        Środowisko rodzinne wiadomo ważna rzecz!
        • longwehicle Re: Czym zajmował się tatuś vpremiera pewnej zimy 04.09.06, 00:01
          Nie można w tym momencie nie napisać o Rajmundzie Kaczyńskim i ojcu Dorna!!!
          jak bohaterowie są goli,to wszyscy!!!
          • tentatore Gdyby nie ciotka Komorowskiego, Kaczyńskich by nie 04.09.06, 06:34
            było na świecie. Ojciec braci Kaczyńskich uratowany przez ciotkę lidera PO.
            Helena Wołłowicz, ciotka Bronisława Komorowskiego, w czasie Powstania
            Warszawskiego dwa razy uratowała życie ojcu braci Kaczyńskich. Jednak to, co
            łączy jego i braci Kaczyńskich to niewątpliwie wojenne losy przodków.
            Pani Helena (pseudonim Rena), była sanitariuszką i łączniczką w Powstaniu
            Warszawskim. Walczyła w pułku „Baszta”, w batalionie „Karpaty” na warszawskim
            Mokotowie. W tej jednostce służył również Rajmund Kaczyński (pseudonim Irka),
            ojciec liderów Prawa i Sprawiedliwości.– Znałam go jeszcze przed 1944 rokiem, z
            konspiracji. Już wtedy byliśmy przyjaciółmi – dodaje uczestniczka powstania.

            Uratowała mu życie

            – On był moim pierwszym pacjentem – mówi kombatantka. Na początku powstania
            oddział „Irki” i „Reny” próbował zdobyć tor wyścigów konnych na Służewcu. Wtedy
            Kaczyński został ciężko ranny, a pani Helena udzieliła mu pomocy. – Denerwowałam
            się. Nie miałam doświadczenia polowego, a już musiałam zakładać opatrunki –
            dodaje sanitariuszka. Tę historię potwierdza Lech Kaczyński. – Rzeczywiście
            ojciec został ranny w pierwszych dniach sierpnia. Znam też Helenę Wołłowicz.
            Jednak nie wiedziałem, że to ciotka Bronisława Komorowskiego – dodaje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja