problem z kasztanami

11.09.06, 13:58
Znów wpadnę w kaztanowe szaleństwo.
Idę plantyma i zbieram kaztany.
Ładne są.
Pełne kieszenie kasztanów. Po jakimś czasie one usychają i myślę sobie w
połowie zimy: po chłolierę je zbieram skoro one takie przykre, wszędzie się
walają.
W tym roku postanowiłem nie wpaść w pułapkę.
Idę sobie i dziarsko trzymam ręce w kieszeniach (żeby nie kusiły do
zbierania) no i okazuje się że w mej kurcinie już kasztany zamieszkały.
Wywalić je nie mam serca. Znów w zimie się opamiętam.
    • mrug Re: problem z kasztanami 11.09.06, 14:04
      O rany!
      To już matury?!
    • Gość: kiko Re: problem z kasztanami IP: *.net.autocom.pl 11.09.06, 14:06
      Zawsze możesz zrobić jesienne kasztanowe koszyczki, grzybki i zwierzątka!
      • mrug Re: problem z kasztanami 11.09.06, 14:08
        A potem je spalić!
      • montenuovo Re: problem z kasztanami 11.09.06, 14:09
        Zwierzątka to z żołędzi i zapałek (przec. 48 zap.).
        Kasztanowe ludki stać będą dumnie na mym przepastnym biurku.
        • mrug Re: problem z kasztanami 11.09.06, 14:16
          A urządzasz wojenki swoimi kasztanowymi sołdatami?
          • tramwajarz7 E tam plantyma... 11.09.06, 14:19
            najlepsze kasztany są na placu Pigalle...
            tramwajarz
            Ale podobno zdrowo nosić kasztany w kieszeniach. Zdrowiej niż żdjęcie jakiegoś
            wodza, albo nawet pięknie wydany program ...chyba, ze to program cyrkowy
            • jadzka42 Re: E tam plantyma... 11.09.06, 16:14
              A zebys chcial wiedziec. Paryz to kasztany...i basta..
              Cholera, serca nie mam aby wyrzucic te kasztany ktore zebralam w Paryzu...
          • montenuovo Re: problem z kasztanami 11.09.06, 14:23
            inaczej robię: palcami udaję nogi futbolisty i czasem wykonuję kasztanem rzuty
            karne (słupkami bramki są np. dwa kubki z nie do końca dopitą kawą, chłodną
            dodam)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja