tentatore
14.09.06, 21:28
Bo nie musi teraz znosić tych nieudolnych rządów PiS tutaj w kraju. Jedna
natomiast rzecz mnie zawsze i nieodmiennie dziwiła. Dlaczego człowiek nie
mieszkający w Polsce, ma bierne i czynne prawo wyborcze. Dlaczego mieszkając
gdziekolwiek i odwiedzając nasz kraj raz w roku albo i nie, na kilka dni
urlopu, ma prawo decydować kto tutaj jest u władzy. Jesteśmy chyba jedynym
krajem w którym takie prawo jest ( np w USA, żeby móc głosować trzeba
przebywać na terenie tego kraju minimum 180 dni w roku, podobnie jest w UK).
Może gdyby nie ten milion "w Chicago" głosujący solidarnie za kaczorami, to
nie byłoby ich dzisiaj przy żłobie (bądź co bądź razem głosowało za nimi
zaledwie 3 mln wyborców)40% z 40% uprawnionych do głosowania